Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
420 postów 2216 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

A to Polska właśnie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sławny Polak, kiedyś powiedział: “ dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami - nic” . Nie miał racji, bo dla Polaków - bez Polaków nic się nie da zrobić!

 

Jako lekarz z wykształcenia i uważny obserwator najnowszych dziejów naszego kraju – stwierdzam autorytatywnie:

POLSKA jest chora. Fizycznie i psychicznie.

jakkolwiek język medycyny w tym przypadku – przyznaję - brzmi brutalnie.

Zacznijmy od chorej głowy. Pytam:

KTO, właściwie w Rzeczypospolitej sprawuje władzę? Premier czy Prezydent? Rząd czy Parlament? Naród czy partie polityczne? Wladze Centralne/Lokalne?

To, że system sprawowania władzy jest niesprecyzowany widać i słychać, bez potrzeby dogłębnej diagnozy – wystarczy otworzyć radio, gazetę, komputer. Od najwyższych stanowisk w państwie, poprzez ministerstwa –molochy, i dżunglę biurokracji na trzech szczeblach samorządów lokalnych - niby wszyscy zarządzają, a sprawy ważne dla państwa i społeczeństwa płyną własnym tokiem nie wiadomo dokąd, bez sprecyzowanej strategii . Nikt za nic nie odpowiada – ani politycznie, ani cywilnie i karnie. Za szkody spowodowane błędnymi decyzjami władzy rachunek dostaje społeczeństwo - w postaci wyższych podatków, wyższych opłat za gaz, prąd, usługi telekomunikacyjne, kar finansowych za niewdrożenie jakiś przepisów europejskich, kar za opieszałość oraz impotencje wymiaru sprawiedliwości itd.

Wielu uważa, że Polską rządzi wszechobecna korupcja. Polityka nie jest traktwowana właściwie - jako służba publiczna. Większość „polityków” szuka splendoru, zaszczytów i korzyści materialnych, chcąc z “postawu czerwonego sukna” jak najwięcej urwać dla siebie i „swoich”. Co będzie potem? – nie ma dla nich znaczenia.

Korupcja istnieje, lęgnie się tam, gdzie dostęp do dóbr jest z jakiś przyczyn ograniczony lub reglamentowany odgórnie. Dzisiaj w Polsce utrudniony jest dostęp niemal do wszystkiego: do pracy, kredytu, rynku, do stanowisk publicznych i zamówień publicznych, do sprawiedliwości, ochrony zdrowia, nauki, pomocy społecznej i wreszcie - do dachu nad głową. Niestety, nic nie wskazuje, by rozwiązywanie tych problemów angażowało lub obchodziło współczesne elity władzy. Przeciwnie, część z nich czerpie z nich profity, bo za towar reglamentowany często płaci się pod stołem.

Jeśli do tego „bezhołowia” i prywaty dodać pogłębiającą się impotencję policji i systemu bezpieczeństwa narodowego oraz coraz wyraźniej widoczny kryzys, degradację Polskiej Armii - przyszłość Polski jest naprawdę bardzo wątpliwa.

Lista “niedomagań fizycznych” jest równie niepokojąca.

W katastrofalnym stanie znalazły się finanse publiczne Państwa. Kurczą się wpływy podatkowe, kurczy się baza podatkowa w związku z likwidacją przedsiębiorstw i rosnącym, szalejącym bezrobociem, a towarzyszy temu niepohamowany wzrost wydatków Państwa i brak logicznej strategii optymalizacji przychodów – rozchodów.

Prywatyzację majątku państwowego podporządkowano wyłącznie, całkowicie rosnącym potrzebom budżetowym. Nie ma żadnej strategii w odniesieniu do kluczowych gałęzi gospodarki - rolnictwa, energetyki, gospodarki morskiej, przemysłu wydobywczego, transportu w tym transportu publicznego ( Polskie Koleje Państwowe!) oraz całej towarzyszącej im infrastruktury. Chaotyczna prywatyzacja majątku państwowego w przeszłości i obecnie, brak właściwego nadzoru właścicielskiego nad mieniem skarbu państwa, kumoterstwo, obsadzanie stanowisk ludźmi bez kompetencji – niszczą majatek Państwa oraz rodzimą wytwórczość i pozbawiają Polaków miejsc pracy.

Jaki jest stan służby zdrowia, edukacji na wszystkich szczeblach, systemu ubezpieczeń emerytalnych i zdrowotnych –nawet nie wspomnę, bo wszyscy dobrze wiemy.

Zła polityka gospodarcza, a raczej brak polityki, odbija się na społeczeństwie. Pogłębia się kryzys DEMOGRAFICZNY. Malejący przyrost naturalny i starzenie się społeczeństwa przy jednoczesnym “ drenażu” kraju z młodych, energicznych, wykształconych Polaków, którzy, zwabieni mirażem lepszego bytu, udają się na emigrację – to nie tylko dramat Narodu, ale też zapowiedź gospodarczej i finansowej zapaści Państwa.

Przyczyną, a jednocześnie skutkiem słabości Rzeczpospolitej i wielu wspomnianych problemów jest źle skonstruowanaKONSTYTUCJA RP , ale to osobne zagadnienie, którego nie będę teraz rozwijał.

Jeśli do tych „niedomagań” dorzucić nasze przywary narodowe – indywidualizm, niechęć do działania w zespole, brak dyscypliny i poszanowania dla struktur Państwato obraz przyszłości, mówiąc najdelikatniej, nie napawa żadnym optymizmem.

Sławny Polak, kiedyś powiedział: “ dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami - nic” . Nie miał racji, bo dla Polaków - bez Polaków nic się nie da zrobić! Nie ma zatem innego wyjścia, musimy się – my Polacy – SAMI zorganizować i podnieść z upadku.

Musimy sobie uświadomić, że winę za obecną sytuację państwa ponosimy my sami. Inni tylko wykorzystują słabości Rzeczpospolitej - zgodnie z własnym interesem narodowym. Rosja, Niemcy, Unia Europejska, USA, Chiny nie zbudują NAM - dla NAS - za NAS Polski dostatniej i sprawiedliwej. Polska interesuje ich wyłącznie jako RYNEK zbytu, źródło siły roboczej , ewentualnie „dostawca mięsa armatniego”. Nie należy mieć o to pretensji, trzeba porzucić złudzenia. Takie są realia. Cała reszta to tylko dyplomacja.

Rosja, Niemcy, Unia Europejska, USA, Chiny, Indie, - wszystkie te kraje, bez względu na to, kto jest przy władzy: Car czy Stalin, Cesarz czy Hitler, Królowa czy Premier, Demokraci czy Republikanie, Komuniści czy Demokraci – ZAWSZE kierują się przede wszystkim interesem kraju, którym rządzą i który reprezentują.

W dzisiejszej Rzeczpospolitej zaniknął całkowicie Narodowy duch Państwowotwórczy. Zmysł państwowy musi być podstawą, absolutnym priorytetem elit rządzących i tkwić w świadomości obywateli. Nie można przecież budować przyszłości zrywami patriotycznych powstań. Dziś liczą się przede wszystkim twarde prawa EKONOMII i SIŁA państwa w rozmaitych obszarach.

W Polsce nie ma sensownej strategii rozwoju państwa na najbliższe 30lat, ani nawet wytycznych do jej opracowania. Jeśli więc nie MY – stworzy ją za nas ktoś inny nie patrząc - czy będzie się nam podobała. O naszej przyszłości rozstrzygać będą pokerowi gracze na międzynarodowych salonach.

Brakuje nam polityka o randze Męża Stanu, który mógłby zainicjować i przygotować strategię rozwoju Państwa i konsekwentnie wprowadzać ją w życie, respektując (lub renegocjując) przy tym, uwarunkowania gospodarcze i geopolityczne kraju. Nie ma siły politycznej , która miałaby wolę takiego działania, poparcie i zaufanie w Narodzie.Istniejące partie polityczne traktują elektorat jak motłoch do wykorzystania w kolejnej kampanii wyborczej. Partie nie prowadzą skoordynowanej, oddolnej pracy edukacyjnej z elektoratem. Społeczeństwo tak naprawdę nie wie „o co w tym wszystkim chodzi”. Łatwo jest takim społeczeństwem manipulowaćza pomocą sondaży, rankingów popularności. Wyborcy głosują na zasadzie “kto obiecuje więcej, lepiej kłamie, kto jest ładniejszy” tak jakby rozstrzygali konkurs blagierów i piekności. TO ABSURD.

Obecna sytuacja Polski przypomina tę, w jakiej Rzeczypospolita znalazła się w połowie XVIII wieku. Począwszy od Kazimierza Jagiellończyka, przez Wazów polscy władcy kierowali się bardziej interesami dynastii niż przyszłością Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Błędna polityka reaktywna, liczne wojny, (często dynastyczne lub religijne), swawola/demokracja szlachecka (elit narodowych) - nawet przy względnej stabilności władzy i niewątpliwej potędze gospodarczej i militarnej Rzeczypospolitej –doprowadziły do rozbiorów . Państwa ościenne zbudowały swoją potęgę wykorzystując słabości Rzeczypospolitej.

Pod koniec XVIII wieku wielu światłych Polaków widząc zagrożenie dla istnienia Polski próbowało działać. Stworzono Komisję Edukacji Narodowej, Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych – instytucje mające edukować społeczeństwo i poprawiać sytuację ekonomiczną kraju. Ale było za późno. Konstytucja 3 maja, Powstanie Kościuszkowskie – nie zdołało odwrócić biegu historii. Czy historia Polski powtórzy się jeszcze raz?

Przedstawiam Listę priorytetów Strategii Rozwoju RP:

  1. Dokładne określenie roli i funkcji Panstwa oraz struktur niezbednych dla prawidłowego rozwoju Polski (zawarte w zmianach Konstytucji)

  2. Sprecyzowanie systemu sprawowania władzy w Polsce, niezbednych dla prawidłowego rozwoju Polski -

  3. Strategia rozwoju Bezpieczeństwa Panstwa Polskiego (Armia, Policja, Słuzby Bezpieczeństwa kraju).

  4. Konieczne reformy Wojska Polskiego, Sił Bezpieczeństwa Narodowego.

  5. Reformy Systemu Sprawiedliwości i Prawa.

  6. Sytuacja Demograficzna RP– Studium/Perspektywa Rozwoju – na 30lat.

  7. Perspektywy rozwoju Rynku Pracy RP – 30lat.

  1. Pespektywy Rozwoju Służby Zdrowia – konieczne Reformy.

  2. Konieczna Reforma ZUS – Finansowanie Świadczeń Emerytalnych – OFE

  3. Reforma Edukacji Narodowej, wychowania i szkolnictwa. Rola Kościoła.
  4. Reforma Finansów Publicznych – Reforma Systemy Przychodów Panstwa- Reforma Systemu podatków – Definicja rozchodów Państwa.

12. Prywatyzacja majątku Skarbu Państwa – co dalej? - Reprywatyzacja?

13. Polityka zagraniczna – priorytety, sojusze militarne i gospodarcze


 

Sytuacja naszego kraju, Polski - jest bardzo trudna, ale nie beznadziejna. Zdecydowane Pro-Polskie działania przyszłych liderów naszego kraju, wybranych w demokratycznym procesie, oświeconych i właściwie poinformowanych Rodaków – to pierwszy krok – do przyszłości i świetności Rzeczypospolitej.

NIECHAJ ŻYWI NIE TRACĄ NADZIEI !!!

KOMENTARZE

  • Ani jeden z tych punktów nie bedzie zrealizowany
    Jeżeli nie nastąpi oczyszczenie. Jeżeli nie będziemy MY Polacy wiedzieć kto Patriota, a kto zdrajca. Kto złodziej, a kto uczciwy.

    Nie nastąpi.

    Bo ci co żerują na przysłowiowym Kowalskim zrobią wszystko by nic się nie zmieniło. Wybielą siebie by znowu zostali wybrani. A oczernią i ośmieszą uczciwych, chcących pracować na rzecz nas wszystkich. Zrobią to by nie zostali wybrani, by im nie przeszkadzali w ICH interesach.

    Jest jeszcze jeden problem.

    Tych Polaków co aspirują do roli karbowych. Owszem służą, ale mają z tego profity. To duża część biurokracji. To duża część drobnych i średnich przedsiębiorców którzy nie potrafią inaczej utrzymać się na rynku. ONI obawiają się zmian i bronią swoimi głosami obecnego stanu.

    Co im zaproponować by zmienili swoje zdanie?

    Wszystko co im zaproponujemy... cóż więcej da im Zjednoczona Europa!

    Wbrew pozorom, nie jestem pesymistom. Uważam tylko, że czas zmian choć bliski to jeszcze nie nadszedł. Że nie uda się powstrzymać upadku. Że wzorem powieści Isaaca Asimova "Fundacja" powinniśmy przygotować się na upadek, i gdy on nastąpi zacząć odbudoę na nowych zasadach.

    Pozdrawiam
  • Lista priorytetów
    Tak jak Pan napisał, nie ma i nie było w Polsce od 1989 r. zgody co do planu w najważniejszych dla państwa sprawach na lat przynajmniej 20. Każda partia po dojściu do władzy realizowała swój plan, który oczywiście uważała za najlepszy. Ciągle brakuje działań ponadpartyjnych-obojętnie jaka ekipa rządzi, ale realizuje ustalone cele dla dobra Polski. Zatem rządzą nami tylko łasi na blichtr władzy, poklask mediów i tłumu?
    Zaproponowane przez Pana priorytety są słuszne, ważne, ale jak możemy je zrealizować? Tworzymy partię blogerów pod szyldem NE? Składamy propozycję konkretnej współpracy prezesowi J. Kaczyńskiemu? Jeśli nie zostanie przyjęta, to co dalej?
  • @Ryszard Opara
    Mała korekta: po zdefiniowaniu dwu pierwszych punktów, Najważniejsza jest reforma sądownictwa. Co nam po dobrym prawie, sprawnej armii, jak sędziowie będą wydawali wyroki jak w przypadku Wyszkowskiego albo Chołdy? Jawna niesprawiedliwość i niesprawność sądownictwa, trzymającego latami proste sprawy lub szybko wydającego niesprawiedliwe wyroki podważa zaufanie do państwa skutecznie podtrzymując PRL-owski podział na my-oni, waaadza-społeczeństwo, definiujac policjanta jako oprawcę, a nie jako stróża porządku. Zadośćuczynienie dla Kluski jest symbolem sprawiedliwości III RP. Jak się brać za robienie interesów w takim kraju??? Jak zakładać rodzinę, gdy kobietę można wylać bezproblemowo z pracy po urlopie wychowawczym. Jak walczyć z rozrostem biurokracji, gdy jedynym pracodawcą szanującym macierzyństwo jest administracja publiczna? Sąd pracy, Rada Etyki Mediów, Trybunał Konstytucyjny - wszystko to fikcja i ludzie to widzą. I wyciagają wnioski: dlaczego mam być uczciwy w kraju, który jest nieuczciwy wobec mnie?

    Przedsiębiorczość, zaangażowane, społeczeństwo obywatelskie - to wszysto jest trzymane na smyczy polskiego sądownictwa. Trzeba przywrócić Polakom wiarę w sprawiedliwość, aby jakiekolwiek poruszenie sie dokonało. Jest to dużo ważniejsze od OFE, podatków, armii czy demografii. To jest klucz do uruchomienia energii.
  • @Igor Czajka
    Też uważam, że sprawne i sprawiedliwe sądownictwo to grunt. Ale jest to też niestety sprawa, którą najtrudniej będzie przeforsować bo towarzystwo wzajemnej adoracji prawniczej (Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcy prawni) jest niesłychanie okopane i silne.

    Zauważmy bowiem, że wszystkim korporacyjnym klientom sądów zależy by było jak jest gdyż oni żyją z tej przewlekłości, niejednoznaczności i koterii.

    A jak to zrobić? Tylko poprzez edukację, szeroką dyskusję merytoryczną i generowanie oddolnych ruchów aktywności społecznej.
  • Wyspy nadziei lub sieć "aptek"
    Pan doktor postawił trafną diagnozę. Również ogólnie określił czym leczyć pacjenta. Pozostaje tylko zbudować sieć "aptek", w każdej miejscowości w Polsce, gdzie ludzie będą mogli otrzymać lekarstwo + apteka online zwana Nowym Ekranem.

    Musimy pokazać ludziom, że mają dokąd płynąć, że nie muszą taplać się w tej beznadziei. Musimy się spotykać i organizować większe grupy. Komunikować się online między "wyspami". Stworzyć państwo alternatywne "sieciowo - realne".

    Franczyzowa sieć "aptek"!
  • Dlaczego tak jest?
    Moim zdaniem przyczna leży w demografii, socjologii i psychologii:

    http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/ruch/strategia/33-nieuchronnosc-wybuchu-spolecznego-w-polsce

    Pokolenie powojennego wyżu demograficznego (nazywam je pokoleniem przełomu) nie miało potencjału intelektualnego, aby zmierzyć się z wyzwaniami współczesności. Niedość, że jego przedstawiciele niewiele wiedzieli o wolnorynkowej ekonomii i finansach, to jeszcze zmierzyli się z czymś trudniejszym - transformacją z jednego systemu do drugiego. Pozostało im wyłącznie naśladownictwo, a to kosztuje. Za to Polacy płacą coraz większy rachunek. Polityczne frycowe. Obecna sytuacja to wynik zestrzenia się tego pokolenia. Jego silniejszy konserwatyzm, niechęć do zmian, wygodnictwo, bywa że posunięte do posożytnictwa.

    Pozostaje pesymizm? Oczywiście, że nie. Czuć ferment. Czuć wzbierający sprzeciw. Niespodzianka? Gdzież tam. W dorosłość wkroczyły dzieci baby boom. Już dominują demograficznie. Zmiany są pewne. Od nas zależy w jakim pójdą kierunku.

    Z nutką uśmiechu do p. Ryszarda mimo "rewolucyjnego" artykułu wyczuwam mentalność konserwatywną. Te 30 lat. Tragedię demograficzną w pełnej krasie dostrzec można w perspektywie 50 lat. Wiem, że i 30 lat to dla wielu szok mentalny. Ale moim zdaniem Polacy muszą wiedzieć po co podejmowac wysiłek, po co ciężko pracować. Jak może wyglądać Polska gdy Polacy będą konsekwentnie realizować cele strategiczne. Dlatego nie można bać się takich analiz jak np. ta:
    http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/program/analizy/21-nie-rzucim-ziemi-studium-wykonalnosci-programu-na-2012-z-201101
  • @Łażący Łazarz
    "bo towarzystwo wzajemnej adoracji prawniczej (Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcy prawni) jest niesłychanie okopane i silne".

    Nie tylko przez edukację. To za mało. Trzeba żeby winni tego stanu rzeczy - tej klęski - ponieśli karę - zostali odsunięci, bo nie powiem przecież o latarniach... choć chcę, ale olać. Niech wyjeżdżają won - w końcu chcą wolności - no więc niech mają - na Madagaskarze!
    Punkty ok. Ale o co szło z wojnami religijnymi w Polsce to nie czaję bazy - zonk.
  • @autor
    Panie Ryszardzie :)
    Świetny, napisany z pasją tekst. Trafna diagnoza.
    Jak Pan myśli, dlaczego ja człowiek twardo stąpający po ziemi, zaangażowałem się po stronie Tomka Urbasia w tworzenie Ruchu Wolność i Godność www.ruchwig.pl Z dokładnie tych powodów, które Pan był łaskaw wskazać.
    Program ruchu i studium wykonalności to doskonały początek do opracowania całości zmian. Nie twierdzimy, że to już zamknięty program i skończone analizy. To początek. Z pokazanymi kierunkami zmian w naszym przekonaniu dający odpowiedzi na wiele z postawionych problemów, a ew. brakujące należy uzupełniać. Do czego chciałbym zachęcić.
    Irytują mnie natomiast wypowiedzi takie jak Pawła Pelca, że róbmy co możemy w ramach obecnych struktur i obecnej konstrukcji państwa.
    Pan jako lekarz zdaje sobie sprawę, że śmiertelnie chorego pacjenta nie można leczyć polopiryną, która pomoże najwyżej na ból głowy.
  • Czego tu brak?
    1. Kompetencje władz.
    To nie tylko na linii Prezydent - Premier źle się dzieje.
    1.1. Sejm utracił funkcję ustawodawczą (to tylko maszynka do głosowania). Ustawy piszą niekompetentni prawnicy pod dyktando różnych grup interesów (najczęściej w URM).
    1.2. Władza sądownicza także sięga po funkcje ustawodawcze (TK).

    2. Media.
    W obecnej sytuacji konieczny jest monitoring mediów, wsparcie obywateli w konflikcie z mediami, świadome podjęcie wyzwań wobec postępujących rewolucyjnych zmian w tej dziedzinie (http://www.cogito2011.pl/pg/pages/view/684 ,
    http://www.cogito2011.pl/pg/pages/view/762).

    3. Modernizacja kraju.
    Należy natychmiast postawić tamę projektom które służą wykorzystywaniu techniki ze szkodą dla społeczeństwa (na przykład wszelkie bazy gromadzące dane o obywatelu, centralny monitoring związany z ruchem drogowym etc). Kierunki modernizacji powinny być opracowane i zatwierdzone drogą referendum. To może ograniczyć też korupcjogenne praktyki.

    4. Społeczna gospodarka rynkowa.
    Należy dokonać jasnego wyboru między państwem socjalnym a ordoliberalizmem (dla mnie wybór jest oczywisty).
    Wszelkie reformy powinny być konfrontowane z tymi pryncypiami.


    http://www.cogito2011.pl/pg/blog/jurekw/read/730/
  • fundamentalną sprawą jest lustracja tzw. "aparatu wymiaru sprawiedliwości"
    i całkowite otwarcie młodym dostępu do zawodów prawniczych
    skończenie raz na zawsze z korporacyjnością, skutkującą nepotyzmem w tym środowisku, co jak pokazał skandal na wydziale prawa UG, gdzie pomimo niezdania egzaminów wstępnych przyjęta została córka ówczesnego rektora Ceynowy (TW "Lek") i syna Kaczmarka (śpiocha), nie jest czymś wyjątkowym
    z tego co wiem, to nikomu za tę aferę nie spadł włos z głowy
    to jest po prostu degrengolada wymiaru sprawiedliwości i zejście poniżej jakichkolwiek standardów
  • @Igor Czajka
    Pełna zgoda.
    Pierwszy krok: likwidacja Trybunału Stanu i wprowadzenie odpowiedzialności karnej ministrów za swoje decyzje.
  • Dobro wspólne.
    To nie jest całkiem ścisłe, ani prawdziwe, że "dla Polaków - bez Polaków nic się nie da zrobić!"
    Przecież na świecie istnieje i nadal powstaje dobro wspólne tzw. dziedzictwo wielu pokoleń, w tym współczesne osiągnięcia cywilizacyjne, kulturowe, techniczne etc., z których korzystają również Polacy.
  • @Ryszard Opara
    Mści się ten cały geszeft zawarty przy okrągłym stole. Trudno sobie wyobrazić bardziej niepedagogiczny dla narodu sposób "odzyskania wolności". Mści się brak lustracji i dekomunizacji oraz darowanie win ewidentnym zaprzańcom i renegatom.
    Zgadzam się z mnichem zarazy, że musi nastąpić upadek by zacząć budować od nowa, na skale.

    Zgadzam się z tym, że sami sobie jesteśmy winni. To wina nas, a nie Niemiec, Rosji, USA, UE. Wszyscy oni realizują swoje interesy czego nasza klasa polityczna nie potrafi.

    Każda próba zagrażająca temu systemowi kończy się fiaskiem. Przerabialiśmy to w 1992 roku "nocna zmiana" i w latach 2005/07. Zmasowany atak "establishmentu III RP i medialna nawała zawsze zneutralizują każdą chęć zmiany.
    Metody demokratyczne nic nie pomogą. Musi dojść do jakiegoś przesileniu lub trzęsienia ziemi na arenie międzynarodowej.

    Pozdrawiam
  • @ Autor
    Zdaje się, że na sam początek narażę się właścicielowi NE, ale raz kozie śmierć; otóż pisze Pan:
    "Błędna polityka reaktywna, liczne wojny, (często dynastyczne lub religijne), swawola/demokracja szlachecka (elit narodowych) - nawet przy względnej stabilności władzy i niewątpliwej potędze gospodarczej i militarnej Rzeczypospolitej –doprowadziły do rozbiorów ."

    Skoro demokracja szlachecka była co najmniej praprzyczyną rozbiorów (wątpię, Kaśka) to po ki diabeł wzywać do zmiany. Lepiej niech zostanie tak jak jest. Skoro jako suwerenny naród doprowadziliśmy się do stanu rozkładu państwa to po co nam suwerenne państwo? Nie umiemy z tego dobrodziejstwa korzystać. Zresztą niewiarę w demokrację powtarza Pan jeszcze raz:

    "Pod koniec XVIII wieku wielu światłych Polaków widząc zagrożenie dla istnienia Polski próbowało działać. Stworzono Komisję Edukacji Narodowej, Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych – instytucje mające edukować społeczeństwo i poprawiać sytuację ekonomiczną kraju. Ale było za późno. Konstytucja 3 maja, Powstanie Kościuszkowskie – nie zdołało odwrócić biegu historii. Czy historia Polski powtórzy się jeszcze raz?"

    Konstytucja 3 Maja nie była dokumentem demokratycznym... Ponadto najwybitniejszy umysł spośród tych, które zajmowały się problemami XVIII wiecznej Polski - J.J. Rousseau twierdził, że wydarzeniem, które uratowało konającego ducha narodu była konfederacja barska. Twierdzenie, że można było go przywrócić za pomocą KEN lub Towarzystwem do ksiąg Elementarnych jest więcej niż naiwne.
    Reasumując: wyraził Pan niewiarę w możliwość zmiany Polski przez samych Polaków, bo puszczeni sami sobie doprowadzają do "swawoli/demokracji szlacheckiej"
    ergo
    przyznał Pan rację Wielopolskiemu.
    Jest to przykład polskiej choroby w pełnej krasie: brak wiary w twórcze możliwości własnego narodu. Bez wyzbycia się tej choroby nie radzę zaczynać żadnych reform, już lepiej zostawić je możnym UE, z głodu nie umrzemy.
    Możliwe jest wszakże drugie wyjaśnienie: nie zastanawiał się Pan głęboko i napisał Pan zbiór banałów co nie zachęca ani do lektury ani nie porywa do działania. I nie wyklucza zarzutów o polskiej chorobie, na która sam Pan cierpi...
  • @Łażący Łazarz - "sprawne i sprawiedliwe sądownictwo to grunt."
    to nie tak,
    nie wiem, czy pamiętasz, bo ja tak,

    po przewrocie 89 sądownictwo było lansowane przez wszystkich,
    tj. komuchów, okrągłostołowców i Michnika,
    jako wystarczająco przyzwoite, aby go nie weryfikować,
    mało tego, zrobiono wszystko, aby miało "odpowiednie poważanie",
    to z tego okresu pochodzi pogląd o niewłaściwości krytyki wyroków sądowych,

    do tej pory propaganda ta jest w różnych formach uprawiana,

    tylko ja, w swoim środowisku, jak zwykle niepoprawny,
    twierdziłem, że tak nie można, bo sądownictwo jest szykowane jako ostatni szaniec komuchów, i jak się okopie, to już nic go nie ruszy,


    i niestety, jak w paru innych sprawach, miałem rację,

    a niesprawiedliwe, oburzające wyroki w drobnych sprawach to efekt uboczny
  • @Tomasz Urbaś - "a ile Pan ma lat"
    bo nóż się w kieszeni czasem otwiera,
    jak Pan nas podsumowuje,

    obelgi bez pokrycia nie mogą stanowić żadnej podstawy do
    diagnozy socjologicznej stanu ducha społeczeństwa,

    z fałszu nie można wnioskować,

    Przypominam, że społeczeństwo w 89 chciało 3 drogi,
    a okrągłostołowa sitwa z Michnikiem i Wałęsą na czele stwierdziła,
    że lepiej skorzystać z zachodnich, gotowych i sprawdzonych wzorców.
  • @Łażący Łazarz
    Miękkie środki to za mało. Zgadzam się DelfInnem i Interesariuszem. Niezwisłość sądownictwa nie moze oznaczać jego bezkarności. Muszą zostać wprowadzone instytucjonalne metody weryfikacyjne: nie tylko mozliwość odwołania od wyroku, ale system oceny sędziów pod kątem trafności ich decyzji. Jeśli wyrok zostanie uchylony przez sąd najwyższy -5 pkt. Jeśli potwierdzony +1 pkt. Po zebraniu w ciągu jakiegos czasu okreslonego stosunku punktów - degradacja lub wręcz wykluczenie z zawodu. Prawnik nie musi być sędzią. Może być adwokatem (gdy zbyt czesto uniewinnia) lub prokuratorem (gdy zbyt czesto skazuje). Do sądzenia trzeba określonych predyspozycji i umiejętności.

    To oczywiście są pomysły z sufitu, ad-hoc, nie mam tego przemyslanego, wydyskutowanego i konkretnego. Chodzi mi tylko o to, że edukacja także jest jałowa, gdy uczeń słucha o honorze i odpowiedzialności a widzi Leppera, Niesiołowskiego i Komorowskiego. Jaka edukacja??? Wzory, zasady i skuteczna realizacja. Czynnikiem najskuteczniej odstraszającym przestępców jest nieuchronność kary a nie jej wysokość!!!
  • @interesariusz
    "Przypominam, że społeczeństwo w 89 chciało 3 drogi,
    a okrągłostołowa sitwa z Michnikiem i Wałęsą na czele stwierdziła,
    że lepiej skorzystać z zachodnich, gotowych i sprawdzonych wzorców."

    To niezupełnie tak.
    Kapitalizmu chcieli wszyscy.
    Ale nie jest prawdą, że istniał jeden sprawdzony jego wzorzec.
    Były co najmniej dwa - opisane niedługo później przez M. Alberta w "Kapitalizm kontra kapitalizm".
    Obydwa były w Polsce znane. I obydwa miały protektorów z zachodu. Niemcy namawiali nas na ordoliberalizm ze społeczną gospodarką rynkową. Ten kierunek myślenia był bliski działaczom związkowym. O dziwo - było to także przedmiotem prac zespołu pod kierunkiem prof. Rudolfa, który przygotowywał podstawy reform dla komunistów.
    Orędownikiem liberalizmu i monetaryzmu byli natomiast przedstawiciele międzynarodowej finansjery, którzy przysłali tu Sachsa. To ich interesy reprezentował od początku Balcerowicz. Kiedy Sachs dotarł do Wałęsy, obiecał mu że w pół roku zrobi tu drugą Amerykę (później się tego wypierał). Od tego momentu każdy kto mówił inaczej był uważany za zdrajcę.
  • @interesariusz
    "bo nóż się w kieszeni czasem otwiera,
    jak Pan nas podsumowuje,

    obelgi bez pokrycia nie mogą stanowić żadnej podstawy do
    diagnozy socjologicznej stanu ducha społeczeństwa,"

    Obecny stan Polski to wynik woli społeczeństwa, w którym w latach 1980-2000 (orientacyjnie) politycznie dominowało pokolenie powojennego wyżu demograficznego. Ulegnięcie sitwie (jakiejkolwiek)potwierdza moją tezę. Wygodne naśladownictwo - to był wybór tego pokolenia. Co bynajmniej nie oznacza, ze była część Polaków nie zgadzająca się z takim wyborem. Ale była za słaba i przegrała.
  • @Jerzy Wawro
    Muszę niestety zaprzeczyć,

    co to znaczy wszyscy ?

    osoby na świeczniku, czy społeczeństwo ?

    Pan opisuje poglądy tych, co mieli wpływ na bieg spraw,

    społeczeństwo nie miało, Wałęsa rozwinął parasol ochronny,
    i zamist pejczami pognać Mazowieckiego,
    społeczeństwo pozostało bierne wobec tych wszystkich niegodziwości,
    co się wtedy zaczęły,

    a teraz deprawacja, która spłynęła z góry, ogarnęła prawie wszystkich,
  • @Autor
    Bardzo dobrze, że Pan się nad sytuacją zastanawia. Pański program jest jednak jak na mój gust zbyt szeroki, trochę zbyt stereotypowy. Momentami powierzchowny.

    Tymczasem mamy tu do czynienia w Polsce z groźną mafią. Na scenie mafia postawiła Tuska, Komorowskiego Michnika, kilku właścicieli koncernów medialnych, garść "celebrytów" ... Mafia postkomunistyczna dysponuje mediami, policją, sądami, wojskiem. Wygrać ze zdemoralizowaną mafią nie będzie łatwo ... A od tego należałoby zacząć. Nad tym się na razie zastanawiamy. Jak odsunąć od spraw ważnych intelektualnych karłów z dawnych służb PRL-u.

    Pomysły, jak postawić Polskę na nogi już są. Wystarczy się spotkać i przez chwilę porozmawiać.
    Pozdrawiam
  • @interesariusz
    Zgadza się: opisuję poglądy tych, którzy mieli wpływ.
    Jednak można przyjąć iż 6 czerwca społeczeństwo opowiedziało się przeciw socjalizmowi. A żadnej trzeciej drogi nie było.
    Niegodziwości nie są związane z kapitalizmem, tylko z neoliberalizmem który w Polsce przyjął szczególnie wynaturzoną formę.
  • @Jerzy.63
    Faktycznie sobie nagrabiłeś ;-)
    Ale mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją że Twoje wystąpienie to wynik autentycznego zaangażowania.

    Jeśli wolno przy okazji wyrazić swoje zdanie, to "zbiór banałów" jako początek debaty nie jest problemem. Problemem jest to, że nie będzie drugiego kroku. Obawiam się, że nE będzie takim Salonem24 bis.
    Pamiętam takiego faceta, który nazywa się Bogusław Grabowski. To on był twarzą kampanii wyborczej AWS w odniesieniu do gospodarki. Miał w TV krótkie wystąpienia, w których przekonująco wyjaśniał co należy zrobić. Dzięki temu jego kariera zawodowa nabrała blasku. A Polska? Było jak zwykle.
    Podobnie będzie tutaj (obym się mylił). "Debata" o Polsce doda blasku portalowi i to będzie jedyny zysk.
    Nie może być uczciwej debaty, jeśli draństwa nie nazwie się draństwem, złodziejstwa złodziejstwem, głupoty głupotą, kłamstwa kłamstwem, szubrawcy szubrawcą etc.
    W stanie wojennym nikt nie polemizował z Urbanem. W podziemnej prasie były co najwyżej sprostowania jego kłamstw. Zastanawiano się nad sprawami poważnymi. Teraz wystarczy że jakiś Sadurski albo inna menda coś chlapnie i nE już się zapełnia głosami oburzenia. Co was ludzie to obchodzi? To samo obserwuję po "Raporcie" PiS. Chyba nikt się nie spodziewał czegoś innego niż tego, że salon (i "Salon") wydobędzie z tego tylko to czego można się przyczepić (a jak się nie znajdzie - to można to zmanipulować).
    Inną kwestią jest poziom debaty. Ale tym nie ma się co kłopotać, póki debaty nie ma.
  • @Jerzy Wawro
    "Nie może być uczciwej debaty, jeśli draństwa nie nazwie się draństwem, złodziejstwa złodziejstwem, głupoty głupotą, kłamstwa kłamstwem, szubrawcy szubrawcą etc." - popieram!!! ;-))))
  • Think tank Nowego Ekranu zatem ruszył - poczynajmy w imię Boże!
    Interesujący uniwersał i tezy do rozważań, ale parę niuansów już muszę sprostować z mojej perspektywy, w końcu burza mózgów.


    "W dzisiejszej Rzeczpospolitej zaniknął całkowicie Narodowy duch Państwowotwórczy.

    Zmysł państwowy musi być podstawą, absolutnym priorytetem elit rządzących i tkwić w świadomości obywateli. Nie można przecież budować przyszłości zrywami patriotycznych powstań. Dziś liczą się przede wszystkim twarde prawa EKONOMII i SIŁA państwa w rozmaitych obszarach."


    Jednak jeszcze trochę ducha patriotycznego i obywatelskiego zostało, można, trzeba w tę iskierkę chuchać żeby rozgorzała jasnym ogniem. NE nie zaszkodzi, bardzo wspomaga, ale też nie wystarczy do tego dzieła. Nie wystarczą wolne media wolnych ludzi, to nie samo z siebie nie zbuduje wolnej Polski. Co do powstań, to zawsze chwalimy tylko wygrane, żeby wygrać trzeba grać (i niekiedy też przegrywać zatem) chce Pan powiedzieć Poznaniakom że ich zryw nie miał sensu i nie budował ich przyszłości po 1918 roku? Zbudował i to jak! Wielkopolska była ważnym elementem II RP i jej zasoby bardzo pomogły w 1920 roku. Bez Powstania Wielkopolskiego Polska uległaby zapewne w 1920 roku. Wszystko ma znaczenie.

    Ekonomia i siła bez BOGA są NICZYM!!!

    I nie chcę zastępować circ :) Chodzi o wskazanie prawdziwego, najważniejszego priorytetu; nie idźmy drogą PiS zbyt laickiego, w rozkroku nad ideą ruchu katolicko-narodowego, wystarczy spojrzeć na ostatni raport, gdzie w nim duch katolicki, gdzie KNS? Był czas zmądrzeć od KOR, od Solidarności przez całą III RP. Bez Boga nie wygramy! Siła reformatorska ma być faktycznym apostolatem świeckich Pokolenia JPII. W tym roku to jakby obowiązkowe wręcz! Jan Paweł II patrzy na nas z nieba i liczy na nas! Dał dosyć wskazówek co mamy czynić.

    "Rola Kościoła."

    "I. Religia panująca

    Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji. Że zaś taż sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy. I dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich podług ustaw krajowych warujemy."

    http://www.trybunal.gov.pl/wszechnica/akty/ustawa_rzadowa.htm


    Bez apostazji :) jesteśmy miłosierni i tolerancyjni w zdrowym rozumieniu tolerancji katolickiej.
    I to MUSI być w nowej Konstytucji Nowej Polski. Warunek brzegowy nr 1. Test na intencje i wykrywacz agentów, masonów itd sekciarzy. O każdym punkcie mógłbym napisać odrębny elaborat rozważań, ale mam robotę, może wieczorem coś skrobnę o paru punktach. Pana Ryszarda nie zgubię w wielkim NE, to pewne ;)
  • @autor
    Polsce potrzebny jest reset i ... demokracja bezpośrednia. Będę wspierał Pana poczynania - ma Pan u mnie kredyt zaufania.
  • @Łażący Łazarz & Igor Czajka
    Ejże Panowie, prawo tylko DROBNA część całościowej Konstytucji Nowej Polski, mały klocek całej koncepcji, nie ma co rozmieniać się na drobne. Ramy dobrego prawa można i trzeba zaprojektować od samych fundamentów państwa i nowej Cywilizacji Polskiej. Istotny jest duch prawa i ma to być duch Królestwa Bożego, to jest prawdziwy przełom.

    Za bardzo greckie i rzymskie, później masońskie (nie ukrywajmy tego) maksymy nas zabetonowały. Brakło miejsca na Bożą Miłość Jezusa Chrystusa. Jeżeli biedak ukradnie mi rower, to czy należy mu się straszna kara, upokorzenie, odsiadka np 2 lat? Czy raczej pomoc żeby tego z biedy, rozpaczy nie czynił w chwili słabości, pokusy łatwego zarobku? Mnóstwo jest takich aspektów, a z drugiej strony czynnego pedofila-recydywistę traktuje się jakby to był drobny chuligan. Nierównowaga w stosunku do czynów i ich szkodliwości faktycznej. Nie możemy też niczym w prawie Starego Testamentu za wszystko kamieniować ;) braknie nam kamieni w RP ;)
  • @Kacper Gizbo
    Dobre!

    "Musimy pokazać ludziom, że mają dokąd płynąć, że nie muszą taplać się w tej beznadziei. Musimy się spotykać i organizować większe grupy. Komunikować się online między "wyspami". Stworzyć państwo alternatywne "sieciowo - realne"."

    Bardzo dobre!
    To jest wykonalne i da start oddolnej Nowej Polsce. Nie ma znaczenia przy takim projekcie kto aktualnie rządzi, ale o niebo LEPIEJ żeby to był PiS, a nie SLD, czy PO-PSL.
  • @Jerzy Wawro
    Już ja wiem co piszę (mam nadzieję!). Żeby jakakolwiek debata była owocna, musimy wiedzieć czego chcemy. Żeby nam się chciało musi być w nas wewnętrzne poczucie dumy, że jednak coś jesteśmy warci. Bez odbudowania tej utraconej w 1709 roku dumy nic nie zbudujemy. Zajmowało się tym środowisko "Teologii Politycznej", ale po ich poparciu dla PJN kompletnie stracili autorytet i wszystko spadło na moje słabe barki. Niemniej ja siebie na tyle oszukać nie mogę by odmówić tym ludziom rozumu. Polecam wpis Marka Cichockiego na portalu TP: "Rzeczpospolita, utracony skarb Europy". A sprawa jest o tyle istotna, że odbudowuje się raczej I-sza niż II-ga Rzeczpospolita i - by uniknąć nieporozumień - dobrze by było być tego świadomym. Przede wszystkim przestać gadać o narodowych wadach, bo to wmówiliśmy sobie wszyscy! Dam Ci skrajny przykład: Liberum veto, dawało prawo do zerwania sesji Sejmu, wszyscy krzyczą: to zgubiło I Rzeczpospolitą! Naprawdę? Przyszedł rok 1717. Sejm Niemy: ratyfikacja pokoju Grzymułtowskiego, ograniczenie liczby wojska. I nie znajduje się ani jeden sprawiedliwy, który krzyknie: veto! A przecież ten "wadliwy, anarchiczny ustrój" ma narzędzie uniemożliwiające te "reformy". Rosyjskie armaty powodują, że nikt nie protestuje. Ale może by się znalazł, gdyby nie fakt, że od 9 lat ludzie głośno protestujący przeciwko obecności rosyjskich wojsk tajemniczo ginęli, odnajdowali się na Syberii. Wtedy złamano naszą duszę i wmówiono nam, że nasz ustrój jest niedobry. Rousseau był innego zdania, zalecał ostrożne tylko reformy. Reformy Konstytucji 3 Maja szły dalej, za daleko, ograniczały demokratyczny, egalitarny charakter narodowy Polaków.
    Dlaczego to takie ważne? Bo Rzeczpospolita szlachecka ukształtowała polską duszę. Tylko tacy jak przed 1709 rokiem jesteśmy sobą. Musimy być tego świadomi i w końcu dumni z tego a nie oskarżać się o "szlachecką demokrację/samowolę". Bo już wystarczająco sami siebie nienawidzimy i sobą pogardzamy. Dlatego nie można pisać takich "memoriałów". W nieświadomej formie to trwa (Solidarność, największa konfederacja w dziejach Polski). Ale czas wreszcie powiedzieć: państwo to my, obywatele! (a nie: my nie chcemy władzy jak w 1980 roku). My bierzemy odpowiedzialność za państwo. Jarosław Kaczyński tego nie zagwarantuje, jego ukształtowała tradycja socjalistyczno-niepodległościowa II RP. Obaj bracia Kaczyńscy byli jakby jej reliktami, reliktami prawdziwej polskiej inteligencji. I jeśli raport PiS jest dziełem autorskim J. Kaczyńskiego to jest to koniec a nie początek dyskusji. Ale w domu bym nie zostawał. Przynajmniej wiem, że nie będzie kiczu pojednania polsko-rosyjskiego i elementarna przyzwoitość w rządzeniu będzie zachowana (moher to bardzo rozsądne stworzenie, przeciwieństwo oszołomstwa: od polityki to ja mam Kaczyńskiego). Tę I RP należy odbudować obok a nie wbrew PiS. Kaczyński wieczny nie jest a nie ma tam żadnej indywidualności, która by tę formację pociągnęła...
    Ponadto, proponuję wpisy komentatora "Dyletant" na salonie24, jest ode mnie o niebo lepiej wykształcony: http://www.salon24.pl/user/40474,dyletant

    Może wtedy zrozumiesz o co mi chodzi.
  • @Jerzy Wawro
    "Jeśli wolno przy okazji wyrazić swoje zdanie, to "zbiór banałów" jako początek debaty nie jest problemem. Problemem jest to, że nie będzie drugiego kroku. Obawiam się, że nE będzie takim Salonem24 bis."


    Jest takie zagrożenie i chyba ŁŁ, Pan Ryszard to rozumie, zespół NE cały. To jest też kanwa krytyki uderzającej w NE. Rzekomo jako "ubeckie towarzystwo" mamy skanalizować niezależną aktywność obywatelską i skierować ją na manowce, albo pozwolić żeby się wypalała, sama dogasała naturalnie jak słomiany ogień. Salon24 nas zawiódł, zwiódł, ale też powstały dzięki niemu liczne portale, stowarzyszenia. Nawet S24 dał pożytki, acz nikłe dosyć.

    CZY BĘDZIE DRUGI KROK I KOLEJNE W STRONĘ NOWEJ WOLNEJ POLSKI? Czy nas po latach faktycznie zapamiętają jako masonów, sekciarzy, "ubeków" i pożytecznych idiotów w masie blogerów, komentatorów, czytelników? Zmarnowałem na S24 sporo czasu.

    Nie możemy działać tylko jako matrix internetowy, to pewne. Udowodnijmy też czynami że nie jesteśmy słoniami i dywersją. Po I wojnie masa różnych środowisk tworzyła np służby II RP i nikt nikogo nie pytał o przeszłość, podobne kwestie były po 1989 roku, ale bardziej złożone niestety... Liczy się patriotyzm, każdy może się nawrócić i naprawiać swoje czyny z przeszłości. Czy to ważne że jestem rolnikiem, a nie doktorem ekonomii? Nie chcę zostać ministrem finansów :)
  • @Tomasz Urbaś
    Muszę Panu zaprzeczyć, jako jednostka z tego pokolenia,

    wyborem była bierność wynikająca z oczarowania przez Wałęsę, oraz z zachłyśnięcia się sukcesem,

    krótko mówiąc daliśmy się oszukać, i nie jest to cecha tylko naszego pokolenia, raczej więcej łatwowierności wykazują obecne, co łatwo zobaczyć po wynikach wyborów, a przecież w OBECNYM pokoleniu łgarstwo i oszustwo to chleb powszedni, my, w solidarności wtedy wierzyliśmy, że zakłamanie jest tylko po stronie komuchów, nie mogło być inaczej - w warunkach podziemia trzeba było mieć zaufanie "do swoich"

    Absolutnie się niezgodzę, że ten bezkompromisowy kapitalizm, stosowany nie tylko przez prywaciarzy, ale i przez struktury państwowe, to był nasz wybór.

    Proszę pamiętać, że niektórzy ze wstydu umierają, inni poszli na wewnętrzną emigrację z niedowierzania, że społeczeństwo może tak się stoczyć, jak to widać w decyzjach władz i tych zuchwalców pod krzyżem.
  • @carcajou
    "Polsce potrzebny jest reset i ... demokracja bezpośrednia."

    Bzdura, raczej dyktatura

    demokracja bezpośrednia to jest w spółdzielniach mieszkaniowych, a i tak nadal tam rządzą złodzieje.
  • @Marek Kajdas
    "Nie ma znaczenia przy takim projekcie kto aktualnie rządzi"
    Widzę, że Pan świetnie czyta "między wierszami". Do zobaczenia na "wyspie" lub w "aptece"
  • @carcajou
    Polsce potrzebny jest reset, który zacznie się od podania do publicznej wiadomości wszystkich szczegołów Zbrodni Smoleńskiej. Od przygotowań do 10.04.2010 zaczynając, a na zawiłościach "śledztwa" kończąc.

    To jest pierwszy i na razie jedyny punkt wszelkich programów uzdrowienia Polski. Punkt nie do ominięcia w żaden sposób. Czy Pan Opara zdaje sobie z tego w pełni sprawę?

    Ci wszyscy, którzy nie chcą pełnego wyjaśnienia Tragedii Smoleńskiej, którzy próbują tego uniknąć, albo nie widzą związku, są mentalnie po drugiej stronie.
    Podział między Polakami jest niezwykle klarowny.
  • @interesariusz
    Niezależnie od modelu jaki przyjdzie przyjąć uważam, że czas najwyższy by wokół Nowego Ekranu stworzyć oddolny ruch społeczny oparty na wartościach i wypracowanych konkretnych rozwiązaniach. Trzeba w tym celu wykonać szereg bardzo konkretnych działań, przekraczających bariery internetowe. Taką robotę jaką wykonuje np. na poletku Lasu Smoleńskiego Carcajou - czyli faktyczną, organiczną i u podstaw.
  • @interesariusz
    DB dopiero po resecie :)
  • @marektomasz
    Prawda o Smoleńsku jest niezbędna - bez tego nie można trwale budować. Może być jednak tak, że nie dowiemy się pełnej prawdy - czy to oznacza, że tych, których uważamy za winnych dzisiejszego stanu Polski i okoliczności mają prawo dalej rządzić nami i nie ponieść konsekwencji?

    Smoleńsk to jedno, a reset "elit" to drugie. Reset daje warunki do poznania prawdy lecza sama prawda nie spowoduje, że będziemy żyć, jak ludzie. By żyć jak ludzie trzeba żyć sprawami ludzi politycznie nie zaangażowanych (często bardzo przyziemnymi), a takich jest większość.
  • @Łażący Łazarz
    Nadbudowa zawsze miała lepiej niż Baza :)
  • @Jerzy.63
    Sądzę że rozumiem o co Ci chodzi. Ale to jest program ogromnie trudny. Polski patriotyzm współczesny opiera się w dużej mierze na chłopach lub potomkach chłopstwa. A szlacheckość ma twarz Unii Wolności. Jak przekonać szlachetnych ludzi, że to oni powinni być dumni z Zamoyskich, Chodkiewiczów i Fredrów?
    A tak na poważnie, to ja bywam dumny z bycia Polakiem. Ale to raczej nie jest stan permanentny. Widzę jednak, że rzeczywiście tu należałoby szukać energii do działania. To pozwoliłoby zostawić z boku ten cały nic nie warty zgiełk. My powinniśmy przeć do przodu jak współczesna husaria!
    I całkiem bezwiednie doszedłem do ks. Rydzyka i "Alleluja i do przodu" ;-)


    PS.
    Akurat A. Fredro mieszkał niedaleko. Znam taką anegdotę dotyczącą jednej z jego wsi. Gdy go włościanie wkurzyli, nazwał wieś Hójniki (teraz nazywa się Huwniki) ;-)
  • @Marek Kajdas
    Pożyjemy - zobaczymy. Na razie jestem sceptyczny (choć jak widać bynajmniej nie obojętny).
  • @carcajou
    Reset "elit" - pełna zgoda. Napisałem o tym w komentarzu Panu Opara. Sama prawda o Smoleńsku (nawet jej część) stworzy warunki do zasadniczych zmian na lepsze.

    W międzyczasie można formułować program, budować struktury. Dobry początek stanowi "Nowy Ekran", także pewne środowiska na salonie 24, na wielu innych portalach .... Publicznie o programie można mówić hasłowo. Raczej pijarowo, niż konkretnie. Najbardziej interesujące konkrety pojawiają się zazwyczaj w bezpośrednich rozmowach, przy opracowywaniu projektów szczegółowych.
    pozdrawiam
  • @Jerzy Wawro
    1) to nie chodzi o "bycie szlachcicem", ale bycie obywatelem
    2) akurat polski chłop o niczym innym nie marzył jak o "pańskim życiu" jako o spełnieniu pełni życia. To w związku z pkt 1 nie ma znaczenia. Chodzi o OGÓLNE ideały Rzeczypospolitej. Żeby nie było wątpliwości:
    interesariusz napisał:

    ""Polsce potrzebny jest reset i ... demokracja bezpośrednia."

    Bzdura, raczej dyktatura

    demokracja bezpośrednia to jest w spółdzielniach mieszkaniowych, a i tak nadal tam rządzą złodzieje."

    Otóż świadczy ten wpis niestety o tym, że tej własnej duszy nie czujemy. W Polsce sposobem na rozwiązanie nie mogących się rozwiązać problemów była konfederacja: czasowe zawieszenie istniejących praw i korygowanie ich lub nawet wywalenie (K3Maja) poprzez działanie w warunkach skonfederowania: a Solidarność i porozumienia sierpniowe? A choćby i Okrągły Stół (jakby go nie oceniać) czy nie były porozumieniami ignorującymi istniejące prawo? Na jakiej istniejącej podstawie prawnej wynegocjowano porozumienia sierpniowe lub OS? Trzeba tę formę powtórzyć (chyba jeszcze nie teraz, nie da się), ale już nie gadać "nie chcemy wadzy", "35% dla nas". Nie, od teraz państwo to my. Teraz widzisz, że w formie nieuświadomionej I R* przetrwała? A teraz przejrzyj wyniki wyborów prezydenckich na Ukrainie i porównaj z granicą Polski przed 1667 rokiem....
  • @carcajou
    Nie ma bazy i nadbudowy - to marksizm. Są tylko interesy i właściwe lub niewłaściwe sposoby ich realizacji. I mówię tutaj o interesie sensu largo nie sensu stricto, czyli o potrzebach jakie społeczeństwo próbuje zaspokajać np. porzez swoich przedstawicieli.

    W umowie spedycji jest taki termin "wina w wyborze" - polega on na ponoszeniu odpowiedzialności nie tylko przez podmiot, który bezpośrednio doprowadził do szkody ale też przez osoby, które ten podmiot, jako realizatora wybrały, z powodu błędnej oceny lub wadliwych procedur.

    Trzeba wrócić do modelu autentycznej "służby publicznej" i egzekwowania stanu jej realizacji. Miałem właśnie dyskusję z Mustrumem czy nie czas by wrócić do rozwiązania "mandatu związanego" czyli do możliwości bieżącej weryfikacji naszych przedstawicieli, bez ogladania się na interwały wyborów powszechnych.
  • @Igor Czajka
    "edukacja także jest jałowa, gdy uczeń słucha o honorze i odpowiedzialności a widzi Leppera, Niesiołowskiego i Komorowskiego"

    I to jest clou problemu.
    " Elita " polskiej polityki, kultury, biznesu pokazuje reszcie społeczeństwa że nie warto być przyzwoitym i myśleć i czymś więcej niż o własnej kieszeni.
    Więc do kogo powinniśmy mieć pretensje?
  • @ALL
    Szanowni Państwo,

    Z największym zainteresowaniem czytam Wasze komentarze. Niezmiernie dziękuję za Wasze przemyślenia, wskazówki, bardzo istotne, rownież jako największa motywacja dalszego działania całego zespołu NE.
    Prosze o merytoryczną dyskusje i wiele, wiele wiecej komentarzy.

    Jednakże - Uprzejmie proszę wybaczyć, że nie odpowiadam każdemu z Państwa z osobna.

    Chciałbym odpowiadać czynami nie słowami, zdecydowaną akcją dla dobra naszego, wspólnego kraju - Polski.Piękne słowa, najlepiej "ubrane" obietnice - nie zastąpią skuteczności działania.
    Liczą się CZYNY i SKUTECZNOŚĆ!!!

    Proszę też o odrobinę cierpliwości. Musimy działać mądrze i rozważnie. Nie możemy bagatelizować przeciwników i selekcjonować sojuszników.

    Mając taką siłe jak NARÓD POLSKI, jeżeli obierzemy właściwa, wspólna drogę - wszystko jest możliwe!!!

    Z wyrazami najgłebszego szacunku

    Ryszard Opara
  • Ryszard Opara
    Jakże ożywcza i osobista notka. Skierowana do czytelników, którzy pamiętają pierwotne znaczenie słów i pojęć. Niestety w realnej polskiej polityce te słowa klucze zdewaluowano.
  • Pan Ryszard Opara
    po pierwsze media-i za ten pierwszy ruch bardzo dziękuję.
    Starajmy się wspierać Nowy EKRAN jak tylko można i gdzie tylko można, przekonując każdego dnia nowe osoby.
    Z głównym dla mnie przesłaniem-obudźmy 'Narodowego ducha Państwowotwórczego' -pełna zgoda, pod warunkiem, że zawołamy za Janem Pawłem II i odwołamy się do Najwyższego.

    Musimy pójść za Polską XX-lecia międzywojennego i uwierzyć, że z Bożą pomocą przywrócimy piękną Polskę.

    Polska przedwojenna i Polacy potrafili wielkim wysiłkiem odbudować kraj po zaborach, wybudować COP, Gdynię..nam przez 20 lat rozsprzedano kraj.
    Mieli się wokół kogo gromadzić przed wojną-uwierzyli, że mogą i, że warto-musimy to wszystko przywrócić.

    Jednym z największych problemów jest, jak podkreślano- niesprawiedliwy wymiar sprawiedliwości w Polsce..wręcz patologiczny..może uda się zacząć za jakiś czas od KONSTYTUCJI.

    Ale głównie-media, media, media, i za Nowy EKRAN chciałem Panu i wielu tutaj razem z Łazarzem,

    bardzo podziękować,
  • @autor
    "A przed ucztą potrzeba dom oczyścić ze śmieci;
    Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci!"- Robak
  • @Łażący Łazarz
    Zgoda z tą pracą orgniczną, ale ruch społeczny łatwo zorganizować w związku z bulwersującymi wydarzeniami, trudno, gdy chodzi o wartości.

    Ja, po doświadczeniach w mikrospołecznościach, widzę tyle analogii do tego, co się dzieje w skali kraju, że ręce mi raczej opadają.

    Oczywiście sympatyzuję z dobrą miną z tymi inicjatywami "oddolny ruch społeczny", ale swoje wiem. Wystarczy nas na barykady, ale do głosowania, to już nie.
  • @Łażący Łazarz
    Bardzo to uczenie napisane - z win to ostatnio słyszę tylko o winach Tuska. Mandat związany, czyli weksle w szafie Prezesa :) A poważnie to ciesze się, że starasz się czerpać z tradycji I RP.
  • @carcajou
    co to jest "reset",
    jeśli klęska, która zmiecie z powierzchni ziemi połowę ludzkości, to zgoda.
  • @Ryszard Opara
    Żałuję, iż nie mam tyle czasu, aby odpowiedzieć PANU, może kiedyś to nadrobię,

    zdobyłem się tylko na parę przytyków do bieżących komentarzy,

    ale powiem jedno, z mojego punktu widzenia, nE zmienia się tak wolno,
    że do głowy nie przychodzi mi sukces na gruncie społecznym.

    Może najwyższy czas poptrzeć na nE jak na model państwa,
    i przetestować tu wszystko,
    dyskusję publiczną z władzami,
    postulaty zmiany konstytucji nE, praw, władzy, praw szeregowych członków,

    aministracyjnej i infrastrukturalnej organizacji tego "państwa",


    Jeśli to wszystko okazuje się za trudne,

    mimo, że kontekst nE to tylko jakaś sieciowa gra,
    a nie realne, żywotne interesy,

    to jak na Boga, można marzyć o naprawie Rzeczypospolitej.
  • Uzupełnienie
    To wszystko, moim zdaniem, jest trafne, ale zdecydowanie brak mi Energetyki. Rozumiem,że analiza zawiera raczej kwestie strukturalne, niż techniczno-ekonomiczne, ale sprawa Energetyki jest tak paląca, że powinna być ujęta.
    Co Pan sądzi o zreformowaniu naszego wymiaru sprawiedliwości w kierunku wzorów anglosaskich?
    Pozdrawiam Anarchanioł
  • WIĘŹ
    jest coś jeszcze ważnego.
    Wspólnota.
    Świat zwariował, czasem myślimy i w tym wszystkim jest jedno bardzo ważne uczucie, że jest takie miejsce, gdzie jesteś u siebie.
    Pamiętam, przez chwilę studiowałem dziennikarstwo na PFT we Wrocławiu.
    Dotknęło mnie wtedy jak walnięcie obuchem nieprawdopodobne uczucie więzi, wspólnoty z osobami, z którymi razem studiowałem i prowadzącymi.
    W żadnej innej szkole, czy gremium nigdy takiej bliskości wcześniej nie przeżyłem- bliskości ideałów, bliskości poszukiwania dobra, również tam-bliskości poszukiwania Pana Boga.
    W tym wszystkim, co tak boli teraz z Polską, odnalazłem z WAMI tutaj okruch takiej bliskości.
    Da Bóg rozszerzyć to na całą Polskę,
    pozdrawiam wszystkich z południowej Tajlandii, za parę dni dalej..
  • @Marek Kajdas "nikt nikogo nie pytał o przeszłość ... Liczy się patriotyzm, każdy może się nawrócić"
    tak, ale aby było to możliwe, trzeba się nauczyć rozpoznawać patriotyzm.

    Powtarzam wszędzie pewną mantrę, której nikt nie rozumie

    Trzeba się nauczyć odróżniać dobro od zła.
  • @interesariusz
    Ciepło, ciepło ... tyle że nie ludzkości.
  • @Ryszard Opara
    Zapytam, czy dobrze zrozumiałam Pańskie słowa nawiązujące do CZYNÓW i Skuteczności?
    Jasno i zrozumiale przedstawił Pan swoje Credo.
    Zrozumiałam, że oczekuje Pan teraz bardziej deklaracji, w którym z priorytetów każdy z czytających, może dołożyć swoją „merytoryczną cegiełkę”, niż kolejnych diagnoz.
    Diagnozy są dobre, jednak ich nadmiar osłabia realizację kolejnych punktów.
    Ja wbiłam sobie do głowy, przeczytane kiedyś słowa na temat trzech kroków do sukcesu. TYLKO TRZECH:
    1.wiedzieć - CO?
    2. Wiedzieć – JAK?
    3. ROBIĆ TO
    13 Pańskich priorytetów uznaję, za wiedzę, „CO”, teraz czas na wypracowanie „JAK”.
    Czy dobrze zrozumiałam?
    pozdrawiam :)
  • @Jerzy.63 "świadczy ten wpis niestety o tym, że tej własnej duszy nie czujemy"
    Co prawda nie zgaduję, czy jest Pan za, czy nawet przeciw,
    ale rzeczywiście, działania ponad prawem, zgodne z prawem naturalnym, są potrzebne,

    tyle, że potem następuje powrót do demokracji,
    i pierwsze wybory zmiatają konfederatów,

    pytanie, czy w tak krótki czasie można ludzi zarazić ideami ,
    ludzi, którym zabrało się ich przywileje, czy miskę.
  • @all
    Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, o jakiej perspektywie czasowej rozmawiamy.

    Jeżeli w perspektywie długoterminowej, to nie jesteśmy zwiazani żadnymi ograniczeniami. Jeżeli natomiast w krótkoterminowej (patrz jesienne wybory), to niestety musimy brać pod uwagę istniejące ograniczenia (próg wyborczy, finanse). A tych się nie przeskoczy tak łatwo.

    Dobry polityk nie może przegapić żadnej szansy, a taką niewątpliwie są najbliższe wybory. Dobry polityk musi być realistą, bo inaczej będzie nieskuteczny i śmieszny. A próg 5% i brak znaczących finansów są barierą nie do przeskoczenia dla oddolnych inicjatyw, jak pokazuje ostatnie 20 lat.

    Od 10.04.2010 r. wiele zostało zrobione. Ruch fraktalny już zaczął pączkować ponad pół roku temu, na kilku frontach. Począwszy od Ruchu, po Las Smoleński, poprzez Obciach, Ekran – ferment ideowy w społeczeństwie zaczął moim zdaniem być bardzo powoli, ale jednak wyczuwalny. Trzeba teraz go właściwie zagospodarować.

    Póki co, inicjatywy Lasu Smoleńskiego w mediach pozostały niemal bez echa. Nie były niszczone, ale też w żaden sposób nie były propagowane. Jak media postąpią – pozostaje w sferze domysłów.

    nE wciąż jeszcze nie jest realnym zagrożeniem dla największych mediów (choć życzę mu, by jak najszybciej czymś takim się stał).

    RUCH p. Kornela Morawieckiego jest nieznany nawet wielu blogerom nE. Nawet przydanie mu epitetu "Wolni i Solidarni" nie powoduje, by był traktowany poważniej. A szkoda.

    Oczywiście że polityczną rację to ma pan Kornel Morawiecki, który pierwszy odrzucił Okrągły Stół i postuluje odejście od kapitalizmu rozumianego jako egoistyczny liberalizm w kierunku większej zwartości przychodów, po uprzedniej gruntownej sanacji (dekomunizacji) państwa.
    Każda próba utworzenia czegoś nowego musi być analizowana pod takim następującym kątem:

    Czy ma to być inicjatywa stricte wyborcza (kandydowanie w wyborach), czy też tylko pomocniczo-wspierająca?

    Jeśli ma to być samodzielna inicjatywa wyborcza, to czy ma ona szansę stac się samodzielnym bytem na scenie politycznej przy obowiązującym progu 5% i finansowaniu partii z budżetu?

    Moim zdaniem na taką inicjatywę w najbliższych wyborach nie ma szans. Jest za późno, ferment w społeczeństwie jest zbyt mały.

    Jeżeli nie ma szans na bycie samodzielnym podmiotem, to trzeba sobie spróbować obiektywnie odpowiedzieć na pytanie: czy sojusz z kimś istniejącym, czy tylko działania w charakterze wspierającym.

    Jeżeli sojusz, to naturalnym (personalnie patrząc) sojusznikiem PIS, a jednocześnie naturalnym sojuszem dla blogosfery, wydaje mi się obecnie „pigeon”. Dla mnie to najsensowniejsze rozwiązanie, na ile potrafię to z mojej ułomnej jednostkowej perspektywy ocenić (jednak wielu blogerów tu z nE tego w ogóle nie bierze pod uwagę). Związki personalne jednoznacznie wskazują na alians z polityczną macierzą, która dwóm paniom kazała utworzyć rzekomo własny gołębnik. Natomiast istnieje szansa zagospodarowania zupełnie innej części elektoratu, młodszej, zinternetyzowanej, także dzięki oryginalnej estetyce działań LS i Obciachu. Trzeba jedynie podjąć ryzyko. Nie można tej szansy zmarnować.

    Obecnie – według mnie – nie ma innej alternatywy. My sobie możemy rozmawiać o poparciu dla PIS-u, bo do nas – blogerów nE – nieco bardziej świadomych politycznie obserwatorów życia w Polsce, nie przemawia przyprawiana PIS-owi skutecznie przez lata gęba oszołomów.

    Natomiast do milionów Polaków, zwłaszcza młodych – wciąż jeszcze tak. Ich PIS po prostu odrzuca, i to ich trzeba pozyskać.

    Im trzeba dać pewną kładkę ułatwiającą przejście od wszechpanującego świeckiego euroliberalizmu do patriotyzmu. Taką kładką wg mnie są właśnie pionki.

    Jeżeli się mylę, proszę o korektę.
  • @autor
    W moim odczuciu najistotniejszą sprawą jest przywrócenie wagi/znaczenia podstawowym wartościom/pojęciom (prawdzie, dobru, patriotyzmowi). Można to czynić poprzez aktywizowanie tej części społeczeństwa, która wartości te przechowała.
    A więc => ruchy oddolne skupione wokół wartości.
  • @Autor
    "Brakuje nam polityka o randze Męża Stanu, który mógłby zainicjować i przygotować strategię rozwoju Państwa i konsekwentnie wprowadzać ją w życie, respektując (lub renegocjując) przy tym, uwarunkowania "

    Moim zdaniem jest taki polityk , nie będę tu oryginalny to Jarosław Kaczyński . któż inny? ...nie widzę
    serdecznie pozdrawiam
  • @Autor
    "Nie można przecież budować przyszłości zrywami patriotycznych powstań." -
    szanowny Panie, te właśnie "zrywy patriotyczne", prędzej czy później dały nam wolność i własne niepodległe państwo. W tych "zrywach" tkwi nasza siła, poczucie godności i umiłowanie wolności.
    Ciekawe mnie, o jakich wojnach religijnych prowadzonych przez Polskę Pan pisze?
    "Musimy sobie uświadomić, że winę za obecną sytuację państwa ponosimy my sami. Inni tylko wykorzystują słabości Rzeczpospolitej - zgodnie z własnym interesem narodowym"
    - szanowny Panie, zapomniał Pan, że naród nasz, okłamywany przez własnych renegatów, oszukiwany przez hochsztaplerów oraz niszczony przez obcych, był i jest od lat. Pracują nad tym sztaby ludzi. Nasze położenie geopolityczne jest bardzo trudne, a sąsiedzi z imperialnymi ambicjami. Stąd zupełnie niezrozumiałe jest obwinianie za naszą tragiczną sytuację wyłącznie nas samych i nasze "słabości". A propos, jakie "słabości"?
    Pana wpis bardziej gasi naszego wielkiego ducha, niż go ożywia, niestety...
  • delikatnie napisane.
    Z powyższych wynika - brak perspektyw na najbliższe lata .
    Postulaty ?
    Budowa społecznego poparcia dla koniecznych zmian -

    Budowa "ruchu" w oparciu o jasne deklaracje i umowę społeczną -

    Bez tego dalko nie ujedziem - będziemy krażyć wokół okrągłego stołu .
  • Wybory 2011
    Myślę praktycznie.

    Na NE piszą grupy blogerów-analityków o dużych talentach organizacyjnych i publicystycznych (np. Urbaś z grupą, Bielewicz i inni), a także uznani politycy-blogerzy (Morawiecki, Dakowski, Szeremietiew).

    Uważam, że można byłoby pomyśleć o Komitecie do Senatu. Bariery organizacyjne i finansowe są w wyborach senackich przy obecnej ordynacji łatwiejsze do pokonania niż w wyborach do Sejmu. Poza tym taka propozycja niekoniecznie musiałaby być przyjęta jako bardzo kontrowersyjna dla czytelników NE, będących zagorzałymi zwolennikami PiS. A można nawet byłoby pomyśleć o jakichś formach porozumień wyborczych (nieprzeszkadzania sobie w niektórych okręgach) - jeżeli PiS raczyłby brać pod uwagę.

    Naturalnie - warunek sine qua non: NE musi być dla potencjalnych kandydatów inicjatywą godną zaufania - believable.

    O Senacie myślą różne ciekawe grupy ludzi. Wspominałam o tym tutaj:

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/2786,ile-osob-pojdzie-na-wybory
  • @Ryszard Opara
    http://circ.nowyekran.pl/post/9188,jaka-polska-do-notki-pana-r-opary

    Napisałam u siebie, bo na komentarz za długie.
    Wiem, że nie może się Pan do wszystkiego odnieść, więc proszę choć przeczytać pobieżnie.
  • Jak zacząć reformę wymiaru sprawiedliwości?
    Dwie rzeczy są najpilniejsze:

    1/ wprowadzenie do sądownictwa ławy przysięgłych - w tym celu nie potrzeba zmieniać Konstytucji,

    2/ nie dopuścić do wpisania do Konstytucji artykułów dotyczących prokuratury - czego prokuratorzy się domagają , a PO, SLD i PSL popiera; prokuratorzy chcą rozwiązań ustrojowych podobnych do tych, które obowiązują dla sądownictwa, a to byłaby klęska.

    W najbliższym czasie będę pisać na ten temat.
  • @Rebeliantka
    1. wybory na Prezesa Sądu -
    2. Znieszienie szemaranego imunitetu
    3. Zniesienie Krajowej rady s
  • Zawsze jest wyjście nawet, jak wydaje się, że jest beznadziejnie
    Najpierw diagnoza potem leczenie kraju, b.trafny opis tego co się dzieje w UE i w ogóle wokół Polski u prof. Śliwińskiego w cyklu Czarne Trójprzymierze. Ostatnia część - http://www.monitorekonomiczny.pl/s17/Artyku%C5%82y/a163/Czarne_tr%C3%B3jprzymierze_3_.html
  • @Harcerz
    To też. Od dawna piszę, że potrzebne są inne zasady powoływania i odwoływania sędziów oraz prokuratorów oraz wybory lokalne na stanowiska funkcyjne w wymiarze sprawiedliwości,

    Niestety, niektóre zmiany (np. zniesienie KRS), czy nowe rozwiązania ustrojowe dotyczące sędziów, wymagają zmiany Konstytucji.
  • @All
    Ruch społeczny ,który powstał wokół obrony podstawowych wartości, wokół potrzeby zmiany spodowany buntem - niezgodą wobec tego co jest.
    Ten ruch już w tej chwili ma większą siłę niż opozycja w PRLu przed 1980 rokiem.
    RELATYWNIE JEDNAK SIŁA TA JEST WCIĄŻ ZA MAŁA.
    Aby zwiększyć energię potrzebną do dokonania zmian potrzebne jest SPOŁECZNE POPARCIE a takowe powstanie dopiero po procesie lub jak kto woli- po przyśpieszonym kursie EDUKACJI oraz ODKŁAMYWANIA rzeczywistości w obszarach- politycznym, historycznym, ekonomicznym...

    nie dokona się tego bez siły ducha i tu znów wracamy do wartości.

    Zgadzam się z większością postulatów czy Nowy Ekran skupiając różne patriotyczne środowiska m.in WiG może opracować to w formie Programu (manifestu) i wypuścić w świat ?

    To nie my powinniśmy wybierać program tej lub owej partii to politycy powinni poprzeć nasz PROGRAM.
    czyli nie:
    "Program partii programem narodu
    lecz program narodu programem partii"
  • Opcja zero
    Kiedy od czasu do czasu w środowisku brydżystów słyszę opinie typu-Jarek kazał lądować za wszelką cenę, to się rozwalili; Kaczyński to oszołom; w gw przeczytałem, że....-to zgadzam się z opinią carcajou, zresetować tzw. elity czy zastosować opcję zerową. Jak zwał tak zwał. Betonu nie przekonamy, a jak się nie wyczyści, to będzie po prostu brudno. Jakiś syf zawsze zostanie.
    Jesli mamy zacząć budować Nową Polskę, to trzeba do gołego wyczyścić przedpole. A potem koniecznie docierać do młodych, zaczynać od nich, by zbudować silny fundament.
  • @castillon
    Co Ci się stało? Wyrzuć ten comment. To nie notka o circ.
  • @CzarnaLimuzyna
    Małe poparcie i siła mała... relatywnie.
    Czy NE planuje reklamę portalu w mediach wiodących typu Polsat czy TVN?
    bo można domniemywać, ze przeciętny oglądacz M- jak miłość o NE dowie się dopiero w Raju... ;) czy nadal to będzie tzw. poczta pantoflowa ? i jaki krąg zatoczy?
    Pamiętam (?) gdy powstawał Polsat wokół było mnóstwo szumu.

    "Aby zwiększyć energię potrzebną do dokonania zmian potrzebne jest SPOŁECZNE POPARCIE a takowe powstanie dopiero po procesie lub jak kto woli- po przyśpieszonym kursie EDUKACJI oraz ODKŁAMYWANIA rzeczywistości w obszarach- politycznym, historycznym, ekonomicznym..."

    Całkowicie się z tym zgadzam z tym, że mam zastrzeżenie- bo przyspieszony kurs zwykle oznacza: po łebkach.

    Dokładnie to samo:

    " program narodu programem partii"- tylko jaki jest program Narodu? ;)
    Przepraszam CzarnaLimuzyno- ja tylko sobie tutaj tak snuję własne dywagacje i wątpliwości drobne w oparciu o tzw. "całokształt" polityczny, historyczny, ekonomiczny i społeczny. Tłumaczy mnie to, że zwrócił się Pan do ALL :) więc jako część części pozwoliłem sobie zabrać głos pod Pana komentarzem ( i tak bym zabrał, dziękuję za wezwanie:)), trochę czuję się usprawiedliwiony.
    Serdecznie Pozdrawiam
  • @castillon
    Nie mam czasu na..... "Najpierw usiądziesz w pewnej odległości ode mnie, o tak, na trawie.", kiedy Polska w agoni.


    Idź do parku i siądź przy jakiejś staruszce.
  • @Rebeliantka
    Przepraszam, że się wtrącam, uniżenie błagam o wybaczenie! Zupełnie serio! Ale jest wiele osób, które to czytają i być może rozumieją czy czują podobnie jak Castillon. A przypowieść o lisie ma dwa końce- zależy, z którego się to rozpatruje. Potrzeby posiadania przyjaciela czy potrzeby bycia przyjacielem. Nie będę rozwijał, żeby nie zbaczać z tematu. Pozdrawiam Rebeliantko, przepraszam jeszcze raz All za wtręt nie na temat główny wątku.
  • @interesariusz
    No , proszę Pana, mam pewne doświadczenia ze spółdzielnią mieszkaniową i uważam tezę o demokracji bezpośredniej w spółdzielniach mieszkaniowych za wątpliwą. Ale podzielam pogląd. Twierdzenie o "demokracji jako o najlepszym systemie z najgorszych" uważam za bzdurę. Każdy czas wymaga osobnego podejścia. Ale jeżeli ktoś mnie kopie w krocze, to nie nadstawiam drugiego policzka, tylko walę go w oczy, lub uszy. Z gangsterami się nie dyskutuje, a jeżeli ktoś to robi, to popełnia zasadniczy błąd, który potem bardzo się mści. Gdyby śp. L.Kaczyński rozwiązał parlament - a mógł ! - z powodu nieuchwalenia ustawy budżetowej i rozpisał przedterminowe wybory , to pewnie nie wozilibyśmy się teraz z tuskiem i komorowskim. Prawdopodobnie do tragedii smoleńskiej by nie doszło i dalszego ciągu zdarzeń, które w nawet w bliskiej perspektywie wyglądają fatalnie.
  • Żywi musza mieć nadzieję i znać drogę do jej materializacji.
    Dziękuję Panie Ryszardzie za "diagnozę" i "kierunek kuracji". Odczytuję ten apel także jako hasło wywoławcze - "Rodacy do roboty, nie ma co czekać, będzie tylko gorzej...". Pańskie zaproszenie do rzetelnej pracy POLAKÓW, dla siebie, dla Polski, jest więc normalną koleją rzeczy. Któż inny ma naprawić nasze państwo jak nie my? W naszej historii były okresy gdy wznosiliśmy się jako naród na wyżyny polskiego patriotyzmu, tak jak czynili to inni w swoich ojczyznach, były sukcesy ale zabrakło konsekwencji . Nam potrzebne jest przyjazne dla Polaków państwo , trzeba je wreszcie stworzyć i pilnować by nikt tego nie zepsuł. Jeżdżę trochę po kraju, wiem że ludzie mają dosyć III RP, coraz częściej wspominają PRL. Czas na zmiany, w moim przekonaniu na głębokie zmiany, w naszym życiu społeczno-politycznym. Jan Marten-Kuna
  • @Anderson
    przyspieszone kursy zwykle mają mankamenty.
    jednym z przesłań mojego komentarza było to żebyśmy przestali traktować mitologię stworzoną przez media jako tabu.
    Większość z nas już tak tego nie traktuje ale ja chcę żebyśmy przeszli na wyższy poziom i zaczęli atakować i niszczyć matriks w sensie mówienia Prawdy wprost.

    oczywiście nie można tylko gadać no bo co z tego ,że będziemy mówić ,że w Polsce rządzi mafia i służby a na dodatek nastąpiła recydywa Targowicy ale odnoszę wrażenie że nadal pewien procent nadal boi się mówić prawdę.
  • @Anderson
    Relatywnie? Jak ja "lubię" to słowo. A jaką relatywnie siłę miały inne media po 2 miesiącach działania. Nie rozumiesz, że mądra polityka to jednocześnie aktywizacja społeczna jak i (poprzez serię sprzężeń zwrotnych) narastająca arytmetycznie, geometrycznie, wykładniczo liczba czytelników? A większa liczba czytelników to...

    Wystarczy, że każdy aktywny bloger lub komentator zrobi własny marketing rozwiązań które wspólnie wypracujemy.
  • @fabian
    A jaka jest demokracja w SM ? Nie bezpośrednia ?

    Na dodatek, SM to najbardziej demokratyczne twory. Prezesa można wyrzucić w każdej chwili. Spółdzielcy mają szansę co najmniej raz na rok, podczas obowiązkowego walnego.

    A złodzieje dalej rządzą.

    Dlaczego ?

    Jeśli nie potrafimy odpowiedzieć na to pytanie, to nie zawracajmy sobie głowy mędrkowaniem na temat państwa.
  • priorytet zero
    otworzyć i upublicznić wszystkie teczki z IPN oraz pełny raport o WSI tudzież podobne dokumenty.

    tak aby już nikt nie mógł grać listami i było wiadomo co, kto i jak.

    Czesi, Estończycy, Niemcy to zrobili - nie żałują ...
  • @Łażący Łazarz
    "Wystarczy, że każdy aktywny bloger lub komentator zrobi własny marketing rozwiązań które wspólnie wypracujemy."

    To może tak przeczytaj moje tutejsze komentarze, np ten do
    Ryszarda Opary

    Hi Hi, może w ułomności tego dostrzeżesz wady nE.
  • @interesariusz
    Nie zestawiaj serwisu NE i naszych problemów informatycznych z projektem aktywizacji politycznej. Działanie serwisu zależne jest od informatyków a problemy informatyczne nie są najważniejsze - bo sieć stoi kontentem.

    Natomiast Polska to zupełnie inna sprawa.

    To tak, jak bym Ci powiedział: chcesz się żenić? Jak możesz umieć zadbac o rodzinę jeśli nawet nie układasz bielizny w szufladzie jak należy...

    Jak Ci sie podoba ta metafora? ;-)
  • Autor
    13 punktów priorytetów a nic pan nie napisał o podstawowym, wręcz fundalmentalnym punkcie ...

    LUSTRACJA

    Realizacja każdego punktu w związku z tym jest niemożliwa.
  • @Łażący Łazarz
    Zgubiłeś telefon? Zadzwoń w wiadomej sprawie.
  • @Rebeliantka
    Twoje propozycje Krysiu są słuszne, ale za płytkie.

    Trzeba zmiany całego prawa, co wiąże się z olbrzymią rewolucją w strukturach panstwa.
    Z tym prawem co jest nie da się dłużej funkcjonować, ani zwolnić urzędników do domu.

    Służby też trzeba przykrócić, bo tylko szkodzą. Kiedyś ktoś przedstawia mi dziennikarza Polskiego Radia. Mówię na stronie, że facet wygląda na zrytego agenta i słysze, że on już sam nie wie od kogo kasę bierze.


    Ale kto to zrobi. Układ przecież chce tylko kosmetyki i naszych głosów.
  • @circ
    Wyraźnie napisałam, że podnoszę tylko 2 kwestie - możliwe do zrealizowania teraz. Bez zmiany władz i bez zmiany Konstytucji.
  • @Jerzy.63
    O co chodzi z tym rokiem 1709 ? O ponowny wybór Augusta II Mocnego ?
  • @Anarchanioł: zdecydowanie brak mi Energetyki
    Jak brak, jak nie brak?

    http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/290-produkcja-w%C4%99glowodor%C3%B3w-jak-polska-z-importera-w%C4%99glowodor%C3%B3w-stanie-si%C4%99-ich-eksporterem
  • @carcajou
    Miałem wyciszony od południa, po spotkaniu. Nie umiesz używac PW?
  • @Paulo
    Połtawa
  • Witam gorąco p. Ryszarda w blogosferze jako blogera ;-)
    Panie Ryszardzie!

    Nie ma to jak na własnej skórze doznać reakcji blogerskiej braci. Najlepszym miernikiem jest liczba odsłon, a później jakość i ilość komentarzy. Ten komentarz piszę dzień po publikacji notki i widzę ledwie 3276 odsłon tematu "A to Polska właśnie". Tylko 18 osób poleciło ją swoim znajomym na FaceBooku. Prawda, jakie niewielkie zainteresowanie tu mamy debatą o Polsce w porównaniu do notki p. Szeremietiewa? Tam było ponad 18 tys. wejść na notkę o rakietach ewentualnie lecących w stronę polskich domów. I to miał właśnie na myśli cytowany przez pana Piłsudski, który osobiście doświadczył wielkiej frustracji spowodowanej obrzydliwą biernością i pasywnością rodaków.

    Po przeczytaniu tej chyba pierwszej historycznej notki p. Opary mam nieodparte wrażenie, że jest pan stałym czytelnikiem moich blogów, tyle tu wspólnych treści i myśli, tylko niewiedzieć czemu ominął pan moje notki o katolikach, Kościele R-K i religii.

    Nieuważa pan jednak, że rodakom, każdemu z osobna, trzeba najpierw zafundować sesje psychoterapeutyczne?

    Z wyrazami uznania,
  • @Łażący Łazarz
    "Tylko poprzez edukację, szeroką dyskusję merytoryczną i generowanie oddolnych ruchów aktywności społecznej."
    - ach, jak wreszcie miło czytać po tylu latach mojej aktywności w polskiej sieci, takie sensowne i kluczowe wypowiedzi.

    Jednak jedna jaskólka wciąż wiosny nam nie uczyni.
  • @Paulo, ŁŁ, interesariusz
    @ interesariusz: konfederaci przestają być konfederatami, "wracają do żniw", nie ma kogo zmiatać. Nie wiem czy jestem za czy nawet przeciw, mniejsze mam rozeznanie w sprawach szczegółowych, bo nie mieszkam w Polsce, od tego mam Jurka Wawro. Nie wiem nawet jak wyglądają twarze Pań minister Ewy Kopacz i Julii Pitery, niektórzy mówią, że z tego powodu jestem niebywałym szczęściarzem, prawda to? Ponadto bardziej interesuje mnie polska debata publiczna niż NE, ale cieszę się że wolno mi tu pisać, nie jest moją ambicją granie komukolwiek na nerwach.
    @ Paulo, ŁŁ: tak, Połtawa i jej konsekwencje: ustanowiono po traktacie toruńskim, że Piotr Wielki będzie służył Augustowi "pomocą i dobremi radami", powstała instytucja ambasadora rosyjskiego w W-wie, pierwszym był - nomen omen - Grigorij Dołgoruki, a potem już na sejmikach zaczęli znikać posłowie, którym nie podobał się ten stan rzeczy. Odnajdywali się na Syberii, tak rodził się duch czasów saskich.
  • @ Mr. Opara & All
    W notce i większości komentarzy widzę szczerą troskę o losy Polski. To cieszy, stymuluje do szukania środków uzdrawiających i czynów.

    W obecnej sytuacji państwa, tragicznym pod każdym względem, powinniśmy ulepszać go jak najbardziej praktycznym i realnym działaniem.

    Zgadzamy się wszyscy, że bez odsunięcia od władzy obecnie rządzących postkom. oportunistów, żadnych zmian nie będzie. W obecnych warunkach zorganizowanie od podstaw biernych dotąd Polaków w aktywną, liczącą się siłę patriotyczną byłoby b. trudne do zrealizowania. Jednakże, miałoby sens dołączenie się uaktywnionych grup obywatelskich do już istniejącej silnej partii opozycyjnej. PiS ma wzrastające szanse na wygraną, dlatego najważniejszą sprawą jest pomoc w dopilnowaniu uczciwości wyborów, a potem wspieranie jej w reformach państwa. Dopiero wtedy będzie właściwy czas i możliwości na udoskonalanie, nawet budowanie nowej partii.

    Inne działania bez udziału PiS, nawet najbardziej szlachetne w założeniach, okażą się bezskuteczne, wręcz szkodliwe dla normalizacji państwa i postępu cywilizacyjnego Narodu.
  • @Vars
    "istniejącej silnej partii opozycyjnej. PiS"

    "Opozycyjność" PiS polega chyba jedynie na tym, że chwilowo nie rządzi.
    Innych cech opozycyjności nie zauważyłem.
  • @Łażący Łazarz 04.04.2011 23:10:24
    Moim zdaniem jest chybiona,

    zwróć uwagę, że ja nawiązywałem głównie do tego,
    że Ty i Ja nie potrafimy się porozumieć, jak tę bieliznę układać

    a samo układanie bielizny, uzgodnienie sposobu, to analogia prawa państwowego,

    natomiast, jeśli mam ciągnąć dalej twoją "metaforę" żeniaczki, to pomyśl o dozgonnej przyjaźni z ZSRR --- czy nas, państwa, stać na sojusze, organizacyjnie, prawnie, mentalnie, ...., jeśli nie potrafimy dojść do porozumienia nawet w oczywistych sprawach, eutanazji, aborcji, krzyża w miejscu publicznym, zasiłku socjalnego ? Czy pójdziemy na wojnę w imię przyjaźni, nie za kasę, jak do Afganistanu?

    Ja podziwiam entuzjazm ludzi, chcących coś ruszyć z posad, coś zorganizować, i mam nadzieję, że im się uda, chociaż moje obserwacje wskazują na coś innego.

    Ale wyobraź sobie, że Ty jesteś premierem, a nE to twoja skarbówka. Czy uważasz, że twoja skarbówka prześladowała by nas, podatników, z większym sensem niż skarbówka Rostowskiego czy Balcerka ?
  • @Łażący Łazarz
    Umiem i umiem też mailować, a gdy do mnie ktoś dzwoni kogo znam, a nie mogłem odebrać telefonu zwykłem oddzwaniać.
  • @Kacper Gizbo - nie bez racji.
    Ale to na poziomie społecznym. na poziomie państwa zaczęłabym od lustracji i dekomunizacji. Dixi.
  • @Mariovan - Na margiensie:
    Póki co, robienie tego co się da, w ramach obecnych struktur, jest niezłym wyjściem.
  • @Jerzy Wawro - Chcieliśmy kapitalizmu, ale przede wszystkim wolności!!!
    - Kapitalizm przyszedłby wraz z nią, jako jej konsekwencja, nie odwrotnie tj. wolność (zresztą pozorna) jako "bonus" do kapitalizmu.
    A chcąc wolności chcieliśmy odsunięcia od władzy wszystkim uczmoconych w poprzednią władzę...
    Czy muszę coś jeszcze dodawać?
  • @C.v.I. - Osobiście znam kandydatów (zalety umysłu i ducha)
    na mężów/"żony" stanu. Niestety te osoby przenigdy nie zostaną dopuszczone do głosu (tu: do władzy).
  • @Marek Kajdas - A bo nam ptrzeba prawa, mocium Panie. Rzymskiego.
    Za zbrodnię kara I ZADOŚĆUCZYNIENIE a nie że tylko odsiadka. A kara i zadośćuczynienie proporcjonalne do wagi występku tudzież z uwazlględnieniem okoliczności.
  • @bez kropki
    Zgoda jeżeli wszystko podporządkowujesz działaniom w kierunku nadrzędnym. Inaczej rozmydlą Cię zanim osiągniesz cokolwiek.
  • @Łażący Łazarz
    Łazarzu- relatywnie, ba! całego sformułowania: "RELATYWNIE JEDNAK SIŁA TA JEST WCIĄŻ ZA MAŁA."- użył CzarnaLimuzyna- do tego właśnie się odniosłem i zapytałem czy NE ma zamiar jeszcze jakoś się reklamować? ...
    To co zrobiłeś/ zrobiliście / zrobiliśmy JEST OGROMNYM SUKCESEM- NIE KWESTIONUJĘ TEGO! :)

    "Nie rozumiesz, że mądra polityka to jednocześnie aktywizacja społeczna jak i (poprzez serię sprzężeń zwrotnych) narastająca arytmetycznie, geometrycznie, wykładniczo liczba czytelników?" Rozumiem, popieram i widzę jak to działa! ( to nie mogło nie zadziałać) Widzę również, że bez nuty zdecydowania czy wręcz pozytywnej agresji czy ryzyka niczego się nie osiągnie. Dobrze. Mam nadzieję, że wyprostowałem Twoje wątpliwości co do mojego komentarza. Zawsze zachęcałem do konstruktywnej dyskusji nawet na najtrudniejsze tematy. Fakt, że ja gadulstwo lubię... a ponieważ teraz jest czas na działanie, więc zapytałem o tę reklamę. :)
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Łażący Łazarz
    "Wystarczy, że każdy aktywny bloger lub komentator zrobi własny marketing rozwiązań które wspólnie wypracujemy."- powiedzmy, że nie do końca rozumiem ten własny marketing rozwiązań, które wspólnie wypracujemy, jeżeli ma to być po prostu, czyjaś indywidualna propozycja: jak Polskę uratować- to moja jest skrajnie radykalna :)
    Mur, wysoki mur. Mur wysoki na 50 łokci i gruby 20, a w nim cztery bramy zamknięte na głucho przez 40 lat! Nikogo nie wypuszczać, nikogo nie wpuszczać, strzelać do wszystkiego co w powietrzu i przywracać! Przywracać Prawo i Sprawiedliwość! Odbudować rolnictwo! Odbudować przemysł. Odbudować szkolnictwo. 40 lat powinno wystarczyć. Jeżeli będziemy zwlekać ten okres odbudowy będzie się wydłużał. Po czterdziestu latach uchylić bramę zachodnią przed tłumem turystów, których przez czterdzieści lat zżerała ciekawość, co też tam w tej Polsce się działo. Bilet wstępu na zwiedzanie tej krainy miodem i mlekiem płynącej powinien kosztować przynajmniej 100 ( tu jedynie mam wątpliwości, czy nie za mało...) sztab złota od osoby! (żadnych zniżek dla niemowląt, zwłaszcza dla niemowląt) Gwarantuję, że nowo otwarte kondominia na Księżycu czy Marsie będą się mogły schować wobec naszych osiągnięć. :)
    Czuwaj!
    Pozdrawiam
    PS. Ktoś może powiedzieć, że to dyktatura, tyrania! No jasne! A teraz co mamy? :) Tyle, że cel odwrotny: WSZYSTKO DLA POLSKI! a nie tak jak teraz : Dla Polski NIC. Prawda, że piękna utopia? :)
  • @Demaskator.
    "Najlepszym miernikiem jest liczba odsłon, a później jakość i ilość komentarzy. Ten komentarz piszę dzień po publikacji notki i widzę ledwie 3276 odsłon tematu "A to Polska właśnie"."

    Dolicz jeszcze 4.500 z sasiedniego watku u carcajou, 500 u circ, 250 u Nathanaela itd itd. To nie jest istotne ile jest odslon, ani nawet ile komentow *pod jedna notka*, wazniejsza jest ekspresja watkow i wymierny skutek jaki daje temat.
  • setki tys. sowieckich pasożytów rozmnożyło się
    i przeżarło ten Kraj dlatego Polska zniknie na następne 100 lat, ponieważ jest to w interesie tych agresywnych mniejszości, które traktują Państwo jedynie jako etatystyczny twór do utrzymywania swych klanów. im jest obojętne skąd płynie kasa i co się dzieje z Rodakami, bo pojęcie Rodak jest tym wspólnotom plemiennym obce.

    jakikolwiek opór spowoduje tylko kolejną redukcję Wspólnot Patriotycznych w stylu Powstania Styczniowego i zajęcie ich miejsca przez osadników np. z Izraela. NIKT na świecie NIE KIWNIE PALCEM, bo mamy już przyprawioną globalnie wstrętną gębę - podziękujcie za to oszołomom vide Kosiński i Gross, a nawet Miłosz i Szymborska :((

    rozpad jest nie do uniknięcia - ci którzy chcą Polskości Państwa Polskiego, nie mają ani środków finansowych, ani jurysdykcji i prewencji, ani nawet nieformalnych struktur przymusu vide gangi... kiedyś np. Piłsudski mógł organizować napady na ruskich komorników i był błogosławiony przez ogół jako Patriota - teraz zostałby najwyżej obciachowym oszołomem i ściganym na całym świecie "terrorystą"...

    możecie mnie za czarne wieszczenie przekląć, jak Wielopolskiego, ale tak będzie - w tej globalnej grze Polska jako Naród Suwerenny jest skazana na przegraną.

    no chyba, że wierzycie w CUD i zawierzycie Chrystusowi bez targowania się i spróbujecie "przetrwać w katakumbach".
  • "Zacznijmy od chorej głowy. Pytam: "
    "KTO, właściwie w Rzeczypospolitej sprawuje władzę? Premier czy Prezydent? Rząd czy Parlament? Naród czy partie polityczne? Wladze Centralne/Lokalne?"

    Odpowiadam.
    Bóg i dzięki przemianom cywilizacyjnym Katolicki Naród Polski, bo jeżeli zawrócimy z nurtu po 966 roku, to gdzie dojdziemy? Dlaczego Pan nie dostrzega aspektu Boga i religii panującej od 966 roku po właściwie kres I RP? Później już masoni pilnowali żeby katolicyzm był opcją, tego nawet PiS nie chce zmienić, już Prawica Rzeczypospolitej Marka Jurka w statucie partii jednak to trochę określiła. Ja zaś przypomniałem odpowiedni zapis z Konstytucji III Maja, jak widać masoni byli wtedy bardziej pobożni od współczesnych chadeków Pokolenia JPII. Masoni stali się bardziej radykalni w dechrystianizacji III RP? Najwyraźniej, w końcu mają doskonałe przykłady z UE.

    Zatem po intronizacji Królem Polski będzie Jezus Chrystus i dla katolików to właściwie sztywny DOGMAT. Takie hasło przysporzy ruchowi popularności dzięki... przeciwnikom. Skoro i tak nam króluje Bóg Wszechświata, to dlaczego nie stosujemy Jego praw, nauczania jako prawa? Król bez władzy? Ozdobnik niczym współczesne monarchie Europy? Oczywiście w zakresie świeckim, trudno żeby żyda, ateusza, heretyków z jakiegoś Tygodnika POwszedniego, innego grossZnaku karać za grzechy kościelne, występki przeciw wierze, przeciw Kościołowi Rzymskokatolickiemu. Oni snują swoją własne sekty-religie i spotkają się z oceną tego po śmierci.

    Uznanie Boga za naczelną władzę jest podstawą. Dalej Katolicki Naród Polski rozumiany nie tylko jako całość obywateli III RP, ale dosłownie żeby nie było ZŁUDZEŃ dla mniejszości iż może być kiedykolwiek inaczej, że może to być podważane. Naród jest i teraz konstytucyjnym suwerenem, ale jego definicję podważa nawet PiS, konkretnie Kaczyński. Zatem mamy sojusznika do pewnego stopnia, bo od państwa wyznaniowego odciął w 2005 roku w koszernej i jednocześnie masońskiej new world order Fundacji Batorego. Innym państwom jakoś nie przeszkadza być nadal w profilu anglikańskim, protestanckim, prawosławnym, ale widać masoni Polskę uznali już za pokonaną. Przedwcześnie!!!

    Polska nie będzie przecież miała religii państwowej w sensie panowania nad nią przez władze świeckie, ale uznamy Kościół Rzymskokatolicki za jedyną prawdziwą religię z określonym umocowaniem prawnym przy zachowaniu niezależności od państwa, niezbędnej tolerancji dla innowierców, ateuszy. Watykan nie może jako państwo na nas wpływać, bo naruszaliby naszą suwerenność, niepodległość, to są takie dyplomatyczne, prawne w sensie międzynarodowym kwestie, już było to gorące po 1918 roku przed pierwszym konkordatem. Faktycznie dawniej np wojny z Turcją bywały absurdem z punktu widzenia interesów Rzeczypospolitej bez wyższej konieczności, ale wtedy celem powinno być całkowite rozbicie imperium, odbudowa państw chrześcijańskich. Było minęło, ale Kosowo wróciło, znowu Serbowie przegrali, idea Wielkiej Albanii wspieranej islamem wróci? Historia wraca kołem? Powinniśmy się z nimi sprzymierzać niejednokrotnie, to samo z kozakami, Krymem. Nasi inni sąsiedzi byli prawdziwym problemem i dalej są, będą. Teraz możemy się z Turcją sprzymierzyć i niech się tak stanie. Islam nie jest naszym wrogiem, ani zagrożeniem PÓKI CO, a nawet islamski terroryzm to drobiazg w porównaniu z ilością mordów, samobójstw, wypadków, przedwczesnych zgonów rocznie w Polsce.

    W imieniu narodu jako suwerena władzę powinien sprawować parlament i dalej są schody. Co z władzą wykonawczą? Komisje z parlamentu z udziałem opozycji jako ministerstwa? Coś jak podczas Sejmu Wielkiego? To dobry pomysł czy zły?

    Absolutnie nie nie należy pozostawiać premiera i prezydenta razem w tej wojnie domowej zazwyczaj (albo nadwładzy jak teraz - wszystko w rękach PO), dublowanie władzy jest idiotyczne w sposób NIEBYWAŁY. Uważam że system amerykański jest lepszy co nie znaczy że doskonały, bo prezydent jest marionetką sił stojących za NIM W TLE... zatem silny prezydent, jego rząd prezydencki (może przy akceptacji sejmu, chodzi o kandydatury na ministrów-sekretarzy), prezydent wybierany bezpośrednio jak teraz. Skoro startował np dr Morawiecki, to nie jest źle. Acz liczba podpisów jest zbyt zaporowa. Zatem premiera instytucję i jego rząd do likwidacji. Jednak jak kontrolować rząd prezydencki i prezydenta? To trzeba ustalić jeżeli ma to działać, ale powiadam są różne opcje, może rządzić PARLAMENT bezpośrednio. W ciągu kadencji zły prezydent z nieusuwalnymi przez sejm ministrami może wyrządzić wiele zła... jeżeli będziemy mieli pecha. Nie może być ze swoim rządem organem nadwładzy, despotycznym.

    Wiele pisano że nie działa Trybunał Stanu, zatem niech ministrowie i w ogóle wszyscy funkcyjni (sędziowie też itd) podlegają prawie takim samym rygorom prawnym jak każdy obywatel, a wymagania etyczne, moralne są wyższe co do władz. Mają dawać przykład obywatelom.

    Popieram rozwój demokracji bezpośredniej, ale to wymaga obywateli mądrych, świadomych, dobrze wykształconych, poinformowanych przez rzetelne media, system państwa. Referendum nie można np wywalczyć w danej sprawie przez samych obywateli obligatoryjnie. W praktyce zatem instytucja referendum jest FIKCJĄ. Zatem to trzeba wdrożyć żeby zadziałała wreszcie, acz niekiedy na koszt wnioskodawców :) Jeżeli chcemy np referendum w sprawie opuszczenia wojsk z Afganistanu już w tym roku czy w 2012 realnie, to po np milionie podpisów powinno być zarządzane obligatoryjnie bez łaski sejmu. Kworum powinno być mniejsze niż nierealne 50%, wystarczy powiedzmy 25%. Wynik referendum powinien mieć moc ustawy, czy dekretu prezydenckiego, a nawet moc decyzji konstytucyjnej, ale już przy frekwencji jednak 50%. Kwestia np opuszczenia UE przez Polskę, czy innych poważnych zmian istotnie wpływających na kraj, na los każdego obywatela.

    Na dole jestem za wzmocnieniem gmin. Od jakiegoś czasu snuję pomysł likwidacji powiatów i NAWET województw. Można wymyślić tańszy system i dodatkowo umocni się państwo, osłabimy tendencje do autonomii takich zdrajców jak RAŚ i inni.

    Ten system demokracji nie działa, a jest niesłychanie kosztowny, etatystyczny, rozbija politykę państwa np wyrównywania szans, poziomu rozwoju wschodu z zachodem, dużymi miastami. Zamiast sołectw postuluję wprowadzić sołectwa nowego typu w oparciu o teren parafii, acz to będzie trudne jeżeli parafia jest na terenie 2-3 gmin. Może to rzadkie sytuacje. Nie ma orientacji, ale parafia powinna być w jednej gminie, to byłoby logiczne. Moja parafia mogłaby być sołectwem parafialnym, jest w jednej gminie. Sołectwa są za małe, jest ich zdaje się 40 tys. Większość po najwyżej kilkuset mieszkańców, wiele po kilkudziesięciu.... czy 100-200. Co to ma być? Pisałem niedawno jak wyglądały wybory sołtysa u mnie, na 3 tys uprawnionych przyszło 100 ludzi w wieku 50-80 lat i jak jako jeden z najmłodszych, a mam blisko 40 lat. Radę sołecką (u nas aż 10 osób, coś jak Rada Programowa NE) wybierano z łapanki. Nie było żadnej poważnej debaty, przedstawiania programu, kampanii wyborczej. To są kpiny, z takich sołectw nie ma wiele dobrego. Głównie zajmują się pierdołami.

    A powiaty? Nie możecie bez nich żyć? A województwa? Gminy mogłyby się organizować w dobrowolne grona-związki. Można też ustawowo wymusić taki podział na większe nowego typu województwa o 3 mln mieszkańców, byłoby ich zapewne 12. Opolskie raczej do likwidacji, albo powiększenia i Niemcy nie będą już tacy mocni tamże. Nie byłoby wybieranych organów samorządowych tego typu, bo włodarze gmin stanowiliby władzę, a są przecież wybieranie w wyborach, mają do tego mandat. Zwykli ludzie mogliby działać w tych stowarzyszeniach gmin jako członkowie i też działacze. To ciekawy pomysł, niedawno mi przyszedł do głowy sam z siebie.

    Filie stowarzyszenia z odrębną osobowością prawną byłyby w każdej gminie jako z jednej strony rozwój lojalny, a z drugiej rozwój regionu, interesy lokalne w regionie. Poza nowymi województwami po 3 mln ludzi, mogłyby być także mniejsze kasztelanie np z 250 tys mieszkańców. Po co mamy płacić za tak kosztowny, obecny system samorządowy? Czy nam lepiej od takiej "demokracji powiatowo-wojewódzkiej"? A w gminach? W ilu trwa nagrywanie sesji rady gmin? Ludzie nie mają pojęcia co się dzieje w ich małych ojczyznach i jest to świadoma polityka lokalnych kacyków, układów, oraz brak zorganizowanej społeczności obywatelskiej, liderów. Jak się mają wyłonić?

    Na pewno partie polityczne mają za duże przywileje. PiS broni finansowania z budżetu, ale to zły pomysł, byle nie wszedł jeszcze gorszy, w tym rzecz. Partie powinny mieć miliony członków spośród przecież wielomilionowych armii swoich wyborców i żyć z ich standardowych składek wyznaczanych rozporządzeniem wg jakiegoś wskaźnika inflacji. Np rocznie 120zł teraz. Wszyscy jednakowo. Wpłaty na fundusz wyborczy komitetu także powinny mieć mały i realny limit (nie to co teraz!) w wysokości 100zł. Nie więcej. Kto jakiejś partii wpłaca tysiące zł? Kto normalny? To są PRZEKRĘTY, interesy, wszyscy to wiemy, przykład Palikota. Słupy wpłacają, albo przestępcy wprost, czy np rodziny kandydatów, polityków.

    Partia nie powinna mieć więcej przywilejów niż stowarzyszenie czy komitet wyborczy wyborców.
  • @sosenkowski
    Witam :)

    Guzik prawda! Póki mamy własny grunt- czyli granice! Nikt nam nic nie zrobi! To jest prywatna posesja: POLSKA! nawet jeżeli są tam chaszcze, krzaczory, jary i doły- to one są Nasze! :) Jesteśmy u siebie, mości Sosenkowski. I owszem w tych granicach będziemy oczekiwali na CUD! Podobno w każdym pokoleniu rodzi się mesjasz ;) no... my Polacy, jak zwykle mamy pod górkę, więc musimy go sobie stworzyć! ( trochę na zasadzie: co Cię nie zabije to Cię wzmocni.) Ojczyzna tego wymaga.

    No, jest jeden problem, zasadniczy. Choć wydaję się, że raczej niemożliwy. Pan myśli, że nas globalnie rozparcelują w godzinę? No to musieliby się odkryć, w sensie, że wystąpić całkiem oficjalnie, przystąpisz szturmem do rozparcelowywania... Eeee, brednie! ... że już jesteśmy rozparcelowani? Bzdura! Pan podpisywał umowy? Czy ktoś z obecnych miał udział w rządzie/ rządach przez ostatnie 70 lat? :) Czuje się Pan odpowiedzialny za tę całą degrengoladę? No właśnie! I to przeświadczenie powinno nam wystarczyć. :)
    Pozdrawiam
  • @t-rex
    "Czy ma to być inicjatywa stricte wyborcza (kandydowanie w wyborach), czy też tylko pomocniczo-wspierająca?"

    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/9133,a-to-polska-wlasnie#comment_60412

    To podstawowa kwestia. Możliwy jest też specyficzny kompromis, czyli samodzielna próba startu konfederacji blogerów (i polityków typu Morawiecki, Urbaś, Szeremietiew) do senatu w tej nowej ordynacji i sojusz w sejmie z PiS z ich list. To jest też as do negocjacji z PiS, który będzie chciał jednak żebyśmy i do senatu wspierali kandydatów komitetu PiS. Trzeba mieć karty do gry.

    Inicjatywa wspierająca i także samodzielny think tank, watch dog, to równolegle działanie. Myślałem o tym wczoraj, zapewne podzielimy się na kilka kolumn zajmujących się tym do czego indywidualnie mamy przekonanie. Ja np nie chcę dywersji przeciw PiS, bo czuję że skończy się to źle, tzn skorzystają na tym ci z PO, SLD, PSL, PJN, nawet UPR, PPP i co tam jeszcze wystartuje do sejmu, zwykle kilkanaście przecież komitetów, niektóre bez zarejestrowanych list we wszystkich okręgach.

    Zatem:
    1. Grupa pierwsza wspiera PiS i zapewne nie da się do żadnych działań samodzielnych przekonać.
    2. Druga kolumna chce samodzielnego startu jak zdaje się towarzystwo z polacy.org. i zapewne wiele innych. Niektórzy chcą bardziej rewolucji, czy jakiegoś przewrotu wojskowego :) Endecy na swoją stronę, Piłsudczycy na swoją, tradycja.
    3. Trzecia grupa jest otwarta na różne scenariusze i ma zdolność koalicyjną z PiS, albo popierając PiS godzi się na współpracę z innymi, z blogerami, z niezależnymi politykami jak Szeremietiew.

    Należy pamiętać że to nie rok 2007, ale 2011. Musimy odsunąć PO, PSL, SLD od władzy. Chyba bez PiS to nie jest realne, a już na pewno w tym roku. Zatem chyba wszystko jasne, konieczna jest daleko idąca współpraca z PiS, chyba ze Jarosław Kaczyński woli Salon24, poprawne elitki typu prof. Staniszkis i strofowanie publiczne przez bezczelnego Igora. Salon24 nie poprze PiS, oni udają ppopisowców, a są za SLD, PO, tak naprawdę są za tym całym dziadostwem III RP, UE. Nie piszcie w Salonie24. Po co ich pompujecie? Pora na przechodzenie do NE, oraz zakładanie nowych blogów i agregację ich w agregatorach, bo należy je wzmacniać dla równowagi rynku. NE nie może mieć pozycji monopolisty :) to byłoby nieracjonalne, niezdrowe.

    Padło już hasło blogerzy do parlamentu i to jest słuszna koncepcja, a poza tym pomijając same szanse blogerów na uzyskanie mandatów gdzieś na tyłach list PiS... to wydatnie zwiększy to szanse PiS na 2/3 mandatów w parlamencie. Zatem damy szanse PiS-owi, jeżeli ONI dadzą ją NAM. Moim zdaniem na przeciętnego nawet blogera zagłosuje znacznie więcej ludzi niż na działacza PiS spoza grona tych najbardziej popularnych w skali kraju czy lokalnie.
  • @sosenkowski
    Zgadzam się z panem na całej linii.
  • @Marek Kajdas
    @Marek Kajdas
    może większość lekarzy nie wierzy w Boga bo, ani w czasie sekcji tudzież operacji nie znaleźli śladu duszy w człowieku. w dodatku sami ratowali życie wiele razy i mają raczej rozumo-centryczny układ odniesienia ;)))

    @Anderson - już się ujawnili i jawnie majstrują nad konstytucją i jurysdykcją, by maksymalnie uzależnić nas od rządu korporacji europejskich czyli UE. sygnały o delegalizacji PiS, przejęcie władzy nad rodzinami oraz bezczelne uprzywilejowanie mniejszości to także jawne wypowiedzenie wojny Narodowi czyli de facto demokracji. proszę mi wierzyć - przyczółki są już opanowane, a plany już uzgodnione z Brukselą.
    od nas - Polaków Świadomych Rzeczy zależy tylko tempo ich rozwijania na naszym terenie i skala terroru. np. sądowy terror opozycji już mamy...

    @Demaskator - to dziwne że się zgadzamy i nawet mamy podobne wnioski, pomimo odmiennych stosunków do Watykanu ;)))
  • @interesariusz
    Zgadzam się z pana wypowiedziami.
  • @Marek Kajdas
    Dokładnie oto chodzi, o wygenerowanie aktywności oddolnej blogerów (ale nie tylko) skutkującej np. likwidacją kluzików i urwaniem wielu procent PO.

    Działania oparte na wartościach i dyskusji merytorycznej.
  • @Jerzy.63
    Niestety ten zjazd zaczął sie już za Jana III - który był wspaniałym wodzem ale marnym królem i jeszcze gorszym politykiem.
  • @sosenkowski
    Chce mi Pan uświadomić, że będziemy musieli się poddać, tak? Zabory były? Były. Była Polska na mapie? Nie było. Mówimy dziś po polsku? Mówimy. Jaki z tego wniosek? :)
    Jest coś takiego, Panie, w każdym człowieku, taka dziwna siła, z której być może zdają sobie sprawę jeszcze niektórzy szamani w Am.Poł., bo nasi szlachetni lekarze już zapomnieli, tak im te wczasy w Tajlandii zmysły i rozum "pomięszały". ... Ta siła płynie z miłości :) a jak łatwo się zakochać każdy wie! W czymkolwiek! :))) ( Zwierzęta też to mają!)
    Oglądałem ostatnio "Jabłka Adama"- świetny film, polecam. rec:
    http://www.filmweb.pl/Jablka.Adama
    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    NE może zrobić wiele w sieci samej. Przykład.
    Sprawdzony system do którego macie prawo własności (?) można rozmnożyć w kolejne Nowe Ekrany. Na początek globalny NE dla Polonii i Polaków poza granicami III RP. Potrzebne to jest? Niezmiernie! I żadne forum dyskusyjne nie wystarcza, czy portale społecznościowe istniejące.

    Wzorem innych portali należy tworzyć całe grono portalowym pod-produktów pod nawet osobnymi adresami, ale dobrze byłoby je jednak wiązać jednym loginem w całość. Zakładanie wszędzie konta osobnego jest wkurzające. Brak łączności dwukierunkowej wypacza idee.

    http://www.blogbox.com.pl/blog/budyn78-niekonstruktywna-krytyka-polityczna/

    Daję przykład blogboxa z wprost jako trochę skopaną ideę, wyświetla całe strony agregowane co ma swoje plusy, tu blog z S24, ale czy można je komentować na blogboxie? Nie. Idiotyzm zatem :) ale coś w tym jest jednocześnie, pozycjonowanie jest niezłe. Można promować zacne www, zapomniane blogi, sensownych ludzi, przyzwoite organizacje. Musi być jednak komentowanie dostępne, bez tego to absurd.

    Skoro już jestem w tym wprost. Pitbul - pies na polityków. Można coś takiego zbudować wprost :) wymierzone w PO-PSL-SLD na wielką skalę. Zasada prosta - walisz w nich jak w bęben. Żadne tam blogi, portaliki o bufetowej, co jej jakoś nie zaszkodziło wygrać... to musi być na wielką skalę działanie. Dlaczego bez ataków w PiS? Bo są opozycją, jeżeli wygrają, to trza zrobić taki merytoryczny watch dog żeby piętnować za błędy, wpadki. To wręcz im pomoże :) bo sami nie są dla siebie obiektywnie krytyczni. Aż mnie głowa boli jak się np prof. Gilowska chwali (albo Ją chwalą działacze PiS) sukcesami w obniżaniu podatków, danin, ale czy to nie spowodowało pogłębienia też deficytu i zadłużenia Polski, problemów samorządów z mniejszymi przychodami? Kij ma dwa końce. Pieniądze dla obywateli mogły płynąć np z mniejszego VAT na kluczowe towary, usługi. W systemie krąży za mało pieniędzy, mowa o realnej gospodarce 30 mln Kowalskich żyjących z kilkuset złotych miesięcznie na osobę, rzadziej ich wielokrotności.

    Najbardziej jednak trzeba Nowych Ekranów w terenie. Zatem 16 wojewódzkich. Chyba nam to lepiej wyjdzie niż np im:
    http://malopolskie.infotuba.pl

    To infotuba na Małopolskę. Kiedy będzie www.malopolska.nowyekran.pl i 15 kuzynów? Mało tego. Można zejść do poziomu powiatów i gmin. Zatem prawie 3 tys NE :) Bardzo chciałbym takiej blogosfery z forum, innymi bajerami w swojej gminie. To byłby przełom. Okazuje się że lepiej jest żeby był to zewnętrzny system, nawet forum na agorze, niż miejscowy portal zależny od lokalnych nacisków, koterii, animozji, układów, podatny na słomiany zapał admina. Dostałem bana na takim forum lokalnym i właściwie nic nie mogę zrobić, chłopak miał taki kaprys, cięty na mnie, dał mi bana, amen. Tak demokracji lokalnej nie da się budować.

    Oczywiście ruch w NE w gminie np zadupie dolne będzie mniejszy niż w NE Warszawa, ale to oczywiste. Nie może chodzić o komercyjny sukces na wsiach, w małych miasteczkach, system finansowy NE musi dokładać do takich projektów w ramach MISJI. Tak trzeba i chyba się ŁŁ z Panem Oparą zgodzicie z tym. Gmina z 2 tys mieszkańców nie jest żadnym rynkiem dla reklam, ale dla społeczności lokalnej, to będzie ZBAWIENIE!

    Wszystkie miejscowe firmy, organizacje zbiorą się w takim portalu, chyba że boją się oceny z jakiegoś powodu... nieczyste sumienie... słaba jakość, wpadki itd Ich firmy zyskają, można wprowadzić kategorię "blog sponsorowany" za odpowiednią, ale niewielką opłatą, dla większych negocjowaną indywidualnie. Takie blogi sponsorowane powinny mieć swoje miejsce na NE gdzieś tam z boku, z tyłu, nigdy nie w centrum, mowy nie ma o jedynce. Osoba kategoria, bardziej chodzi o blogi konsumenckie niż o nachalną reklamę typu kup mnie, bo inaczej jesteś idiotą ;)

    Sieć jest coraz ważniejsza, powoli dochodzi do momentu że internet będzie decydował o wynikach wyborów. Kto normalny ogląda telewizję tak jak dawniej? Nie da się, bo nie da się rozdwoić, albo sieć, albo inne media.
  • @Anderson
    nie wiem czy będziemy MUSIELI się poddać, ale wydaje mi się, że wszystkie materialne środki niezbędne do obrony niepodległości zaszachowali albo przejęli towarzysze od sabotażu i dezinformacji ze WSI, bo to o ich d... oraz ich gangsterskich pachołków toczy się gra od 2007r.

    moim daniem TERAZ są odkryci jak nigdy, ale mają wszystkie atuty, więc cyniczny racjonalizm nakazuje im zapewne konfrontację oraz anihilację konkurencji i potencjalnych sędziów właśnie TERAZ. no chyba, że jest jeszcze jakaś ostatnia grupa oporu w naszych resztkach Wojska Polskiego podtrzymywana łaskawie np. przez CIA...
  • @Marek Kajdas
    No tak Marku... Witaj! ... tyle, że gdybym był Twoim wrogiem i miałbym wpływ na funkcjonowanie sieci to... no masz wyobraźnię więc wiesz, że nazajutrz ( w sekundę) sieci by już nie było, prawda? i cały wysiłek, miliony słów, odezw i petycji, po prostu przestałyby istnieć, a w dobie sieci takie działanie to pikuś :) Czy zawiadujesz choć jednym serwerem? To pytanie jest bezzasadne tylko w jednym przypadku, mianowicie wtedy, kiedy kierunek, który uważasz/ uważamy za słuszny jest zgodny z kierunkiem, który wyznaje OPERATOR SIECI :) ... (?)
    Pozdrawiam
  • @sosenkowski
    Nie ma nic gorszego niż rozbroić się samemu, uznając, że jest się bezbronnym.
    Załóżmy, że nie ma żadnej grupy, jak to napisałeś: ostatnia grupa oporu w naszych resztkach Wojska Polskiego podtrzymywana łaskawie np. przez CIA... Nie ma i trzeba liczyć tylko na siebie :) Co wtedy?
  • @bez kropki
    Nam trzeba systemu gdzie nie będzie przestępstw typu napad z chęci przywłaszczenia sobie komórki czy 20zł na butelkę wódki. Polacy giną mordowani, katowani, z winy pijanych i szalonych kierowców, czy innych użytkowników dróg, pieszych.

    Prawo RZYMSKIE? Lepiej prawo Jezusa Chrystusa.

    Pokonanie biedy naprawdę poprawi sytuację w wielu obszarach państwa, a bieda teraz to brak pieniędzy, dobra są dostępne - zatem drukować w NBP i wpłacać na konta MDG - Minimalny Dochód Gwarantowany. Sprzeczne nawet z kanonem katolickim, z KNS? Nie. Należy wymagać żeby w "pocie czoła" ludzie uzyskiwali owo MDG będące rodzajem pensji narodowej za prace użyteczne dla społeczności, tudzież za samokształcenie. Pracą będzie podwyższanie kwalifikacji praktycznych i teoretycznych aż do poziomu zatrudnienia stałego, własnej firmy, godziwych dochodów. Słowem kto chce pobierać MGD, to musi się uczyć, szkolić, udzielać w organizacjach. Pracą jest wszystko co służy dobru, zatem np działalność wolontariusza opiekującego się dajmy na to staruszką samotną, czy nawet blogera z poczuciem misji :) poświęcającego na to miesięcznie masę czasu.

    Czy np ja piszę o znaczkach i komiksach? Poruszam znacznie więcej najpoważniejszych spraw dla Polski, dla świata od przeciętnego posła pierdzącego niekiedy już 20 lat w ławę poselską i to nawet z PiS także! Jeżeli to nie jest praca w rozumieniu kanonicznym, to ja idę na skargę do Papieża z prośbą o wykładnię pracy najnowszą. A ów "pot z czoła"? Np obywatelskie formacje Obrony Terytorialnej, w takich oddziałach pospolitego ruszenia wylewalibyśmy siódme poty także jako struktura ratownicza Obrony Cywilnej. Nie każdy nadaje się do OSP o sporej odpowiedzialności, ale do OT tego typu można brać nawet ludzi na wózkach, o kulach będą zdatni w biurze. Także kobiety. Dawniej wiele inwestycji wykonywano w czynie społecznym (oddolnym zazwyczaj, batem nikt nie lał) komitetami. Dało się. Obecnie nie da się, przetargi, komercja, a gminy jak były biedne 100 lat temu, tak dalej mają śmieszne budżety i jak budować komercyjnie??? Za co??? Szkoły zbudowane w czynie... teraz się zamyka, wpadną w ruinę, albo ktoś sobie zrobi z nich mieszkania...

    Jeżeli nasz ruch wystartuje z MDG jako ważnym punktem programu dla zwykłych, biednych ludzi, to mamy z miejsca 10% poparcia Polaków, którzy czekają na taką nadzieję, na normalne życie, na UCZŁOWIECZENIE, na szanse we wspinaczce do samorealizacji i to z grupy która nie zamierzała do wyborów w ogóle iść. Jednak 10% jeżeli będziemy w składzie, na listach komitetów PiS. Będzie opór przed tym, bo PiS się boi że blogerom mogłoby się udać bardziej niż to sami teraz zakładamy... możemy być wtedy główną wygraną stroną tych wyborów. To dla politruków z PiS byłoby gorszą klęskę niż wygrana SLD. Byłoby widać na horyzoncie koniec ich epoki, epoki PC, okrągłostołowców.
  • @Anderson
    Katakumby i Apostolstwo ???
  • @sosenkowski
    :))) To Ty tak potrafisz? ;) No właściwie, być może nazwałbym to: "katakumby i apostolstwo". Rozbawił mnie Pan! Dziękuję! :) Tak, ja myślę, że można by wszcząć ruch apostolski z katakumb :))) a może to już działa... Już widzę skrót: AK! (Apostołowie Katakumb)
    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    obawiam się że nie mamy na to zbyt dużo czasu, jeżeli wogóle
  • @Anderson
    Nie stawiam wyłącznie na sieć, ale bez sieci niezmiernie będzie nam trudno zorganizować się nawet.... we własnych parafiach. Łatwiej jest w sieci po prostu zaczynać i przenosić działalność w real. Serwery NE powinny być poza III RP na w miarę bezpiecznym prawnie terenie, acz new world order sięga wszędzie, najwyżej do jakiegoś niepokornego kraju jak Libia... mogą odrąbać kable :) i zablokować łącza satelitarne itd radiowe. Nie jest dobrze, ale jeszcze internet nie jest całkiem orwellowski, ten etap nadejdzie nieuchronnie. Na razie nas szpiegują, namierzają, inwigilują. Tak słodko nie będzie wiecznie, czas miłości do niepokornych mija. Wtedy już musimy być w realu i mieć oparcie na mediach drukowanych jako najpewniejszym sposobie plus spotkania ludzi po prostu, ewentualnie pod przykrywkami np parafialna oaza niepokornych :):):)
  • @Ryszard Opara
    "Korupcja istnieje, lęgnie się tam, gdzie dostęp do dóbr jest z jakiś przyczyn ograniczony lub reglamentowany odgórnie. "


    To nie jest cała prawda.

    Otóż są ludzie tak uczciwi którzy w KAŻDYCH REALIACH będą się starali żyć uczciwie, zatem to kwestia kondycji etyczno-moralnej narodu bardziej, a znacznie mniej systemowych wad. Nie można tak uzasadniać dolegliwej przestępczości, zepsucia, bo tworzymy alibi dla dających łapówki, inne udziały, gratyfikacje. Nie chcem, ale muszem? Nie muszę, nie daję, za to zgłaszam drani do CBA! A później mam panów od śrubek na karku ;)
  • @bez kropki
    ="na poziomie państwa zaczęłabym od lustracji i dekomunizacji.”=

    Ja też! Wzniosłe i niezbędne cele, ale... jak to zrobić bez większościowego rządu uczciwych obywateli RP?
  • Moje kilka prio-groszy
    Ad. 1
    Obecna konstytucja do kosza. Nowa wzorowana na i NIE DŁUŻSZA od amerykańskiej. Konstytucyjne gwarancje dostępu wszystkich sił politycznych do telewizji.

    Ad. 2
    System prezydencki - prezydent wybierany w powszechnych wyborach (skuteczność zarządzania, pełna odpowiedzialność za rządy). Parlament - obie izby o TAKICH SAMYCH UPRAWNIENIACH. 100-osobowy Senat wybierany w systemie większościowym (głosowanie na osoby, nie na partyjne listy) oraz 100-OSOBOWY Sejm wybrany zgodnie z zasadami ordynacji proporcjonalnej BEZ PROGÓW (reprezentacja rozmaitych poglądów i organizacji/ruchów społecznych).

    Ad. 3
    Jak najszybsze sprowadzenie dwóch brygad US Army.

    Ad.5
    Koniec z procesami o zniesławienie typu ostatnia sprawa Wałęsa-Wyszkowski czy GW-Kurski.

    Ad. 9
    Likwidacja ZUS. MINIMALNA emerytura wypłacana z budżetu w takiej samej wysokości dla każdego obywatela, który przekroczył określony rok życia.

    ad. 13
    Ściślejsza współpraca z Wielką Brytanią i państwami skandynawskimi w ramach NATO. Intensywna współpraca gospodarcza z krajami Europy Środkowo-Wschodniej.
  • Pzreklejam ze swojego bloga post: Błedna diagnoza Ryszarda Opary
    Pewien sławny matematyk, oraz najwybitniejszy aforysta powiedział kiedyś:
    "Lepiej jest nie badać w ogóle jakiejś sprawy niż uczynić to powierzchownie; zwykły zdrowy rozsądek bowiem nie popełnia tylu błędów, co połowiczna uczoność."

    Z przenośnią pana Ryszarda, że Polska jest chora (fizycznie i psychicznie) mogę się zgodzić, tylko z tym „na co” już raczej nie mogę.

    Zacznijmy od chorej głowy.
    Pyta Pan o to kto sprawuje władzę? I wymienia Pan systemowe ośrodki władzy by dojrzeć ich bezwład, zbiurokratyzowanie, impotencję, bezkarność etc. To wszystko prawda, że te organy, które Pan wymienia nie spełniają swoich podstawowych funkcji. Ale przecież podobne instytucje istnieją w innych systemach zachodnich demokracji i jakoś nie słychać narzekania na ich funkcjonowanie. A jeśli nawet słychać, to jednak w dużo mniejszej skali.

    Cóż więc wyróżnia nasze „Rząd”, „Prezydent”, „Parlament”, „Partie”, „Samorządy”?
    (Świadomie pominąłem Naród, gdyż On na to co się dzieje wpływu na razie nie ma, a nawet jest wręcz przeciwnie. Poddany totalnej manipulacji nie jest w stanie wypowiedzieć się - w demokratyczny sposób - zgodnie z interesem Państwa, w zgodzie ze swoim interesem. Tę manipulację uznaję za rzecz oczywistą i nie wymagającą wyjaśnień.)
    Na to pytanie nie można odpowiedzieć jedynie: że większe niż u sąsiadów skorumpowanie, że gorsza niż w innych krajach elita, policja, armia czy sądy. Nie można, bo to skutek nie przyczyna porażki jaką przeżywa Polska od czasu Okrągłego Stołu.

    siec

    Trzeba by się cofnąć do układu założycielskiego III RP, który w skrócie polegał nie na oddaniu władzy, lecz na przekazaniu jej wyselekcjonowanej opozycji pod warunkiem zagwarantowania oddającym wysokiej pozycji w nowym systemie. Niekoniecznie na szczytach państwowej struktury (Prezydent, Premier, Ministrowie SW czy SZ, itd) choć i takie przypadki były vide Jaruzelski, Kiszczak, Oleksy, Kwaśniewski, Miller, etc. Nie, to nie było najważniejsze dla tych, którzy na prawdę rządzili w PRL.
    Oni oddając władzę musieli mieć pewność, że ich pozycja ekonomiczna, ich „renta” (jak to określa prof. Zybertowicz) będzie zagwarantowana. Mogli więc pozwolić na to by społeczeństwo wypowiadało się w wyborach, ale warunkiem było by z góry można było przewidzieć jak się wypowie, a w razie gdyby zanosiło się na jakąś rewolucyjną zmianę lub gdyby coś nie wyszło w tym przewidywaniu, by można było temu zapobiec. I zapobiegali. (Olszewski 1992, J. Kaczyński 2007 i L. Kaczyński 2010). Do tego potrzebne były m.in. ośrodki badań opinii.
    To przewidywanie było niezbędne do sterowania tą opinią. Proszę pokazać wolną od agentury jednostkę badawczą.
    Gwarancję wpływu na opinię publiczną, na Naród, uzyskali przyznając sobie koncesje radiowe i telewizyjne, zawłaszczając rynek prasowy i reklamowy. Wszystko dla omamionych wolnością, zwycięstwem Solidarności. Jak dziś wyglądają te „wolne” media?
    Nie mogli też zapomnieć o gwarancji bezkarności. Pisze Pan o reformie systemu sprawiedliwości. Ale nic o lustracji sędziów, prokuratorów i innych członków wymiaru. W kontekście reszty tekstu jest to zrozumiałe, bo o lustracji Pan zapomina. Na marginesie byłem świadkiem wyroku w sprawie w której pokrzywdzony przez PRL domagał się jakiegoś zadośćuczynienia. Przegrał! Przegrał dlatego, gdyż sądził go kolega z pracy (dziś, nie wtedy) tego, który w PRL wydał skazujący wyrok.

    Oddaliłem się nieco od Pana diagnozy, ale tylko pozornie. Usiłowałem pokazać, że to o czym Pan pisze to tylko skutki i nie musiałem cytować fragmentów o korupcji, niesprecyzowanym systemie, podatkach, służbach, itd. Nie musiałem, bo to o czym Pan pisze jest prawdą, ale nie przyczyną!
    Dziś, po Smoleńsku, stoimy jednak w innym miejscu. Ci którzy są winni, otworzyli mojemu sponiewieranemu Narodowi oczy. Nie tylko przez sam fakt.
    Tempo jakie towarzyszyło przejęciu urzędu prezydenta przez dzisiejszego namiestnika, sposób podejścia do sprawy godności Polski wobec Rosji (vide śledztwo), sprawy załatwiane już bez veta, podpisywanie umów gospodarczych wiążących nas na lata etc. etc. etc.
    Nie mówię że winni Tragedii Smoleńskiej są wszyscy rentierzy. Ci którzy w nim udziału nie wzięli, otrzymali zapewne potężną broń w postaci informacji.

    A Pan zapomniał o Tragedii Smoleńskiej. Dziwnie brzmi na koniec to NIECHAJ ŻYWI NIE TRACĄ NADZIEI !!!

    Co jest więc przyczyną? Jeśli nie wyraziłem się dotąd jasno, proszę wybaczyć. Jaśniej nie umiem. Mogę tylko odwołać się do tego o czym mówią Grzegorz Braun, Andrzej Zybertowicz, Andrzej Gwiazda, Antoni Macierewicz, by nie wymieniać mężów stanu, których Pan nie umie dostrzec.

    PS. Lista priorytetów ładna, tylko co znamienne nie chciała się właściwie wypunktować. Chyba dlatego, że każdy wchodzący na scenę polityczną podmiot, przedstawia identyczną tylko punkty zmienia miejscami ;)

    Całość komentowanego postu : http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/9133,a-to-polska-wlasnie
  • @Marek Kajdas
    Myśl Pana błyskotliwa - trzeba uczciwie przyznać. Nieskromnie powiem, że bardzo bliska mojej :-)
  • @MarkD
    Wyjaśnienie Zamachu Smoleńskiego jest arcyważne i to jest zaskakujące pominięcie Pana Opary. Błąd czy przeoczenie, czy można przeoczyć taką tragedię na kilka dni przed rocznicą, wielkimi uroczystościami w całym kraju? To na pewno można naprawić i wiele wynika pośrednio z punktów, np kwestia reform w armii. Przecież minister Szeremietiew zadba o to żeby taka tragedia nie mogła się zdarzyć ponownie. Wystarczyło racjonalnie dopilnować procedur i składu pasażerów na CHŁOPSKI ROZUM, którego brakło tam wszystkim, w tym śp Pasażerom że polecieli zamiast po prostu wyjść żądając kolejnych dwóch małych samolotów.

    Myślę że mocną stroną NE jest nasza chęć na zbudowanie silnej armii obronnej zdolnej do obrony Polski przed ogromnymi nawet siłami agresorów. Nasza historia wręcz krzyczy ostrzeżeniami żeby NIGDY tego nie lekceważyć. 10 kwietnia 2010 zlekceważono. Uważam że zagrożenie ze strony regularnych armii narasta, a nie maleje. Ciągle mogą to być armie wielomilionowe zwłaszcza ze wschodu. Niemcy jednak także mają wielu rezerwistów, w tym polskiego pochodzenia...

    Mało kto postuluje tworzenie złożonego systemu Obrony Terytorialnej, a my do tego wręcz nawołujemy! I to do komponentu także sił pospolitego ruszenia teraz już tworzonego nie tyle w LOK, czy harcerstwie, ale związkach strzeleckich odwołujących się do tradycji Piłsudskiego głównie. Istnieje http://www.obronanarodowa.pl a w nim np taki plan tworzenia OT.

    ===========
    Pojęcie Obrony Terytorialnej

    [W znaczeniu strukturalnym] Obrona Terytorialna (OT) jest, obok mobilnych wojsk operacyjnych drugim powszechnym komponentem obronnej struktury Sił Zbrojnych Polski obejmującym terytorialne organy dowodzenia oraz jednostki wojsk OT przygotowane do prowadzenia ochrony i obrony miejscowej w stałych rejonach odpowiedzialności w ścisłym współdziałaniu z wojskami operacyjnymi oraz z miejscowymi organami władzy, służbami i strażami, organizacjami pozarządowymi i społeczeństwem, a także pozarządowe organizacje paramilitarne.
    [W znaczeniu funkcjonalnym] Obrona Terytorialna (OT) jest wojskową formą powszechnej ochrony i obrony narodowej przygotowaną i prowadzoną na szczeblu terytorialnym na całym obszarze Polski obejmującą: ochronę i obronę granic miejscowości oraz ważnych obiektów i rejonów, w tym szczególnie infrastruktury krytycznej; w wypadku wtargnięcia agresora prowadzenie działań nieregularnych w masowej skali we współdziałaniu z wojskami operacyjnego do całkowitego zniszczenia lub wyparcia sił agresora; wsparcie operacyjnego rozwinięcia i działania wojsk operacyjnych własnych i ewentualnego wzmocnienia NATO, a także niezwłoczne i powszechne wsparcie wojskowe władz i społeczeństwa w sytuacji klęsk żywiołowych, katastrof technicznych i innych nieszczęść i potrzeb.14

    Misja nieorężna OT obejmuje:
    Współudział w powszechnym wychowaniu obywatelskim i patriotycznym młodzieży w procesie służby wojskowej w jednostkach OT i współpracy jednostek OT ze szkołami, uczelniami i organizacjami pozarządowymi; przygotowanie OT do niezwłocznego i wszechstronnego wsparcia władz cywilnych i społeczeństwa w ratowaniu i zabezpieczaniu ludności, mienia i środowiska w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof technicznych i innych nieszczęść i potrzeb czasu pokoju, w okresie kryzysu, wojny czy ewentualnej okupacji.

    VI. Funkcjonowanie Obrony Terytorialnej

    1. W czasie pokoju:
    Celem OT jest ciągłe budowanie wiarygodnej siły i wizerunku niepokonalności Polski jako podstawy skutecznego odstraszania, ochrony i obrony narodowej oraz współudział w zapewnieniu ochrony ludności, mienia i środowiska w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof technicznych i innych nieszczęść i potrzeb.
    Zadania OT:
    planowanie przygotowywanie powszechnej OT na wszystkich szczeblach organizacji państwa;
    koordynacja planów i przygotowań cywilno - wojskowych do ochrony i obrony narodowej;
    powszechne szkolenie wojskowe i ratownicze kolejnych roczników młodego pokolenia;
    szkolenie rezerwistów OT do ochrony i obrony swoich rejonów odpowiedzialności;
    przygotowanie i prowadzenie wspólnych cywilno - wojskowych szkoleń i ćwiczeń sprawnościowych;
    inspiracja tworzenia i wspieranie istniejących organizacji pozarządowych o charakterze patriotyczno - obronnym;
    niezwłoczne i powszechne wsparcie wojskowe władz cywilnych i społeczeństwa w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof technicznych i innych nieszczęść i potrzeb;
    współudział w powszechnym wychowaniu patriotycznym i obywatelskim dzieci i młodzieży;
    pielęgnacja i kontynuacja miejscowych tradycji niepodległościowych, wojskowych i społecznych;
    współudział w tworzeniu miejscowych więzi społecznych i obywatelskich oraz współodpowiedzialności za bezpieczeństwo miejscowych społeczności.

    Koncepcja strategiczna OT według płk (r) dr hab. Józefa Marczaka
    Profesor Katedry Strategii Akademii Obrony Narodowej
    ==============
    http://www.obronanarodowa.pl/index.php?module=Publicystyka&func=display&id=5


    Proszę GO zaprosić do NE. To obok Szeremietiewa człowiek po prostu GENIALNY. Ten plan jest GENIALNY :) i spokojnie może wejść do programu naszego ruchu. Wymaga jedynie uzupełnienia o koncepcje obywatelskie.

    http://strefa.nowyekran.pl/post/9151,program-pana-opary-budowanie-alternatywy-dla-pis
  • @jaybee
    Bardzo ciekawe i trudno coś podważyć z mojej strony. Generalnie zgadzam się. Z tym że US ARMY niech stacjonuje u sąsiadów, u Czechów, Słowaków, na Litwie, Łotwie i w Estonii, oraz parę dywizji w Niemczech aż do końca świata. W Polsce nie będą stacjonować, zrozumcie to, tylko się droczą z Rosją, a gdyby było coś na rzeczy, to Rosja nas wcześniej zaatakuje. Nie ma co liczyć na wojska NATO w Polsce, ale można zabiegać o takie garnizony wokół Polski. To powinno wystarczyć żeby studzić miratworców z zachodu i wschodu.

    Konstytucja tak krótka jak amerykańska nie jest jednak możliwa i będzie nam jakiś wtedy kolejny (bo innych nie ma w TK czy podobnych organach naczelnych) Safjan czy inna michnikowszczyzna, agentura, masoneria tworzyć wykładni wziętej z Księżyca, loży nwo, czy innej centrali np antylustracyjnej.
  • @MarkD
    Ze 142 komentarzy pod tekstem Pana R.Opary, ten Pański wydaje mi się najbardziej interesującym.Zwrócił Pan uwagę na rzecz podstawową, a mianowicie na to, że Pan Opara, pomimo najlepszych chęci, patrzy na problemy Polski doby obecnej nie od środka(czyli te jawiące się problemy, które przedstawił w swym poście, nie wypływają z wewnętrznych doświadczeń i przeżyć, ale raczej z oglądu zewnętrznego i to być może z oddalenia) ale jako obserwator o pewnej pozycji społecznej, bez doświadczenia osobistego. Świadczą o tym wspomniane przez Pana pominięcia(stąd wniosek, że Pan Opara nie czuje, czym żyją ludzie zaangażowani w walkę o Polskę, polskość i co im najbardziej uwiera).
    Sądzę, że obcując z bracią blogerską na NE, z czasem wejdzie w tę specyficzną atmosferę i być może po przemyśleniach, skoryguje swoje poglądy na najważniejsze sprawy Polski.
    Odnośnie relacji na linii ruchy w blogosferze a PIS w kontekście tegorocznych wyborów mam obawy, czy partia tego istniejącego systemu w Polsce, byłaby zdolna do głębszej współpracy z nieinstytucjonalnymi strukturami funkcjonującymi w sieci i czy ma odpowiednie kadry, które by taką współpracę podjęły i twórczo wykorzystały do celów wyborczych(o współpracy programowej w tak krótkim czasie raczej nie ma co marzyć).
    PIS jako partia systemowa działa w sposób klasyczny jak dla takich partii, a ich kadry też działają zgodnie z logiką systemu.
    Co mam na myśli mówiąc o niezdolności PIS-u do niekonwencjonalnych działań? Podam przykłady:
    W czasie globalnej afery szczepionkowej, PIS cały czas stał po stronie mafii szczepionkowej, ostro krytykując Kopacz za niezakupienie szczepionek, choć w blogosferze huczało na temat tej afery i każdy kto chciał mógł się zorientować o przestępczym charakterze tej światowej akcji- PIS jednak był ślepy.
    Podobnie sprawy się mają z drugą globalną aferą, o wiele poważniejszą dla Polski i jej przyszłości. Do pewnego czasu PIS nie oponował przeciwko unijnemu pakietowi klimatycznemu, dopiero ostatnio się zbudził, ale atak wypływa z błędnych przesłanek i błędne z tego wyprowadza wnioski. Otóż jak oświadczył J. Kaczyński, PIS chce, by szkodzący Polsce pakiet klimatyczny(handel uprawnieniami do emisji CO2)... przesunąć o 3 do 4 lat z uwagi na.... kryzys, czyli PIS nie ma świadomości, że podstawy tego pakietu, czyli AGO, są przekrętem na niewiarygodną skalę i opierają się na kłamstwach pichconych na zamówienie globalnych mafii finansowych przez IPCC(agendę skorumpowanego ONZ-tu).Legalistyczny i systemowy PIS nawet nie dopuszcza takiej sytuacji(o celowym wprowadzaniu w błąd społeczeństw wielu krajów świata) do swej świadomości.A wystarczyłoby nawiązać kontakt z uczonymi, zarówno polskimi, jak i zagranicznymi, którzy podważają AGO(np. teoria H.Svensmarka z UT w Kopenhadze).
    Polsce jak powietrza potrzeba nowoczesnej partii konserwatywnej, która mogłaby odważnie wykorzystywać do swej państwowotwórczej działalności, wyniki prac niezależnych naukowców i dziennikarzy, nie chodzących na pasku globalnych mafii finansowych.
    O trafności moich ocen niech świadczy fakt, że PIS nie jest zainteresowany takimi pomysłami jakie prezentuje np. Ruch WiG naszego kolegi blogera T.Urbasia(a przecież dysponuje naszymi publicznymi pieniędzmi i mógłby propozycje WiG-u poddać weryfikacji i społecznym ocenom-być może nie słyszeli o tym działacze tej partii, choć jakaś Pani poseł PIS, coś o tym pisała, a może uznali bez rozpoznawania, że to są utopie i nie warto się nad nimi zastanawiać, co byłoby grzechem nieuctwa i buty z ich strony).
  • Kto rządzi w Polsce?
    http://palnick.nowyekran.pl/post/9480,alez-wy-macie-silna-demokracje-zeby-tak-czolgac-premiera
  • @ Marek Kajdas
    Mam nadzieję, że w takim razie zgodzilibyśmy się na jedną brygadę, może być z Włoch. :)

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829