Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
404 posty 2079 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.117 (ostatni)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Życia nie da się zapisać na luźnych kartkach papieru czasu, choć każdy dzień wydaje się takim być. Życie to książka, którą każdy z nas pisze wydarzeniami dnia powszechnego. W ostateczności tylko człowiek - może wykreować przyszłość i Nieśmiertelność.

Podsumowanie - Zakończenie Autobiografii:(pozostał jedynie Epilog)

Tak, jak wspomniałem wiele razy:
Moje życie było, jest i mam nadzieję jeszcze będzie: wspaniałe; przebogate, wypełnione wszelkimi możliwościami; skrajnościami; poczynając od chwili zarodka kreacji – do teraz, którego nie ma, albo jest nieuchwytne; poprzez niebo i piekło – jako walka, w nieskończonościach wszystkich wymiarów.

Teraz jestem w czyśccu zrozumienia życia, i nie bardzo wiem, jak długo przyjdzie mi tu siedzieć...być.
W izolacji myślowej ziemskiego utracjusza; nad górami i przepaściami możliwości ludzkich alternatyw.
Być może czasem przesadzam, choć jak twierdzę: absolutnie nie mam natury samotnika, ogrodnika.

Piszę tak jak czuję, co mi dyktują pióra rozumu; jak widzę świat i rzeczywistość; wszystko poprzez i dzięki temu - co udało mi się w życiu doświadczyć... Byłem wiele razy na wozie i pod wozem; widziałem wszystkie strony, każdego niemal medalu a więc to nie są fantasmagorie...Piszę o tym czego dotykam; widzę w realu... to na co patrzę - a nie to, co chciałbym widzieć; czuję świat poprzez zmysły, które jeszcze nie całkiem się nie rozprysły...

Podobny obraz 

Człowiek nie rodzi się i nigdy potem nie żyje wodzony myślą, że kiedyś trzeba będzie - odejść w zaświaty.
Po prostu umrzeć; właśnie tak i w ten sposób, absolutnie zrównać się, ze wszelkimi bytami przeszłości.
Przejść na drugą stronę rzeki istnienia; na stronę Hadesu, której tak naprawdę nikt nie zna.

Dla człowieka myślącego, rodzi się jednak natychmiast pytanie: Czy to jest naprawdę strona bez powrotu?
Wiem jedno - odpowiedź da NAM - Ludzkości - najbliższa przyszłość.

Pomijam nawet kwestię świadomości lub nieświadomości - nieustannego przemijania - czasu istnienia.
Każdego ranka budzimy się, otwieramy oczy, mając nadzieję, że dzień przyniesie nam wszelkie dobroci
i przyjemności, możliwe do empirycznej oceny i „owocowej” degustacji.
Nigdy świadomie nie czekamy, na jakieś głębokie bóle istnienia, czy też niespodziewane, rozmaite smrody życia.
Żyjemy wiarą i nadzieją; robimy wszystko co w naszej mocy, zawsze w oczekiwaniu na lepsze jutra.
Na lepsze dzisiaj – niż to co było, dawno minęło, zapomniane niebytem od wczoraj.

A kiedy to wszystko, nigdy nie przychodzi lub też pozostaje w sferach niemożności; poza zasięgiem ręki,
widoku wzroku...no i dotyku naszego życia... wtedy, jedyne co możemy poczuć to szybko zapomnieć: cały ból i niesmak, smutek rozczarowania, tęsknoty za lepszym, choć w sumie nigdy bliżej niepoznanym.
Piszę to co czuję - i wiem dobrze: Myślę więc jestem.

Patrzę przed siebie; pod nogi; nad głowę i obok, we wszystkie strony; na teraz, którego już nie ma;
oraz na jutro, które z pewnością...będzie kolejną... wariacją z przeszłości; choć jeszcze go nie ma...
Cały czas Myślę - próbując zrozumieć: gdzie jestem i dokąd idę.
Na samym początku Nowej Drogi. Drogi do wieczności i nieśmiertelności. A więc...

Podobny obraz

CO DALEJ - JAK ŻYĆ – JAK OSIĄGNĄĆ WIECZNOŚĆ I SZCZĘŚLIWOŚĆ.?

A może, po drodze do Nieśmiertelności – można jakoś przedtem udoskonalić teraźniejszość?
Wszystkie pytania i odpowiedzi są w sercu i głowie mojego istnienia, który głośno mi podpowiada:
Każde Życie to CUD.
Tylko istota rozumna (człowiek), może zrozumieć to Prawo Natury dla siebie - powiedzieć sobie słowa:
„Ja jestem CUDEM” - im prędzej to się stanie, tym łatwiej będzie wygrać życie.
Rozum, może nam dać nieskończenie wszystko.
Rozum może dla nas wykreować wszystkie możliwości: Od chwili Poczęcia do Nieśmiertelności.

Życia nie da się zapisać na luźnych kartkach papieru czasu, choć każdy dzień wydaje się takim być.
Życie to książka, którą każdy z nas pisze wydarzeniami dnia powszechnego; a w ostateczności tylko człowiek, tylko on sam - ma szanse wykreować przyszłość na zawsze – aby wygrać Nieśmiertelność.
Zanim więc odejdę w tę nieśmiertelność, muszę przekazać całej ludzkości Misję Mego ŻYCIA, która jest podsumowaniem mojego życia, uczuć i myśli, doświadczeń wszelakich – kreacją mojego istnienia i którą...
mam obowiązek przekazać – ku potomności.
Moim ostatecznym przesłaniem jest przekazanie ludziom, tu na Ziemi - wszystkich Drogowskazów.

Od czasu narodzin; poprzez zwykłości i szczęśliwości; dramaty istnienia, w towarzystwie innych bytów,
i tych którzy byli, odeszli są już w światłach niebytu; poprzez ludzi i podmioty/przedmioty, błądzące jeszcze tu...
na naszej Ziemi - aż do wejścia w nieskończoność, przestworza Wszechświata – aby tam rozpocząć proces poczęcia i istnienia od początku i od...nowa.

W warunkach Boskości - gdzie wiara i duchowość jest podstawą, gdzie nie ma już czasu ani przemijania –
a gdzie rozum i logika; uczucia i zmysły są wyłącznie narzędziami przekazu, kontaktu z ludzkością...
Tam możemy osiągnąć – Nieskończoność i Nieśmiertelność.
Nie tylko dla naszej duszy ale także i dla ciała.
Przekształcić niemożliwość – w realia możliwości.
To nasze wspólne zadanie – I niech tak się stanie. AMEN.

Oczywiście, trzeba jeszcze tego pożądać, ale to już kwestia dyskusji; przedmioty przetargów natury człowieka –
z jego duszą i świadomością. Wszystko co ludzkie i ziemskie - jest możliwością.

Jeżeli tylko potrafimy zrozumieć Boga i wieczność w następnym etapie - odkryjemy Prawa Istnienia.
Jak dostać się TAM – w Nieskończoność i Nieśmiertelność? Jak uzyskać przepustkę i bilet wstępu?

Odpowiedź jest prosta, zawarta na stronach mojej biografii "AMEN" - Oto podsumowanie:
Znalezione obrazy dla zapytania eternity - universe

Pierwszy Krok, zastosowanie wszystkich zasad, który są wymienione poniżej, sformułowane jako:
właściwy tryb życia – tu na Ziemi:

1. Zegar Biologiczny; - najlepszy miernik funkcji ciała i duszy. 

2. Konieczniki Energii życia: Powietrze/oddech; Woda, Dieta, Ruch; Sen/Regeneracja; Uśmiech -
(pozytywny stosunek do wszystkiego jako kreator i wzmaczniacz pozytywnych energii – antagonista stresu).

3. Fizyka i Medycyna Cyfrowa/Kwantowa – Wszystko jest Energią: Żywą i Martwą.

4. Technologie Uniwersalnej Inteligencji (A.I.)

Drugi Krok:
Duchowość i Wiara.
Zrozumienie istoty życia we Wszechświecie - możliwości współistnienia ciała i duszy.
Oto jedyna, prosta droga do Nieśmiertelności. Nie można zabłądzić. Można tylko odejść na zawsze.

Jeżeli tylko potrafimy zrozumieć siebie i świat dookoła; oraz poprzez Wiarę w działania Pana Boga –
jako Kreatora Woli Wszechświata.
Pan Bóg nas też zrozumie.
On wszystko może. Nawet to co niemożliwe.

AMEN – Niech tak się stanie !

KONIEC

Podobny obraz

 
Ryszard Z. OPARA
 

KOMENTARZE

  • ?
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Na drodze życia można udoskonalić siebie, trudniej teraźniejszość, tę społeczną, co gorsza, doskonalenie siebie powoduje oddalanie się od bliźnich i utratę możliwości oddziaływania na nich celem doskonalenia życia społecznego - nie można ulepszać ludzi z innej planety, innej cywilizacji. Udało się to tylko Jezusowi Chrystusowi, który, mimo, że był z innego świata, to zyskał posłuch. Z pewnością w uzyskaniu poważania pomogły mu cuda.

    Co ma zrobić ktoś niezdolny do czynienia cudów?

    Zwykły śmiertelnik pogrążony w niemocy.
  • @interesariusz z PL 07:42:19
    Szanowny Panie,

    Jednym z największych cudów Pana Jezusa Chrystusa, było uzdrawianie innych, cierpiących ludzi.

    Ja twierdzę, że przy zastosowniu TeleMedycyny Cyfrowej i Kwantowej,
    poprzez korektę zaburzeń fal elektromagnetycznych - energii ożywionej oraz Pola Elektromagnetycznego - będzie można uzdrawiać człowieka.

    Poprzez zastosowanie aplikacji sztucznej inteligencji, będzie możliwa diagnostyka, terapia, profilaktyka, rehabilitacja oraz monitorowanie stanu zdrowia każdego człowieka - 24godziny na dobę.

    W jaki sposób robił cuda Pan Jezus Chrystus? - Nie wiemy.

    Czy działania, opisane wyżej - będzie można określić jako cuda?
    Czy człowiek będzie kiedyś w stanie, robić inne rzeczy, które w jakimś sensie, będą przypominały cuda Pana Jezusa Chrystusa...?
    Nie wiem. Przyszłość pokaże...

    Myślę, że to będą to raczej efekty rozwoju technologii i myśli ludzkiej oraz zrozumienia wszystkich praw natury i procesów życia.

    Mam jednak wielką nadzieję, że rozwój ten myśli ludzkiej, coraz większe zrozumienie zasad funkcjonowania Wszechświata, będzie coraz bardziej zbliżać człowieka do Pana Boga.

    Pozdrawiam
  • @
    Liczyłem na 120 odcinków; wszak liczba lat człowieka jest 120.
    Autor nie dociągnął do normy. Chyba trzeba jakieś przypisy zrobić;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:27:57
    Szanowny Panie Krzysztofie,

    Szalenie przykro mi, że Pana rozczarowałem, proszę o wybaczenie.

    Ale będzie jeszcze Epilog; może rozpiszę w 2 odcinkach -czyli będzie 119

    A Pan z pewnością resztę dopisze - w ramach komentarzy.
    Może jako przypisy?

    Pozdrawiam - Z wyrazami szacunku

    PS. Mam jeszcze 2 (nieskończone) książki - ale po angielsku, a więc...
  • @Ryszard Opara 09:33:09
    Aczkolwiek krytycznie komentuje z wrodzona mi złośliwością, to może napiszę notkę odnoszącą się do pańskich enuncjacji. Choćby z racji uszanowania wysiłku jaki Pan włożył w to dzieło.
    A efekty?
    To odrębna kwesta.
  • Autor
    Bardzo ciekawa, głęboka w refleksje opowieść. Wiele sobie zostawiałem na późniejszą, całościową lekturę.

    Tu mnie szczególnie zainteresowały te:
    "2. Konieczniki Energii życia: Powietrze/oddech; Woda, Dieta, Ruch; Sen/Regeneracja; Uśmiech -
    (pozytywny stosunek do wszystkiego jako kreator i wzmaczniacz pozytywnych energii – antagonista stresu)".

    Wszystko to jest ważne, ale wydaje mi się iż najważniejszy na dzisiejsze czasy jest ten punkt ostatni: "Uśmiech".
    Uśmiech
    - jako wyraz pozytywnego stosunku do wszystkiego;
    - jako kreator i wzmaczniacz pozytywnych energii;
    - jako antagonista stresu
    Dodałbym:
    - jako łącznik posiadanych uczuć i wyrażanych emocji;
    - jako wyraz harmonii wewnętrznej duszy i ducha kierowany ku drugiemu człowiekowi z życzliwością a więc z miłością ku dobru, pięknu, życiu czy człowieczeństwu adresata uśmiechu.

    Nie da się działać z uśmiechem na ustach, a w złej woli (to by już mogli chyba tylko najgorsi sataniści).

    Na moją wczorajszą dyskusję z von Finowem (wykrzywiał się na Kościół) najbardziej pasuje definicja uśmiechu jako "kreator i wzmaczniacz pozytywnych energii"

    Szklanka może być do połowy pusta (twierdzący tak są pesymistami, np. gnostykami, skrzywią usta na każde zło, każdy niedostatek, brak, błąd, czy grzech; wydadzą negatywną opinię uogólniającą ku destrukcji tego co w ten sposób osądzili), oraz "w połowie pełna" - twierdzący tak są optymistami - uśmiechają się do dobrych perspektyw związanych z posiadanym, czy właśnie otrzymywanym czymś osądzonym jako dobre i wystarczające dla zaspokojenia bieżących potrzeb i własnych i na rzecz realizowanych dzieł i powołań.

    Życzę częstego uśmiechu do dobrych perspektyw. :-)
  • Jak to zrobić?
    "...
    Ja twierdzę, że przy zastosowniu TeleMedycyny Cyfrowej i Kwantowej,
    poprzez korektę zaburzeń fal elektromagnetycznych - energii ożywionej oraz Pola Elektromagnetycznego - będzie można uzdrawiać człowieka...."

    Ponieważ Pan się tym zajmuje, proszę uprzejmie o odpowiedzi:
    1. Za pomocą jakiej aparatury zmierzyć poziom fal elektromagnetycznych (energii ożywionej) człowieka?
    2. Jak określić jaki poziom fal elektromagnetycznych jest właściwy?
    3. Jak ewentualne niedobory energii życiowej człowieka uzupełnić, przy pomocy jakiej aparatury?
    4. Na jakim etapie są prace badawcze w wyżej wymienionych tematach?
    Czy powstały już jakieś "aparaty" do diagnozowania poziomu energii życiowej i jej ewentualnego uzupełniania?
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:49:29
    Szanowny Panie,

    Tutaj się z Panem absolutnie zgadzam.
    Włożyłem naprawdę bardzo dużo pracy i wysiłku w pisanie autobiografii.
    I chociaż czasem miałem "venę" - pisałem niemal automatycznie,
    to jednak porządkowanie tego wszystkiego, układanie w jakąś logiczną całość - to jednak sporo pracy.

    Mam nadzieję, że będą efekty, a przynajmniej niektórych ludzi zdopinguję aby zastanowili się nad swoim życiem - zadali sobie pytanie:
    "Co dalej" - "Jaka przyszłość czeka naszą cywilizację".

    Pozdrawiam
  • @miarka 10:44:31
    Szanowny Panie,

    Tak moim zdaniem, oprócz wszystkich "konieczników" życia, które są niejako sprawą zrozumiałą i naturalną...szalenie ważny jest uśmiech - pozytywny stosunek - do wszystkiego co dobre i złe.

    Zresztą już w starożytności - filozofowie - stoicy mawiali:
    "Życie jest śmiechu warte - należy się więc smiać"

    Ale tak na poważnie - uśmiech to najlepsze lekarstwo na stress, który jak wszyscy wiemy - jest jednym z najgorszych obiążeń człowieka współczesnego.

    Pozdrawiam i proszę o uśmiech - do mnie i do siebie.
  • @władek 13:13:38
    Szanowny Panie Władku,

    Pytania, które Pan zadaje są bardzo dobre i właściwe - ale odpowiedzi to materiał na kolejną książkę...
    Postaram się w najbliższym czasie napisać artykuł, który będzie zawierał
    odpowiedzi - na wszystkie Pana pytania...

    Proszę jednak też zrozumieć, że jestem w trakcie negocjacji, przejęcia bardzo dużego przedsięwzięcia - związanego z TeleMedycyną Cyfrową i Kwantową - tak, że w pewnym sensie mam też trochę związane ręce.

    Pozdrawiam najserdeczniej
  • @Ryszard Opara 15:58:33
    . WSZYSTKO NA PROSTEJ DRODZE z uśmiechem.

    1. Krok Pierwszy – Konieczne warunki, dla energii życia.

    2.Krok Drugi – Daje możliwość życia i współistnienia we wszechświecie, nowej łączności bezprzewodowej – ciała – duszy z pomocą nowych – narzędzi, przyrządów, automatów i maszyn.

    Będą protesty, gdy automat Sejmu nie wpuścić do pracy ludzi o złej woli.

    Serdecznie Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 08:06:12
    Mój śp. Ojciec nie był świętym. Ale był prawdziwym lekarzem.
    Jezus Chrystus uzdrawiał, odwracając nawet nieodwracalne (wskrzeszał).
    Tata był mocno i głęboko przekonany, że dobry lekarz, nie jakiś znachor działający dla pieniędzy, w którym jest fałsz, lekarz szczery, uczciwy i nawiązujący ścisłą więź z pacjentem, samą swoją obecnością, słowami, uśmiechem i dobrym nastrojem, a nawet dotykiem, potrafił bardzo polepszyć stan zdrowia chorego.

    Dobry lekarz to misja. To wielki zespół pozytywnych uczuć do chorego (nie tylko) człowieka. To sama obecność takiego lekarza likwiduje stres i niepokój, które są wrogami uleczania.

    Ilu jest takich lekarzy?
  • @Ryszard Opara
    Witaj

    Im człowiek staje się starszy i bardzo często, ale nie zawsze mądrzejszy, to coraz poważniej zastanawia się nad sensem życia. Nad tym CUDEM, jak słusznie piszesz.

    Ja sobie nieco te rozważania uprościłem, może za często chodząc na skróty.
    Otóż twierdzę, że głównym celem życia, do którego ustawicznie dążymy wyboistą drogą pełną zakrętów i ślepych zaułków jest s z c z ę ś c i e.
    Wszystkie nasze działania są temu podporządkowane.
    W chwili obecnej rozmyślam i studiuję, czy jest możliwe szczęście bez prawdziwej miłości?

    Polecam uważne studiowane naszego genialnego filozofa, Władysława Tatarkiewicza i jego liczne traktaty o szczęściu. Pozwól, że zacytuję specjalnie dla Ciebie:

    "Gdy człowiekowi życie dało dużo, a nawet zdawałoby się, że dało wszystko potrzebne do szczęścia, to wtedy właśnie myślą szuka, czego mu może być brak; gdy uparcie szuka, to wreszcie znajduje, a gdy znajduje - nie jest szczęśliwy." Czyli szukaj... ale nie znajduj.

    "Nie lękamy się przeszłości, skoro już minęła i często ją chwalimy, choć była zła. Teraźniejszości też się nie lękamy, bo wiemy, że niebawem minie, wszak samo jej istnienie nie jest niczym innym, jak zapadaniem się w przeszłość. Za to przyszłość całym swym ciężarem leży na naszej świadomości. I dlatego oczekiwanie zła i dobra znaczy dla nieszczęścia i szczęścia więcej niż ich wspominanie i nawet doznawanie. Przeszłość i teraźniejszość znaczą mniej niż perspektywy na przyszłość. Posiadanie znaczy mniej niż nadzieja." To chyba o to Ci chodzi.

    "Marzenie jest naturalnym stanem i niewątpliwą potrzebą umysłu ludzkiego. I nie tylko u ludzi młodych i sentymentalnych. Jednakże nie zawsze jest możliwe: to, co istnieje, działa silniej od tego, co nie istnieje, teraźniejszość jest na ogół silniejsza od wspomnień i marzeń. Życie praktyczne zmusza nieustannie, by skupiać się na nim i reagować na nie, jeśli nie chcemy utracić swego stanu posiadania."


    A chyba najważniejszym pytaniem, które pod koniec trzeba sobie zadać jest - czy jestem człowiekiem spełnionym?

    A uczucie, które do końca trzeba pielęgnować, to nadzieja.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara
    Jeżeli jeszcze coś można polecić, to pokrewną Tobie duszę - prof. Antoniego Kępińskiego.
    Jest znany między innymi jako twórca koncepcji metabolizmu energetyczno-informacyjnego i psychiatrii aksjologicznej. Warto to postudiować.

    Parę jego myśli:

    "Ludzie, którzy przyjmują swoją starość, nie robiąc z niej problemu, są młodsi od tych, którzy chcą za wszelką cenę zachować swoją młodość."

    " Cel transcendentny ma zawsze w sobie podkład miłości, gdyż miłość właśnie jest dążeniem poza pole włas­ne­go życia, dążeniem do złączenia się z tym, co jest na zewnątrz nas. "
  • @Janusz Kamiński 11:29:42
    Przeczytałem Autobiografię.
    Może bywałem tu nieregularnie, ale wiernie.

    Nie ze wszystkim się zgadzałem, nie wszystko rozumiałem, pewne rzeczy budziły kontrowersje, pewne uwagi podzielałem, inne mnie denerwowały, niekiedy czułem wraz z autorem.

    Za namacalny kontakt ze szczerymi myślami drugiego człowieka - dziękuję.
  • autor
    A co do teraźniejszości: siedem chudych lat, siedem lat tłustych... ponoć jeszcze nikogo ta maksyma nie zwiodła na manowce... tylko się trzeba trochę w cierpliwość uzbroić.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031