Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
428 postów 2268 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Prasa - na temat Ruchu Narodowego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gazety Wyborczej nie czytam od lat, chyba od czasów tzw. „Afery Rywina”. Dziś był wyjątek.

Od rana rozdzwonił się mój telefon z gratulacjami. Pomyślałem: „Ki diabeł, -niech stracę 2zł”. W piątek, zadzwonił do mnie Pan Grzegorz Szymanik, przedstawił się jako dziennikarz GW zadał kilka pytań. Był miły i uprzejmy. Wbrew mojej awersji do tzw. „prasy mainstreamowej” – dobrą chwilę z nim pogadałem. Nie mam czego, przecież ukrywać. Ukazał się też artykuł we Wprost - „Za plecami Narodowców”, ale z dziennikarzami tego magazynu nie rozmawiałem.

W sumie artykuł Pana Szymanika: ”Nowy Stan Tymiński z Australii” we właściwy sposób opisuje przebieg naszej rozmowy. Z małymi wyjątkami – a więc kilka komentarzy i słów sprostowania:
1. Tak, uważam że: Polska nie nadaje się do demokracji parlamentarnej. Taki ustrój jest możliwy wyłącznie w krajach o wielowiekowych, ustabilizowanych tradycjach. Tam gdzie ludzie, zwłaszcza politycy potrafią zrozumieć istotę demokracji i potrafią z niej właściwie korzystać.
2. Tak, trzeba zmienić wszystkie obecne partie i kierujące nimi elity polityczne. W Polsce brakuje właściwych, „Pro-Polskich” elit. Trzeba je odbudować, wychować – stworzyć. Olbrzymie zadania, praca na pokolenia. Choć przy zdolnościach Polaków – wszystko możliwe.
3. Nie rozumiem zainteresowania moją osobą na zasadzie kontrowersji. Niczego nie ukrywam, NIC nie mam do ukrycia. Nigdy nie byłem członkiem PZPR, nie współpracowałem z żadnymi służbami. Bardzo dziwne? To dla niektórych jest zagadkowe i niewytłumaczalne.. Szczególnie, dla tych którzy uzurpują sobie monopol naprawdę. Ciągle czekam na jakieś konkretne dowody.
4. W Polsce od 23 lat, funkcjonuje UKŁAD „Systemu Okrągłego Stołu” (SOS), który doprowadził Nasz Kraj do fatalnej i niemal bez wyjścia sytuacji gospodarczej i geopolitycznej. Jedyną rzeczą i potęgą, która została jest Naród. I tylko ta siła, niezwyciężona – może naprawić Rzeczpospolitą i uchronić Polskę przed całkowitym upadkiem i utratą suwerenności.
Dlatego popieram Społeczny Ruch Narodowy – jako Polak, Patriota i Humanista.
5. Porównywanie mnie do Stana Tymińskiego jest wysoce niewłaściwe. Nie znam tego Pana ani jego przeszłości i poglądów. Nigdy go nie spotkałem. Z Panem Janem Kobylańskim też mam niewiele wspólnego, nigdy z nim nie miałem żadnych osobistych kontaktów. Wiem tylko, że razem byliśmy w Honorowym Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości. Myślę, że z obu Panami niewiele mnie łączy.
6. Odnośnie artykułu Wprost. Uważam, że to kompilacja plotek i niedomówień dziennikarzy, którzy mają naprawdę niewielkie pojęcie na temat Ruchu Narodowego. Napisali artykuł na zamówienie chwili, ukazując Ruch Narodowy, a zwłaszcza Marsz Niepodległości – jako wielką zadymę proletariatu i chuliganerii. Panowie to nie tak. Ludzie, zwyczajni obywatele Naszego Kraju, nie wychodzą na ulicę gdy im się w Naszym Kraju dostatnio, bezpiecznie żyje i mają pracę. Ludzie wychodzą na ulicę, bo nie mają i nie widzą żadnego innego wyjścia. To akt rozpaczy ale i nadziei – a w nim jedyna szansa. Na Marszu Niepodległości do Święta Niepodległości nawiązywali szarzy obywatele, osoby starsze, kobiety, dzieci a nawet niepełnosprawni. To na nich poszedł atak policji. Tam gdzie nie było policyjnych bojówek i prowokatorów było bezpiecznie.
Przyszłość Wolność i Niepodległość Naszego Kraju – Polacy muszą zdobyć i zbudować SAMI.
Wierzę w to wszystko szczerze i głęboko. Dlatego będę całym rozumem, sercem i życiem wspierał Ruch Narodowy.
Ryszard Opara.
PS. W artykule Wprost jest informacja o mnie jako chirurgu plastycznym. To niezgodne z prawdą. Podczas mojego pobytu w Australii, pracowałem jako lekarz oraz założyłem i byłem m.in. Prezesem firmy Alpha Healthcare Limited, która budowała i zarządzała prywatnymi szpitalami, przychodniami i innymi placówkami Służby Zdrowia.

KOMENTARZE

  • Tak pewnie trzeba
    Rozumiem, że dla własnego poczucia przyzwoitości napisał Pan to, co powyżej. Wiemy, bowiem, że ten, kto przeczyta wywiad z Panem w GW, temu do głowy nie przyjdzie zajrzeć do sprostowania na Nowym Ekranie (no, może niewielu...), a "czytacze NE nie sięgają po GW(też może z maciupeńkimi wyjątkami), więc...
    Powtórzę - rozumiem poczucie potrzeby wyjaśnienia... I chwała za to! :)
  • Malowanie na brunatno już sie rozpoczęło
    Tylko frajer pcha się pod pędzel http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/zawisza-brunatny,1,5308547,kiosk-wiadomosc.html

    Ale kto będzie słuchał dziadka spod Przeworska...
  • @
    Tak to jest z mediami, zamiast sprostowania należy napisać, ze GW nie stać na rzetelnych dziennikarzy i przy okazji produkują takie gnioty rozmijające się z prawdą.... Olać resztę....
  • @nikander 21:59:46
    Hehe...Panie, ale kogo to obchodzi, co ONI tam napisza, grunt ze PISZA....Moga nawet wypisywac, ze Adolf przy ruchu narodowym, to sztubak, a obozy koncentracyjne, przy "naszych" pomyslach, to osrodki wypoczynkowe.Nikt, tu bez walki nie odda pola.
  • @ autor
    (Prawie) w każdym kraju na świecie politycy doskonale zrozumieją istotę demokracji i dobrze z niej korzystają. Z tego właśnie powodu cierpimy globalny syf, z którym musimy walczyć(!), a nie propagować.

    PRECZ Z DEMOKRACJĄ!
  • @nikander 21:59:46
    Bajki o faszystach już nie działają na Polaków, spoko. Ciemny lud zmądrzał, parę lat temu, np w 2005-7 to jeszcze byłoby to niszczące, teraz robią nam reklamę. Proszę uwierzyć.

    Obawiam się innych form dyskredytacji, od strony faszyzmu nas nie podejdą, w końcu trzeba się z nimi zacząć sądzić, Pana Ryszard niech się nie waha zakładać pozwy. Zresztą czy włoski faszyzm był taki gospodarczo zły do 1939? :) Włochy miały solidną armię, nowoczesną broń w końcu lat 30-tych, wspaniała flota wojenna, pancerniki. Gospodarczo każdy ustrój jest lepszy od antygospodarki III RP całkiem bezbronnej, gdzie głupiej korwety nie można zbudować, a już mówią o okręcikach podwodnych.
  • Zacznijmy od postulowania wprowadzenia Ustawy o Lojalności i o Szczególnej Ochronie Interesu Narodowego RP
    'Przyszłość Wolność i Niepodległość Naszego Kraju – Polacy muszą zdobyć i zbudować SAMI."

    Jakie stanowisko zajmuje Szanowny Autor względem proponowanej Ustawy.

    Ustawa o Lojalności i o Szczególnej Ochronie Interesu Narodowego RP (uzupełnienie przysięgi państwowej), która zobowiąże osoby pełniące funkcje publiczne – poczynając od prezydenta RP - do złożenia oświadczenia na prawach przysięgi państwowej, pod rygorem utraty praw publicznych i obywatelskich, że są wolni od wszelkich uwikłań i zobowiązań wobec:

    a/ dawnych tajnych służb PRL,

    b/ obcych służb specjalnych,

    c/ korporacyjnego wywiadu gospodarczego,

    d/ grup lobbystycznych, tak krajowych jak i zagranicznych, których działanie byłoby szkodliwe dla RP.

    Interes narodowy RP ponad interesem partyjnym i prywatą.

    Treść w/w Ustawy proponowana przed laty jako Poprawka do Konstytucji RP.

    Marian Antosz
    synapsa@plaszczyznawyborcza.pl
  • @ PAN OPARA - CZEMU BY NIE UCZCIC PANA KOBYLANSKIEGO I INNYCH WYBITNYCH POLAKOW?
    Panie Opara, pisze pan: "Porównywanie mnie do Stana Tymińskiego jest wysoce niewłaściwe. Nie znam tego Pana ani jego przeszłości i poglądów. Nigdy go nie spotkałem." Jesli nie zna pan jego samego i jego pogladow, skad pan wie, ze porownywanie pana do niego jest wysoce niewlasciwe? Czy stad, ze, podobnie jak pan Jan Kobylanski, Tyminski jest postacia wykleta przez wiadoma gazete?

    Dalej zapewnia pan, ze ma pan niewiele wspolnego z panem Janem Kobylanskim, ze niewiele go z nim laczy.

    Pan Jan Kobylanski to wielki Polak, wielki patriota, o ogromnych zaslugach dla Polonii i Polski. Od lat oczerniany i znieslawiany przez wiadoma gazete. Czy naprawde musi sie pan odcinac od niego, czyli robic to, czego zaciekli polonofobi z tej gazety sobie zycza? Czy nie byloby rzecza sluszna i patriotyczna wyrazic swoj szacunek i podziw dla niego?

    Narodowcy powinni bezwarunkowo popierac sie wzajemnie, zawsze probowac kreowac jednosc ruchu zamiast jego rozbicia. Powinni czcic Polakow zasluzonych dla Ojczyzny, chocby caly swiat twierdzil, ze ci Polacy to zli ludzie.

    Pisalem powyzsze zakladajac, ze jest pan osoba dobrej woli, ale byc moze nieco pogubiona, oraz - jak bardzo wielu w Polsce - podswiadomie bojaca sie osobnikow z wiadomej gazety, ich agresji i msciwosci.
  • @t-rex 01:36:27 ALEZ KLAMIESZ, KOMUCHOFASZYSTO
    RE: Przecież nawet na przykładzie ostatnich wydarzeń z MW i ONR widać, jak bezsilne jest obecne państwo. Pierwszy lepszy, nawet najdebilniejszy kibol-faszol nafaszerowany tanim Żubrem, nie pojmujący w ogóle,

    --- Wiec wedlug ciebie, tacy "kibole-faszole" z "MW i ONR" byli na Marszu Niepodleglosci, robili tam rozroby?

    Alez lzesz, komuchofaszysto.

    I niby TY tez mialbys byc w Ruchu Narodowym?

    Ruch Narodowy ABSOLUTNIE BEZ takich jak ty.
  • @cziken1 & @Kajdas
    Nie wziąłem ogona pod siebie. Nie przestraszyłem się kilku artykułów zapisanych na zlecenie. Wręcz przeciwnie. Dobrze jednak pamiętam czasy w których nie było żadnej przestrzeni pomiędzy doktrynerstwem a rewizjonizmem. Atakowane było wszystko bez jakiegokolwiek wsparcia od ulicy.
    Uważam zatem ze promowanie wizerunku narodowców całkowicie przemilczając konkretne jego aspekty było podczas marszu kompletnym idiotyzmem. Ostrzegałem przed tym w notce http://nikander.nowyekran.pl/post/78084,11-listopada-procesja-pod-specjalnym-nadzorem
    I co i mamy tego skutek: przeciętny Kowalski zobaczył podgolonych młokosów ze sztandarami i nic więcej. Tu nie chodzi o obecną narrację mediów, ale pytanie: o co im naprawdę chodzi jest pytaniem powszechnych????? Gdyby teraz pana Oparę wzięto przed jakiś trybunał obywatelski to ulica krzyczałaby: ŚĆIĄĆ, ŚĆIĄĆ!!!! i nikt ani zw wschodu ani z zachodu nie poprosiłby o łaskę. To tak działa, bez względu na to, czy jest to dla ucha czy rozumu przyjemne czy nie.

    Zgadza się NE to wolne media, jak jeszcze pozwalają mi tu pisać. Jednak nie można pod swoje skrzydła zmiatać wszystkiego: Klubu Inteligencji Polskiej i ultrasów. Teraz Opara i Zawisza malowani są na tych co Narutowicza zamordowali i proszę mi powiedzieć czy macie jakieś środek czyszczący aby to zmyć.

    Mój dziadek powtarzał stare austriackie przysłowie: jak na dwa tygodnie przed defiladą nie masz wyczyszczonych butów to lepiej zostań w domu. Jeśli zatem nie mach konkretnych postulatów, które chcesz wyciągnąć na widok publiczny to włóż kapcie i włącz telewizor.

    Teraz pisarczyki, nawet gdyby chcieli napisać o marszu coś dobrego to nie mają o czym. "Odzyskajmy Polskę" - gdybym był z KGB, SMIERŻI, Modasu, CIA - to takie hasło bym organizatorom podpowiedział. Niech się Polacy zastanawiają: odzyskamy ale dla kogo?

    No cóż, ktoś powiedział: "wam kury szczać prowadzić a nie politykę robić"

    Sądzę, że Pan Ryszard ma spory materiał do przemyślenia.
  • @Pan Marky 01:25:42
    Dobrze Pan napisał:

    "Pan Jan Kobylanski to wielki Polak, wielki patriota, o ogromnych zaslugach dla Polonii i Polski. Od lat oczerniany i znieslawiany przez wiadoma gazete. Czy naprawde musi sie pan Panie Opara odcinac od niego, czyli robic to, czego zaciekli polonofobi z tej gazety sobie zycza? Czy nie byloby rzecza sluszna i patriotyczna wyrazic swoj szacunek i podziw dla niego?"

    Warto to powtórzyć!!
  • @nikander 08:48:24
    Napisałeś:
    "Teraz Opara i Zawisza malowani są na tych co Narutowicza zamordowali i proszę mi powiedzieć czy macie jakieś środek czyszczący aby to zmyć i proszę mi powiedzieć czy macie jakieś środek czyszczący aby to zmyć.."

    Moze po to tutaj jesteś abybyć srodkiem czyszczącym.... więc do roboty, nie daj opluwać!!!

    "Niech się Polacy zastanawiają: odzyskamy Polskę - ale dla kogo?" No powiedz Józek, komu nie chcesz Polski dać? Powiedz skarbeczku!
  • Panie Ryszardzie
    Nie jast to dobry CZAS na wywiady w "koszernej"!

    Teraz jest czas na działanie, które zależy od PANA!!

    Proponuję:

    Fundamentem ruchu musi być chrzescijańskie pojmowanie swiata, ale uczestniczyć w nim moga wsyscy Polacy

    Aby powołanie ruchu narodowego nie zdechło w zarodku, trzeba:

    1. NE inicjuje zwołanie konferencji udzielnych książąt z przeróżnych partyjek narodowych oraz działaczy narodowych w celu wyłonienia komitetu nadzorujacego tworzenie struktury ruchu narodowego. Należy obowiązkowo wysłać do nich program spotkania. "Władza" komitetu jest rotacyjna - trwa kwartał. Mozna ustalić kto po kim będzie pełnić funkcję za kilka kwartałów.

    2. Komitet nadzorujacy powołuje pełnomocników to tworzenia struktur regionalnych. Pełnomocnicy mogą być w kazdej chwili odwołani decyzją komitetu

    3. Komitet określa credo, że jest polską prawicą, że obce są Ruchowi rozwiązania socjalistyczne, że jest konserwatywny, że jest za gospodarką wolnorynkową... a nie faszystowską organizacją z polską wersją socjalizmu na sztandarach...

    Jezeli pójdzie PAN w tym kierunku, to będziemy wiedzieć, czy ogłoszenie że powstaje Ruch Narodowy było zrobione przez MW i ONR na poważnie!!!!

    Pozdrawiam
  • @thot 09:56:15
    A jak się już zorganizujemy, to zaczniemy debatować o tym z którego cokołu wywalić Piłsudskiego a wstawić Dmowskiego. Będzie to zapewne baaaaaardzo narodowa działalność.
    Dla otrzeźwienia: piszę z województwa, które ma PKB na poziomie Botswany http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/rzeszow/podkarpacie-jak-botswana-mamy-najnizszy-pkb-w-pols,1,5306331,wiadomosc.html
  • Nacjonalizm polski a współczesność
    Wobec zapowiedzi powołania Ruchu Narodowego rozpoczyna się dyskusja wokół pojęcia nacjonalizmu.W związku z tym przypominamy pochodzący z 2009 r. tekst członka Zarządu stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej – Dariusza Kosiura
    PZ


    ”…siła przywiązania do idei Ojczyzny, gotowość ponoszenia ofiar na cele publiczne, bez domagania się za to osobistych korzyści. Ten wyższy, szlachetniejszy rodzaj patriotyzmu można nazywać nacjonalizmem”.

    Wykładni pojęcia nacjonalizmu dokonało wielu wybitnych polskich nacjonalistów z Romanem Dmowskim na czele. Dziś antynarodowi politycy i antynarodowe media przypisują nacjonalizmowi wszelkie negatywne cechy szowinizmu, choć są to zasadniczo różne, sprzeczne pojęcia. Ci politycy i media dopuszczają jedynie patriotyzm.

    Przypomnę zasadnicze cechy nacjonalizmu.

    Zakres pojęciowy nacjonalizmu jest znacznie szerszy niż patriotyzmu, który jest umiłowaniem ojczyzny i narodu, ojczystej kultury i historii.

    Patriotyzm nie zawiera w sobie krytycyzmu, nie analizuje i nie ocenia żadnych kwestii związanych z życiem i funkcjonowaniem narodu w ojczyźnie, czyli nie wyciąga wniosków mogących konstruktywnie kształtować rozwój własnej państwowości. Spełnia te funkcje nacjonalizm. Jest patriotyzm uczuciem miłości do ojczyzny i narodu z całym dobrodziejstwem inwentarza, z jego wszystkimi zaletami i wadami, a nawet szerzej – jest uczuciem miłości do społeczeństwa, czyli do narodu z mniejszościami wpływającymi pozytywnie i negatywnie na całokształt tych wszystkich spraw, które tworzą obraz ojczyzny i państwa.

    Nacjonalizm zawiera w sobie patriotyzm, ale wyzbywa się jego sentymentalizmu. Nacjonalizm analizuje, poddaje krytycznej ocenie wszystko to, co tworzy obraz ojczyzny, narodu i w końcu państwa. Jest racjonalnym myśleniem o narodzie i państwie. Pracuje nad wyborem najlepszej drogi dla rozwoju narodu i państwa. Stara się wynieść naród i państwo na wyższy poziom rozwoju i zagwarantować maksimum bezpieczeństwa we wszystkich sferach funkcjonowania narodu i państwa.

    Nacjonalizm, ponieważ odnosi się do nacji, szanuje inne narody i państwa, dąży do pokojowej koegzystencji z nimi. Szanuje i uznaje prawa mniejszości narodowych żyjących w obrębie państwa, ale pod warunkiem, że mniejszości te nie uzurpują sobie prawa do przejmowania kontroli i władzy nad rdzennym narodem i nie dążą do jego eliminacji w jakiejkolwiek sferze funkcjonowania organizmu państwowego.

    Nacjonalizm może niekiedy przybierać niebezpieczną, zwyrodniałą formę – tak w historii się zdarzało – i może uznać wyższość własnej nacji i własnej organizacji państwowej nad każdą inną. Mamy wtedy do czynienia z szowinizmem. Szowinizm jest jednak zaprzeczeniem nacjonalizmu, nie posiada żadnego prawa, ani racjonalnego uzasadnienia dla własnego istnienia.

    W tym miejscu można i trzeba postawić pytanie: czy procesy i ludzie dążący do przekształcenia unii europejskiej w organizm państwowy z jakimś nieokreślonym narodem europejskim, łamiący i odrzucający naturalne prawa poszczególnych narodów kierują się europejskim-unijnym nacjonalizmem, czy raczej już szowinizmem?
    I dlaczego media i politycy odrzucają i negują nacjonalizm narodów, a hołubią szowinizm europejsko-unijny?

    Nacjonalizm może ulec degeneracji również w przeciwnym kierunku, może zostać osłabiony (samoistnie lub częściej celowo przez czynnik obcy) i zaniknąć. Naród i państwo staną się wtedy podatne na wszelkie procesy zmierzające do ich unicestwienia.
    Widzimy, więc, że procesy degeneracji nacjonalizmu w kierunku jego zaniku, czy w kierunku szowinizmu są dla narodu tak samo niebezpieczne i szkodliwe.

    Polski nacjonalizm ma charakter narodowo-katolicki. Jest już tradycyjnie związany z wartościami kultury łacińskiej, a więc i religii katolickiej. Szczególną wagę przywiązuje do zasad etyki i moralności katolickiej, które według polskiego nacjonalizmu muszą stanowić niepodważalny fundament dla wszelkich rozważań ekonomicznych, ponieważ właśnie one (etyka i moralność katolicka) nadają polityce ekonomicznej sens racjonalny i ludzki.

    Jednak polski nacjonalizm nie może zajmować bezkrytycznego stanowiska wobec hierarchii Kościoła katolickiego w Polsce. Po śmierci Prymasa Tysiąclecia, ks. kardynała S. Wyszyńskiego hierarchia polskiego Kościoła ulegając wpływom elementów liberalno-globalistycznych świata zachodniego, których ideologie i działania zmierzają do zniszczenia narodowych państw i ich kultur, nie wspiera już narodowych wysiłków Polaków. Hierarchia polskiego Kościoła przechodzi coraz wyraźniej na pozycje liberalistyczne, co znajduje wyraz w faktach i wypowiedziach relatywizujących nawet treści religijne.

    Między polskim Episkopatem i Polskim Narodem zanika odwieczna więź. Episkopat nie podejmuje żadnych wysiłków na rzecz odbudowy narodowej świadomości Polaków, na rzecz obrony Polski, Polskości i Polaków. W sytuacji, w której Polski Naród pozbawiony został całkowicie własnych mediów przez elementy rządzące, polski Episkopat nie czyni dla Narodu Polskiego niczego mając do dyspozycji własne kościelne media.
    Paradoksalnie dzisiaj, bardziej niż w czasach socjalistycznej PRL, potrzebne są wśród księży postawy godne ks. Jerzego Popiełuszki. Postawy niezachwiane w swojej katolickiej posłudze, które winny obejmować Naród i Jego Państwo. Katolicki internacjonalizm – budujący wspólnotę katolickich narodów – musi wyrażać się wsparciem dla współczesnego nacjonalizmu rozumianego i pojmowanego jako filozofię budowy własnej narodowej państwowości przy zachowaniu szacunku dla takich samych praw innych narodów.

    Takich postaw oczekujemy dzisiaj od ludzi Kościoła katolickiego w Polsce. Dzisiaj, gdy władza w Państwie Polskim jest opanowana przez antypolskich zbirów likwidujących wszystko, co polskie, co narodowe, a więc i co katolickie.


    Dlaczego jestem nacjonalistą?


    Otóż uważam, że do stawienia skutecznego oporu nacjonalizmowi żydowskiemu w Polsce – nie oszukujmy się, występuje on z rosnącą siłą, od co najmniej stu lat -, nacjonalizmowi niemieckiemu w ramach UE (czy to jeszcze nacjonalizm?) oraz nacjonalizmowi, a właściwie szowinizmowi unii europejskiej niezbędna jest siła podobna do nich w swej zasadniczej treści. Niezbędny jest rodzimy, silny polski nacjonalizm.

    W polityce, w funkcjonowaniu i życiu narodów występują te same prawa, które od początku istnienia Wszechświata rządzą naturą. Pierwsze prawo dynamiki Newtona mówi: „Każde ciało trwa w swym stanie (spoczynku lub ruchu prostoliniowego jednostajnego), jeżeli siły przyłożone nie zmuszą ciała do zmiany tego stanu”. Gdy równowaga tych sił (akcja = reakcji) zostanie zakłócona nastąpi przemieszczenie ciała lub jego ruch będzie ulegał przyśpieszeniu. W polityce to przemieszczenie należy rozumieć jako usunięcie, eliminację narodu, państwa z danego obszaru lub z życia w ogóle (proces ten może ulegać również przyśpieszeniu).

    W dzisiejszej Polsce mamy nie tylko do czynienia z procesem eliminowania narodu z gospodarki, kultury, polityki, ale także z jego eliminacją fizyczną poprzez świadomie wywołany ekonomią regres demograficzny (nie wspominam już o niszczeniu ochrony zdrowia narodu).

    Osłabianie sił polskiej reakcji, czyli osłabianie, likwidacja polskiego nacjonalizmu trwa od dwustu lat i dziś szczególnie przybiera na sile.
    Patriotyzm tak, nacjonalizm nie – głoszą głupcy i wrogowie Polski i nie brak ich nawet wśród dostojników polskiego Kościoła.

    Polskim patriotą można sobie być wszędzie, w Polsce, w Ameryce, na Grenlandii, ale czy coś z tego patriotyzmu dla Polski wyniknie?
    Powtórzę jeszcze za prof. Feliksem Konecznym, że „Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale”. Musimy jednak odróżnić katolicyzm posoborowy (sobór Watykański II i nauki JPII) – ekumeniczny lansowany przez zliberalizowane kręgi Kościoła katolickiego od katolicyzmu tradycyjnego.

    Posoborowy ekumenizm prowadzi wprost do demontażu katolickiej wiary, więc też i do rozmycia tego wszystkiego, co nierozerwalnie wiąże się z Polską i Polskością. Katolicyzm tradycyjny kultywuje te treści i wartości religijne, które nie pozwalają relatywizować tak pojęcia narodu, jak i pojęcia człowieka – człowiek ma być podmiotem szeroko rozumianej polityki, nigdy zaś jej przedmiotem. W tym miejscu odrzucamy oczywiście wszelki liberalizm, a co za tym idzie i każdą konstytucję UE.

    Logika niniejszego wywodu znajduje niestety potwierdzenie w aktualnej polskiej rzeczywistości. Nacjonalizm w Polsce jest blokowany i zaciekle tępiony – trwa to nieprzerwanie od 1926 r., a co dzieje się z naszą Ojczyzną, każdy uczciwy i myślący Polak widzi.


    Nacjonalizm, czy kosmopolityzm?


    Samo już pojawienie się terminu nacjonalizm (lub narodowy) wywołuje nań wściekłe ataki będące próbą deprecjonowania, ośmieszania i jednocześnie traktowania go, jako nawoływania do jakiś rzekomych zbrodni. Głoszących potrzebę wskrzeszenia polskiego nacjonalizmu odsądza się od czci i wiary, uważa za głupców i zarazem za przestępców.
    Spróbujmy, zatem wyciągnąć wnioski z faktu powszechnego medialnego negowania i odrzucania polskiego nacjonalizmu. Kto i jakie siły polityczne za tym stoją?

    Dla tych z nas, którzy podzielają pilną potrzebę odzyskania suwerenności gospodarczej i politycznej oraz rozumieją konieczność odbudowy i rozwoju kraju w kierunku tworzenia możliwości i warunków do godnego życia całemu polskiemu społeczeństwu, powody ataków na polski nacjonalizm, a nawet na samo myślenie o jego wskrzeszeniu, winny być oczywiste.

    Trzeba do nich zaliczyć ignorancję tak historyczną, jak i polityczną atakujących, nieznajomość gospodarczych realiów i losów kraju, w których mieści się brak świadomości o totalnym zniszczeniu podstaw ekonomicznych Narodu i Państwa Polskiego po 1989 r. Ta grupa przeciwników nacjonalizmu jest stosunkowo nie groźna. Ignorantów, przynajmniej część z nich, można z czasem doedukować.
    Prawdziwe niebezpieczeństwo tkwi gdzie indziej. Co zrobić z tymi wszystkimi, którzy i za pieniądze, i z przekonania atakują próby podniesienia polskiego nacjonalizmu, ponieważ sami są reprezentantami obcych nacjonalizmów i szowinizmów: unio-europejskiego, szeroko pojętego wewnętrznego tzw. polskich Żydów i zawodowych filosemitów oraz niemieckiego.

    Mamy też w Polsce reprezentantów innych antypolskich sił, amerykańskich (USA), brytyjskich, francuskich (z każdym z tych nacjonalizmów powiązany jest szowinizm syjonistyczny), które również rozgrywają swoje interesy i Polska mówiąca językiem interesów własnych obywateli stanowi dla nich poważną przeszkodę (gospodarczą i polityczną).

    Mamy także u siebie siły związane z nacjonalizmem rosyjskim, który z racji faktu, że polską kartą grają wszystkie wymienione wcześniej siły antypolskie, dążące do osłabienia Rosji i przejęcia jej surowców naturalnych (nie tylko energetycznych) jest również nam nieprzychylny. Udział w polityce osłabiania Rosji jest, więc dla naszych narodowych interesów niekorzystny. A już całkowitym nieporozumieniem jest uprawianie pod polskimi barwami polityki antyrosyjskiej, którą realizują w Polsce po 1990 r. wszystkie kolejne rządy i powszechne media. Ma w tym swój nieszczęsny udział także Radio Maryja m.in. poprzez apele nawołujące do ewangelizacji Rosji. Wskazuje to jednoznacznie na dziwne powiązania tej rozgłośni, na niejednoznaczne cele działalności i stawia znak zapytania jej katolickości. Mamy tutaj do czynienia z działaniami kompromitującymi politykę narodową i ze świadomym dążeniem do uniemożliwienia zbliżenia polsko-rosyjskiego przez budowanie w Polakach niechęci do Rosjan.

    Tak zaprogramowani Polacy będą się odwracać od polskiej polityki narodowej, czyli od partii politycznych, które chciałyby taką politykę realizować. A jest to jedyna polityka, która może zbliżyć Polski Naród do suwerenności politycznej i gospodarczej.

    Siły wrogie Polsce podsycają również nie tyle nacjonalizmy, co raczej szowinizmy: litewski i ukraiński, a także białoruski wymierzone przeciw Polsce (i przeciw Rosji). Celem tych sił jest niedopuszczenie do konsolidacji Słowian (i chrześcijaństwa w Środkowej Europie) i do podjęcia współpracy gospodarczej i politycznej wszystkich państw słowiańskich ze sobą i z Rosją.

    Tak, więc blokowanie polskiego nacjonalizmu leży w interesie naszych wrogów i odbiera Polsce możliwości już nawet nie prezentowania i realizowania, co w ogóle definiowania własnych narodowych i społecznych interesów – własnej polityki.

    Przeciwieństwem nacjonalizmu jest kosmopolityzm.

    O ile, nacjonalizm jest doktryną przyporządkowaną interesom narodu, o tyle kosmopolityzm nie uznaje go jako czynnika wiodącego w państwie. Według kosmopolity, jeśli już państwo ogranicza się do społeczeństwa (naród + mniejszości) posługującego się tym samym językiem, to musi być obywatelskie, nie narodowe. A więc tak samo ważne muszą być interesy mniejszości, jak i rdzennego narodu, choćby nawet były ze sobą sprzeczne. W przypadku skrajnym i samo państwo (narodowe) dla kosmopolity nie przedstawia wartości, o czym przekonuje nas budowa sztucznego tworu, jakim ma być UE-państwo.

    Pojawia się tu termin: internacjonalizm, czyli rezygnacja z państw narodowych i wzmacnianie więzi między poszczególnymi narodami.

    Mieliśmy już internacjonalizm komunistyczny, a po jego upadku (lub przemontowaniu) pojawił się internacjonalizm, w tzw. demokracjach. Internacjonalizm lansują siły internacjonalne – międzynarodowe. A czy istnieje społeczność międzynarodowa? Tak, tzw. międzynarodem jest powszechnie występująca na szeroko rozumianym Zachodzie mniejszość żydowska. To właśnie realizacji interesów tej mniejszości (bo ona zawsze ma interesy międzynarodowe) służą zarówno kosmopolityzm i internacjonalizm.

    Jeżeli zatem, nacjonalizm służy interesom narodu, a kosmopolityzm jest tym interesom przeciwny to znaczy, że wszystkie siły kosmopolityczne zwalczające nacjonalizm mają na względzie realizację własnych interesów, które stoją w sprzeczności z dobrem rdzennego narodu, jak i społeczeństwa w państwie. Mamy, więc twardą walkę o byt i o życie między narodem, a siłami mu przeciwnymi, przeważnie reprezentującymi interesy wąskich grup światowego kapitału, nie koniecznie i nie wyłącznie interesy jakiejś mniejszości etnicznej. Jest, więc kosmopolityzm doktryną zwalczającą nacjonalizm, pozostającą na służbie wszystkich wrogów narodu.

    Kosmopolityzm, w oczywisty sposób, powiązany jest z liberalizmem i z globalizacją, czyli z walką egoizmów, gdzie wygrywają najsilniejsi. Przyznanie się do kosmopolityzmu jest przyznaniem się do otwartej wrogości wobec własnego i wobec innych narodów.

    Porzucenie myślenia kategoriami narodu i państwa i przejście na pozycje kosmopolityczne, internacjonalne, liberalne, globalne, do czego wszelkimi sposobami zachęcają nas i wymuszają na nas indoktrynacją w ramach oświaty i poprzez media wrogie Polakom (wrogie również wobec innych narodów) siły realizujące własne szowinizmy, skończy się likwidacją naszego państwa i w końcu agonią polskiej kultury. Naród bez własnej kultury zacznie się wtapiać w silniejsze nacje. Kultura bez kapitałowego wsparcia ze strony własnego narodu nie może się rozwijać. Kapitał narodowy polski prawie nie istnieje i materialny byt narodu jest dziś poważnie zagrożony (jest to m.in. przyczyna regresu demograficznego).

    Postawmy, zatem sobie pytanie, czy chcemy być narodem, czy nie? Czy rezygnujemy z państwowego bytu Polski gardząc przyszłymi pokoleniami zrodzonymi jeszcze przez kurczący się liczebnie naród Polaków?

    Byłaby to niewątpliwa strata dla całej kultury europejskiej i światowej, bo przecież piękno tkwi w bogactwie różnorodności wszelkich form, a wiec także i w wielości żywych kultur narodowych.

    Rezygnacja z narodowych aspiracji byłaby błędem tym większym, iż koniec XX wieku to początek upadku budowy narodu amerykańskiego (ich kultura narodowa, jeśli wolno użyć takiego określenia ma zaledwie 200 lat), choć ich pozycja militarnej potęgi przedłuży ten upadek. Ulega także rozkładowi kultura Europy Zachodniej (UE nigdy nie osiągnie pozycji ekonomicznej i militarnej USA i nie pobije rekordu trwania ZSRR). Przyczyn upadku cywilizacji Zachodu należy upatrywać właśnie w kosmopolityzmie, w liberalizmie, w globalizacji i w zwalczaniu nacjonalizmu.

    Centrum cywilizacji świata, czy tego chcemy, czy nie zaczyna przemieszczać się na Wschód. Wykorzystajmy tę sytuację i szansę daną przez los zwłaszcza, że jeszcze drzemią w nas nie całkiem zniszczone zasady etyki katolickiej.

    Zacznijmy budować silny polski nacjonalizm.
    Jeżeli naród zrezygnuje z nacjonalizmu, stanie do walki z siłami kosmopolitów bezbronny i walkę tę z pewnością przegra.

    Dariusz Kosiur

    za:http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/11/13/dlaczego-nacjonalizm
  • Dekalog Ruchu Narodowego
    I. Najwyższą wartością jest Naród i jego Państwo.
    Obszar Państwa i występujące na nim zasoby naturalne są wyłączną i niezbywalną
    własnością Narodu.

    II. Nacjonalizm nigdy nie naraża Narodu i Państwa na straty ludzkie i materialne, gdy realne
    szanse wygranej z wrogiem zewnętrznym, czy wewnętrznym są mniejsze niż 50%.

    III. Nacjonalizm jest przeciwny wszelkiej walce w imię haseł religijnych, politycznych,
    ideologicznych (np. syjonizmu, globalizmu, itp.), które nie mają nic wspólnego z realnym
    dobrem Narodu i Państwa.

    IV. Nacjonalizm szanuje suwerenność narodów i ich państw.

    V. Nacjonalizm uznaje i szanuje nie rasistowskie religie Narodu oraz nie rasistowskie religie
    mniejszości narodowych.

    VI. Nacjonalizm szanuje mniejszości narodowe, które uznają za nadrzędne i niepodważalne
    prawa rdzennego Narodu do kierowania własnym Państwem.

    VII. Nacjonalizm realizuje politykę, której celem jest wyniesienie Narodu i Państwa na wyższy
    poziom rozwoju w każdej sferze ich funkcjonowania.

    VIII. Nacjonalizm szanuje prawa jednostki. Jednak stoi na stanowisku, że te prawa jednostki,
    które są sprzeczne z interesem Narodu, muszą ustąpić pierwszeństwa dobru wspólnemu.

    IX. Nacjonalizm nie jest ideologią i nie opiera się na dogmatach politycznych.
    Nacjonalizm, jako ruch polityczny, kierujący się racjonalizmem, bazujący na wiedzy
    wielu dziedzin nauki, odrzuca wszelkie ideologie, które ze swej natury stoją w
    sprzeczności z realnym dobrem Narodu i Państwa.
    Dla wszelkich rozważań ekonomicznych nacjonalizm przyjmuje za obowiązujące prawo
    myśl św. Tomasza z Aqwinu: „nie może istnieć zysk bez pracy”.

    X. Nacjonalizm dąży do:
    - zdobycia władzy w Państwie,
    - odzyskania lub utrwalenia suwerenności politycznej i gospodarczej przez Naród i
    Państwo,
    - odbudowy i rozwoju Państwa.

    Dariusz Kosiur


    za:http://wiernipolsce.wordpress.com/program-gospodarczy-narodowy/dariusz-kosiur/
  • @stanislav 10:57:50
    I z tym można się zgodzić.
  • @thot 09:56:15
    RE: ale uczestniczyć w nim moga wsyscy Polacy

    --- Oprocz komuchow, ubekow, esbekow, i tym podobnych komuchofaszystow. Zgoda?
  • @Pan Marky 12:54:33
    -:)
  • @nikander 08:48:24
    "Gdyby teraz pana Oparę wzięto przed jakiś trybunał obywatelski to ulica krzyczałaby: ŚĆIĄĆ, ŚĆIĄĆ!!!!"
    ==============

    Prędzej ścios-ać, ścios-ać głowę ;)
    A poważnie to chcemy zainicjowania Ruchu Narodowego na serio przynajmniej na NE skoro szerzej się na razie nie dogadamy, poza tym i tak musimy się zebrać do kupy na NE, wreszcie jest na to jako tako uniwersalny szyld, know how.

    Wolałbym żeby ludzie oddolnie założyli Klub Ruch Narodowy na NE (w formie niezależnej), ale cóż... jak zwykle góra nas wyręczy, a my będziemy narzekać że jesteśmy sterowani, wykorzystywani. Niech się coś jednak DZIEJE; ludzie są gotowi na projekty bardziej INTERNETOWE niż realne działanie, ale do tego też dojdziemy.
  • @Marek Kajdas & @ALLL
    Zamieniając w propozycji Dariusza Kusiora słowo "NACJONALIZM" słowem "PAŃSTWOWIEC" schodzimy z "linii strzału" i nie musimy się tłumaczyć, ze ktoś w naszej rodzinie mordował Narutowicza lub rozwalał cerkwie na Wołyniu.
    Propozycja do przemyślenia:

    Dekalog Ruchu Państwowców

    I. Najwyższą wartością jest Naród i jego Państwo.
    Obszar Państwa i występujące na nim zasoby naturalne są wyłączną i niezbywalną własnością Narodu.

    II. Państwowiec nigdy nie naraża Narodu i Państwa na straty ludzkie i materialne, gdy realne szanse wygranej z wrogiem zewnętrznym, czy wewnętrznym są mniejsze niż 50%.

    III. Państwowiec jest przeciwny wszelkiej walce w imię haseł religijnych, politycznych, ideologicznych (np. syjonizmu, globalizmu, itp.), które nie mają nic wspólnego z realnym dobrem Narodu i Państwa.

    IV. Państwowiec szanuje suwerenność narodów i ich państw.

    V. Państwowiec uznaje i szanuje nie rasistowskie religie Narodu oraz nie rasistowskie religie mniejszości narodowych.

    VI. Państwowiec szanuje mniejszości narodowe, które uznają za nadrzędne i niepodważalne prawa rdzennego Narodu do kierowania własnym Państwem.

    VII. Państwowiec realizuje politykę, której celem jest wyniesienie Narodu i Państwa na wyższy poziom rozwoju w każdej sferze ich funkcjonowania.

    VIII. Państwowiec szanuje prawa jednostki. Jednak stoi na stanowisku, że te prawa jednostki, które są sprzeczne z interesem Narodu, muszą ustąpić pierwszeństwa dobru wspólnemu.

    IX. Państwowość nie jest ideologią i nie opiera się na dogmatach politycznych. Państwowość, jako ruch polityczny, kierujący się racjonalizmem, bazujący na wiedzy wielu dziedzin nauki, odrzuca wszelkie ideologie, które ze swej natury stoją w sprzeczności z realnym dobrem Narodu i Państwa.
    Dla wszelkich rozważań ekonomicznych nacjonalizm przyjmuje za obowiązujące prawo myśl św. Tomasza z Aqwinu: „nie może istnieć zysk bez pracy”.

    X. Państwowcy dąży do:
    - zdobycia władzy w Państwie,
    - odzyskania lub utrwalenia suwerenności politycznej i gospodarczej przez Naród i Państwo,
    - odbudowy i rozwoju Państwa.

    nikander

    Jeśli mamy coś zdziałać to zadbajmy o to abyśmy nie musieli opędzać się od komarów.
  • @nikander 14:39:35
    Państwowcem jest zarówno Michnik (tzn tak może mówić), jak i Kaczyński, a nawet Tusk z ekipą PO, czy reszta bandy SLD, PSL. Rozumie Pan ten drobny niuans? A do Ruchu Narodowego nie przyzna się byle łachudra z układu, bo się tego boją bardziej niż piekła. Oczywiście tych skrupułów nie mają agentury, więc będziemy niesłychanie ofensywnie rozgrywani od środka. Stąd nie ma się co dziwić głosom nieufności wobec dosłownie każdego, wiemy jak to wygląda. Mnie pomawiano o ruską agenturę, niedawno wyczytałem że także niemiecką, do tego jestem rzekomo protestantem, oraz masonem, a wariatem, ale to rzecz oczywista.

    Proszę się nie obawiać Ruchu Narodowego, będzie w nim więcej wolności poglądów niż gdziekolwiek i to chodzi. Oczywiście poza ramami które nie do końca Pan uznaje uderzając w katolików, KK zupełnie bez sensu. Nikt nie jest doskonały poza Bogiem.
  • @Marek Kajdas 16:50:38
    Panie Marku, a czy Pan jeszcze w to wierzy, że z tych narodowych zapowiedzi coś wyjdzie? To paliwo za tydzień kompletnie się wypali. Więc jeśli nawet jakieś kopie kruszymy to raczej dla sportu.
  • @nikander i Marek
    Panowie, rzeczywistość jest o wiele prostsza. Sa tylko dwa typy ludzi na tej ziemi: Syjoniści i Goje (pod nieustannym atakiem Syjonistów).
    Szkoda czasu i nie zawracajcie sobie głowy nazwami, jakimi Syjoniści opisuja Gojów. Kapitalizm, który finansuje Komunizm; narodowcy, którzy wsadzają patriotów do więzień; neo-koserwatyści, którzy są liberałami; Republikanie, którzy walczą o demokracje(!), itp. Wszystko to po to tylko, aby nas omanić i skłócić.
    Goj jest patriotą i wierzy w Boga. Jak jego bóg sie nazywa, nie ma znaczenia - chodzi tu o moralność, która zawiera część spirytualną.
    Syjoniści, oczywiście, sa przeciwni wszystkiemu, co Goj reprezentuje, czyli sa bezpaństwowymi i żerującymi nomadami, ludobójcami, globalistami, oraz niewierzącymi w boga materialistami. Nie posiadają części spirytualnej (pół-główki), zatem wszystkie nikczemne czyny, łącznie z morderstwami są, wg nich, usprawiedliwione.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031