Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
409 postów 2144 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa -Odc.32

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niewątpliwie człowiek jest kowalem swego losu, choć czasem zdarzają się rzeczy całkowicie poza jego kontrolą. Trzeba wówczas reagować natychmiast – nie czekać na cuda. Cuda w życiu są możliwe tylko, dzięki pracy i kreatywności człowieka.

AMEN – Biografia Naukowa Odc 32

Problemy – samo życie: Rok 1987.

Miałem jeden znakomicie prosperujący szpital, drugi trochę w zawieszeniu, ale z rozwiązanymi już problemami.
To czas, kiedy już nie praktykowałem czynnie w zawodzie lekarza, z rozmaitych zresztą powodów.
Mój sukces, jako współtwórcy 24H Medical Centre - prywatnej Izby Przyjęć, powiązany był z dużym sukcesem finansowym.

Jeździłem Mercedesem 600 - klasy S, mieszkałem w najbardziej prestiżowej dzielnicy Sydney.
Osiągnąłem w relatywnie krótkim czasie spore sukcesy. Wszystko to jednak w niektórych kręgach
wywoływało również - zwyczajną, ludzką zazdrość; stało źródłem pytań, dociekań i wątpliwości.
Nie zastanawiano się nad tym jak to zrobiłem; że odbyło się to z wielkim wysiłkiem; ciężką pracą i
poprzez ryzyka, konstruktywne myślenie...Zdobywałem wszystko - co wydawało się niemożliwe.

W rezultacie niektórzy; zwłaszcza lekarze ale i inni wpływowi ludzie zaczęli myśleć na mój temat i...
negatywnie, pytali:
„Kto to jest ten Opara, skąd on się tutaj wziął, jak on to wszystko wymyślił, sfinansował”.
W związku z tym, nie wszystko w Australii układało się po mojej myśli czy zgodnie z planem.
Rzucano mi coraz więcej „kłód” pod nogi, niektóre uderzały prosto we mnie.
Co więcej - często dowiadywałem się o tym po czasie, tylnymi drzwiami.
Ale jeszcze wtedy, traktowałem te zdarzenia jako „złośliwości rzeczy żywych”.

Niekorzystne dla mnie wypadki, skumulowały się; szczególnie nasiliły w okresie, pewnego zwrotu
myśli politycznej społeczeństwa w Australii. Wybory parlamentarne w 1985 roku wygrała, po raz kolejny- 
Partia Pracy, na czele z jej bardzo charyzmatycznym liderem - Bobem Hawke, który przed objęciem funkcji Premiera Rządu był Prezesem ACTU - Ogólnokrajowych Związków Zawodowych Australii.
Do władzy doszli politycy i biurokracja, określani jako... socjaliści, charakteryzujący się raczej negatywnym nastawieniem do prywatnych przedsiębiorstw - a w szczególności do medycyny.
Wprowadzono Medicare - wszyscy obywatele kraju mieli ubezpieczenia państwowe.

Nie byłem do końca przekonany, że jest to właściwe rozwiązanie problemów medycyny ogólnej.
Jedno było pewne. W ten sposób usunięto wszelkie nierówności społeczne i przywileje, które były zależne wyłącznie od statutu majątkowego.
Zarówno wtedy, jak i obecnie uważam, że w normalnie funkcjonujacym kraju - jest miejsce zarówno dla
publicznej, jak i prywatnej służby zdrowia. Konkurencja jest o wiele zdrowszą zasadą rynkową niż monopol.
Właściwy balans ekonomiczny oraz społeczna, świadoma kontrola - jest najlepszą receptą, jedynym
rozwiązaniem wszystkich problemów rynkowych.

Krótka Dygresja...na tematy zawodowe.

W latach 1984-5 pracowałem jeszcze jako lekarz, w 24hrs Medical Centre, które zdobywało coraz większą popularność. Pewnego dnia dostałem list - zawiadomienie dotyczące mojej rejestracji medycznej.
W Australii jest ona, dla każdego odnawiana co rok.
Dowiedziałem się, że moja... nie będzie już więcej przedłużana.
Początkowo pomyślałem, że to jakaś pomyłka. Wkrótce się jednak okazało, że nie.
Kiedy zwróciłem się o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji do „Medical Registration Board” - odpowiedziano mi,
że aby dalej praktykować, muszę zdać egzamin AMEC (Australian Medical Examining Council).

Po naradzie ze swoim prawnikiem, odmówiłem i zdecydowałem złożyć pozew do sądu, odwołując się od tej niekorzystnej dla mnie decyzji. Argumentując swoje stanowisko wieloma dowodami.
Mianowicie przez ostatnie kilka lat pracowałem - jako lekarz, na różnych oraz odpowiedzialnych stanowiskach Publicznej Służby Zdrowia (jako anestezjolog, kierownik Izby Przyjęć).
Potem- jako General Practitioner w kilku prywatnych przychodniach. Nigdy nie popełniłem żadnego błędu lekarskiego, nie otrzymałem żadnych skarg i zażaleń, nie miałem też jakichkolwiek problemów.

Sąd przyjął moje argumenty, poparte zresztą przez wielu lekarzy specjalistów – zgodził się z nimi -
ale ostatecznie zdecydował...,że nie ma kompetencji... aby podejmować decyzję w imieniu AMRB
(Australian Medical Registration Board).
I tak właściwie…. skończyła się moja praktyka lekarza w Australii.

Próbowałem nawet raz zdawać egzamin AMEC (Australian Medical Egzamining Council).
Pytania testu były z zakresu studiów medycznych, które ukończyłem 12 lat wcześniej i wielu rzeczy
po prostu nie pamiętałem. Był to chyba jedyny egzamin, który w życiu „oblałem”. Później chciałem,
ze względów ambicjonalnych nawet wrócić na studia, ale nie miało to już sensu pragmatycznego.

Sprawę moich dylematów, ostatecznie rozstrzygnęła uchwała Parlamentu Federacji Australii, który właśnie
w tamtym czasie, podjął uchwałę zakazującą „de facto”praktyki lekarskiej, osobie będącej właścicielem Prywatnych Szpitali. Głównym powodem decyzji były rozmaite oskarżenia firm ubezpieczeniowych,
przeciwko rzekomym „przetrzymywaniu” dłużej niż potrzeba pacjentów w prywatnych szpitalach, przez praktykujacych „właścicieli” - lekarzy – po to aby powiększać swoje przychody...swoich placówek...

Oczywiście nie było to zawsze zgodne z prawdą, ale argument na znalezienie kija, aby uderzyć psa -
zawsze można stworzyć... Zwłaszcza, jeżeli w grę wchodzi ideologia pieniądza –
która już zresztą „króluje absolutnie” w naszej współczesności.

Na marginesie całkowicie ludzkim….
Dużo później, przypadkowo, dowiedziałem się, że decyzję o zablokowaniu mojej rejestracji medycznej
podjęli „koledzy” lekarze, którzy 2 lata przedtem odnieśli się negatywnie do mojej aplikacji na specjalizację anestezjologa. Miałem z nimi w tej kwestii ostrą, męską wymianę zdań.

Jak się dowiedziałem od znajomych, Oni cały czas śledzili moje działania oraz sukcesy w 24 Hours Medical Centre i St Edmund's. Całkowitym też zbiegiem okoliczności, byli zagorzałymi zwolennikami Partii Pracy.
Obecnie jak wiem są od dawna na emeryturze, poza działaniami destruktywnymi, w swoim życiu zawodowym niewiele osiągnęli, niczym się nie zapisali w historii medycyny w Australii.

Ale cóż, zwykła ludzka zazdrość, nieudaczników...wobec ludzi sukcesu ma wymiar ponadnarodowy.
Ale ja coś, może nawet wiele w życiu i w Australii zrobiłem dla innych...a oni... NIC.
Większość z nich to już historia – zapomniana dobrą Emeryturą.

Był to jednak przykry nieoczekiwany moment zwrotny w moim życiu.
Tak jakby coś we mnie umarło.

Drugi przypadek, o całkiem innym wymiarze, charakterze ale podobny w konsekwencjach zdarzył się
parę lat później. Byłem już wtedy właścicielem wielu szpitali – jako akcjonariusz dużej spółki akcyjnej,
notowanej na Giełdzie w Sydney. (Alpha Healthcare Limited)

W latach 1986-88 - St Edmund i Mt. Wilga, znakomicie prosperowały w oparciu o rehabilitację wielu
pacjentów po urazach głowy, rdzenia kręgowego w następstwie wypadków komunikacyjnych.
Tak było do czasu, gdy Rząd Federalny, wprowadził nadzwyczaj ostre przepisy oraz ograniczenia szybkości
na drogach publicznych, szczególnie na terenach zabudowanych.
Dodatkowo, w prasie, radiu i telewizji rozpoczęto intensywną kampanię edukacyjną; informowano powszechnie
o szalenie wysokich karach i mandatach za przekroczenie szybkości.

Cóż…pieniądze mają pewien dar przekonywania. Dla każdego, który musi płacić.
Wszędzie też na skrzyżowaniach i drogach wprowadzono kamery a w dodatku system karalności punktowej
dla kierowców. Utrata 12 punktów, (czyli praktycznie 3-4 mandaty) w przeciągu 3 lat, oznaczała kasację prawa jazdy – z automatu.
Jeżeli ktoś jechał niezgodnie z przepisami czy też przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość -
natychmiast dostawał pocztą poleconą zdjęcie, ze szczegółami przewinienia oraz mandat w wysokości
np. 1,000 $, plus stosowną ilość punktów karnych.
Nie było żadnych argumentów, żadnych pomyłek.
Kamery o bardzo wysokiej rozdzielności zresztą, zawsze miały rację.
Australijczycy kochają swoje samochody i są też zdyscyplinowanym i pragmatycznym narodem.

Do tamtej pory nie było większych restrykcji. Po wprowadzeniu zmian, wszyscy kierowcy zaczęli nagle
jeździć zgodnie z prawem, znaczy powoli. Na terenach zabudowanych, z szybkością...40km.
W rezultacie drastycznie zmalała ilość wypadków na drogach, a zwłaszcza wypadków z poważnymi uszkodzeniami mózgu czy rdzenia kręgowego.
Obecnie, poważnych kolizji na drogach Australii praktycznie jest stosunkowo niewiele.
A jeżeli się zdarzają, (to pomijając działania przestępców czy terrorystów) - są najczęściej rezultatem
nagłej choroby kierowcy; ataku serca, omdlenia.
Oczywiście z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego na drogach, taka sytuacja była wielce pożądana.

Ale moje dwa szpitale, nagle po prostu straciły pacjentów do rehabilitacji, jako źródła głównych dochodów,
które zaczęły szybko spadać, a kredyty były jeszcze nie spłacone.
Skończył się „rynek” dla moich interesów. Musiałem w trybie natychmiastowym zareagować- zmianą profilu leczenia.
Gdybym posłuchał żony i matki, które bardzo usatysfakcjonowane rzeczywistością i zyskami - doradzały mi zastopować rozwój dalszych szpitali – pewnie już dawno byłbym bankrutem.

A tak, poprzez swoje działania (czasem ryzykowne) odsunąłem termin mego upadku interesów –
o wiele, wiele lat - później. Ale to historia przyszłości.
 
Jedyną drogą do przyszłości i profilaktyki przeciwko bankructwu - jest ciągły rozwój.
A ten ciągły rozwój jest możliwy poprzez nieustanne procesy myślenia i kreacji...

No bo tak naprawdę trzeba sobie, być może nawet codziennie, zadawać pytania:

1. Co to jest i czym jest nasze życie?
2. Czy to jest droga do donikąd? Czy też droga do określonego celu ?
3. A może... nawet po drodze do nieba - zawsze jest piekło?

Wszystko przecież zależy głównie od nas. Wybór zawsze jest monopolem - należy do Nas/Ciebie!
Wnioski z tego są oczywiste, proste.

Niewątpliwie człowiek jest kowalem swego losu, choć czasem zdarzają się rzeczy całkowicie poza jego kontrolą. Trzeba wówczas reagować natychmiast – nie czekać na cuda.

Cuda w życiu są możliwe tylko, dzięki pracy i kreatywności człowieka.

Wszystko zgodnie z moimi ulubionymi Prawami Murphiego. Jedno z nich twierdzi:
„If you thing, nothing can possibly go wrong – you are wrong”
Jeśli myślisz, że nic absolutnie więcej nie może się gorszego zdarzyć – wiedz, że nie masz racji…

Koniec Odcinka 32

Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    „If you thing, nothing can possibly go wrong – you are wrong”
    Zechce Pan łaskawie przetłumaczyć to zdanie z "oparowego" na angielski?
  • Autor
    Razacy blad w j. angielskim!!.
    Wole inne powiedzenie Murphiego"jezeli cos moze sie nie udac ,napewno sie nie uda"
  • @1abezmetki 04:34:50
    Szanowny Panie,

    Pierwszy raz czytałem Prawa Murphiego w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy już dobrze mówiłem po angielsku. Ostatni raz kilka lat temu.
    Nawet 10 czy 20 podstawowych praw, oprawiłem sobie w ramki i wisiało to na ścianie przy moim biurku...

    Dosłowne tłumaczenie wersji "oparowej" - jak Pan określił:

    "Jeśli myślisz, że nic nie może pójść źle - mylisz się"...

    Wiem, że być może nie jest to dokładnie jak powiedział kiedyś tam Murphy - ale tak to zapamiętałem.

    A tak przy okazji...
    Ja nie piszę encyklopedii czy też reportażu z własnego życia - ale tak jak to własne życie odbieram, pamiętam - jak nad nim się zastanawiam.
    Dlatego to nazwałem "Biografia Naukowa".

    Pozdrawiam
  • @mac 04:35:34
    Szanowny Panie Mac,

    Myślę, że dobrze znam angielski. Nie wiem, może nie tak dobrze jak Pan -ale w Anglii czy też we wszystkich krajach anglojęzycznych, nikt jeszcze mi nigdy nie powiedział (w ostatnich może 30 latach), że nie rozumie co ja mówię w tym języku.

    Tylko Polacy czasem mi mówią - że ja nie znam angielskiego.

    Nawiasem mówiąc widziałem "prawa Murphy-iego" w naprawdę wielu wersjach - może kilkudziesięciu.
    Wiele jest też rozmaitych interpretacji jego tekstów i praw.

    Być może ma Pan rację, a być może Pan nie czytał wersji, którą ja czytałem - tak jak napisałem w komentarzu wyżej - do Pana 1abezmetki

    A to co Pan woli - jaką wersję - to już Pana sprawa.

    Może powinno być: "what can go wrong - will go wrong" - ale jakie to ma w sumie znaczenie.

    Każdy z nas może patrzeć na te same rzeczy w widzieć je inaczej.
    Każdy z nas może czytać te same zdania a rozumieć je inaczej.

    Jak wspomniałem wyżej -
    nie piszę "książki-encyklopedii" ani reportażu na temat swojego życia - ale to jak je pamiętam i jak je trzymam w swojej świadomości.
    Dlatego też tytuł - AMEN - Autobiografia Naukowa -

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 05:41:14
    Podaję na łopacie:
    „If you thing"
  • Prawo Murphy'ego: wyrzucając stary bumerang nie stój w miejscu jak słup :-)
    Czekając dzisiaj aż skunks pójdzie sobie z ogródka i będę mógł wypuścić psa, przyszedł mi do głowy genialny pomysł :-).
    Stanowi on odpowiedź na pytanie: „co zrobić aby Autobiografia Doktora Opary stała się automatycznie światowym bestsellerem”.
    Mianowicie, byłoby elegancko i nietuzinkowo gdyby dr. Opara każdy odcinek swej biografii zaczynał następującą frazą: „Będąc młodym lekarzem na rubieży świata.....”.
    Ale to dopiero początek. Element dramaturgii i szoku dla czytelnika stanowiłoby ujawnienie sekretu, że na przykład dr. Opara i Tańczący z Widłami to jedna i ta sama osoba cierpiąca na dwubiegunowość i nie mająca pojęcia o tym fakcie. Albo na przykład, że za nickiem „Tańczący z Widłami” kryje się Żona Pana Doktora (gdyż zadziwiająco dobrze jest zorientowna w temacie).
    Prawda że prawie gotowa recepta na produkcję hollywoodzką :-) ?
  • @1abezmetki 06:01:41
    Szanowny Panie,

    Ma Pan absolutną rację - oczywiście powinno być "If you think".
    Przepraszam.
    Sam nie wiem jak to się stało...literówka nie do wytłumaczenia.

    I just think about to many things - and so many things on my mind.
    Please accept my appologies.

    Best regards

    Ryszard Opara
  • @Nibiru 07:21:56
    ad> „Będąc młodym lekarzem na rubieży świata.....”.

    Z pamiętnika młodej lekarki - Brak Hormonów a Język Angielski

    https://www.youtube.com/watch?v=Dq99JEGV3xM&index=31&list=PLP2XwEUKatRuEaKoj_cgpELMWmTWcZdgf
  • @Ryszard Opara 07:35:31
    Szanowny Panie Opara,

    It appears to me that we finally managed to fix that little jolly nonsense.
    In order to have a bit of fun I recommend for your attention (above mentioned) already classical radio show from times of Polish People Republic I found on YouTube. Enjoy!
    Have a nice day,
  • @Nibiru 07:21:56
    Szanowny Panie Nibiru,

    Ma Pan rzeczywiście kilka dobrych pomysłów - ale proszę wymyślać dalej- bo te które Pan zaproponował, pomimo swojej genialności będę trudne do realizacji.

    Aby moja autobiografia stała się światowym bestsellerem - musiałaby być pisana po angielsku. A pewnych rzeczy "Polskich"- nie da się na angielski przetłumaczyć.
    Zresztą przed chwilą Pan 1abezmetki zarzucił mi nieznajomość języka.

    Poza tym - pewne rzeczy - moim zdaniem - może zrozumieć tylko Polak.

    Odnośnie ujawnienia "sekretu dwubiegunowości" mojej skromnej osoby i Pana Tańczącego z Widłami - to raczej mało też prawdopodobne.
    Nikt by w to nie uwierzył - weszlibyśmy na bezdroża "science fiction"- a "AMEN" to jednak moja autobiografia.
    Być może niektóre jej fragmenty mogą zahaczać o fantazję.
    Być może będę posądzany o niewiarygodność - ale to wszytko jest moja własna interpretacja zdarzeń mojego życia.

    Pan Tańczący z Widłami, rzeczywiście wydaje się, że jest osobą bardzo dobrze zadziwiająco zorientowaną w temacie...ale to tylko pozory.
    Podejrzewam, że to ktoś z moich byłych znajomych (mam dwie teorie), któremu jakoś przypadkowo (albo i może celowo) nastąpiłem na odcisk zazdrości - i teraz się mści - ale to bez większego znaczenia.
    Moim zdaniem Pan TzW, słyszał że dzwonią - w kilku kościołach ale moim zdaniem swoje insynuacje czerpie z opowiadań innych ludzi - zapewne nieprzychylnych moim osiągnięciom.

    Pan TzW - próbuje grać rolę mojego sumienia. Życzę mu powodzenia.

    Odnośnie Pana propozycji "gotowej recepty" na produkcję Hollywood.
    Mam nadzieję mieszka Pan niedaleko tej "Fabryki Snów" a więc może przy okazji niech Pan się wybierze tam na spacerek i zaproponuje np... Spielbergowi - scenariusz (executive summary) - i zobaczymy...
    jego reakcja da nam sporo do myślenia.
    Prosze też pogadać z Panem TzW - on wszystko wie - napewno Panu pomoże.

    Życząc owocowej pracy - czekam na dalsze pomysły -

    Pozdrawiam
  • @Nibiru 07:21:56
    Przyznam szczerze, że kolega Nibru postawił mnie dość trudnej sytuacji, ponieważ w chwili obecnej nie za bardzo wiem, które pochlebstwo wybrać, którego bronić, a któremu zaprzeczy. Czy wersji, że jestem drugą jaźnią doktora Opary, o której nic nie wie, czy też tę, że jestem jego żoną, czyli Panią Doktorową.
    Przyznam, że obie propozycje są bardzo kuszące.
    Nie mniej jednak biorąc pod uwagę, że wątek rozczepienia jaźni został już wykorzystany w "Psychozie" w reżyserii Alfreda Hitchcocka, "autobiografia" w tej wersji na bestseller się nie nadaje.
    Natomiast Propozycja druga, bycia żoną Pana Opary, to owszem, owszem byłaby realna i do przyjęcia, gdyby poprosił mnie o rękę jakieś dwadzieścia lat temu.
    Dziś Pan Opara nie jest już wystarczająco zamożnym dla mnie człowiekiem i raczej marnym kandydatem do mojej ręki, a ja na stare lata i o kiedy obcuję z Panem Oparą, robię się coraz bardziej talmudycznie pragmatyczny i wymagający,
    Tak więc oświadczam, że nigdy nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę Panią Doktorową, żoną doktora Opary z prostego powodu :
    SKOŃCZYŁY SIĘ PIENIĄDZE, SKOŃCZYŁA SIĘ MIŁOŚĆ.

    Jedyną wartą ujęcia w bestsellerze wersją jest, wersja trzecia, autorstwa doktora Opary, mówiąca o tym, że być może jestem jego sumieniem, lub co bardziej prawdopodobne wyrzutem sumienia.
  • @Nibiru 07:21:56
    Kolega Nibru proponuje zaczynać każdy odcinek biografii frazą : „Będąc młodym lekarzem na rubieży świata.....”.
    Popieram, to chwytliwa fraza.
    Ja jednak na miejscu Pana Opary zaczynałbym od czegoś bardziej mocnego, nieco mocniejszej wersji, np, zaczynania każdego odcinka od ............obecnego credo Pana Opary.
    Oczywiście, żeby takie tymczasowe credo robiło piorunujące wrażenie, powinno być wprzęgnięte na przykład w ramy epitafium.

    Takie epitafium zaczynające każdy odcinek mogłoby brzmieć :

    Miejsce spoczynku bla, bla, bla ******* *****, i dalej :
    niezapomniany hagadopisarz i niedościgniony handlarz i deweloper, utalentowany pianista, budowniczy (kortów), wybitny lekarz, wizjoner i mistyk, były milioner, laureat pokojowej nagrody Nobla, za życia niedoceniony przez współczesnych, którego credo brzmiało :

    Najważniejszą rzeczą w życiu jest ŻYCIE.
    Najważniejszą osobą jest człowiek- czyli ja
    Żyję po to, żeby żyć i dlatego aby pomagać sobie.
    To właśnie Moja Misja Życia.

    Nie wiem na ile ten pomysł spodoba się Panu Oparze, ale naprawdę trochę pieprzu, soli i chilli by się w autohagadzie przydało.
  • @1abezmetki 07:37:47
    :))))))
  • @tańczący z widłami 13:58:36
    Jeszcze jest wersja 4ta. Mianowicie, że jesteś jakimś dawnym znajomym p.dr. co doznał kopniaka zazdrości, no a teraz wykorzystujący sytuację do ,,smakowite zemsty,,. To dobra koncepcja, mająca spore możliwości. Po pierwsze, znasz p.Oparę, jego mocne i słabe strony, co daje przewagę w ,,pojedynkach,, na tym forum. I, tak czy inaczej , sprawdzasz go dalej.
  • @zbig71 15:19:50
    Przypominam tylko że p.R.O. nigdy żadnym dr. nie był ani u kangurów ani potem . Salute .
  • @zbig71 15:19:50
    Całkiem dobra koncepcja z tą zazdrością Zbigi. Ma tylko ten feler, że ja nie potrafię nikomu i niczego zazdrościć, podobnie jak nie potrafię nikogo i niczego nienawidzić. Oduczyłem się zazdrości już wiele, wiele lat temu, jako młodzieniaszek, kształtując swój światopogląd i tworząc swoje pierwsze przydatne creda.
    Zazdrość i nienawiść są cechami destrukcyjnymi, hamującymi rozwój, a więc niepotrzebnymi.

    To już bliższa od Twojej IV, byłaby koncepcja V polegająca na tym, że miałem to szczęście być pacjentem Pana Ryszarda, gdzieś na rubieżach świata. I dzięki wielkim kompetencjom Pana Ryszarda operacja się udała, a pacjent jakby tego nie zauważył, nie docenił, zignorował i zmarł.
    Jest to oczywiście koncepcja wyssana z palca, bo jak widzisz ja żyję, ale takich i tym podobnych wariantów można produkować w nieskończoność.
    Zapewniam z Cię zbig , że koncepcja 3 ma w sobie największy procent prawdopodobieństwa.
  • @tańczący z widłami 16:40:06
    Albo może kochanek p.doktopowej? Albo przyjaciel? O ile kobiety mogą mieć przyjaciół.
  • @Ryszard Opara 08:21:38
    cyt.: "Życząc owocowej pracy - czekam na dalsze pomysły "

    Okey dokey. Z uwagi na fakt, że jak na razie, wiele wątków z Autobiografii Autora nadal wydaje się być zagadkowe lub fantastyczne, to do czasu ich wyjaśnienia proponuję w Autobiorafii zastosować tytuł roboczy "Doctor Who" :-)
  • @1abezmetki 07:37:47
    Dzięki, to już klasyka.
  • @tańczący z widłami 15:03:43
    Słuchajcie no SUMIENIE. Gdy tak będziecie bez znieczulenia kąsać Doktora, to może się załamać i zmienić motto na:
    "byłem z wami i cierpiałem z wami, teraz ch## wam w du##, cierpcie sobie sami. :-)
  • @Ryszard Opara 08:21:38
    Drogi Panie Opara
    Odnośnie kościoła i dzwonów o których Pan wspomniał, to według mnie najpiękniej dzwony dzwonią na Brittanic .....
    To jedyna świątynia dumania jaką znam, z tak wieloma sypialniami i łazienkami w marmurze, oraz owalną krytą chrzcielnicą o pojemności przynajmniej jakieś 50.000 l (ciekawe na co komu taka duża chrzcielnica. Może właściciel chrzcił tam hipopotamy albo krokodyle ?). Kort tenisowy z lewej strony domu służył z pewnością jako miejsce przemarszy procesji dziękczynnych i odprawiania mszy polowych latem.
    Zastanawia mnie też ten czarny fortepian zamiast organów w pokoju muzycznym. Nad schodami zdaje się widziałem podobiznę organisty.

    P.S. Obsługa "kościoła" była oczywiście na co dzień dużo mniejsza, niż to wczoraj opisałem (15 osób). Nie codziennie przecież odprawiano mszę. Biskup tej świątyni nie był aż tak pobożny.
    Z czasem wymknął się jurysdykcji "Watykanu", dokonał schizmy i stał się zatwardziałym heretykiem, niczym Marcin Luter próbował założyć własny kościół.
    Wtedy naprędce zwołana konferencja episkopatu pozbawiła biskupa- heretyka wszystkich przywilejów w tym diecezji, diakonów, wiernych a nawet dzwonnika, kościelnego i tabernakulum. Na końcu odebrano mu również monstrancję, pozostawiając jedynie kielich i wino, oraz klęcznik w zakrystii.

    TAK OTO KROCZYŁA PYCHA PRZED UPADKIEM.

    Oto słowo moje
    TzW
  • @zbig71 16:56:34
    "Albo może kochanek p.doktopowej?"

    No teraz to już Zbig pojechałeś po bandzie. Może ja jestem na swój sposób niegodziwcem i ileś tam kobiecych serc mam "na sumiemiu", ale żeby podejrzewać mnie o to, że pod nieobecność gospodarza wykorzystałem status gościa, to już lekka przesada.
    Radził bym koledze tematu Pani Doktorowej za często nie poruszać. Nie zauważyłeś Zbig, że gospodarz unika tematu rodzina i nie życzy sobie takich podejrzeń ?
  • @Nibiru 18:09:51
    Jak już, to za przeproszeniem : słuchajcie WYRZUCIE SUMIENIA..
    Pan doktor się nie załamie, to twardy orzech, odporny tak na bolesne ciosy jak i na pochwały.
    Poza tym za bardzo chce coś po sobie zostawić ( autobiografia) i chce z kimś kulturalnym podyskutować ("oszukać" ? doskwierające poczucie samotności, przegranej i nieistnienia).
    Jest tak zdeterminowany w publikowaniu "amena", że niedawno stwierdził coś mnie więcej takiego, że nawet gdyby miał go publikować sam dla siebie to będzie to robił.
    Czyli podobnie jak czasami kolega Wojtas. Sam coś do siebie pisze, potem sam to czyta i sam sobie odpowiada, a nawet sam z sobą polemizuje.
  • @tańczący z widłami 18:55:20
    To tylko taka luźna myśl rzucona w przestrzeń tego bloga. Nie znam osobiście kolegi, więc co sobie będę żałowal? A nuż trafię?
  • @tańczący z widłami 19:50:11
    Nie straszne mi koszmary. Ale fantazje kolegi mogą budzić respekt. Strach pomyśleć, co gorsze: doktorowa że stetoskopem, czy doktor z gruchą? A może jedno i drugie naraz? Nie, to byłby prawdziwy horror.
  • @zbig71 19:58:22
    Jeżeli kolega potrafi choć trochę kanalizować sny i kierować nimi, radziłbym sprawdzić wszystkie warianty.
    A następnie ze szczegółami nam je opisać.
  • @tańczący z widłami 19:04:30
    Oj widzę, że mocno zapadłem w duszę TzW, skoro nawet przy tak zawziętym obrabianiu d... p. Oparze wspomina i mnie, skromnego blogera Neonu, co to nigdy po jakichś Australijach i innych pustyniach intelektu się nie szwendał.
  • @tańczący z widłami 20:13:45
    Trochę przy ciężko będzie, bo okres ,,mokrych snów,, mam już niestety za sobą. Odległe czasy.
    Inna sprawa, kogo taka lektura by zainteresowała?
  • @zbig71 19:28:05
    To dobrze, że tylko luźna myśl.
    Obyś nie miał takich "luźnych" myśli w nocy, że to niby jakaś pani doktor lub doktorowa w białym, przykrótkim kitlu i na czerwonych obcasach i w czerwonej bieliźnie, zbliża się do Ciebie z stetoskopem w celu przebadania, bo może się to skończyć koszmarem, czyli "gruszką" w rękach jakiegoś doktora.
    A podobno na obsłudze "gruszki" każdy doktor zna się jak mało kto i jak już wpadnie mu w ręce, to potrafi penetrować różne czeluście godzinami.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:19:58
    W duszę to raczej nie. Dusza moja tylko dla mnie i niedostępna dla publiki. Natomiast Szanowny Wojtas jako zajadły, intelektualny prześmiewca rzeczy wszelakich, a jednocześnie idealistyczny promotor judochrześcijańskiej idei CP, charakteryzującej się miłością, uległością i spolegliwością, z pewnością zapadł mi głęboko w inne miejsce, a mianowicie.......................... w serce.
    Zawsze doceniałem ludzi złośliwych, a szczerych.
  • @tańczący z widłami 20:39:10
    O wypraszam sobie: CP nie ma judeochrześcijańskich korzeni, a przeciwnie - jest wskazaniem, że istnieją inne od judeochrześcijańskich koncepcje rozwojowe.
    I te, słowiańskie, koncepcje ZAWSZE zwyciężają, aczkolwiek trzeba podjąć się tego wysiłku, a to łatwe nie jest.
    Przykre, że taki już dość duży TzW tak oczywistych rzeczy nie rozumie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:47:28
    Jeżeli Szanowny Wojtas raczy wskazać mi metody obrony, zasieki i transzeje, jakie miałaby wykorzystywać CP do samoobrony, to ja chętnie tę ideę poprę.
    Na razie jednak jest to piękna koncepcja, pozbawiona niestety kompletnie obrony (idea judaistyczna, zakładająca z góry porażkę).
    Żeby zaistnieć w tej bezbronnej formie, trzeba by przenieść sie na księżyc lub wybić wszystkich sąsiadów na wschodzie, zachodzie, południu i północy na 2000 km wgłąb.
    Jeżeli Wojtas znajdzie metody samoobrony tej mądrej i uczciwej koncepcji, pełnej miłości i uczciwości i zaprzęgnie do jej obrony kontrolowane zło, to zyska we mnie sprzymierzeńca.
  • @tańczący z widłami 21:05:05
    A kto wspomina o samoobronie?
    CP jest ideą expansywną, ale może się rozwijać wśród ludzi inteligentnych.

    Niestety - tych nie ma zbyt dożo, czego Szanowny TzW jest ewidentnym przykładem,
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:29:12
    Owszem, niestety. Zaraz przypomina mi się napoleońska koncepcja ekspansji..........na zatracenie. A jak skończył Napoleon i jego wojska, to wiadomo (pewien wątek tego "zwycięstwie" mamy nawet w masońskim, nie polskim hymnie.
    Najpierw obrona drogi Wojtasie, a dopiero potem atak.
    Od razu widać, że Wojtas nie uprawiał sportów walki i swoją niewiedzą prowadzi nieświadomych zagrożenia polskich intelektualistów, ku zagładzie.
  • @tańczący z widłami 21:37:00
    No, jednak potwierdzenie diagnozy o sprawności intelektualnej: uprawiałem boks, a tam trzeba zawsze iść za ciosem.
    PS. Ci, co się tylko bronią zawsze przegrywają.

    PSII. A wasze koziołki to atakują, czy się bronią?
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:52:43
    "uprawiałem boks"
    Czyli podbrzusze, uda, łydki, stopy u Wojtasa to pięty Achillesa.
    Z natury bronisz górę i odsłaniasz dół. A więc summa summarum jesteś jako wojownik bezbronny i nieużyteczny.

    Powtórzę Ci jeszcze raz Szanowny Wojtasie.
    Przedstaw mi koncepcję obrony dobra przed złem, z uwzględnieniem wykorzystania kontrolowanego zła dla obrony dobra, to poprę tę ideę.
    A dopóki ględzisz coś o utopijnej międzyludzkiej miłości, to może się zdarzyć, że będziesz atakowany w niebronione podbrzusze i to tak długo i boleśnie, aż nauczysz się jego obrony.

    Oto słowo moje
    TzW
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:52:43
    A nasze koziołki, to tak po prostu dla treningu się naparzają.
  • @Repsol 15:51:05
    Szanowny Panie Repsol,

    Przykro mi bardzo, że właśnie Pan takie kłamstwa i bzdury publikuje.

    Ukończyłem studia - Wojskową Akademie Medyczną dnia 02.05.1974 roku.
    Przed emigracją do Australii - pracowałem jako lekarz w Polsce w:
    - Szpitalu Wojskowym na Szaserów,
    - Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie i w Piasecznie,
    - Szpitalu Klinicznym Akademii Medycznej w Warszawie - Ul Banacha,
    - Przychodni Rejonowej w Warszawie - Ul Jadźwingów 9

    W Australii pracowałem jako lekarz - Resident Medical Officer (RMO) w następujących szpitalach państwowych:
    - Sydney Hospital,
    - Broken Hill Hospital,
    - Parramatta Hospital,
    - Prince of Wales Hospital,
    - Bankstown Hospital

    Pracowałem również jako Lekarz Ogólny tzw General Practitioner - w wielu prywatnych przychodniach (m.in. Balmain, Kirawee, Sutherland Randwick, Townsville i kilku innych nie będę wszystkich wyliczał).

    Nie mógłbym absolutnie pracować w żadnej z tych instytucji, gdybym nie miał odpowiedniej rejestracji medycznej - co zawsze sprawdzano.
    W 1984/85r - nie przedłużono mojej rejestracji medycznej - z powodów
    bliżej mi nieznanych - tak zresztą jak opisałem to w swojej biografii.

    Potem zajmowałem się budową i zarządzaniem prywatnych szpitali i innych placówek służby zdrowia. (jak opisuję w biografii)

    W Polsce uzyskałem Prawo Wykonywania Zawodu, po ukończeniu stażu w roku 1975 - i mam je do tej pory. (Nr- 2956820).
    Można to sprawdzić w Warszawskiej Izbie Lekarskiej na ul Batorego.

    Mam prawo wykonywania zawodu od 43 lat aczkolwiek od wielu lat nie pracuję zawodowo. Czasem robię badania lekarskie, wypisuję recepty - ale tylko dla rodziny i znajomych. Za darmo.

    Jednym z głównych powodów dla których nie pracuję jako lekarz - jest fakt, że gdybym to zrobił - KOMORNIK Pekao SA natychmiast zająłby... moją pensję. Czyli musiałbym pracować jako lekarz - za darmo.

    Wyjechałem z Polski z kilku powodów ale między innymi dlatego, że nie mogę tam pracować jako lekarz (w żadnym zawodzie) - a jak Pan wie, życie nawet w Polsce trochę kosztuje.

    W Polsce "łaskawy" ZUS - przyznał mi emeryturę w wysokości 380zł - na miesiąc, a jak Pan być może wie - z takich pięniędzy nie jest łatwo się utrzymać...

    Uprzejmie proszę więc nie publikować tego rodzaju kłamstw.

    Ryszard Opara
  • @Nibiru 17:31:25
    Szanowny Panie Nibiru,

    Uważa Pan, że wiele wątków z mojej biografii wydaje się być zagadkowe lub fantastyczne - bo wierzy Pan rozmaitym oszustom i złodziejom - ludziom, którzy niczego w życiu nie dokonali - a jedyne co potrafią to krytykować innych, rzucać rozmaite oskarżenia, insynuacje...

    No i proponuje Pan, żebym ja odowadniał... że jest, lub było inaczej.

    Ja nic nie muszę udowadniać - jeżeli Pan nie wierzy mnie - Pańska sprawa.
    Przecież nie musi Pan czytać mojej biografii, nie musi Pan marnować czasu zastanawiając się nad prawdą.

    Proponuje czytać co innego - np. Gazetę Wyborczą, oglądać TVP/TVN
    - być może to Pana jakoś przekona i zadowoli...

    Naprawdę szkoda czasu na AMEN - no i Neon24.pl
    Jest naprawdę tyle dobrych alternatyw.

    Ryszard Opara
  • @zbig71 19:58:22
    Szanowny Panie Zbig 71; Szanowni Państwo,

    Uprzejmie proszę nie obrażać mojej żony.

    Mam mimo wszystko nadzieję, że są pewne granice, które Pan, Pan TzW - nigdy nie przekroczy.

    To nie horror - to rzeczywistość.

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 05:01:53
    "To nie horror - to rzeczywistość."

    A co najgorsze - to rzeczywistość która tworzy się na naszych oczach...
  • Szanowni Państwo
    Szanowni Państwo,

    Napisałem swoją biografię (tak jak to określiłem Autobiografię Naukową - AMEN), w nadziei, że być może niektórych z Państwa zainteresują losy Polaka, urodzonego w czasach PRL, który potem, po ukończeniu studiów, wyemigrował - "za chlebem" i za lepszym życiem - do Australii.

    Potem po wielu latach sukcesów/porażek, wróciłem do kraju, wiedziony "kompleksem latarnika" - jako człowiek zamożny, obyty, doświadczony.

    W Polsce, próbowałem również zrobić wiele (w oparciu o swój majątek i doświadczenia) - niestety z rozmaitych powodów - straciłem wszystko - cały swój dorobek życia. Wszystko zapewne z mojej winy...

    Kiedy po kilku latach nieudanych prób, działań i inwestycji próbowałem zrozumieć - dlaczego tak się stało - doszedłem do wniosku, że głównym moim problemem jest brak mojego zrozumienia obecnej rzeczywistości sensu życia większości ludzi; w szczególności brak zrozumienia Polaków.

    Zacząłem się więc zastanawiać... czy i jaka jest szansa tę rzeczywistość zmienić. A jeżeli tak - to jak?
    No i dlatego między innymi, powstał NowyEkran.pl - potem Neon24.pl.
    Zastanawiałem się również (dostałem też propozycje) zaistnieć jakoś w polityce...

    No i znowu się nie udało.
    W polityce napewno nie - do tego z rozmaitych powodów się nie nadaję -NEon24.pl - istnieje i działa - ale...jego rola i przyszłość jest niepewna.

    Jedną napewno dobrą rzecz, którą w Polsce zrobiłem, której NIKT mi nigdy nie odbierze - zaadopotowałem 6-cioro dzieci - z Domów Dziecka.
    Chciałem adoptować 12-cie; (wtedy stać mnie było na to) ale żona nie wyraziła zgody. Dzięki mnie - te dzieci - mają teraz naprawdę wspaniałe życie - w Australii.

    Wydarzyło się w moim życiu naprawdę bardzo wiele - zapewniam Państwa - jeszcze wiele się wydarzy - myślałem więc, że warto o tym napisać, zastanowić się w kontekście realiów obecnej rzeczywistości - w której obecnie żyjemy - jak i tego co nasz czeka w przyszłości.
    Dlatego więc ciągle istnieje Neon24.pl -dlatego Neon24 będzie istniał -a ja będę nadal pisał.

    Administrując codzień Neon24 - czytając notki, artykuły i komentarze - niektórych z Państwa, coraz bardziej się zastanawiam, próbuję znaleźć odpowiedź na kilka pytań:

    1. Kto to jest tak naprawdę człowiek i Polak, co i kogo on reprezentuje?
    2. Jaka jest prawdziwa natura Polaków,
    3. Jaka jest przyszłość Naszego Kraju - w kontekście tego co dzieje się na całem świecie.?
    4. Jaka jest przyszłość naszej Cywilizacji.

    No i znowu - stanąłem na bezdrożach bezsilności - albo jak ja to mówię na skrzyżowaniu drogi do nikąd. Ponieważ brakuje mi na te pytania odpowiedzi. Jestem w Australii - i zastanawiam się nad pytaniem:
    Co dalej?

    Dlatego też zacząłem pisać książki - AMEN - jest moją pierwszą z kilku nad którymi obecnie pracuję...ale -
    Po publikacji 32 odcinków mojej Biografii "AMEN" - widzę, że w sumie - nie jest ona chyba interesująca dla Państwa - i że w sumie tracę czas.

    Czytając niektóre z Państwa komentarzy, z których przebija całkowity negatywizm, zazdrość, nienawiść, zła wola- dochodzę także do wniosku, że miał rację Marszałek Piłsudski:
    "Wszystko dla Polski - ale NIC z Polakami".

    Zdaje sobie sprawę, że kilku "komentatorów" próbuje mnie zirytować, wyprowadzić z równowagi, całkowicie zniechęcić do pisania i publikacji mojej autobiografii. A przy okazji może też zamknięcia Neon24.pl.
    Niestety, muszę ICH wszystkich rozczarować - Będę walczył i pisał dalej. Bedę walczył i pisał - aż do swojego odejścia - w zaświaty.

    Myślę, że to dla mnie kolejne bardzo dobre doświadczenie życiowe -
    które mnie pomoże zrozumieć naturę Polaków, naturę innych ludzi oraz pomoże zrozumieć Świat - Cywilizację i sens życia współczesności.

    A kiedy to się stanie - będę gotów - na Misję Mojego ŻYCIA.

    AMEN - Niech tak sie stanie

    Ryszard Opara
  • @tańczący z widłami 22:09:45
    Dalej Szanowny TzW nie rozumiesz, że dobro i zło nie jest elementem zmagań cywilizacji, a jedynie "miernikiem jakości" postępowania w ramach danej cywilizacji.
    Skoro taki TzW tego nie rozumie, to lepiej aby nie popierał idei CP, bo taką "pomocą" narobi więcej szkody jak pożytku.
  • @Ryszard Opara
    Redaktorze przez tyle lat sprawy im nie wytoczyłeś ?.https://www.salon24.pl/u/joechal/400655,joe-chal-mr-r-opara-show-me-the-money Dziwne Salut .
  • @Repsol 10:54:39
    Szanowny Panie Repsol,

    A kogo tu skarżyć i o co? O to, że pieprzą głupoty albo nie wiedzą o czym mówią... Jak w Sądzie udowodnić nieprawdę albo straty...?

    Joe Chal - to jeden z tych durniów, nieudaczników, który nic w życiu nie zrobił - podobno "naukowiec" - tylko od czego...?
    Spotkałem go w życiu raz, chciał ode mnie jakieś pieniądze - nie dałem - bo miał idiotyczny pomyśl - no to potem się mścił.
    Typowe zachowanie Polaka - zazdrośnika i nieudacznika.

    Pan Mrozewski - kto on jest, co on w życiu osiągnął.
    Napisał kompletne bzdury - razem z Panem Chalem - na zlecenie ludzi z Salonu24, który wtedy obawiał się konkurencji od NowegoEkranu i tyle.
    W tamtych latach Salon24 chciał mieć wyłączność na Polskim Rynku portali społecznościowych - a NowyEkran był dużym zagrożeniem.

    Jak najłatwiej zniszczyć konkurencje - ano obsmarować, "salonowo" oczernić, zdyskredytować właściciela - na zasadzie "szeptanki"
    Niech on się broni, niech walczy, niech udowodni, że to nieprawda.

    Zresztą, sam Pan dobrze wie, jak działają w Polsce Sądy, Wymiar tzw Sprawiedliwości.
    Szkoda czasu.

    A jeżeli Panu się to wydaje dziwne - to niech Pan się zastanowi - moze Pan nie wie w jakim kraju Pan żyje.

    Pozdrawiam
  • @Repsol 10:54:39
    Miał rację Pan Ryszard Opara twierdząc, że będzie coraz ciekawiej.
    Nie wiem tylko, czy dokładnie taką ciekawość miał na myśli.
  • @Ryszard Opara 12:50:57
    Jak tak czytam dzisiejsze komentarze Pana Opary, to dochodzę do przykrego wniosku, że Pan Opara ma strasznego pecha i na swojej drodze życia spotyka samych Polaków nieudaczników, durniów, zazdrośników, oszustów i złodziej.
    Nie przypominam też sobie, żeby w 32 odcinkach amena jakiegoś Polaka Pan doktor pochwalił.
    Dziwne to trochę.
  • @Repsol 10:54:39
    Szanowny Panie Repsol,

    I jeszcze jeden argument... Takie Post Scriptum...po przeczytaniu linku, który Pan załączył - a który przeczytałem dokładnie chyba pierwszy raz.

    Obaj kłamcy i konfabulanci twierdzą, że do 1998 roku nie miałem żadnych pieniędzy (może kilkanaście tysięcy dolarów) - i potem jakby ni z tego ni z owego - nagle kupiłem Alpha Healthcare Limited - za wiele milionów. (Miliony przyszły od Służb Specjalnych...) Coż za bzdura.

    Pomijam fakt, że w latach 1980-1985, zarabiałem jako lekarz dużo pieniędzy - można to zresztą potwierdzić sprawozdaniami podatkowymi - ale nie będę tracił czasu na takie głupoty.

    W latach 1983-1987 kupiłem parę mieszkań na Darling Point, dom w St Ives - wydałem na to sporo pieniędzy, (ok 2 mln $) wprawdzie głównie finansowałem zakupy kredytem - ale żyby taki dostać kredyt, to trzeba mieć 25% zadatku, no i pewne dochody gwarantujące spłaty kredytów.
    Jaki Bank udzieliłby kredytu, gdyby nie było zadatku i gwarantowanych dochodów.

    Dodatkowo w roku 1985 kupiłem St Edmund's Hospital a rok później
    drugi Mt Wilga Hospital - w sumie wydałem na to ok 10 mln dolarów.
    Jak wyżej; żaden Bank nie dałby kredytów, gdyby nie było gwarancji spłaty odsetek...które wtedy byly na poziomie 5%!

    Zdaniem Pana Joe Chala - to wszystko można było zrobić...mając w kieszenie kilkanaście tys dolarów... Tylko za same opłaty skarbowe oraz rozmaite dokumenty prawne - musiałem zapłacić kilkaset tysięcy...

    Itd. itd. Ludzka głupota - no a w tym przypadku również życzliwość - nie ma granic.

    Niech Pan się zastanowi...
  • @Ryszard Opara 14:33:56
    Ojojoj. Robi się naprawdę ciekawie.
  • @Repsol 10:54:39
    Zbigniew Herbert
    Magiel
    Inkwizytorzy są wśród nas. Żyją w suterenach wielkich kamienic
    i tylko napis MAGIEL TUTAJ zdradza ich obecność.
    Stoły o napiętych brązowych mięśniach, potężne walce, miażdżące
    wolno, ale dokładnie, koło napędowe, które nie zna litości - czekają
    na nas.
    Prześcieradła, które wynoszą z magla, są jak puste ciała czarownic
    i heretyków.
  • @Ryszard Opara 14:33:56
    Co tu się zastanawiać powinno się sprawę wytoczyć pomawiającym ,a tu co ?. Cisza . mam Redaktorze temat rozwinąć ?. https://wzzw.wordpress.com/2011/12/06/parol-ryszarda-opary-czesc-2-kbw-goldberg/
  • @Husky 15:05:32
    Tak magiel albo gorzej .Salut . do wejścia na pokład Elektrimu szykuje się grupa :polskich: przedsiębiorców skupiona wokół BRE Banku. Są wśród nich właściciel Multico Zbigniew Jakubas oraz Ryszard Opara, przedsiębiorca, który ma pod swą kontrolą spółkę giełdową Energomontaż Północ. Za kasę BRE zgromadzili już ponad 20 proc. akcji i zażądali nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Chcą wprowadzić do rady nadzorczej swoich ludzi. Najchętniej i najbardziej buńczucznie wypowiada się Jakubas, deklarując, że grupa przejęła już kontrolę nad Elektrimem. Wzbudziło to nawet podejrzenia Komisji Papierów Wartościowych, bo takie pośpieszne wykupywanie akcji grupą wymaga ogłoszenia wezwania, czyli złożenia oferty skierowanej do wszystkich posiadaczy akcji. W odpowiedzi Vivendi zapowiedziało obronę swoich pozycji w Elektrimie. Rynek zareagował na to wzrostem cen akcji. Więcej : https://wzzw.wordpress.com/2012/01/16/jaki-wyrok-dostanie-ryszard-opara-kiedy-sprawa-2/
  • @Repsol 15:52:25
    Przeczytałem zalinkowane teksty.
    Trochę zmruszałe czasem.
    Zastanawiam się jednak dlaczego Waść przytaczasz je dopiero teraz.
    Blisko 8 lat na portalu a dopiero teraz to zostaje zamieszczone.
    Czy 2-3 lata temu nie można było poddać to tutaj dyskusji robiąc wpis w tym temacie
    tylko dopiero dziś.
    Dlaczego?
  • @Repsol 15:52:25
    A Ty co?
    Jakieś stare linki sprzed 7-8 lat wyciągasz?
    "Rozwijasz temat"? ale jakoś przez te lata adminowania nie rozwijałeś?
    Bardzo nieładnie :(

    Przesyłam na prośbę właściciela portalu skan jego dyplomu, którego podobno nie posiada...

    [img]https://i.postimg.cc/prZKTgVV/Dyplom-Lekarza-RO-Skan.png
  • @Husky 17:03:24
    Widocznie nie było można, bo była inna mądrość etapu.
    A przede wszystkim nie było hagadobiografii i nie było czego prostować i odkłamywać.
    Nie można tak na rympał, w biały dzień się legendować i wykrzywiać historię.


    P.S. A prosiłem Pana Oparę, żeby pisał o kwiatkach, pszczółkach, kangurach, emu i Aborygenach.
    Niestety nie posłuchał.
  • @Astra - Anna Słupianek 17:06:46
    Podejrzewam, że Repsolowi w komentarzu do Zbig, chodziło o nie posiadanie przez doktora Oparę tytułu doktora "dr", czyli tytułu naukowego, a nie o to, że nie był lekarzem.
  • @Astra - Anna Słupianek 17:06:46
    Polecam czytać ze zrozumieniem . " Przypominam tylko że p.R.O. nigdy żadnym dr. nie był ani u kangurów ani potem . " Przedtem mógł posiadać nawet tytuł i legitymację profesora mniemanologii . Ukłony . :))))) Ps . egzamin weryfikacyjny oblany . Dokumenty są dostępne w internecie , do tego oficjalne Australijskie .
  • @Husky 17:03:24
    Ja tu dla blogerów byłem , a nie dla Redaktora . Salut . :)))
  • @Astra - Anna Słupianek 17:06:46
    "jakieś stare linki sprzed 7-8 lat wyciągasz? "

    Stare ale jakże aktualne i pouczające.

    Ja myślę, że wklejone przez Repsola linki to taki "amen" w skrócie, który z pewnością Pan Opara chciał nam przedstawić w następnych odcinkach.
  • @tańczący z widłami 17:13:10
    //Widocznie nie było można, bo była inna mądrość etapu. //

    Ja na własnej skórze przekonałem się czym ta "mądrość etapu" była w ostatnich 3 lata.
    I nie tylko ja
    Na ale każdy etap kończy się finiszem ........nie zawsze udanym
    8-))))
  • @Repsol 17:17:57
    Cyt " Dokumenty są dostępne w internecie , do tego oficjalne Australijskie". kon. cyt.
    .Kiedyś nawet ten wyrok wkleiłem, ale został wycięty.
  • @tańczący z widłami 17:24:06
    wycięty to ty jesteś od zawsze
    na trzeźwo byś tego nie pisał
    8-)))))
  • @Repsol 17:19:18
    A to blogerzy rozdaja tu "etaty" admina
  • @tańczący z widłami 17:16:58
    A był jakikolwiek dokument Australijski oficjalnie potwierdzający tą fantastykę ?. Proszę podać , z tego co widać rezydował jako praktykant do czasu egzaminu który oblał mając 70 pkt. z minimum wymaganego 73 pkt. Mam rację ?. Salut .
  • @Husky 17:28:09
    Tobie bank da tylko przelej te funty kaszubskie . Ave . :)))
  • @Repsol 17:28:36
    Owszem.
    Temat punktacji podjąłem już wcześniej, wszystko się zgadza.
  • @Repsol 17:30:30
    To tak z autopsji, jaka to suma wchodzi w gre
    Mam nadziej ze nie doprowadzi do bankructwa
  • @Repsol 17:17:57
    " egzamin weryfikacyjny oblany . Dokumenty są dostępne w internecie , do tego oficjalne Australijskie ."

    Z tego co wiem, to Pan Opara pisał, że nie zdobył uprawnień w Australii ale posiada uprawnienia do wykonywania zawodu w Polsce wydane 13.02.2013r o numerze 2956820 i taki skan przesłał mi dzisiaj.
    Napisałeś więc nieprawdę...
  • @tańczący z widłami 17:21:52
    "Ja myślę, że wklejone przez Repsola linki to taki "amen" w skrócie, który z pewnością Pan Opara chciał nam przedstawić w następnych odcinkach."

    A ja myślę, że Pan Opara już odpowiedział w komentarzach co sądzi o tych rewelacjach.
    Myślę również po przeczytaniu komentarzy że pańskie zachowanie jest zwyczajnie chamskie!
    Może jakiś odpoczynek od tego "wsi-owego portalu" ?
  • @Astra - Anna Słupianek 17:42:21
    Przecież cały czas pisze że był lekarzem w Australii ??? . " W Australii pracowałem jako lekarz - Resident Medical Officer (RMO) w następujących szpitalach państwowych:
    - Sydney Hospital,
    - Broken Hill Hospital,
    - Parramatta Hospital,
    - Prince of Wales Hospital,
    - Bankstown Hospital

    Pracowałem również jako Lekarz Ogólny tzw General Practitioner - w wielu prywatnych przychodniach (m.in. Balmain, Kirawee, Sutherland Randwick, Townsville i kilku innych nie będę wszystkich wyliczał). " Proszę powiedzieć , kto tu fantazjuje i na jakiej podstawie ?. Ukłony :)
  • @tańczący z widłami 17:24:06
    Skąd w polakach tyle nienawiści i zawiści? Dlaczego tak bardzo nie lubimy jak komuś się coś udaje, odnosi sukces, jest popularny?
    Skad w polakach tyle jadu?
    Na tym blogu wygląda to jakby sfora wściekłych szakali szukała swojej ofiary.
    Uczciwość, honor i kultura to przestarzałe pojęcia i jak życie pokazuje są
    to tylko mrzonki
  • @Ryszard Opara 05:01:53
    Przepraszam. Nie było absolutnie moją intencją obrażać kogokolwiek, zwłaszcza szanownej małżonki.
  • @Husky 17:53:10
    To taka choroba socjalistów. Niestety nie uleczalna. Podam Ci definicję:
    O mój Boże
    Nie wytrzymam!!
    Oni mają
    A ja ni mam!!!
  • @Autor
    Szanowny Panie Opara,
    Decydując się na publikację autobiografii na Portalu, towarzyszyła Panu zapewne świadomość, że przez taki swoisty ekshibicjonizm wystawia się Pan na ostrzał opinii publicznej. Więc o co pretensje, jako doświadczony inwestor jest Pan przecież świadomy kosztów. Z drugiej strony staram się Pana zrozumieć, w tym i ułomności; otóż słuchowo upośledzeni uwielbiają śpiewać (..."śpiewać każdy może..." ) a grafomani kochają pisać. Stwierdzam kategorycznie, że dysponuje Pan dobrym słuchem muzycznym ( patrz produkcje wokalne p. Opary na YouTube).
    Dziwi mnie Pańskie obrażanie się na recenzentów i komentatorów, którzy "robiąc ruch w interesie" podwyższają mizerną poczytność Pańskiego "pasztetu". Może lepiej było wynająć klakierów żeby było cacy i na wysoki lakier...

    Z dotychczas opublikowanej auto hag/b/iografii, na pozytywne wyróżnienie - jak dotychczas - w moim odczuciu, zasługuje jedynie skąpa informacja o adopcji sześciorga dzieci z domów dziecka. Ale tego tematu Pan Opara jak dotychczas z tajemniczych powodów nie rozwija. Nie moją jest rzeczą dociekać powodów rodzicielstwa zastępczego. I współczuję serdecznie, jeżli kryje się za tym rodzinna tragedia..
    Ilustracją osobistej tragedii niech będzie np. życie Divy PRL-u, Kaliny Jędrusik , głęboko przeżywającej problem bezpłodności w zamierzchłych latach 60-tych ubiegłego stulecia, w chwilach prostracji nazywając się "pulardą", ale użalanie się nad sobą i oskarżanie obcych etnicznie o co by nie było, to przecież immanentna cecha tej nieszczęsnej rasy.

    Może zechce Pan przybliżyć swoje rodzicielstwo i ojcostwo z wyboru, bo to ociepla Pański wizerunek, przydaje człowieczeństwa i przybliża Pana mnogiej rzeszy bliźnich i mimowolnych nieudaczników zaludniających nasz "Ukochany Kraj, umiłowany Kraj...".

    Pozdrawiam Pana,
  • @zbig71 18:25:54
    Nienawiść to piękna racja stanu, nie wymaga pracowitości, rozumu, ... Nienawiść to ulubiony sport polaka.
    Zazdrość, zawiść, chciwość.
    Dlaczego dla Polaka nie ma nic przyjemniejszego niż dokopanie drugiemu .
    Dlaczego
  • @Husky 18:34:46
    T chyba wykształciło się w PRL. Nie wiem, jak było za sanacji, być może też były podobne trendy. Taka typowa cechą wszelkiej lewicy? Wiesz jaka? Zawsze interesują się cudzymi pieniędzmi. Zwłaszcza kościelnymi, bo to ich wróg nr1. Czerwoni słyną z tego, że lubią kraść. Bo jak ich system będzie funkcjonował? Na tym, co można ,,zajumać,, Przecież nie na uczciwej pracy.
  • @Ryszard Opara 14:33:56
    Panie Ryszardzie
    Niech krytykanci napiszą choćby fragment własnej autobiografii, przeczytamy i może nawet skomentujemy.

    Ja czytam Pańską autobiografię z dużym zainteresowaniem, i chciałbym nawet, żeby chociaż co drugi dzień był nowy odcinek.

    /Gdybym posłuchał żony i matki, które bardzo usatysfakcjonowane rzeczywistością i zyskami - doradzały mi zastopować rozwój dalszych szpitali – pewnie już dawno byłbym bankrutem./

    To kapitalna rada dla każdego, kto ma większe ambicje niż bycie nocnym stróżem.

    Proszę się nie przejmować frustratami, to ludzie którzy potrzebują fachowej pomocy

    Pozdrawiam
    @roux, bloger drugiej klasy
  • @roux 19:03:44
    // to ludzie którzy potrzebują fachowej pomocy//

    No comment
    8-))))))
  • @zbig71 18:55:35
    //T chyba wykształciło się w PRL. Nie wiem, jak było za sanacji, być może też były podobne trendy. Taka typowa cechą wszelkiej lewicy? Wiesz jaka? Zawsze interesują się cudzymi pieniędzmi.//


    Zaczerwieniło się aż w oczy razi
  • @Astra - Anna Słupianek 17:50:25
    /Może jakiś odpoczynek od tego "wsi-owego portalu" ?/

    Przepraszam, ale nigdy nie nazwałem i nie nazwał bym Neonu "wsi-owym portalem".

    Pozdrawiam
  • @1abezmetki 06:01:41
    Czu naprawdę musisz tu robić za egzaminatora z angielskiego. Thing is thing and think means think. Non of us is perfet.
  • @Zawisza Niebieski 20:29:59
    "Wszystkie ręce na pokład". Będą nadgodziny...
  • @Astra - Anna Słupianek 17:42:21
    Ad: "Pan Opara pisał, że nie zdobył uprawnień w Australii ale posiada uprawnienia do wykonywania zawodu w Polsce wydane 13.02.2013r o numerze 2956820 i taki skan przesłał mi dzisiaj."

    Ta bumaga - to fikcja. Pan Opara dawno wypadł z zawodu. Obecnie to już jedynie tytuł towarzyski i dopełnienie pretensji narcyza i egocentryka. Bez codziennej praktyki zawodowej, bez nieustannego dokształcania w profesji, - obecne kwalifikacje Pana Opary nie wykraczają poza poziom felczera. Mam pytanie, czy powwierzyła by Pani swoje cenne zdrowie szarlatanowi? To nie medycyna a spekulacje finansowe - stanowią domenę Pana Opary.
  • @1abezmetki 20:40:57
    Tu już nic Naczelnemu nie pomoże, obojętnie ilu będzie go bronić. Dopóki tańczący był sam, dopóki te ręce miały jeszcze jakieś znaczenie, ale już nie jest sam. Dzisiaj sprowokowany Respol odpalił takie dwie noworoczne petardy, że poważnie zacząłem się obawiać, zresztą po raz pierwszy od czasu upadku Nowego Ekranu, że Naczelny może również zamknąć Neona24.
  • @1abezmetki 21:03:27
    "To nie medycyna a spekulacje finansowe - stanowią domenę Pana Opary."
    Co Pan nie powie?
    Jaki z Pana znawca domeny, że nie wspomnę o spekulacjach.
    Właśnie pański komentarz jest spekulacją...
  • @1abezmetki 21:03:27
    Cyt : "To nie medycyna a spekulacje finansowe". Kon cyt.

    Wspomniał Pan coś o tzw. spekulacjach finansowych. Czyli zakładam, że coś Pan na ten temat wie.
    Bo właśnie szukam w internecie i nie mogę znaleźć, na kogo zarejestrowana była i jak się ma na dzień dzisiejszy :
    - Spółka z o.o OK-KO z siedzibą w Warszawie / wkład kapitałowy 50 tyś.
    - Spółka z o.o DREAM SKIN z siedzibą _//- / wkład kapitałowy 50 tyś

    Może Pan coś słyszał albo wie ?
  • @Jeremi 21:23:53
    3 petardy.
  • @1abezmetki 21:03:27 i Astra - Anna Słupianek 17:42:21
    W rozpędzie - przeoraszam - skrzywdziłem felczerów.
    Pamiętam ich z PRLu. Niektórzy z nich posiadali wysokie kwalifikacje,
    wynikające z obserwacji i wielkiego doświadczenia.
    Pamiętam jednego z nich, stosującego jako sposób na czyraki metodę
    "autohemo", polegającą na pobieraniu krwi i wstrzykiwaniu jej domięśniowo. Kilka seansów i jak ręką odjął. Magic!
  • @1abezmetki 18:33:13
    "Może zechce Pan przybliżyć swoje rodzicielstwo i ojcostwo z wyboru, bo to ociepla Pański wizerunek, przydaje człowieczeństwa i przybliża Pana mnogiej rzeszy bliźnich i mimowolnych nieudaczników zaludniających nasz "Ukochany Kraj, umiłowany Kraj...".

    Zazwyczaj zależność autobiografii oolega na chronologii. Także cierpliwości życzę.
  • @Jeremi 21:23:53
    Myślę że tego nie zrobi
  • @Jeremi 21:23:53
    Myślisz, że zamknie i znów zostaniemy sierotami ?
  • @Jeremi 21:23:53
    "Dzisiaj sprowokowany Respol odpalił takie dwie noworoczne petardy, że poważnie zacząłem się obawiać, zresztą po raz pierwszy od czasu upadku Nowego "Ekranu, że Naczelny może również zamknąć Neona24."

    Petardy? To nie czytałeś ich? To są nowości sprzed 7 lat.
    I co się tak przejmujesz losem NEonu?
    Nie będziesz miał gdzie pisać?
    To jest żałosne...
  • @lipao45 21:37:17
    Słusznie. Dzieci pojawiły się kilka lat później.
    No tak. Ale żona, bracia i matka przecież są, a jakby ich nie było.
  • @Astra - Anna Słupianek 21:40:18
    Mam nadzieję, że jutro Pan Opara ustosunkuje się do tych kłamstw i zweryfikuje daty, zdarzenia i osoby.
  • @lipao45 21:39:14
    Witam nowego ADMINISTRATORA . Salute . :)))
  • @tańczący z widłami 21:32:24
    Nie wiem, być może o to Panu chodziło.
    Link poniżej:
    https://krs-pobierz.pl/styx-spolka-z-ograniczona-odpowiedzialnoscia-i28415
    Pozdrawiam,
  • @Astra - Anna Słupianek 21:40:18
    Sama jesteś żałosna pisząc takie głupoty. To co, jeżeli to wydarzyło się siedem lat temu, to mamy o tym zapomnieć i przejść do porządku? Nie wiem, czy Respol chciał te petardy odpalić, ale ewidentnie został do tego sprowokowany, sam zrobiłbym podobnie na jego miejscu. Byłem świadkiem upadku Nowego Ekranu, to był dla mnie duży cios, ale dzisiaj po tym wszystkim, czego dowiedziałem się z tych odcinków Amena o Naczelnym, jestem pewien, że ten prawicowy, patriotyczny i narodowy portal został celowo zlikwidowany.
  • @lipao45 21:39:14
    Mam taką nadzieję, zresztą myślę, że my wszyscy tu piszący taką mamy.
  • @tańczący z widłami 21:44:34
    On się już "ustosunkował" chyba.... czy nie doczytał Pan w jego tutaj komentarzach?
    Tak więc po co taki sarkazm i złośliwość?
  • @1abezmetki 21:50:09
    Faktycznie. Tego szukałem

    Zarząd

    DOROTA EWA GORECKA OPARA
  • @Astra - Anna Słupianek 21:55:07
    Owszem. Pan Opara ustosunkował się, ale ciągle wypływają nowe fakty i stąd pytanie, czy będzie je dementował, czy nie będzie. Nie ma w tym nic złośliwego. Naprawdę.
  • @Jeremi 21:51:23
    " ale dzisiaj po tym wszystkim, czego dowiedziałem się z tych odcinków Amena o Naczelnym, jestem pewien, że ten prawicowy, patriotyczny i narodowy portal został celowo zlikwidowany."

    Celowo zlikwidowany przez kogo? Przez właściciela?
    Pogorszyło się Panu?
    Nie wierzę, że nagle dzisiaj się pan dowiedział o tych rewelacjach !

    Napiszę tak jak do TzW - nie musisz pan tutaj pisać na tym wsi-owym portalu, tyle..
  • @tańczący z widłami 22:01:50
    Tutaj nie ma żadnych "nowych faktów" tylko odbywa się grillowanie autora bloga i właściciela portalu.

    "Nie ma w tym nic złośliwego. Naprawdę."
    No nie ma - fakt... to jest moim subiektywnym zdaniem zwyczajne chamstwo...
  • @Astra - Anna Słupianek 22:02:02
    To jak, to co było siedem lat temu dzisiaj się nie liczy?

    Kto zamknął Nowy Ekran, Duch Święty? A o tych rewelacjach, to proszę łaskawej Pani, tak szczegółowo dowiedziałem się dopiero dzisiaj. Zawsze coś tam było, ale nigdy tak dokładnie jak dzisiaj, trudno uwierzyć Pani Astro, prawda.
    I jeszcze jedno, proszę łaskawie nie próbować wypychać nas kolanem z tego portalu, jak Pani łaskawa była zawsze mówić, z "Forum Polaków"
  • @Astra - Anna Słupianek 22:05:38
    Ale przyzna Pani, że doktor Opara też nie jest bez winy, prowokując wszystkich piszących na Neonie niesprawiedliwą opinią o Polakach.
    Głupi, leniwi, zazdrośnicy, złodzieje, oszuści, nieudacznicy, itd.
  • @Jeremi 22:11:13
    Nie zamierzam nikogo wypychać ale może miesiąc na początek na ochłonięcie?
  • @tańczący z widłami 22:12:47
    To trzeba pisać w ten sposób od początku - co się nie podoba a nie niszczyć swoimi rewelacjami.
    Myślę, że panu też się przyda odpoczynek...

    pozdrawiam
  • @Astra - Anna Słupianek 22:19:24
    O.K. miesiąc, co najmniej do 10 lutego.
    No i co łaskawa Pani zrobiła, nie zamierzając oczywiście nikogo wypychać z portalu. To mnie bardziej zabolało, niż kiedyś, trzymiesięczny ban od Respola, do którego zresztą dzisiaj nie mam żadnych pretensji.
  • @Astra - Anna Słupianek 22:21:35
    No przecież wielokrotnie sugerowałem Ryszardowi Oparze, żeby odnosił się z atencją do swoich czytelników i nie traktował ich jak powyżej : durnie, nieudacznicy, itd.
    Niestety dziś znów nie wytrzymał i odpalił w tym stylu.

    Tak czy owak Pani Astro, jutro doktor obudzi się w nowej rzeczywistości.
  • @Astra - Anna Słupianek 22:21:35
    Rozumiem. Wczasy "Pod Gruszą " od Niebieskiego.
  • @Astra - Anna Słupianek 22:21:35
    Jesteście Asto żałosna z tym straszeniem "okropnymi sankcjami". A może dr. Opara chce się zmierzyć w otwartej walce ze swoimi demonami w ramach neonowych egzorcyzmów, a Ty Mu to utrudniasz.
    Twoje ślepe oddanie jest nieco komiczne, bo wygląda jakby Słup Janek krył Słupa Ryśka. :-)
  • Dziwię się Łodzianom !
    Przynajmniej od dwóch dni w Łodzi przy ul.Włókniarzy 206 po byłej firmie wulkanizacyjnej Gumex palą się małym ogniem widzianym z ulicy , gdzie dziennie przejeżdża tysiące samochodów , a chodnikiem przechodzą dziesiątki ludzi oraz scieżką rowerową jedzą rowerzyści i się dotleniają smrodem z aut , a teraz dodatkowo smrodem z palonych opon , pozostawione tam opony samochodowe.

    Smród taki , że nos zaciska i płuca chce rozerwać. Tymczasem nikomu to absolutnie nie przeszkadza i nikt tego do tej pory jak ja to zrobiłem godzinę temu nie zgłosił straży pożarnej.

    Łodzianie ! Lubicie wąchać smród to go wąchajcie ale beze mnie.

    Pochwała dla straży pożarnej , która błyskawicznie / około 5 minut/ przyjechała na miejsce zdarzenia , którą tam podprowadziłem. Sam natychmiast odaliłem się z tego miejsca. Zdjęć nie robiłem .

    Inny aspekt tej sprawy dla mnie interesujący jako dziennikarza śledczego, a mianowicie -co prawda- nie mam wielkiego doświadczenia z podpalania , lecz wiem , że opony nie jest tak łatwo podpalić, natomiast bardzo ciężko się je gasi. Opony podpalone kojarzą mi się z ukraińskim majdanem , gdzie podpalone w środku dużego miasta nadawały specyficznej scenerii temu wydarzeniu. Czyżby w Polsce szykowano majdan ???

    Panią prezydent Łodzi Hannę Zdanowską proszę o odpowiedź.
  • @Nibiru 22:33:26
    Bardzo śmieszne... tyle, że "oddanie" nie ma tutaj nic do rzeczy i doskonale o tym wiecie Nibru :)
    Czyli dostałam w pysk co?
    I jak się "poczuliście" Nibru?
    Bo ja - tak sobie...
    Naszą konwersację uważam za zakończoną...
  • @tańczący z widłami 22:31:16
    Jest taka żydowska przypowieść. Płynął Żyd statkiem, który zaczął tonąć. Żyd wyskoczył do morza, i modli się. Panie Boże ja wiem, ze mnie uratujesz. Podpływa do niego łódka, wsiadaj Żydzie, a on na to. Nie wsiądę, Bóg mnie uratuje. Przylatuje helikopter, ratownik krzyczy, wsiadaj do kkosza, Żyd na to nie wsiądę, Bóg mnie uratuje. Podpływa okręt, rzucają mu koło ratunkowe, chwyć się Żydzie, wyciągniemy cię, Żyd na to Bóg mnie uratuje. I Żyd utonął. Trafia do Boga z pretensjami, Tak Ci wierzyłem, a ty mnie opuściłeś... A Bóg na to, przecież ci podeslałem łódkę, helikopter i okręt a ty nie skorzystałeś.
    Potrafisz z tej przypowieści wyciągnąć wnioski? Z tego co widzę, mimo, ze może pora na "wczasy pod gruszą" nie najlepsza, na przemyślenie czas nigdy nie jest niewłaściwy.
  • @Nibiru 22:33:26
    Widzisz, jeśli przyjdziesz do kogoś w gości, nie wypada z salonu robić chlewu. Bo później trudno się dziwić, że w chlewiku przyjmą.
  • @AgnieszkaS 23:47:31
    Pani Agnieszko, nie ja zbanowałem, a "monologi" molizatorskie zacząłem przed zbanowaniem, próbując pewnym osobom podać szklankę zimnej wody... zamiast. Niestety nie skorzystali. Zawsze mają PW, czyż nie? Ostatecznie w banowaniu to i Pani ma praktykę, nie ja, czyż nie? Ale czy to miejsce na nasze dyskusje redakcyjne?
  • @AgnieszkaS 00:06:03
    Zbanowała Pani moje stare konto pod dyktando osoby trzeciej. Admin powinien działać zgodnie z własną oceną a nie pod dyktando osób trzecich.

    A teraz był Pani dyżur i to Pani powinna na tę sprawę zareagować i próbować ją rozwiązać, w razie czego poprosić o zdanie innych adminów. Zwykle jesteśmy gotowi na przedyskutowanie pewnych spraw. Ale jak napisałem, nie są to dyskusje na forum publicznym.
  • @Astra - Anna Słupianek 17:06:46
    Ryszard Opara !

    Moje gratulacje za ukończenie tej prestiżowej w Polsce i na świecie akademickiej wojskowej uczelnii , w której ja również jako oficer kontrwywiadu wojskowego miałem zaszczyt służyć w latach 1977-78.

    Lekarze wojskowi z WAM w Łodzi wyróżniali się wyjątkową dyscypliną osobistą i wojskową oraz byli nieocenionym fachowcami/profesjonalistami w swoim zawodzie. Swój fach wykonywali jako misję , oni służyli niekiedy w bardzo ciężkich warunkach w zielonych garnizonach w kraju i za granicą i bynajmniej nie robili tego dla kasy, co obecnie jest powszechne.

    Większość asolwentów tej uczelni zajmowała wysokie stanowiska w wojskowej służbie zdrowia jak naprzykład generał Andrzej Kaliwoszka , czy też generał Henryk Chmielewski. Duża część z nich po likwidacji akademii piastowała wysokie stanowiska w cywilnych uczelniach na terenie kraju.

    Przypomnę, iż to amerykańska sekretarz Madeleine Korbel Albright stała za likwidacją tej wspaniałej i wartościowej uczelnii.

    Pozdrawiam Pana Ryszarda Oparę.

    Pozdrawiam Dr n. hum. Czesław Marmura
    Prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Tradycji Wojskowej Akademii Medycznej i Wojskowej Służby Zdrowia oraz wszystkich członków tego stwowarzyszenia z którymi znamy sie osobiście.

    http://sptwam.pl/geneza-powstania-stowarzyszenia/

    Mail do prezesa Stowarzyszenia marmura@sptwam.pl

    Pozdrawiam mojego przyjaciela Artura Fiodorowa zastępcę za moich czasów Komendanta WAM ds politycznych w Łodzi, którym wówczas był śp. generała Władysław Tkaczewski

    Pozdrawiam mojego przyjaciela płk.profesora nerologii Zdzisława Maciejka z którym do dzisiaj wiąże nasz przyjażń, pomimo tego , iż mieszkamy w innych miastach.

    Przysięgam, że za darmo zawsze stanę w obronie dobrego imienia absolwentów Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi im. generała Szareckiego.
  • @Zawisza Niebieski 00:31:47
    Gdyby nie "osoby trzecie" to nadal byś się tym kontem posługiwał, jak to czyniłeś zaledwie mniej niż 2 m-ce temu.
    Ta trzecia osoba pisała ci to wprost w twarz tu:
    https://zawisza.neon24.pl/post/146833,przeinaczanie-jezusa#comment_1512822
    No rzeczywiście to było zaj....cie stare konto.
    Mchem już zarosło
    A gdybyś chciał ten ostatnie wpis @Farel/@Zawisza mieć w oryginale (na pamiątkę trudności dezaktywowaniem) to mogę ci przesłać ....w kolorze nim wykasowałeś 4 ostatnie komentarze w panice ok. godziny 16.40 w dniu 17.12.2018

    Dobranoc
  • @Zawisza Niebieski 00:31:47
    //Zbanowała Pani moje stare konto pod dyktando osoby trzeciej.//

    A kto zgłasza do administracji naruszenia regulaminu
    Osoby...... czwarte
    Tak ja to zgłosiłem
  • Aktualnie władze w Polsce leży na bruku , by ją przejąć nie trzeba nawet wychodzić z domu za kompa
    ...takiego dna jak żyje nie pamiętam ....jednocześnie informuję wszem i wobec, że nie zamierzam osobiście tego robić , chociaż mógłbym , lecz mnie władza nie interesuję ....tak samo jak również nie interesują mnie pięniądze...rządzić Polakami to przekleństwo...nie wszyscy to rozumieją i jak barany na rzeź pchają się do tej władzy, by zginąć...pozdrawiam wszystkich uczciwych Polaków...

    https://imgur.com/a/BbchBil

    PS. w ostatnim czasie historia na świecie , w tym w Polsce gwałtownie przyspieszyła.....decydujący moment tuż .....tuż
  • @Repsol 21:46:24
    Najserdeczniejsze ukłony :)
  • @Repsol 15:52:25
    Szanowny Panie Repsol,

    Nie ma Pan wogóle pojęcia - jak funkcjonuje Rynek - Giełda.
    Wysyła Pan linki, które są zbiorem rozmaitych oskarżeń bez pokrycia wobec mnie. Gdyby cokolwiek z tych rzeczy było prawdą - to pewnie już dawno miałbym kilka spraw karnych, procesy sądowe itd.

    Obecnie nie mam najmniejszego zamiaru się tłumaczyć z tego co ktoś tam kiedyś przypuszczał czy podejrzewał. To było, mineło...

    Bank Pekao SA "wpuścił mnie w maliny", przekonał mnie do kupna akcji Elektrimu, w dniu w którym Zarząd Elektrimu podjął uchwałę aby złożyć do Sau wniosek o upadłość firmy.
    Bank doskonale o tym wiedział, bo w tych dniach wycofał wszystkie linie kredytowe z Elektrimu i Bank prawdopodobnie sprzedał mi własne akcje Elektrimu - aby sie pozbyć kłopotu (Bank jeszcze dał mi na to kredyt).

    Oczywiście po tym wszystkim próbowałem jeszcze jakoś ratować swoją inwestycję, razem z innymi akcjonariuszami oraz z Bankiem BRE a w związku z tym w pewnym okresie wpspólpracowałem z nimi.
    Ale każdy z nich miał tylko swój własny interes (będę o tym jeszcze pisał w dalszych częściach swojej biografii...

    Ja zdobyłem duże doświadczenie współpracując na Gieldzie w Australii p gdzie były notowane moje spółki - przez kilkanaście lat. Pracowałem tam też z kilkoma dużymi Bankami (Westpac; BNZ; ANZ; NAB)...

    Oczywiście Polska Giełda - GPW - jest w pewnym sensie całkowitą aberacją tego co się dzieje na rynkach światowych - ale pewne zasady są takie same.

    Natomiast NIGDY nie przypuszczałem, że Bank taki jak Pekao SA; jeden z największych polskich banków, jako "Instytucja Zauafnia Publicznego" - może w rezultacie końcowym okazać się zwykłym złodziejem i oszustem.
    Do tej pory nie mogę zrozumieć - jak taki Bank mógł funkcjonować.

    Proszę zwrócić uwagę - jak wiele ludzi i firm w Polsce - oszukał Bank Pekao SA. A co na to Rząd RP - a co na to NBP oraz Komisja Nadzoru Finansowego.

    A no NIC - Duże Banki w Polsce są ponad prawem - stanowią Prawo.

    Afery takie jak Amber Gold czy SKOK Wołomin - to tylko małe pryszcze w stosunku - do oszustw i działań kryminalnych PEKAO SA.

    Jak wspomniałem - będe jeszcze o tym pisał - chyba że nie dożyję...

    Może lepiej Pan by się przyjrzał, zastanowił nad działalnością Banków - takich jak Pekao SA - a nie zajmował się upowszechnianiem plotek.

    Życze powodzenia
  • @Repsol 17:17:57
    Szanowny Panie Repsol,

    Ja nigdy nie sugerowałem, że mam tytuł naukowy Dr. Medycyny - ale takie jest już przyzwyczajenie - na całym zresztą świecie, że do lekarza wszyscy mówią "Panie doktorze" a nie np Panie lekarzu. Tak jest w Polsce i Australii

    Jak wspomniałem kilka razy, uzyskałem normalną rejestrację bez żadnego egzaminu, ponieważ byłem dobrym lekarzem praktykiem i pracując na Izbie Przyjęć Szpitala "Sydney Hospital" - uratowałem życie pacjentowi, po ciężkim zawale serca, który potem okazał się być lekarzem, specjalistą - oraz członkiem Australian Medical Registration Board - (AMRB) - Australijski Zarząd Rejestracji Medycznej.
    Zarząd (AMRB) - miał prawo przyznania rejestracji każdemu lekarzowi, który skończył studia poza Australią - jeżeli uznal to za stosowne.

    Potem, po zmianie członków AMRB - następny Zarząd nie przedłużył mojej rejestracji - i nakazał mi zdawać egzamin. Próbowałem prawnie poprzez akcje w Sądzie - odzyskać swoją rejestrację i choć w sumie wygrałem sprawę - rejestracji mi nie przedłużono. Próbowałem też zdawać egzamin, ale go oblałem - o czym już pisałem.
    Przestałem więe praktykować - zająłem się interesami - budową prywatnych szpitali i innych placówek służby zdrowia.

    Czy to tak trudno zrozumieć - wszystko jasne i zgodne z prawdą.

    A w internecie - każdy w sumie może pisać co chce...
    Nikt za to nie odpowiada.
  • @Ryszard Opara 08:13:18
    Nigdy nawet mi to na myśl nie przyszło , że Redaktor jest obecnie czy też był lekarzem w jakiejkolwiek postaci w Australii. Czytałem wyrok sądu w Australii i wiem jak było .Proszę dalej raczej nie prowokować , to już robi niesmaczne .Salut .
  • @Repsol 15:52:55
    Oczywiście Pan wie wszystko najlepiej - bo Pan jakieś tam bzdury czytał - a to że potem były inne zdarzenia, decyzje Sądu czy też AMRB...to już bez znaczenia.

    Ale ma Pan też rację - najlepiej skończyć naszą dyskusję i znajomość.
    To do niczego nie prowadzi.

    Ja osobiście bardzo żałuję, że to tak się właśnie dzieje - no ale to też wszystko oczywiście moja wina.

    Przesyłam życzenia zdrowia i pomyślności - na przyszłość.

    Ryszard Opara

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930