Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
555 postów 3594 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Dzień Zwycięstwa. Historia i przyszłość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dzisiaj Dzień Zwycięstwa. Dzień, w którym zakończyła się II Wojna Światowa. Aby mysleć o przyszłości - Zawsze trzeba pamiętać - o historii.

Dzisiaj obchodzimy Dzień Zwycięstwadzień, w którym zakończyła się II Wojna Światowa,
dzień w którym podpisano Akt Bezwarunkowej Kapitulacji Niemiec...
Minęło 76 lat. Wiele, bardzo wiele rzeczy zmieniło się w tym czasie - na tym naszym świecie...
(Dzisiaj mamy kolejną Wojnę Światową - Wojnę Biologiczną - Pandemię Covid...).

Warto może, w chwilach refleksji nad historią II WŚ; oraz tego co obecnie dzieje się na świecie -
zastanowić się nad kilkoma rzeczami - znaleźć odpowiedzi na kilka pytań.
Napewno warto wyciągać właściwe wnioski z historii Polski, Świata...

Jest sprawą absolutnie oczywistą: II WŚ –wywołały Niemcy, ale...

1. Jakie były, (tak naprawdę), główne powody rozpoczęcia tego światowego konfliktu?

2. Jak podsumować wszystkie straty, które poniosły Polska, ZSRR i inne kraje świata?
(Bezsprzecznie – należałoby zrobić Naukowy Bilans wszystkich strat wojennych.)

3. Czy winni: Naród Niemiecki (Włochy, Japonia) zapłaciły należne odszkodowania?

4. Czy Europa Zachodnia (nawet razem w sojuszu z USA), byłyby w stanie wygrać wojnę z Niemcami
- III Rzeszą? Przecież większość krajów, poddała się Niemcom – bez oporu...
(Przypomnę USA - nie chciały wogóle włączać się do wojny – tylko sprzedawać broń).

5. Jaka była rola ZSRR, w zwycięstwie nad Niemcami...i czy bez udziału ZSRR wygranie IIWŚ -
przez koalicję Aliantów - byłoby wogóle (a dodatkowo, tak szybko) możliwe.
Co by się stało, gdyby Pakt Ribbentrop-Mołotow - był przez Niemcy i ZSRR honorowany.
Być może do dziś - cała Europa byłaby nadal - pod kontrolą III Rzeszy a także... ZSRR?
Kwestie dodatkowe:
Czy Rosja pod kontrolą Caratu - mogłaby wygrać II WŚ?
Czy Rosja mogłaby być - takim mocarstwem jak ZSRR?

6. Jaka była rola Polski (armii polskiej) – w zwycięstwie nad Niemcami...

7. Jak wyglądałby dzisiaj świat, gdyby Niemcy wygrały wojnę i przejęły kontrolę nad całym światem –
a nawet tylko Europą?
Zgodnie z wielkimi ambicjami polityków niemieckich – o 1000 letniej Rzeszy...

8. Który kraj - tak naprawdę, był największym przegranym; największą ofiarą II WŚ.
Tutaj wszyscy chyba zgodzą się z odpowiedzią: POLSKA.

Wiem, że być może moje pytania, zdaniem niektórych - mogą być niewarte gdybania. Ale...
Na historię zawsze trzeba patrzeć pragmatycznie (nie emocjonalnie) z punktu widzenia przyszłości!

W załączeniu bardzo ciekawy artykuł Pana Jerzego Wojciewskiego – byłego więźnia obozu koncentracyjnego
w Dachau a po wojnie byłego wieloletniego dziennikarza Polski na terenach NRD i RFN, który był naocznym świadkiem tego, co się działo po II WŚ w Niemczech.

Być może w kontekście tego artykułu, warto się zastanowić – nad tym co było, a przy okazji może też
wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość.
Trzeba uczyć się z historii...myśląc o przyszłości.

Kto, tak naprawdę, patrząc na fakty z niedawnej (oraz dawnej) historii - jest przyjacielem Polski...
Z kim warto budować przyszłość...
Jaka jest pragmatyka rzeczywistości Rzeczpospolitej?
Jaka jest Polska Racja Stanu?

Ryszard Opara

„Upadek marzeń o 1000-letniej Rzeszy”

(Korespondencja z Berlina)

W sierpniowe wieczory 1939 roku stylowa willa, usytuowana w dzielnicy Karlshorst przy Fritz Schmenkel Strasse w Berlinie, miała komplety bywalców. Znajdujące się tutaj eleganckie kasyno niemieckiej Oficerskiej Szkoły Inżynieryjnej przyciągało również przedstawicieli innych służb Wehrmachtu. Wszyscy bawili się znakomicie.
Jedynie nieliczni wyżsi oficerowie zostali wcześniej poinformowani, że 1 września rozpocznie się atak na Polskę, co będzie oznaczało początek II Wojny Światowej.

Jednak żaden z fetujących się wzajemnie oficerów, nawet po wypiciu dużej ilości alkoholu, nie dopuszczał żadnych niefortunnych myśli, tym bardziej takiej, że za 6 lat w największej sali tego kasyna zostanie podpisany przez ostatnie dowództwo faszystowskich Niemiec –czyli III Rzeszy historyczny dokument stwierdzający ich totalną klęskę i zdecydowane, absolutne zwycięstwo Sojuszniczych Sił Ekspedycyjnych, to znaczy Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji.
W tej właśnie willi w nocy z 8 na 9 mają 1945 roku został podpisany akt bezwarunkowej kapitulacji niedoszłej wymarzonej„1000-letniej Rzeszy”, czyli hitlerowskich Niemiec.

Z upoważnienia admirała Karla Doenitza - Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych III Rzeszy,czyli Niemiec hitlerowskich, feldmarszałek Wilhelm Keitel, generał Hans Juergen Stumpf i admirał Hans Georg Friedenburg podpisali dokument kapitulacyjny, który miał w preambule szczególnie istotne, precyzyjne sformułowanie:
„My niżej podpisani, działając w imieniu naczelnego dowództwa niemieckiego, zgadzamy się na bezwarunkową kapitulację przed naczelnym dowództwem Armii Czerwonej i równocześnie przed dowództwem Sojuszniczych Sił Ekspedycyjnych – wszystkich naszych sił zbrojnych na lądzie, na morzu i w powietrzu oraz wszystkich sił znajdujących się w tej chwili pod dowództwem niemieckim”.

Dziś 8 maja Dzień Zwycięstwa, w Polsce nie jest to jednak dzień Zakończenia Wojny

 
Historyczny akt bezwarunkowej kapitulacji faszystowskich Niemiec przyjęli ze strony radzieckiej marszałek
Gieorgij Żukow, amerykańskiej - Carl Andrew Spaatz,brytyjskiej – marszałek Andrew Tender i francuskiej –
generał Jean Lattre de Tassigny.

Dziejowy akt kapitulacji nastąpił w dużej sali przystrojonej sztandarami zwycięskich mocarstw.
Stoły ustawiono w kształcie prostokąta dla zwycięzców. Wzdłuż sali stały stoły dla dziennikarzy i wojennych
korespondentów. Zaś tuż przy bocznym wejściu do sali znajdował się jeden niewielki stolik dla najwyższych dowódców pokonanych armii niemieckich.
Dokładnie taki wygląd sali zwycięzców został zachowany do dziś, tak aby przypominać potomnym nastrój
i klimat owej wspaniałej nocy majowej.
Warto dodać, że o godzinie 1-szej w nocy 9 maja 1945 roku marszałek Gieorgij Żukow wzniósł toast za zwycięstwo Sprzymierzonych nad hitlerowskimi Niemcami.
Takie same toasty wznieśli pozostali koalicjanci. W milionach mieszkań wielu państw europejskich i amerykańskich, gdy tylko dotarła radosna wieść o kapitulacji Niemiec, ludzie rzucali się wzajemnie w ramiona, ściskali, płakali i wznosili toasty tym, co jeszcze mieli w zapasie; winem, wódką, piwem, nalewkami babuni, a niekiedy i bimbrem ...

W budynku dawnego kasyna oficerów Wehrmachtu mieści się od lat Muzeum Zwycięstwa.
Zwiedziłem je kilkakrotnie - chcąc dokładniej zobaczyć - jak Niemcy odnoszą się do tej klęski.
Byłem w owej historycznej sali, w której został podpisany wielkopomny akt kapitulacji.
Gabinet dyrektora muzeum zachował także historyczny charakter, ponieważ w nim kwaterował przed laty marszałek Gieorgij Żukow.
W kilkunastu salach muzealnych przedstawiaono poszczególne etapy wojny z Niemcami:
Od dojścia Hitlera do władzy, poprzez pierwsze ofiary wśród niemieckich antyfaszystów, poprzez
konsekwencje Układu Monachijskiego i zabór Czechosłowacji, napad na Polskę 1 września 1939r.
walki na wielu frontach II WŚ w Europie Wschodniej, łącznie z dokumentami masowych zbrodni
dokonywanych w niemieckich obozach koncentracyjnych, do zwycięskich walk o zdobycie Berlina.

Ogromna mapa świetlna pokazuje przebieg wojennej operacji berlińskiej, w której obok oddziałów
Armii Czerwonej, walczyli także Polacy w liczbie 200 tysięcy żołnierzy.
O zaciekłości walk o Berlin świadczy m.in. wielka liczba poległych żołnierzy radzieckich -
ponad 100 tysięcy.
Zginęło także kilkadziesiąt tysięcy naszych rodaków - jedynych żołnierskich sojuszników Rosjan
w walkach o Berlin.

Na kolumnie Siegeseaule, obok czerwonej załopotała również flaga biało-czerwona zawieszona przez
kapitana Michała Troickiego.
Polska... - Konstanty Rokossowski / Константи́н Рокоссо́вский | Facebook

Niestety, flaga polska nie zawisła na Reichstagu (Parlamencie).

W muzeum znajduje się więcej niż 15 tysięcy dokumentów zaciętych walk z Wehrmachtem.
Zgromadzono tu mnóstwo zdjęć, fotokopii rozkazów i planów operacyjnych, ówczesną broń długą
i pistolety z amunicją, mundury żołnierskie, a wśród nich mundur sławnego marszałka Żukowa.

Przebieg walk o zdobycie Berlina plastycznie przedstawia diorama o nazwie „Szturm na Reichstag”
Tragedie indywidualnych ludzkich losów uzmysławiają umieszczone za szkłem oryginalne listy
do żon, matek, narzeczonych, rodziców do dzieci, dzieci do rodziców itp.
W Muzeum Zwycięstwa znajduje się – niestety – niewiele pamiątek świadczących o udziałe w
operacji berlińskiej żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Są to nieliczne fotografie, dokumenty, broń
medale i odznaczenia wojskowe, proporczki różnych oddziałów.
Na tle całej wystawy polskich pamiątek jest z pewnością zbyt mało.
Mam nadzieję, że IPN postara się o dostarczenie większej ilości polskich dokumetów i pamiątek.

Trzeba przypomnieć, że 26 kwietnia 1945 roku, grupy szturmowe Armii Czerwonej wspierane lotnictwem
i artylerią zdobywały każdą ulicę po ulicy Berlina.
Razem z nimi współdziałały cztery jednostki Ludowego Wojska Polskiego:
- I Polska Samodzielna Brygada Moździerzy, uczestnicząca w zdobywaniu Spandau i Poczdamu,
- Polska Brygada Artylerii Haubic, która wspierała ogniem natarcie 12 Korpusu 2 Armii Pancernej.

W tym samym czasie polski 6 Warszawski Batalion Pontonowo-Mostowy budował dla czołgistów przeprawę
przez rzekę Szprewę.
30 kwietnia 1945 roku dotarła do Berlina 1-sza Dywizja Pancerna im. Tadeusza Kościuszki, której żołnierze walczyli w najsilniej bronionym sektorze Berlina, czyli w śródmieściu, gdzie znajdowały się siedziby głównych władz niemieckich.
Najcięższe boje stoczyli Kościuszkowcy o zdobycie stacji kolei Tiergarten, kompleksu zabudowań Politechniki
oraz w rejonie słynnej Bramy Brandenburskiej. Polscy waleczni żołnierze zdobyli w Berlinie w ciągu 3 dni walk wiele osiedli mieszkaniowych, 4 stacje kolejowe i wiele fabryk.

Jako były, akredytowany stały korespondent prasy polskiej w Berlinie oraz Bonn jestem dumny, że spośród wszystkich państw koalicji antyhitlerowskiej tylko jednostki ludowego Wojska Polskiego
uczestniczyły wespół z wojskami radzieckimi w ciężkich walkach o zdobycie stolicy Niemiec i
zawieszały flagi biało-czerwone, narodowe polskie flagi na ruinach III Rzeszy.

Naród polski przyczynił się do wywalczenia ostatecznego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami
W końcowej fazie wojny Wojsko Polskie przy Armi Czerwonej liczyło około 400 tys. żołnierzy
i wraz z Polskimi formacjami na Zachodzie - było wówczas pod bronią - 600 tysięcy Polaków.

Bardzo wielu z nich poległo na polu chwały – Cześć Ich pamięci !

Zaczątkiem Muzeum Zwycięstwa była wystawa przygotowana siłami historyków-amatorów z kilku krajów, pasjonatów II Wojny Światowej, która wzbudziła duże zainteresowanie.
Kolejki ludzi ustawiały się do zwiedzenia wojennych eksponatów.
Po zdobyciu środków finansowych (z różnych źródeł) – wystawa, wkrótce przekształciła się w Muzeum Zwycięstwa, zwłaszcza, że sukcesywnie przybywało eksponatów od byłych żołnierzy i jednostek wojskowych. Omawiane Muzeum jest bardzo ciekawą lekcją poglądową historii walki zwycięskiej nad faszyzmem niemieckim. Nieustannie cieszy się dużą popularnością.

Odwiedzają je przedstawiciele ambasad, delegacje zagraniczne, liczne wycieczki szkolne oraz - kombatanci i współcześni żołnierze. Jednakże z wpisów w księdze pamiątkowej nie wynika, żeby bywały tutaj często polskie grupy turystów, albo nasza młodzież odwiedzająca Niemcy w ramach oficjalnej wymiany stypendialnej i naukowej.
Wielka szkoda, albowiem po wyjściu z Muzeum Zwycięstwa budzi się kilka refleksji.
Szczególne wrażenie pozostawia na zawsze dokumentalny film, pokazujący zachowanie oraz działanie niemieckich generałów - podczas podpisywania aktu bezwarunkowej kapitulacji.

Film ten jest także kronikarskim zapisem ostatnich dni walk w Berlinie i zwycięskiej defilady Armii Radzieckiej
ze zdobycznymi sztandarami i flagami. Film pokazuje strasznie zniszczony Berlin z przerażonymi, wygłodniałymi
i wynędzniałymi mieszkańcami miasta, do końca bardzo otumanionymi przez propagandę Goebbelsa.
A przecież w agresywnych zamysłach niemieckich ludobójców, spod starogermańskiego „runicznego” znaku swastyki, II Wojna Światowa miała stworzyć i ugruntować nowy podział świata według obłąkańczego podziału na rasę władców i niewolników.
Właśnie Polska i Polacy byli i mieli być - pierwszą ofiarą tego ludobójczego działania.

Droga do zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami została okupiona milionami ofiar wojennych i ofiar -
w niemieckich obozach koncentracyjnch.
Wśród nich było 20-milionów obywateli radzieckich i ponad 6 milionów obywateli Polski.
Działo to się od 1 września 1939 roku do 8 maja 1945 roku.

x x x

Z biegiem lat, w Muzeum Zwycięstwa, zmieniono wiele rzeczy oraz częściowo samą wystawę, choć
większość - starych eksponatów została - z niewielkimi zmianami co do ich ustawienia.
Autorzy sal muzealnych zmienili koncepcję i wprowadzili nowe działy.
Nawet nazwa została zmieniona na Niemiecko-Rosyjskie Muzeum w Berlinie Karlshorst.

Tak jakby w tej wojnie nie odegrały liczącej roli wojska radzieckie ale amerykańskie i brytyjskie,
a w zdobyciu Berlina - wogóle nie brały udziału wojska i oddziały polskie ...


Jerzy Wojciewski

P.S. Powinienem dodać, że mój ojciec Wincenty był więźniem obozu koncentracyjnego
w Auschwitz-Birkenau z numerem 190 139 wytatuowanym na przedramieniu.

 

KOMENTARZE

  • można zadać dużo pytań na które tak naprawdę znamy już odpowiedzi.
    Aby znaleźć chociażby część odpowiedzi na najważniejsze pytania związane z genezą wybuchu WWII i losem Polski oraz jej roli czyli "dlaczego" i "po co" należy bardzo starannie zbadać i zapoznać się z ostatnimi dwoma latami poprzedzającymi jej rozpoczęcie. Między ważniejszymi wydarzeniami znajdziemy tam nawet takie kruczki jak zwinięcie przez polski sztab na pół roku przed Wrześniem całego działającego na terenie Niemiec polskiego wywiadu i kontrwywiadu oraz decyzję oddania wszystkich materiałów wywiadowczych wraz z najcenniejszymi czyli Enigmą Anglii. (według odtajnionych angielskich materiałów podczas całej wojny prawie 80% wywiadowczych informacji napływających z kontynentu były przesyłane do Anglii przez grupy polskojęzyczne a były tak dokładne że czasami nawet wiedziano ile sztuk amunicji posiadają poszczególne działa rozlokowane na wybrzeżach). Innym takim niepojętym zdarzeniem było wysłanie specjalnie z kilkumiesięcznym opóźnieniem statków z zakupionymi w Anglii przez polski rząd dziesiątkami sztuk angielskich super myśliwców "Hurricane". Anglicy nie tylko opóźnili dostawę ale wysłali je nie bezpośrednio lecz drogą okrężną przez morze śródziemne gdzie drogą lądową przez Rumunię miały dotrzeć do Polski. No i dla mnie moim zdaniem najważniejsze pytanie: dlaczego i kto uległ angielskim i francuskim naciskom i odwołał planowaną na Kwiecień 1939 roku ogólnokrajową mobilizację której celem było zaciągnąć do polskiego wojska i przeszkolić 3 miliony żołnierzy!!! Dlaczego naszym "sprzymierzeńcom" tak na tym zależało???

    PS: podczas rozpatrywania tej wojennej historii proszę szczególnie pamiętać że sytuacja tamtych czasów z wojną włącznie była bardzo dynamiczna i jedne pół roku absolutnie nie równało się następnemu półroczu. Na przykład Polskę we Wrześniu zaatakowało 2 miliony żołnierzy niemieckich których główną siłą transportową około 80% były konie a rowery stanowiły główny środek transportu dla piechoty. Poza tym zaatakowali nas ponad dwoma tysiącami czołgów z których 55% było produkcji czeskiej przejętych w 1938 roku a także nieprzemalowanymi jeszcze z barw austriackich na niemieckie czołgami armii Austrii. Tymi to właśnie czołgami "pudełkami" przeprowadzano wrześniowy sławetny Blitzkrieg którego średnia prędkość poruszania wynosiła 20 kilometrów dziennie... prędkość pieszej pielgrzymki do Częstochowy! (jednymi z głównych typów czołgów którymi w 1941 roku chciano zdobywać Moskwę także były czołgi czeskie Panzer 38)
  • Autor pisze !
    . Który kraj - tak naprawdę, był największym przegranym; największą ofiarą II WŚ.
    Tutaj wszyscy chyba zgodzą się z odpowiedzią: POLSKA.

    Ja mam inne zdanie 1 nie wyszliśmy zle na tej wojnie bo

    1. powiększyliśmy swoje terytorium zamieszkiwane przez Polaków
    A. przed II wojną rdzenni Polacy zamieszkiwali obszar 240 tyś kilometrów kwadratowych !
    choć Polska miała 389 tyś kilometrów kwadratowych to reszta była zamieszkiwana nie polską ludność

    B. dziś Polska liczy 312 kilometrów kwadratowych ale rdzennych Polaków ! i jesteśmy JEDNONARODOWYM NARODEM !

    Czyli reasumując dzięki Stalinowi wróciliśmy na Piastowską Polskę !!!!
    a TA POLSKA JEST PRAWDZIWA PIASTOWSKA NASZA SŁOWIAŃSKA !


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Ad 5-jaka była rola armii radzieckiej...
    Trochę bez echa pozostają wśród polskich historyków znakomite opracowania historyczne Wiktora Suworowa(znanego bardziej jako beletrysta -autor "Akwarium").
    Przeczytałem wszystko co opublikował i jestem pod wrażeniem warsztatu historycznego i rzetelności dokumentowania.
    A główna teza jego opracowań zmienia (zmieniła moje) rozumienie historii drugiej wojny światowej. Otóż dowodzi on ,że napaść Hitlera na ZSRR w czerwcu 1941r była uderzeniem wyprzedzającym. Bez tej ofensywy, za kilka tygodni, czołgi Armii Czerwonej dokonałyby zaślubin z Atlantykiem w Portugalii. Gorąco polecam wszystkim-można się zgodzić z autorem lub nie, ale nie spotkałem merytorycznych odpowiedzi na jego szokujące tezy.
  • @ele 06:52:05
    Ja tam uważam ,że mieszkamy w Polin, ale może wstałem dzisiaj lewą nogą.
  • 5*
    Przyczyna II W.Ś. leży w Wersalu.
    Przyczyną I W.Ś. była rosnąca potęga Niemiec która stanowiła zagrożenie dla Anglosasów.
  • @witas 07:07:11
    Jak zamierza Pan to zmienić ?
  • @witas 07:05:28
    A jak tłumaczy Suworow okrucieństwa jakich dopuszczali się Niemcy wobec Polaków?
  • @Robik 07:30:06
    Przepraszam, ale "ni przypiął, ni przyłatał"-dlaczego miałby tłumaczyc niemieckie okrucieństwa? Ani ich nie neguje , ani nie tłumaczy. Dokumentuje radzieckie plany podboju Europy i eksportu "światowej rewolucji" Robi to z pozycji zawodowego żołnierza-analityka.
  • Do @witas 07:07:11
    Witas pisze ! Ja tam uważam ,że mieszkamy w Polin, ale może wstałem dzisiaj lewą nogą. koniec cytatu

    Masz racje ! dzis to polin ale to chwilowe ich rządzenie ! ta zaraza minie jak bańka mydlana raz na zawsze z Polski
  • @werka1321 07:25:56
    Pracą u podstaw. Benedyktyńską cierpliwością. Mozolnym tłumaczeniem,hołubieniem tego , co w Polsce i Polakach najlepsze, podnoszeniem stanu świadomości i poziomu dumy narodowej itp itd.
  • Do @witas 07:43:14
    Pracą u podstaw. Benedyktyńską cierpliwością. Mozolnym tłumaczeniem,hołubieniem tego , co w Polsce i Polakach najlepsze, podnoszeniem stanu świadomości i poziomu dumy narodowej itp it

    święte słowa Witas !
  • Wolność
    Bardzo dobra notka - jednak ja w tym dniu chciałabym przypomnieć jak wielką Wolę Życia mieli/mają Polacy. Nasza ojczyzna, kraj wycierpiał bardzo wiele na przestrzeni wieków. Ciągłe agresje, rozbiory, a jednak dalej jesteśmy i trwamy. Pozdrawiam.
  • @witas 07:43:14
    Więc do boju !!!
  • @witas 07:05:28
    "że napaść Hitlera na ZSRR w czerwcu 1941r była uderzeniem wyprzedzającym. Bez tej ofensywy, za kilka tygodni, czołgi Armii Czerwonej dokonałyby zaślubin z Atlantykiem w Portugalii
    "
    Propaganda i tyle.
    ja czytałem o konflikcie Stalina z Trockim.
    Trocki był globalistą a Stalin wręcz przeciwnie.
    Trocki chciał komunizmu na całym Świecie a Stalin chciał porządkować i odbudowywać po wojnie domowej, Rosję.
    Podczas wojny z Polską Piłsudskiego Stalin Uratował d..p`e Piłsudskiemu.
    Trocki dowodził armią na północy i szedł ostro do przodu... ( na Jewropę)... a Stalin dowodził armią na południu i mieli wziąć Warszawę w kleszcze. Warszawa nie miała by szans.
    Stalin jedna sabotował ten "Jewropejski" plan Trockiego i nie zamknął południowych obcęgów guzdrając się po Lwowem.
    Stalin nie wykonał rozkazów... i tylko dzięki temu Piłsudski mógł uderzyć z boku na tyły Armii Trockiego i ją zmusić do ucieczki.
    Tak więc kłamstwem jest przypisywanie Stalinowi globalnych zapędów.
    Ot zwykła anty Rosyjska propaganda jaką znamy od lat.
    Kłamstwem też jest przypisywanie sukcesy Piłsudskiemu, ten sukces należy przypisać Stalinowi który świadomie nie wykonał Rozkazów.

    Tą propagandą tzw. zachód karmił swoich pożytecznych idiotów przez cała zimną wojnę. Dzisiaj mamy to samo "agresywna Rosja" podczas gdy faktycznie różne krwawe Majdany organizuje "pokojowy" zachód".

    Suworow "wybitny wg zachodu" bo pożyteczny dla zachodu , podobnie jak wybitny "noblysta" Bolek, wybitny ekonomista Balcerowicz, "wybitny" opozycjonista Nawalny, wybitna opozycjonistka gospodyni Cichanouska..itp.. wybitny pokojowy noblytsta wojenny Obama ...
  • @Oscar 07:58:52
    Konflikt Stalina z Trockim (ale też z Bucharinem, Kamieniewem, Zinowiewem i wieloma rewulucjonistami) to trochę wcześniejsze lata i rzeczywiście na tle
    znakomitej większości psychopatycznych przywódców Stalin był gołabkiem pokoju. Ale w 1941r skład radzieckich wojsk ofensywnych , sposób rozmieszczenia zapasów(nad samą granicą radiecko-niemiecką), nawet taki detal jak mapy sztabowe-przyznam ,że każdy sztabowiec mocno zastanowi się , czy to były przygotowania do wojny obronnej.
    PS nie jestem antyrosyjski, a co do "Zachodu" to każdy myślący ma podobną opinie.
  • Czy wróci i uratuje Ludzkość od zagłady?
    https://cdni.rt.com/files/2019.12/article/5dfcd57685f540219c3f5b4f.jpg
  • @witas 07:40:55
    Z Twojego wpisu wynika, że Suworow widział największe zagrożenie dla Niemiec w planowanej agresji ZSRR.
    Czy według Suworowa gdyby ZSRR nie "planował" podboju całej Europy to Niemcy nie uderzyłyby na Polskę i dalej na Sowietów?
    Skoro Polska była tylko etapem "obronno-wyprzedzającym" wobec planowanego ataku ze Wschodu to jaki był sens wykazywać się takim okrucieństwem wobec Polaków?
    Nie ma w tym żadnej logiki!
    Przykład niemieckich działań na zamojszczyźnie:
    "W tym czasie widziałem naocznie, jak Niemcy odłączali dzieci od matek. To oddzielanie matek od ich pociech najbardziej mną wstrząsnęło. Najgorsze tortury, jakie zniosłem, były niczym w porównaniu z tym widokiem. Niemcy zabierali dzieci, a w razie jakiegoś oporu, nawet bardzo nikłego, bili nahajami do krwi - i matki i dzieci. Wtedy w obozie rozlegał się pisk i płacz nieszczęśliwych. Nieraz matki zwracały się do Niemców z prośbą o żywność dla zgłodniałych i zmarzniętych dzieci. Jedyne, co mogły otrzymać, to uderzenie laską lub bykowcem. Widziałem, jak Niemcy zabijali małe dzieci (...) Warunki higieniczne były straszne. Wszy, brud, pchły, pluskwy wprost żywcem pożerały ludzi”. - Leonard Szpuga, wysiedlony rolnik z Topólczy.
  • @Oscar 07:58:52
    Stalin nie zamierzał wychodzić poza linię Kurzona ustaloną po I wojnie światowej.
    Udowodnił to podczas wojny z Piłsudskim i po II wojnie światowej gdy
    nie zrobił z Polski kolejnej republiki ZSRR tylko ustalił granice wg linii Kurzona (na Bugu). Nikt Stalina do tego nie zmusił to była decyzja Stalina.
    Dzisiaj jest podobnie ..Rosja nie ma żadnych pretensji terytorialnych na zachód od linii Kurzona (znowu wbrew temu co krzyczy zachodnia a zwłaszcza Polska propaganda o Rosyjskiej agresji).
    A linię Kurzona odtworzy tak czy siak (Ukraina, Pribałtyki)... raczej delikatnie niż krwawo.

    Zachód niszcząc relacje dyplomatyczne i gospodarcze z Rosją w istocie nakłania Rosję do takich bardziej stanowczych decyzji i pobudowania stosowanego "muru" na Linii Kurzona.
    Rosja już się reorientuje na handel z Chinami i Azją południową).
    Europa może zostać wyizolowana na kontynencie Euro Azjatyckim...
    tego chcą Amerykanie ..ale za chwilę Ameryka rozleci się na dziesiątki wrogich stanów już nie zjednoczonych w ogniu wojny domowej.
  • @witas 07:05:28
    "Trochę bez echa pozostają wśród polskich historyków znakomite opracowania historyczne Wiktora Suworowa(znanego bardziej jako beletrysta -autor "Akwarium").
    Przeczytałem wszystko co opublikował i jestem pod wrażeniem warsztatu historycznego i rzetelności dokumentowania ...
    dowodzi on ,że napaść Hitlera na ZSRR w czerwcu 1941r była uderzeniem wyprzedzającym"

    Suworow odgrzewa wykręty generała Keitla, które nikogo nie przekonały w Norymberdze.
  • @Oscar 07:58:52
    "Kłamstwem też jest przypisywanie sukcesy Piłsudskiemu, ten sukces należy przypisać Stalinowi który świadomie nie wykonał Rozkazów."

    Piłsudski też zaatakował tworzący się Związek Radziecki "prewencyjnie".

    A gdy nadeszła bolszewicka kontrofensywa, Warszawę uratował generał Rozwadowski.
  • @witas 07:40:55
    Suworow pisze, że Niemcy zostały ZMUSZONE do ataku na wschód wyprzedzając nieunikniony atak Sowietów na Europę.
    Moje pytanie: czy do tych okrucieństw jakich dopuszczali się na Polakach Niemcy również zostali zmuszeni?
    Jaki był ich sens skoro prawdziwym zagrożeniem był ZSRR?
    Suworow wydaje swoje książki w dużych nakładach z tego względu, że taka narracja jest bardzo na rękę dzisiejszemu "zachodowi".
    Prawda jest taka, że nawet w dzisiejszych czasach w polskich sztabach istnieją plany ataku na Rosję. W każdym sztabie wojskowym istnieje wiele różnorodnych planów różniących się od siebie diametralnie. Planuje się różne warianty a historię ocenia się po FAKTACH!
  • Od tysiąca lat po raz pierwszy sprzyjał nam los
    https://m.neon24.pl/4e85e35c5612bccee7597eb0a2fb1de6,14,0.jpg
    ofiarując, co prawda wymuszoną okolicznościami, okazję do zaprzyjaźnienia się z jednym sąsiadów - wschodnim.

    I tę okazję zaprzepaściliśmy. Znowu jesteśmy otoczeni samymi wrogami i fałszywymi przyjaciółmi.

    Czy my, Polacy, mamy wystarczająco dużo rozsądku, aby przetrwać?
  • Radosna klęska, czy smutne zwycięstwo?
    //Który kraj - tak naprawdę, był największym przegranym; największą ofiarą II WŚ.
    Tutaj wszyscy chyba zgodzą się z odpowiedzią: POLSKA.//

    Nie mogę się z taką tezą zgodzić. Mit "przegranej Polski" kształtował się po uzyskaniu tzw "niepodległości" . Polacy zdobyli Berlin i Polacy jako jedyni uczestniczyli w Paradzie Zwycięstwa 24 czerwca 1945 r. w stolicy Związku Radzieckiego, z udziałem wszystkich rodzajów sił zbrojnych i żołnierzy dziesięciu frontów.
    Jaki był wkład Wojska Polskiego w pokonaniu hitlerowców niech świadczy udział żołnierzy WP (już nie Ludowego) w paradzie 9 maja 2015 roku, w 70-tą rocznicę Zwycięstwa nad faszyzmem, gdzie Polacy maszerowali zaraz za krajami byłego Związku Radzieckiego, a przed aliantami zachodnimi. Było to dobitne upamiętnienie roli LWP w pokonaniu III Rzeszy.
    A jak to wyglądało u naszych zachodnich "sojuszników"?
    Co do oceny naszej wartości bojowej i poświęcenia okupionego tysiącami ofiar, niech świadczy parada zwycięstwa w Londynie 8 czerwca 1946 największej po II wojnie światowej, gdzie Polskich żołnierzy zabrakło.
    Był to jeden z wielu zawodów i upokorzeń, których doznali Polacy po zakończeniu wojny.
    Demonizując Moskwę i faworyzując Londyn, nie dziwię się, że jesteśmy największymi przegranymi tej wojny....
  • @ele 06:52:05
    Już nie, na ulicach słyszę obcą mowę, głównie wschodnie języki, co druga para nie mówi między sobą po polsku.
  • Suworow
    Wiktor Suworow (ros. Виктор Суворов; właśc. Władimir Bogdanowicz Riezun.

    W Wikipedi piszą, że to Rosjanin, ale w innych opracowaniach czytałem, że to Ukrainiec i jako taki ma nieprzyjazny stosunek do Rosji.
    Czytałem jego ,,Lodołamacz”. Sporo w tej książce nieścisłości i przekrętów. Raz pisał, że Rosja miała więcej czołgów niż Anglia, USA, Niemcy i Japonia razem wzięci, a innym razem, że tylko niewielka część była sprawna. Bardzo negatywnie pisał o Żukowie, a przecież wiadomo jak wielki wkład miał ten marszałek w zwycięstwie nad Niemcami
  • @Robik 08:54:43
    Suworowe to taki Bolek czy Nawalny tamtych czasów.
    Lepiej wykształcony w ZSRR to jego brednie były na wyższym poziomie.
    ..ale ciągle brednie miłe dla ucha "nadzorców"..
    Na zachodzie zdrajca by zarobić "srebrniki" na życie musi takie brednie głosić.
  • @Oscar 08:30:22
    "Ameryka rozleci się na dziesiątki wrogich stanów już nie zjednoczonych w ogniu wojny domowej."

    Ameryka się nie rozleci. To nie XIX wiek, kiedy stany miały silnie zaznaczoną odrębność. Dzisiaj Amerykanie się często przenoszą, i dana rodzina może mieszkać w kilku dość odległych stanach.

    Podziały nie biegną wzdłuż granic stanów, ale według podziałów klasowych i kulturowych.
  • @Pedant 09:39:32
    "Podziały nie biegną wzdłuż granic stanów, ale według podziałów klasowych i kulturowych.
    "
    Niby racja... ale są stany republikańskie i "demokratyczne" i władze tych stanów bardzo się nie lubią.
    Można przypuszczać że dzisiejszych chaos klasowo kulturowy będzie się
    porządkował wg głównego wyznacznika (republikański, demokratyczny) poszczególnych stanów.

    To tylko wróżenie z fusów i dymu jaki już widać...
    Jak będzie się palić zobaczymy...
  • Czy ktoś umie sensownie odpowiedzieć
    na to pytanie:
    Dlaczego wiadome konwoje płynęły (szły) do Murmańska a nie np. do Hamburga?
    Wniosek?
    Pytanie tylko z pozoru wydaje się jakieś takie - nie takie!
  • @Oscar 09:50:52
    "Niby racja... ale są stany republikańskie i "demokratyczne" i władze tych stanów bardzo się nie lubią."

    Niezupełnie. Te stany są "republikańskie" czy "demokratyczne" nie tak dużą większością głosów. Poza tym te partie nie są partiami w sensie europejskim, są raczej luźne asocjacje wyborcze i politycy przechodzą z jednej do drugiej, jak im jest to wygodnie.

    Podziały w USA biegną w polityce wewnętrznej między neoliberałami i zwolennikami redystrybucji, w zagranicznej między neokonserwatywnymi jastrzębiami a narodowymi realistami. Każda z tych grup jest obecna w obu głównych partiach.
  • @Oscar 09:50:52
    "To tylko wróżenie z fusów i dymu jaki już widać..."

    Raczej naiwne projekcje polityki polskiej na amerykańską.
  • @demonkracja 10:25:09
    //Dlaczego wiadome konwoje płynęły (szły) do Murmańska a nie np. do Hamburga?//
    Do Hamburga też płynęły (szły).
    Tylko one były "niewidzialne"....
    W 1941 roku, kiedy II wojna światowa toczyła się na pełną skalę, amerykańskie inwestycje w gospodarce niemieckiej wynosiły 475 milionów dolarów, sam tylko Standard Oil zainwestował już 120 milionów dolarów, General Motors – 35 mln, ITT – 30 mln, a Ford – 17,5 mln.
  • @demonkracja 10:25:09
    A kto przegrywał ?
    Wsparcie szło dla przegrywających... bo podtrzymać wojnę na wyniszczenie.
    Gdyby w 41r Stalin wygrywał to wsparcie poszło by do Hamburga.
    Dzisiaj wsparcie idzie do "Hamburga"...
  • Szanowny Panie Ryszardzie.
    Problem w tym, że obecne młode pokolenie jest w zdecydowanej większości oderwane od prawdy historycznej a karmione jest od ponad 30 lat okrutną propagandą zawierającą kłamstwa, oszczerstwa i wybielanie, minimalizowanie zbrodniarzy hitlerowskiej machiny wojennej. A także tych z ukraińskuej UPA.

    W Polsce można usłyszeć od młodego pokolenia, że Auschwitz wyzwolili Amerykanie, tak takie absurdy niestety są głoszone.
    Z tych młodych ludzi Polaków mało który wie o heroicznej walce Polskiej Armii od Lenino po Berlin, która walczyła wraz z Armią Czerwoną ZSRR wyzwalając Polskę i pokonując hitlerowskie Niemcy i zdobywając Berlin.

    Dziś w 3 RP prostych żołnierzy i generałów z Polskiej Armii Kościuszkowskiej stawia się na marginesie.
    Polaków którzy przelali krew, polegli wyzwalając Polskę spod niemieckiej machiny zaģłady opluwa się w Polsce
    na życzenie obecnej władzy, która za przyjaciół ma
    Ukraińców z pod znaku ludobójczej bandery UPA i takich neonazistowskich liderów Bałtów (Litwy, Łotwy i Estonii) którzy wychwalają na każdym kroku oddziały SS składające się z ich nazistowskich rodaków mordujących masowo Polaków, Rosjan i Żydów.

    Z takim młodym pokoleniem, które bezkrytycznie i ochoczo angażuje się w wojenne ekspedycje by mordować inne narody
    (w Afganistanie, Donbasie) to dla Polski nie ma żadnej przyszłości.

    Prędzej czy później te haniebne działania zaowocują że nasz kraj znajdźie się na celowniku zemsty i odwetu.
    Źle się dzieje, można by powiedzieć że polityków w Polsce i media ogarną jakiś prozachodni pro - USA amok i obecnie władze jak i posłuszni tejże władzy historycy bezczeszczą, depczą święte wartości jak groby naszych przodków, groby POLSKICH żołnierzy, ludzi którzy w czasie 2 WŚ oddali za Polskę swoje zdrowie i życie.

    Celowo obecnie jest zapomniana i sponiewierana POLSKA Armia od Lenino po Berlin, celowo przemilczane i zapomniane jest przez oficjalne wladze w 3 RP ludobójstwo ludności POLSKIEJ na Wołyniu i w Małopolsce.

    A z taką wiedzą i pamięcią o przeszłości Polski i martyrologii, gehenny Polaków to przyszłość Polski i Polaków zostanie zamieniona w aglomeracje betonowej dżungli w Unii Europejskiej w której Polska Flaga Biało-Czerwona i Polskie Godło Orzeł Biały staną się jedynie pustymi symbolami używanymi w celech czysto polityczno-propagandowych i komercyjnych. Tak jak używa się kolorowe baloniki na przeróżnych festynach i zabawach.

    (A to już się niestety co raz częściej dzieje,
    bo o jakiej suwerenności ? po 1989 roku rządzący mówią, skoro Polska polityka wewnętrzna jest podporzątkowana Brukselii a zagraniczna całkowicie USA i NATO ).

    Pozdrawiam serdecznie :)

    PS. 3 wojna światowa do której tak dążą chorzy umysłowo liderzy i politycy a media tej ich psychopatycznej chorobie sprzyjają zakończy raz na zawsze cierpienia ludzkości i ten nieudany z ludzkością eksperymeny zwany ■ cywilizacją ■.

    Tylko szkoda wszelkiego życia innych biologicznych gatunków i tej jakże pięknej i unikalnej planety zwanej przez nas Polaków * Ziemia
  • @Kmieć 08:26:12
    Polecam jak to z Polakami było : https://www.salon24.pl/u/albatros/865847,ck-dezerterzy Salute .
  • @Oscar 11:20:14
    Panowie @Oscar i @SZS:
    ------------
    Tak - do tego właśnie zmierzałem Szanowni Panowie. Futrowane były obie strony przez światowe dziecko diabła - tak - aby osiągnąć swoje, zamierzone cele. II WŚ była ustawką podobnie jak jest ustawką obecna, świrusowa hucpa podpadająca pod IV WŚ - gdzie jej głównym celem jest tzw. ostateczne rozwiązanie sprawy gojów na tym szatańskim świecie.
    Wniosek?
    Rzeczone konwoje szły do Murmańska także dlatego, że zgodnie z planem - to Rosją światowy czarci pomiot zamierzał wtedy malować cały świat na czerwono - już po wojnie. Wbrew pozorom - Rosja przy wsparciu światowego dziecka diabła - z tego zadania wywiązała się znakomicie - czego dowodem jest dzisiejszy USrahell i eurokołchoz. O Chinach nie wspominam - bo to już było oczywiste wcześniej.
  • O zakończaniu wojny
    .
    I Wojna została finansowo zakończona dopiero w roku 2010., dopiero po prawie 100 latach została zapłacona ostatnia rata wspólnocie lichwiarzy za tę wojnę,

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MWF

    osobiście mam wrażenie, że wojny na ogół, a wojny globalne (światowe) w szczególe, są podobnie jak pandemie organizowane przez tę wspólnotę, narody w wojnach pełnią jedynie rolę statystów i tzw. "mięsa armatniego", choć im przypisuje się zarówno wywoływanie jak też zwycięstwo w wojnach. Zwycięzcami nie są narody tylko organizatorzy wojen, zresztą prowadzą je do ostatniej kropli krwi wyciskanej z ludzkości, aż całość kredytów i wyliczonej przez nich lichwy została zapłacona.

    "zakończyła się II Wojna Światowa", zakończono główne działania wojenne, ukryte działania służb specjalnych były wszakże kontynuowane, n.p. wywiad USA przejął siatkę szpiegowską Gehlena w wojnie przeciwko krajom Europy Wschodniej, ale to już była następna wojna.

    Z uwagi na powyższe należy sobie uświadomić, że II. Wojna będzie jeszcze długo trwała.

    Przed paru miesiącami znany masowy zbrodniarz finansowy Soros przypomniał, że on zawsze domagał się, aby ludzkość zaciągała u wspólnoty lichwiarzy tzw. "wieczne kredyty", które inaczej niż dotąd kredyty wojenne nigdy nie podlegały by całkowitej spłacie, a jedynie lichwa (nazywana procentem/odsetkami) musiała by być płacona wiecznie lichwiarzowi. Soros był zdania, że Great Reset przy okazji zorganizowanej przez lichwiarzy tzw. "pandemii" jest niezwykłą okazją do obłożenia ludzkości "wiecznymi kredytami". Trudno nie przyznać mu racji.

    - https://gps65.neon24.pl/post/161156,lockdown-i-noszenie-maseczek-zwieksza-ogolna-ilosc-zgonow#comment_1771764

    "Kto, tak naprawdę, patrząc na fakty z niedawnej (oraz dawnej) historii - jest przyjacielem Polski..."

    Nie podejmuje się udzielić odpowiedzi na to pytanie, bo jakoś nikogo nie widzę w tej roli, nie mylić przyjaciela z chwilowym, zawsze tylko chwilowym, sojusznikiem. Wiem jednak jaka zaraza wewnętrzna jest największym o wieków wrogiem Polaków,

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Efrai

    zresztą nie bez wsparcia fajtłap tzw. elity szlacheckiej

    -https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/gadz/#Heine

    która zresztą sama padła ofiarą.
  • Do wszystkich
    Uczcijmy jutrzejszy dzień Zwycięstwa nad faszyzmem.
    Bo jest się z czego cieszyć. Ideologia mająca na celu eksterminację narodu polskiego została rozgromiona z wydatnym wkładem żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego.
    Nasz polskojęzyczny rząd chce zwycięstwo zamienić w klęskę. Jakim trzeba być nienawidzącym Polski indywiduum, aby taki rzeczy czynić. 9 maja Polacy nie wywieszają żadnych flag. Nie wywieszą ich nawet 8 maja. Mamy zapomnieć, unieważnić. Nie obchodzi się żadnych uroczystości z udziałem władz III RP. Jakby to święto nie istniało.
    Giniemy....
    Choć z drugiej strony, lepiej nie obchodzić tego Święta, niż - jak to bywało w minionych latach - obchodzić je w towarzystwie Niemców, Ukraińców, Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Węgrów, Rumunów i Słowaków. Zaiste, doborowe towarzystwo. Sami zwycięzcy....
  • @SZS 15:18:00
    Dlaczego jutrzejszy? Wojna z podpisaniem kapitulacji w Berlinie oficjalnie dla naszej czasowej strefy zakończyła się 8 Maja a nie dziewiątego. To zwykła techniczna, spowodowana podziałem na strefy czasu sprawa. To nie kto inny lecz Rosja chcąc wpływać na upamiętniającą datę u innych państw robi z tego bałagan. Na teraz w Jerozolimie jest prawie 5 PM. U mnie gdzie mieszkam jest dopiero prawie 9 AM. Jakoś nie pamiętam abyśmy Wigilię przystosowywali do czasu z Jeruzalem. Kto chce świętować ten dzień z Rosją na Plac Defilad musi tam dojechać dziewiątego Maja i tyle w temacie.
    Świętowanie przez nas 8 Mają jest czymś jak najbardziej normalnym. Gdybyśmy świętowali 9 Maja wtedy byłaby to sztuczna data i polityka.
    Naprawdę nie ma co z tego robić wielkiego zamieszania.
    Tak to z tym czasem technicznie wyszło.
  • @Stara Baba 15:47:22
    "To zwykła techniczna, spowodowana podziałem na strefy czasu sprawa. To nie kto inny lecz Rosja chcąc wpływać na upamiętniającą datę u innych państw robi z tego bałagan. "

    Myli się Pan. Zachodni partnerzy chcieli nabić ZSRR w butelkę i przyjęli 7/8 maja kapitulację Niemiec bez udziału ZSRR.

    Stalin się na to nie zgodził i wymógł kapitulację także wobec jego kraju.

    Na Wikipedii oczywiście Pan tego nie przeczyta ani w większości zachodnich mediów.

    https://indianexpress.com/article/explained/victory-day-why-russia-celebrates-wwii-triumph-on-a-different-date-6473090/
  • @Stara Baba 15:47:22
    //Wojna z podpisaniem kapitulacji w Berlinie oficjalnie dla naszej czasowej strefy zakończyła się 8 Maja a nie dziewiątego.//
    To takie ważne ? Przez 45 lat to święto było obchodzone 9 maja i nikomu to nie przeszkadzało. Zaczęło przeszkadzać po 1989 roku, dziwnym trafem, w czasie kiedy zaczęliśmy tracić swoje samostanowienie.
    I Koniew wzniósł toast za zwycięstwo 9 maja po godz 1:00
    A poza tym, krótko. To zwycięzcy piszą historię. I napisali : 9 MAJ...
  • @Pedant 16:08:10
    Nie mylę się. Opisuję sytuacje po, gdy wszystko zostało już ustalone a nie przed kapitulacją. :) Na dzisiaj mamy tylko i wyłącznie poślizg czasowy techniczny. Oczywiście jeżeli ktoś chce z tego robić problemy natury politycznej zawsze coś na to znajdzie. Jak to SZS wypomniał, przez 45 lat Polska Ludowa świętowała 9 Maja. Ciężko się od tego odzwyczaić.

    PS: mojej żony wujek zginał w walkach o Berlin jak to zawsze u nich w rodzinie powtarzali w dniu kapitulacji a było to 8 Maja.
  • @Oscar " chciał komunizmu na całym Świecie a Stalin chciał tylko komunizmu w granicach" IMPERIUM CaRa RaSyji(onistów).
    .


    https://m.neon24.pl/484b4eb721867ddfa41091482ae4d013,14,0.jpg



    Bogumił Boguchwał
  • @demonkracja "Futrowane były obie strony przez światowe dziecko diabła" - I nic się nie zmieniło.
    .


    https://m.neon24.pl/8a586197b32a4939c48db98dda7383d1,14,0.png




    Bogumił Boguchwał
  • @SZS 16:22:55
    //I Koniew wzniósł toast za zwycięstwo//
    Przepraszam. Oczywiście Gieorgij Żukow.
  • @SZS "Do wszystkich Uczcijmy jutrzejszy dzień Zwycięstwa nad faszyzmem. Bo jest się z czego cieszyć." - Doprawdy?
    .


    http://m.neon24.pl/41dcaa2f383f95e4d17483fb75460e89,14,0.png




    Bogumił Boguchwał
  • @ele "tak naprawdę, największym wygranym była Polska" NIE! Największym wygranym było PRL i jest do dziś PR-BiS. Prawdziwy poPiS
    .



    Polaków zaatakowały armie Zachodniego IMPERIUM ROMÓW w zmowie z Wschodnim IMPERIUM ROM-ANOWÓW (jeszcze o tym nie wiecie, albo jeszcze do was nie dotarło).



    JEDYNYM celem tych operacji było WYRŻNĄĆ jak NAJWIĘCEJ Słowian !!


    I plan się POWIÓDŁ !!! Dziś ziemie Polski, Rosji i ... zamieszkuje ludność z RE-SOCJALIZOWANA, UCYWILIZOWANA - UDOMOWIONA !!!


    Z wolnych NIE-ŻEBRAJĄCYCH i nie żyjących na zapomogach WILKÓW zrobiono WYTRESOWANE UDOMOWIONE PSY, które w kagańcach z podciętymi uszami i ogonami pozamykano w klatkach z paszą/karmą.


    KRUCJATY + INKWIZYCJA = REWOLUCJA BOLSZEWICKA +WŚ1 + WŚ2 + REWOLUCJA Mao w Chinach.

    EU + UN = NWO/OWO = ROM !!!


    http://m.neon24.pl/c8f91b9d4eaa809bbdf976c3209a8d03,0,0.png




    Bogumił Boguchwał
  • @Stara Baba 16:35:40
    "PS: mojej żony wujek zginał w walkach o Berlin jak to zawsze u nich w rodzinie powtarzali w dniu kapitulacji a było to 8 Maja."

    No właśnie. Stalin podkreślał, że Niemcy dalej walczą przeciw Armii Czerwonej, i że muszą skapitulować także wobec ZSRR. Nie dał się nabić w butelkę zachodnim partnerom wobec których Trzecia Rzesza skapitulowała już 7 maja.

    Przypomina to Japonię. Chociaż Związek Radziecki rozgromił w Mandżurii główne siły japońskie, to Ameryka przyjęła kapitulację.
  • Są różne spekulacje co do przyszłości. Reset, zniesienie prywatnej
    własności... i inne takie. Nie wiem jaka będzie przyszłość, ale mogę pokazać pewien trend, który się pojawia, a na który mało kto zwraca uwagę.

    Co to jest własność prywatna i co to jest własność publiczna?

    Wszystkie firmy zarejestrowane na giełdach, to są firmy publiczne. Każdy może nabyć akcje tych firm i być współwłaścicielem. Jest to dowód na zanikanie własności prywatnej, kiedy firma staje się własnością X liczby właścicieli.
    Ja ( a sądzę, że na tym forum znajdzie się znacznie więcej osób) też mam gdzieś cząstkę jakiejś firmy. ;)
    Składki na moją emeryturę w firmie ubezpieczeniowej są zainwestowane gdzieś ... może w Chinach...może Singapurze...

    Jeżeli będzie się zwiększać trend i zwiększać liczba firm publicznych, to będzie to forma nowoczesnej wersji własności społecznej. Będzie ona wynikała nie z rewolucyjnych przemian, ale właśnie z... globalizacji, która dziś tak wszystkich straszy.
  • @Krystyna Trzcińska 16:50:45
    Zaczęło się spamowanie obrazkami duetu Bogumiła i Krystyny.
    Dyskusja się zamuli.
  • @SZS 16:50:16
    Dlaczego 9 maja po stronie ZSRR a 8 maja po przeciwnej stonie?
    Otóż 8 maja 1945 roku z ramienia ZSRR podpisał kapitulację Niemiec generał Iwan Susłoparow na co Stalin się nie zgodził i 9 maja podpisał ją dopiero Żukow. Tak więc Rosja nie uznaje 8 maja - bo upoważniony przez Stalina do podpisu tego dokumentu - był tylko Żukow.
    Wniosek?
    Ów genereł Iwan Susłoparow miał przez to u Stalina przechlapane.
  • @Anna-PK 17:38:19
    "Jeżeli będzie się zwiększać trend i zwiększać liczba firm publicznych, to będzie to forma nowoczesnej wersji własności społecznej. Będzie ona wynikała nie z rewolucyjnych przemian, ale właśnie z... globalizacji, która dziś tak wszystkich straszy."

    Tak uważali klasyczni marksiści (przed bolszewikami). Jednym z elementów przekształcania się kapitalizmu w światowy socjalizm, obok globalizacji, będzie integracja własności w wielkie struktury, które po przekroczeniu pewnego progu, staną się de facto społeczne.

    Rewolucja to będzie ostatni krok, w formie usankcjonowania stanu faktycznego.

    Bolszewicy zrobili rewolucję w kraju, w którym kapitalizm jeszcze nie był na tym etapie. Zdobyli przyczółek, który wymusił państwo socjalne w krajach rozwiniętych i stał się bazą do demontażu systemu kolonialnego, aby po spełnieniu swojej roli się załamać.
  • @demonkracja 18:06:32
    //Susłoparow miał przez to u Stalina przechlapane.//
    Nie tak bardzo. Przeżył Stalina 20 lat.
    A z tym 7 maja, to były to jakieś dziwne podchody. Wszystko przez Francuzów.W Reims ich przedstawiciel podpisał się tylko jako świadek, a nie jako przedstawiciel zwycięskich mocarstw. Teraz generał de Lattre de Tassigny żądał wywieszenia w Karlshorst francuskiej flagi oraz miejsca na własny podpis pod kapitulacją Niemców. Ponoć próbował nawet grozić samobójstwem. Keitel pozwolił sobie wobec tego na zgryźliwą uwagę, że jeśli już Francuzi chcą podpisywać akt kapitulacji, to powinni to uczynić w dwóch miejscach dokumentu – jako pokonani i jako zwycięzcy.
    W Karlshorst Niemcy musieli czekać na przybycie aliantów właściwie cały dzień. Potem ceremonia dodatkowo się opóźniła. W dostarczonym tekście kapitulacji paru zdań brakowało i trzeba go było poprawiać. Ale Stalin, koniec końców, postawił na swoim. Musiano się z nim liczyć. A jego życzeniem było, aby kapitulację Niemców przyjął marszałek Żukow. I tak się stało...
  • @Pedant 18:18:46
    "Dlaczego 9 maja po stronie ZSRR a 8 maja po przeciwnej stonie?"

    To był jakiś niezdrowy wyścig, pewnie zapowiedź nadchodzącej zimnej wojny, bowiem działania bojowe szły wtedy jeszcze w najlepsze i to nie z jakimiś niedobitkami, ale jak najbardziej regularną grupą wojsk armii niemieckiej, liczącą ok. 800 tys. żołnierzy. Mam tu na myśli operację praską, która zakończyła się dopiero 11 maja 1945 roku.

    W czasie podpisywania kapitulacji nie zakończyły się także walki o Wrocław.
  • @rumpelsiltskin 18:36:36
    "To był jakiś niezdrowy wyścig, pewnie zapowiedź nadchodzącej zimnej wojny"

    Dokładnie, chodziło o to aby Niemcy poddały się Zachodowi jak Japonia Stanom, i aby Związek Radziecki został wykolegowany. A potem zachodni partnerzy rżnęli głupa i mówili, że to nieporozumienie.
  • @Pedant 18:18:46 Załamanie nastąpiło z powodu niezmienności
    doktryny przyjętej przez Stalina. A mianowicie chodzi o wykluczenie własności prywatnej jako niezgodnej z założeniami komunizmu. Gdyby nastąpiło rozluźnienie doktryna na inwencję społeczną w produkcji dóbr powszechnego użytku, tak jak to zrobiły Chiny, to wszystko by eweluowało
    do pełnego wzrostu zaspokojenia potrzeb.

    Co do zmian socjalnych w krajach rozwiniętych, to one nie tylko wynikają z nacisku jaki wynikł z propagandy komunistycznej, ale też z tego samego powodu z czego wynika globalizm. Jest to postęp w upowszechnieniu wiedzy i postępu w technologii. Dzisiaj już nie istnieją ciężkie prace fizyczne, a zapotrzebowanie na wiedzę w wykorzystaniu postępu technicznego, wymuszają zmiany w systemie płac i warunkach bytowych ludzi.
  • @Anna-PK " będzie to forma nowoczesnej wersji własności społecznej" - KORPORACJONIZM, ukrycie KAPITAŁU OLIGARCHÓW za fasadą
    KAPITAŁU "WSPÓLNEGO" ("PUBLICZNEGO").




    http://m.neon24.pl/56e62b9ebeef6d8883900d63f0d95591,14,0.jpg




    Bogumił Boguchwał
  • @Pedant 18:41:56
    "A potem zachodni partnerzy rżnęli głupa i mówili, że to nieporozumienie."

    I trwa to po dziś dzień...
  • @Pedant "Stalin się na to nie zgodził i wymógł kapitulację także wobec jego kraju" i Polski.
    .



    https://m.neon24.pl/bfb4261bfb32c71efce312fd45eb9919,14,0.png
    https://m.neon24.pl/909e23e936a0d8c0179111d8762adb47,14,0.jpg





    Bogumił Boguchwał
  • @Anna-PK 18:44:51
    "Załamanie nastąpiło z powodu niezmienności
    doktryny przyjętej przez Stalina. A mianowicie chodzi o wykluczenie własności prywatnej jako niezgodnej z założeniami komunizmu. Gdyby nastąpiło rozluźnienie doktryna na inwencję społeczną w produkcji dóbr powszechnego użytku, tak jak to zrobiły Chiny, to wszystko by eweluowało
    do pełnego wzrostu zaspokojenia potrzeb."

    Stalin mówił jaka jest realny powód odejścia od leninowskiej Nowej Polityki Ekonomicznej (do której nawiązał później przewodniczący Deng).

    Uważał NEP za najlepszą drogę, ale że nie ma na na nią czasu czyli kilku dekad, że Zachód zaatakuje wcześniej pod jakimś pretekstem, bo nie może dopuścić do sukcesu socjalistycznego kraju.

    Wg. Stalina należało się spieszyć i forsownie budować przemysł ciężki do produkcji broni, czołgów i samolotów, za wszelką cenę. Do tego potrzebna była kontrola państwa i przymus a nie gospodarka rynkowa.

    Chiny miały ten czas pod osłoną północnego brata.
  • @Krystyna Trzcińska 18:50:41
    No trochę lepiej, tylko jeden obrazek. Proszę się hamować, bo zakłóca to poważną dyskusję.
  • @Pedant 18:41:56
    -------------------
    "Dokładnie, chodziło o to aby Niemcy poddały się Zachodowi jak Japonia Stanom, i aby Związek Radziecki został wykolegowany. A potem zachodni partnerzy rżnęli głupa i mówili, że to nieporozumienie."
    -------------------
    Bez przesady - wcześniej wszystkie ważne sprawy były wspólnie ustanowione.
    Wniosek?
    Gen. Patton mógł z łatwością zająć Pragę - a jednak zabroniono mu tego dokonać.
  • @demonkracja 19:07:54
    "Gen. Patton mógł z łatwością zająć Pragę"

    Zwłaszcza, że żołnierze niemieccy masowo dezerterowali na froncie wschodnim i uciekali w te pędy, żeby poddać się Amerykanom.

    Powiedzmy sobie szczerze, wojna na froncie wschodnim i wojna na froncie zachodnim, to dwie rożne wojny. Losy całej wojny rozstrzygnęły się na wschodzie, w Rosji. Na Zachodzie, Amerykanie tylko starali się zmniejszać straty spowodowane niespodziewaną niemiecką klęską.
  • @Pedant 19:00:29 Jak Hitler zaatakował, to Stalin się schował ;)
    Był inny przypadek, że twierdzenie Stalina nie miało podstaw. Zachód Rosję zaatakował w 1918 roku i później, od wschodu i północy, część zamarzła i tam została razem z czołgami, a część uciekła. Tego się nie publikowało z niewiadomych przyczyn. W szkołach tego też nie podawano.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Allied_intervention_in_the_Russian_Civil_War

    Co do Chin, to raczej nie liczono na Rosję, były zatargi o granicę, a potem jak wyrzucono mumię Stalina, to jeszcze gorsze były stosunki właśnie z powodów doktrynalnych.
  • jak zawsze kontrowersje i przepychanki nie na temat.
    Wszyscy zaczynacie odbiegać od treści i pytań postu. Jak zawsze najważniejszym jest nawalanka na temat niuansu którego dnia zakończyła się wojna oraz różne na ten temat polityczne fanaberie które próbują zmieniać czas przeszły.
    _Zrozumcie w końcu że: Kapitulacja III Rzeszy – jest to końcowy akcent II wojny światowej w Europie, który nastąpił 8 maja 1945 roku o 22:43 czasu środkowoeuropejskiego, czyli 9 maja o 00:43 według czasu moskiewskiego. Akt wszedł w życie 8 maja 1945 o 23:01 czasu środkowoeuropejskiego, czyli 9 maja o 1:01 czasu moskiewskiego.
    Tak więc zarówno ósmy jak i dziewiąty Maja w zależności od położenia geograficznego jest słuszny.

    Na tym powinniśmy zakończyć nawalanki dlaczego to 8 Maja a nie 9 Maja. Czarno na białym według wszelkiej logiki. Po co to dopisywać różne polityczne dyrdymały które nie związane są z suchym wytłumaczeniem dat i czasu! Skończcie ten nieproduktywny temat.
  • @Stara Baba 19:20:56
    "Na tym powinniśmy zakończyć nawalanki dlaczego to 8 Maja a nie 9 Maja."

    Byłaby to słuszna koncepcja, gdyby akt kapitulacji był jeden, Jednak Niemcy podpisali dwa akty kapitulacji, raz przed Amerykanami w obecności Rosjan, a drugi przed Rosjanami w obecności Amerykanów.
  • @rumpelsiltskin 19:28:14
    No i ten drugi 8 Maja z udziałem Rosji a nie 7 Maja wszyscy na świecie świętują. Data ta została uznana wszędzie jako końcowa pełna kapitulacja i cymes. Nie ma potrzeby w błocie mieszać.
  • @Stara Baba 19:37:31
    "wszyscy na świecie świętują"

    Na Zachodzie świętuje się rocznice kapitulacji Niemiec przed Amerykanami, a w Rosji i okolicach tę drugą.
  • @rumpelsiltskin 19:40:33
    Wowwww, dobrze że mi o tym powiedziałeś. Nie znam i nigdy na zachodzie nie byłem.
  • @Stara Baba 19:42:47
    "Nie znam i nigdy na zachodzie nie byłem."

    W Polsce mamy "zachód", bo u nas właśnie świętuje się kapitulację Niemiec przed Amerykanami.
  • @rumpelsiltskin 19:53:49
    7 Maja? ... I rest my case.
  • @Stara Baba 20:01:56
    "7 Maja? ... I rest my case."

    "Dzień zwycięstwa" to pierwszy dzień bez wojny, czyli nazajutrz po kapitulacji. Tak się ten dzień definiuje, w Rosji także.
  • @Anna-PK 19:17:30
    "Był inny przypadek, że twierdzenie Stalina nie miało podstaw. Zachód Rosję zaatakował w 1918 roku"

    NEP był później. Odejście od NEPu było jeszcze później. Główny atak, przewidziany przez Stalina, przyszedł w 1941 roku.
  • @Stara Baba 19:20:56
    "Na tym powinniśmy zakończyć nawalanki dlaczego to 8 Maja a nie 9 Maja. Czarno na białym według wszelkiej logiki. Po co to dopisywać różne polityczne dyrdymały które nie związane są z suchym wytłumaczeniem dat i czasu! Skończcie ten nieproduktywny temat."

    To niech Pan skończy. Jest Pan w błędzie.
  • @Stara Baba 20:01:56
    "7 Maja? ... I rest my case."

    Niemcy skapitulowały przed zachodnimi sojusznikami 7 maja, w Reims.

    https://www.history.com/this-day-in-history/germany-surrenders-unconditionally-to-the-allies-at-reims
  • @Stara Baba 19:20:56
    //Na tym powinniśmy zakończyć nawalanki dlaczego to 8 Maja a nie 9 Maja.//
    Kiedy palec wskazuje na księżyc - głupiec patrzy na palec. I przegapia niebiański blask....
  • @Pedant 20:51:06
    https://m.neon24.pl/cc315edba3459daa868cb9526afcb642,14,0.jpg
    https://m.neon24.pl/c4d89f01e96c0c1912eea39174b85dc8,14,0.jpg
    https://m.neon24.pl/b5c4b87e8481243d6949b1de591c1d01,14,0.jpg




    Bogumił Boguchwał
  • @Krystyna Trzcińska 02:52:00
    Co widzę to rutynowe, regulaminowe i nieuwłaczające niczym czyli prawidłowo przeprowadzone przez policję aresztowanie faceta któremu władza postawiła zarzuty łamania prawa. Proszę pamiętać że policja jest od egzekwowania prawa a nie jego ustanawiania lub interpretacji. Jeżeli Ktoś chce coś zmienić musi zaangażować się w politykę i rządzenie a nie obsmarowywanie i wyzywanie policji.
    Co słyszę i widzę na podstawie materiału to naprawdę grzeczne zachowanie funkcjonariuszy przeplatane rzucanymi w ich kierunku nieuzasadnionymi obelgami typu hitlerowcy i esesmani.

    PS: dodam od siebie iż w Polsce zdecydowana większość jest za tym aby wszystkich księży traktować według prawa na równi z innymi obywatelami. To co widzimy jest właśnie odzwierciedleniem woli większości Polaków którzy nie tylko chcą ale żądają aby z księżmi którzy lamią prawo się nie ceregielowano jak ze świętymi krowami. W końcu się zdecydujcie czego tak naprawdę chcecie.

    Zmian nie dokonuje się na ulicy lecz stanowiąc prawo w Sejmie.
  • @Alfax 11:34:05
    Szanowny Panie Alfax,

    Tak właśnie jest - żyjemy absolutnie w czasach globalnego zakłamania oraz kłamstwa. Dzisiaj prawda nie ma żadnego znaczenia.

    Najgorsze jest właśnie to, że młodzi ludzie - następne pokolenia - tego absolutnie nie potrafią zrozumieć...

    Musimy z tym walczyć - ja będę walczył - do końca swego życia.

    Pozdrawiam
  • @Repsol 12:21:07
    W 1945 roku Szczecin stał się polski. O przyszłości Szczecina zdecydowała Wielka trójka, a najbardziej upór Stalina.
  • @Repsol 12:21:07
    Zdrada Roosevelta. Dlaczego Amerykanie wydali Polskę na pastwę Stalina?
    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/01/10/zdrada-roosevelta-dlaczego-amerykanie-wydali-polske-na-pastwe-stalina/
  • @Repsol 12:21:07
    http://www.wbc.poznan.pl/Content/158985/PDF/19.%20Przesuni%C4%99cie%20granic%20pa%C5%84stwa%20polskiego%20pod%20wp%C5%82ywem%20II%20wojny%20%C5%9Bwiatowej%20(1939%201945).pdf
  • @Repsol 12:21:07
    Szczecin z woli Stalina. W Jałcie ustalono, że miasto zostanie w Niemczech. Jeszcze w latach 60. władze PRL bały się, że będą musiały zwrócić Szczecin. Ponad 20 lat po upadku reżimu komunistycznego w polskiej pamięci zbiorowej funkcjonuje nadal wiele fałszerstw historycznych, wytworzonych przez propagandę i partyjnych historyków. Do dzisiaj panuje na przykład przekonanie, że Szczecin stał się polski w wyniku ustaleń zwycięskich mocarstw podczas konferencji w Poczdamie (17 lipca–2 sierpnia 1945 r.). Tego uczą się uczniowie i studenci, tak piszą publicyści i nawet krytyczni historycy. Jednak wystarczy przeczytać tekst umowy poczdamskiej oraz spojrzeć na dzisiejszą mapę Polski, aby stwierdzić, że nie odpowiada to faktom. W punkcie IX komunikatu poczdamskiego z 2 sierpnia 1945 r. czytamy: „Głowy trzech rządów zgodziły się, że aż do ostatecznego ustalenia zachodniej granicy Polski niemieckie niegdyś obszary na wschód od linii biegnącej od Morza Bałtyckiego bezpośrednio na zachód od Świnoujścia i stąd wzdłuż Odry aż do ujścia zachodniej Nysy [Łużyckiej], dalej wzdłuż zachodniej Nysy aż do granicy czeskiej [...] przechodzą pod zarząd państwa polskiego".

    Według tych ustaleń zachodnia granica Polski nie obejmowała Szczecina, ponieważ leży na zachód od rzeki Odry. Jednak żadne polskie publikacje nie wyjaśniają, w jaki sposób Szczecin stał się polski. A okoliczności przyłączenia Szczecina do Polski są kuriozalne, nie tylko z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Mówią one bardzo dużo o stosunkach, jakie panowały w Europie Środkowej po zakończeniu II wojny światowej.

    Zastanawia również milczenie w tej sprawie po obydwu stronach Odry, pomimo że źródła dotyczące tej kwestii są od lat dostępne. A wynika z nich, że Polska „zawdzięcza" Szczecin... Stalinowi. To właśnie on odegrał kluczową rolę i wydał odpowiednie rozporządzenia. Nie uczynił tego jednak, ponieważ był przyjaźnie nastawiony do Polski. Masowe zbrodnie na Polakach dokonane z jego polecenia są przecież dosyć dobrze znane. Za jego decyzją stała chęć osłabienia potencjału gospodarczego Niemiec.

    Przesunąć Polskę na zachód

    Pokonanie III Rzeszy, jej podział, zniszczenie niemieckiego przemysłu i „cofnięcie" niemieckiej strefy osiedleńczej stały się jednymi z głównych celów wojennych Stalina. Natomiast Polska miała zostać przesunięta na zachód kosztem Niemiec, równocześnie tracąc Kresy Wschodnie.

    Pomysł przesunięcia niemieckich terenów etnicznych na zachód zrodził się w głowie Stalina już w lecie 1941 r. W grudniu 1941 r. Stalin zaproponował generałowi Sikorskiemu, premierowi polskiego rządu na emigracji, poparcie dla polskich żądań odnośnie do Prus Wschodnich i niezdefiniowanych bliżej niemieckich terenów aż po linię Odry. W zamian za to strona polska miała się zrzec Kresów Wschodnich. Sikorski zignorował tę propozycję.

    Dwa lata później, podczas konferencji w Teheranie (28 listopada–1 grudnia 1943 r.), Stalin zyskał dla swojego pomysłu przesunięcia Polski na Zachód w zamian za utratę przez nią terenów wschodnich na rzecz Związku Sowieckiego poparcie ze strony Churchilla i Roosevelta. O granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej nie było jeszcze mowy. W Moskwie idea polskiej granicy zachodniej wzdłuż tych rzek przybrała ostateczny kształt dopiero pod koniec 1944 r. A oznaczało to przyłączenie do Polski także Dolnego Śląska, jednej z najbogatszych prowincji Niemiec i Europy.

    Przyłączyć Szczecin oraz być może Wrocław

    W przeciwieństwie do Dolnego Śląska Stalin rozważał kwestię przyłączenia Szczecina do Polski dużo wcześniej. 18 grudnia 1943 r. w obecności Edvarda Beneša, szefa czechosłowackiego rządu na emigracji, Stalin naszkicował przyszłą granicę polsko-niemiecką wzdłuż Odry i Nysy Kłodzkiej, czyli bez Dolnego Śląska, jednak ze Szczecinem w granicach Polski. Beneš miał tę propozycję przedłożyć polskiemu rządowi w Londynie.

    W następnych miesiącach Stalin wielokrotnie wspominał, że Szczecin powinien zostać przyłączony do Polski. Na przykład 28 kwietnia 1944 r. rozmawiał o tym ze Stanisławem Orlemańskim, prosowieckim księdzem z USA: „On, Stalin, został w Teheranie zapytany przez Roosevelta i Churchilla o polską granicę zachodnią. On, towarzysz Stalin, oświadczył wraz z Mołotowem, że zachodnia granica Polski powinna przebiegać wzdłuż Odry, z niewielkimi odchyleniami na zachód na korzyść Polski. Byłoby dobrze, gdyby do Polski został przyłączony Szczecin, znakomity port, oraz być może Wrocław".

    W rzeczywistości ani Stalin, ani Mołotow nie wspominali w Teheranie o „niewielkich odchyleniach" granicy polsko-niemieckiej na zachód od linii Odry, nie podnosili również kwestii ani Szczecina, ani Wrocławia. W Teheranie uzgodniono jedynie, że nowa granica zachodnia Polski będzie tak daleko sięgać w stronę Odry, „jak będą sobie tego życzyli Polacy".

    Najwidoczniej dopiero po Teheranie, widząc zasadniczą akceptację sojuszników zachodnich, Stalin postanowił przesunąć granicę zachodnią Polski częściowo poza linię Odry. Pod koniec 1944 r. opowiedział się za przyłączeniem także całego Dolnego Śląska. Jego apetyt rósł wraz z sukcesami militarnymi Armii Czerwonej.

    Podczas konferencji w Jałcie (4–11 lutego 1945 r.) Stalin oświadczył, że zachodnia granica Polski powinna przebiegać wzdłuż Odry i Nysy Zachodniej (Łużyckiej). Jednak Roosevelt oraz Churchill zdecydowanie zakwestionowali przesunięcie polskiej granicy na tę linię, żądając jednocześnie korzystnych dla Polski poprawek linii Ribbentrop-Mołotow na jej południowym odcinku; chodziło tu o Lwów i Borysław wraz z zagłębiem naftowym. Natrafili jednak na stanowczy opór ze strony Stalina.

    Ostatecznie strony uzgodniły, że wschodnia granica Polski będzie przebiegać według życzenia Stalina, a granica zachodnia zostanie wyznaczona dopiero podczas konferencji pokojowej, po zasięgnięciu opinii polskiego rządu. Ustalono też, że po zakończeniu wojny odbędą się w Polsce wolne wybory.

    Stalin niewiele się przejmował opinią zachodnich sprzymierzeńców, prowadząc politykę faktów dokonanych zarówno w kwestii systemu politycznego w Polsce, jak i polskich granic. Już 24 maja 1942 r. pisał do Mołotowa, który przebywał wówczas w Londynie: „Kwestię granic rozstrzygniemy siłą". Wychodził przy tym ze słusznego założenia, że koalicja antyniemiecka nie rozpadnie się z powodu Polski; w końcu decydujące bitwy II wojny światowej wygrała Armia Czerwona, a nie siły zachodnich aliantów.

    Rozporządzenie nr 7558

    Dziewięć dni po zakończeniu konferencji jałtańskiej, 20 lutego 1945 r., Stalin jako przewodniczący Państwowego Komitetu Obrony (GKO) wydał rozporządzenie nr 7558, w którym wyznaczył tymczasowe granice Polski na zachodzie i północy: „Aż do ostatecznego ustalenia zachodniej i północnej granicy Polski na przyszłej konferencji pokojowej zachodnia granica Polski przebiega na zachód od Świnoujścia aż do Odry, miasto Szczecin pozostaje po stronie polskiej, dalej wzdłuż Odry aż do ujścia zachodniej Nysy i wzdłuż zachodniej Nysy do granicy czeskiej. Północna część Prus Wschodnich – wzdłuż linii od granicy sowieckiej na północ od miejscowości Wiżajny i dalej na północ od Gołdapi do Nordenborka, Iławy, na północ od Braniewa – wraz z miastem Królewiec pozostaje w granicach ZSRS, a wszystkie pozostałe części Prus Wschodnich wraz z okręgiem gdańskim przypadają Polsce".

    I to te wytyczone 20 lutego 1945 r. przez Stalina „tymczasowe" granice Polski na zachodzie i północy obowiązują do dzisiaj, a nie te ustalone podczas konferencji w Poczdamie sześć miesięcy później. Co ważne, w swoim rozporządzeniu Stalin uwzględnił także Szczecin.

    Marionetkowy „polski rząd tymczasowy" już 12 marca 1945 r. powołał pod przewodnictwem Jakuba Bermana komisję, której zadaniem było wypracowanie planu przejęcia i zarządzania ziemiami zachodnimi. Dwa dni później Rada Ministrów podjęła decyzję o podziale nowych obszarów na cztery okręgi (Śląsk Opolski, Dolny Śląsk, Pomorze Zachodnie i Prusy Zachodnie) oraz mianowała ich pełnomocników.

    16 maja 1945 r. przedstawiciele „polskiego rządu tymczasowego" próbowali przejąć administrację w Szczecinie. Jednakże nie zezwoliły na to sowieckie władze wojskowe. Storpedowały także próbę podjętą 12 czerwca. Polakom udało się objąć zarząd nad miastem (ale bez okolicznych terenów) dopiero 6 lipca.

    Jedenaście dni później rozpoczęła się konferencja w Poczdamie. Churchill i Harry Truman, który po śmierci Roosevelta objął fotel prezydenta USA, nie mówili już ani o silnej, niepodległej, demokratycznej Polsce, ani o rekompensatach terytorialnych na zachodzie w takim rozmiarze, jakiego ona sama sobie zażyczy. Nie dość, że odrzucili linię Odra – Nysa Łużycka, to jeszcze podali w wątpliwość linię Odry.

    Jednakże Stalin, którego czołgi stały nad Łabą, wytrwał przy swojej decyzji co do linii Odra – Nysa Łużycka i przywódcy wielkich mocarstw zaakceptowali ją. Ale w komunikacie konferencji z 2 sierpnia nie wspomniano o Szczecinie, który w myśl jej postanowień powinien pozostać niemiecki. Trudno powiedzieć, dlaczego tak się stało. Niewykluczone, że Stalin zapomniał o tym fakcie, a być może chciał stworzyć dodatkowy punkt zapalny dla konfliktu polsko-niemieckiego oraz narzędzie szantażu.

    Akt graniczny z 21 września 1945 r.

    Decyzja poczdamska wywołała spore zamieszanie zarówno w Warszawie, jak i w Szczecinie, ponieważ polskie władze już po paru tygodniach administrowania miastem miały je opuścić i przekazać Niemcom. Do tego jednak nie doszło. Co więcej, niedługo potem mogły one przejąć też pieczę nad terenami wokół Szczecina na zachód od rzeki Odry.

    Moskwa zawsze sięgała po straszak niemieckiego rewanżyzmu i groźbę zmiany polskich granic zachodnich, by zdyscyplinować reżim komunistyczny w Polsce

    Kwestia Szczecina była omawiana między 17 a 21 września, podczas rokowań polsko-sowieckich w Berlinie i Schwerinie. W negocjacjach uczestniczyli Leonard Borkowicz, pełnomocnik okręgu Pomorza Zachodniego, Piotr Zaremba, prezydent Szczecina, oraz zastępca szefa sowieckiego zarządu wojskowego w Niemczech, generał-pułkownik NKWD Iwan Sierow, zbrodniarz komunistyczny mający na sumieniu dziesiątki tysięcy Polaków.

    21 września podpisali oni akt graniczny oraz mapy z nakreślonymi granicami. Uzgodnili, że polskie władze przejmą zarząd nad obszarem między Świnoujściem a Gryfinem. Na razie jednak port szczeciński miał pozostać pod zarządem sowieckim, podobnie jak Police położone na północny wschód od Szczecina. Port szczeciński był dla Sowietów miejscem przeładunkowym dla demontowanych w środkowych Niemczech maszyn i urządzeń przemysłowych, natomiast w Policach przez kilka kolejnych miesięcy zajmowali się demontażem fabryki benzyny syntetycznej.

    Transakcja wiązana

    Po utworzeniu NRD jej przywódcy chcieli uregulować stosunki z Polską. Na początku czerwca 1950 r. Walter Ulbricht prosił przywódców sowieckich o wprowadzenie odpowiednich norm prawnych dotyczących granicy polsko-niemieckiej. Przy okazji chciał się dowiedzieć, jak dalece dotyka tych kwestii układ poczdamski, mając najwidoczniej nadzieję na odzyskanie Szczecina. Namiestnicy Stalina w Niemczech Wschodnich, generał Wasilij Czujkow i Władimir Siemionow, uznali wyznaczenie linii granicznej między NRD a Polską za przedwczesne. Argumentację tę poparło sowieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

    Stalin był jednak innego zdania i miesiąc później, 6 lipca, premier rządu Polski Ludowej Józef Cyrankiewicz oraz przewodniczący Rady Ministrów NRD Otto Grotewohl podpisali tzw. układ zgorzelecki, który stwierdzał, że „ustalona i istniejąca granica biegnąca od Morza Bałtyckiego wzdłuż linii na zachód od miejscowości Świnoujście i dalej wzdłuż rzeki Odry do miejsca, gdzie wpada Nysa Łużycka, oraz wzdłuż Nysy Łużyckiej do granicy czechosłowackiej, stanowi granicę państwową między Polską a Niemcami". Zgodnie z brzmieniem tego traktatu, który opiera się na umowie poczdamskiej, Szczecin wraz z przylegającymi doń terenami powinien zostać zwrócony NRD. Układ zgorzelecki powołał jednak równocześnie komisję polsko-niemiecką, której zadaniem miało być ostateczne wytyczenie granicy. Komisja zakończyła prace 27 stycznia 1951 r., kiedy to pełnomocnicy NRD i PRL podpisali porozumienie o ustanowieniu granicy państwowej między Polską a Niemcami zgodnie z rozporządzeniem Stalina z 20 lutego 1945 r. oraz polsko-sowieckiego aktu granicznego z 21 września 1945 r.

    Szantaż Szczecinem

    W styczniu 1954 r. Mołotow opracował projekt konferencji pokojowej z Niemcami. Jednym z warunków było uznanie przez Niemcy granic ustalonych podczas konferencji w Poczdamie, Szczecin i okolice mogłyby więc przypaść Niemcom. Do konferencji jednak nie doszło.

    Po 1955 r. Związek Sowiecki starał się rozwinąć kontakty gospodarcze z Niemcami Zachodnimi na szeroką skalę.

    Do Warszawy zaczęły dochodzić informacje, że Chruszczow nie wyklucza możliwości rewizji polskiej granicy zachodniej na korzyść Niemiec. Gomułka i jego towarzysze byli bardzo zaniepokojeni. Postanowili mianować Chruszczowa honorowym obywatelem Szczecina w 1959 r., na co ten przystał. W Polsce odczytano to jako potwierdzenie, że miasto nie będzie oddane NRD. W Moskwie pogłoski o możliwości rewizji granicy zachodniej rozpuszczał Aleksiej Adżubej, zięć i zaufany współpracownik Chruszczowa, redaktor naczelny „Izwiestii" w latach 1959–1964. Podczas nieoficjalnych spotkań z niemieckimi przedstawicielami Adżubej mówił, że sprawa granicy na Odrze i Nysie jest otwarta, „a jak nastąpią sprzyjające okoliczności, kiedy na przykład Polacy będą »podskakiwali«, to się poobcina po kawałku. [...] Oczywiście, nic nie za darmo... Niemcy powinni przemyśleć te sprawy... Można by zacząć na przykład od Szczecina". Wieści te wywołały panikę w Warszawie. Gomułka i inni notable interweniowali w Moskwie, żądając wyjaśnień. Chruszczow starał się później bagatelizować całą sprawę, opowiadając, że zięć nie powinien tyle pić. Jednak Gomułka nie uwierzył tym zapewnieniom i na tym tle dochodziło do spięć na linii Moskwa – Warszawa. Podczas rozmowy z Walterem Ulbrichtem 11 czerwca 1964 r. Chruszczow żalił się: „Chciałbym przy tej okazji wspomnieć zdarzenie, do którego doszło podczas mojego wyjazdu na polowanie do Polski. Polscy towarzysze ostro ze mną dyskutowali [w sprawie granic – przyp. red.], przy czym szczególnie agresywnie atakował mnie jeden, którego wcześniej nie znałem. Powiedziano mi później, że to bliski przyjaciel Gomułki, zastępca ministra Bezpieczeństwa Państwowego [Mieczysław Moczar, wówczas zastępca ministra spraw wewnętrznych – przyp. red.]. [...] Podczas dyskusji powiedziałem Polakom, że oni zrobili ze mnie zakładnika miasta Szczecina. Chodzi o to, że mnie nadano tytuł honorowego obywatela miasta. Jednak biorąc pod uwagę międzynarodowe stosunki, ja nie jestem honorowym obywatelem, lecz bardziej zakładnikiem".

    Po odejściu Chruszczowa w październiku 1964 r. problem granicy polsko-niemieckiej, a w szczególności Szczecina, nie przestał istnieć. W latach 80. wybuchł między Polską i NRD spór o granicę morską w tym rejonie.

    Po 1945 r. Moskwa zawsze sięgała po straszak niemieckiego rewanżyzmu i groźbę zmiany polskich granic zachodnich, by zdyscyplinować reżim komunistyczny w Polsce. Kres temu położyły dopiero rozpad ZSRS i przede wszystkim polsko-niemiecki traktat graniczny oraz traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami. Umowa graniczna z 14 listopada 1990 r., zawarta między zjednoczonymi Niemcami i wolną Polską, uznała za zgodną z prawem międzynarodowym i wiążącą granicę polsko-niemiecką ustaloną przez Stalina 20 lutego 1945 r. Jednakże w tekście tego dokumentu obie strony powołały się jedynie na układ zgorzelecki z 6 lipca 1950 r. i porozumienie z 27 stycznia 1951 r.

    Pomijanie Stalina

    Sygnatariusze wszystkich wspomnianych tu umów granicznych (NRD i PRL, RFN i Rzeczpospolita Polska) starannie pomijają rozporządzenie Stalina z 20 lutego 1945 r. oraz polsko-sowiecki akt graniczny z 21 września 1945 r. Wiedza ta jest niewygodna – aczkolwiek z odmiennych powodów – także dla wielu współczesnych polityków, ludzi nauki i publicystów. Postkomunistyczni publicyści i historycy w Polsce, którzy 20 lat po upadku komunizmu wciąż mają duże wpływy, próbują ukryć fakt, że Polska powojenna, wraz z jej kastą panującą, z której oni się wywodzą, to twory stalinowskiej polityki. Również strona niemiecka obarcza chętnie winą za wypędzenia oraz za utratę ziem wschodnich „rozbuchany" polski nacjonalizm. Wynika to w dużej mierze z nieznajomości polskiej historii – wojennej i powojennej. Ale jest też wygodne, bo przecież powstanie Związku Sowieckiego oraz jego awans do roli imperium światowego są efektem niemieckiej polityki wschodniej, porażającej w swojej krótkowzroczności i głupocie.

    To przecież przede wszystkim dzięki niemieckiej pomocy Stalin zbudował ogromny przemysł zbrojeniowy i Armię Czerwoną, która pobiła sromotnie III Rzeszę. Była to najbardziej katastrofalna porażka w historii Niemiec, z której ten kraj dopiero dzisiaj się podnosi. To właśnie zwycięstwo nad Niemcami umożliwiło Stalinowi kształtowanie Europy Środkowej według własnych wyobrażeń. Tym samym Niemcy sami są odpowiedzialni za utratę nie tylko własnych ziem wschodnich, lecz także i polskich, podobnie jak za zniewolenie Polski przez Związek Sowiecki.
    Bogdan Musiał
    Autor jest badaczem dziejów Niemiec, Polski i Rosji w XX w., zwłaszcza w okresie II wojny światowej i w latach międzywojennych. Autor książek: „Rozstrzelać elementy kontrrewolucyjne!: brutalizacja wojny niemiecko-sowieckiej latem 1941 r." oraz „Na zachód po trupie Polski". https://historia.uwazamrze.pl/artykul/858278/szczecin-z-woli-stalina
  • @kula Lis 69 07:19:32
    "To przecież przede wszystkim dzięki niemieckiej pomocy Stalin zbudował ogromny przemysł zbrojeniowy i Armię Czerwoną, która pobiła sromotnie III Rzeszę."

    To bardziej skomplikowane.

    Do początku lat 1930. Niemcy to nie była jeszcze III Rzesza, i dużo technologii Związek Radziecki otrzymał z USA.

    Nie bezinteresownie, to był handel. Zresztą dzisiaj Rosja zwiększa dostawy ropy naftowej do Ameryki, i gazu do Niemiec, dla pieniędzy oczywiście.

    Nothing personal. just business.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930