Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
409 postów 2144 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.105

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystko we wszechświecie; człowiek, każda istota żywa jest Energią. Ciało jest „materialną”, zorganizowaną formą Energii Ożywionej (EO). Dusza jest...sercem mózgu człowieka; najwyższą – „boską” formą energii.

Wstępne Podsumowanie. Amen - Niech się tak stanie - Epilog przyszłości.

Główne Założenia i Przykazania - Misji Mojego Życia:

Wyznanie Wiary:

Wspominałem niejednokrotnie.
Jestem osobą wierzącą w Boga i choć czasem brak mi pewności - kim jest Pan Bóg - wierzę w Boga Jedynego - Kreatora całego Wszechświata; ludzkości i człowieka - jako wybranej, absolutnie szczególnej części natury- zgodnie ze słowami Bibli - "całkowicie na wzór i podobieństwo Boże".
Wierzę również, że człowiek – jako jedyne „nieboskie” stworzenie ma duszę i rozum; czym różni się od zwierząt. Jednocześnie sądzę, że są to szczególne atuty, które mogą w przyszłości zrównać człowieka z Bogiem.

Dodatkowo, jestem przekonany, że:
Zgodnie z zasadami Fizyki Kwantowej - wszystko we wszechświecie; człowiek, każda istota jest Energią.

Znalezione obrazy dla zapytania medycyna kwantowa - ciało jest formą energii


Ciało jest „materialną”, zorganizowaną formą Energii Ożywionej.(EO) 


Dusza jest...sercem mózgu człowieka; najwyższą – „boską” formą energii,

(wytwarzanej przez wszelkie procesy kreacji myślowej, wolną wolę, oraz zmysły i uczucia).


Dusza nadzoruje najwyższe, mózgowe procesy świadomości istnienia; a w momencie "śmierci" energii ciała (EO) kumuluje także wszystkie procesy biofizyczne-chemiczne istnienia - w najwyższą formę energii istnienia (duszę).
W moim rozumieniu to zjawisko: „Zamkniętego, nieśmiertelnego koła egzystencji”.

Znalezione obrazy dla zapytania medycyna kwantowa - dusza jest formą energii

 
Codziennie zaczynam dzień od modlitwy i powtarzam ją potem kilka razy w czasie spacerów, dziękując Bogu, za pokierowanie moim życiem tak, abym zrozumiał Świat, siebie i innych ludzi - co było podstawą stworzenia -   Misji Mojego ŻYCIA.

Potem proszę Pana Boga o pomoc - w pomaganiu innym ludziom, w zrozumieniu wszystkich podstawowych, najważniejszych zasad utrzymania i kontroli zdrowia oraz dobrego samopoczucia a następnie proszę o pomoc -
w organizacji następujących zadań:

1. Rozwój holistycznej Tele-Medycyny Cybernetycznej Kwantowej – (TMCK),

2. Stworzenie światowej sieci TMCK, która umożliwi zdalną i bezłędną: diagnostykę, terapię, monitorowanie oraz profilaktykę -, możliwie wszystkich chorób i dolegliwości – dla całej ludzkości – za pomocą rozmaitych aplikacji internetowych IT oraz nowoczesnych metod telekomunikacji.
(Wszystko w zakresie globalnym - i na dystans - na bazie nowoczesnych technologii komputerowych.)

3. Przejęcie kontroli nad australijską firmą „Dial-A-Doctor” (DAD), jako pierwszy krok w kreacji TMCK.
(Firma DAD, zatrudnia lekarzy, którzy jeżdżą z wizytami do chorych osób, (7dni w tygodniu) - poza normalnymi godzinami urzędowania.
W moich planach DAD, będzie dodatkowo wykonywać rozmaite, podstawowe usługi TMCK - przez telefon oraz komputer - 24 godziny na dobę/365 dni w roku - na terenie całej Australii. 

Australia będzie bazą, z której wyjdziemy na cały swiat, odwracając historię ostatnich 250 lat.

4. Utworzenie Globalnego Portalu dial-a-doctor.online, który będzie platformą porozumienia i możliwego kontaktu, pomiędzy wszystkimi ludźmi a lekarzami oraz ośrodkami medycznymi - we wszystkich krajach świata.
(Mamy już wszystkie zarezerwowane domeny). 

5. Rozwój wszystkich odpowiednich aplikacji internetowych dla Telemedycyny. (do własciwej diagnostyki, terapii,  monitoringu chorób i leczenia, profilaktyki, rehabilitacji - etc. Pracujemy nad tym intensywnie.

6. Poprzez globalny rozwój TMCK – przy wykorzystaniu wszystkich zasad Fizyki Kwantowej, stworzyć (w możliwie najbliższej przyszłości) warunki do kreacji NIEŚMIERTELNOŚCI dla LUDZKOŚCI.

To właśnie moje główne cele i zadania na najbliższą przyszłość - zgodnie z Misją Mego Życia –
aby pomóc wszystkim ludziom, na całym świecie - żyć zdrowo, długo, bez problemów i bezpiecznie.


(Docelowo moim zadaniem i marzeniem - jest osiąnięcie możliwości - stanu nieśmiertelności - dla ludzkości.)

Czy to są tylko marzenia - przyszłość ludzkości pokaże.

Znalezione obrazy dla zapytania Immortality

Koniec Odcinka 105

Ryszard Opara

 

 

KOMENTARZE

  • Szanowny Panie
    ta uwaga nie dotyczy opisu pańskich zamiarów, przedstawionych wyżej jedynie w zarysie,

    ale ogólnie telemedycyny, i pacjentów

    jak mi mówiono, telemedycyna isnieje już od pewnego czasu, ta mająca według mnie przyszłość wykorzystuje telefony komórkowe do komunikacji, słusznie, lekarz ma telefon przy sobie, i może komuś uratować życie w trakcie drugiego śniadania lub innej wolnej chwili. Wygląda to zazwyczaj tak, że to nie pacjent, tylko jego lekarz kontaktuje się ze specjalistą, a więc ma ona często charakter konsultacji pomiędzy specjalistami.

    Ale jest to usługa dla burżuazji - ostatecznie dzwoni się do wybitnego specjalisty na drugim końcu świata.

    Praca lekarzy jest oparta na wiedzy medycznej. Pożądane jest, aby lekarze mieli dostęp do wspólnej bazy danych w celu weryfikacji swojej diagnozy, oraz rozwoju wiedzy dla wspólnego dobra. Ale najlepiej byłoby, aby do tej samej bazy danych, w pełnym zakresie mieli dostęp również pacjenci. Po pierwsze w celu samodiagnozy, po drugie w celu weryfikacji diagnozy lekarskiej, po trzecie, w celu opisu rzeczywistego, swojego przypadku, który wzbogaci bazę.

    Powyższe wymagania oznaczają, iż zagadnienie jest głównie prawne. Po pierwsze, jak zorganizwać ową bazę w sposób spełniający wymagania ochrony danych osobowych, po drugie, jak zapewnić ludziom dostęp do wiedzy medycznej, bezpłatny dostęp, bowiem inny nie ma sensu dla powszechnego uczestnictwa.

    Obecnie, na różne sposoby, również poprzez cenę, wiedza medyczna jest zastrzeżona dla lekarzy. Pacjenci zdani są na łaskę i niełaskę lekarzy, nie są w stanie weryfikować sensu terapii, nie są w stanie określić swojego stanu zdrowia i unikać chorób.

    Łatwy i szybki dostęp do wiedzy medycznej, nawet tylko na poziomie ujawnionym w artykułach adresowanych do zwykłych ludzi, wiele dobrego mógłby zdziałać w zakresie samodiagnozy i podjęcia decyzji o udaniu się do lekarza.

    Ja, odgrażając się lekarzom, pod których opieką zmarła droga mi osoba, zapowiedziałem, że podejmę działania, aby inni nie odchodzili niepotrzebnie z tego świata w równie głupi sposób, tj. na łatwo diagnozowalną i łatwo uleczalną chorobę. No i aby warunki panujące w szpitalach służyły leczeniu, a nie przyspieszonej eutanazji ludzi starych.
  • @interesariusz z PL 07:36:44
    Powyższa uwaga pomija kwestię, na czym zarabiać. Powinna ona być rozważona przy rozważaniu kwestii prawnych, bowiem jest od nich zależna.

    Cena dostępu do bazy danych będzie wykluczała z systemu ludzi. Jeśli dostęp nie miałby być bezpłatny, to kogo wykluczyć ?

    Powodzenie przedsięwzięcia zależy od dokładnego przemyślenia kwestii prawno-ekonomicznych. To one będą stanowiły podwaliny pod rozwój nowej medycyny, w której metody rozwoju wiedzy, jak i jej zakres, mają być inne, niż w obecnej.
  • Mam podobną wizję świata.
    "
    Wszystko we wszechświecie; człowiek, każda istota żywa jest Energią Ciało jest „materialną”, zorganizowaną formą Energii Ożywionej (EO) Dusza jest...sercem mózgu człowieka; najwyższą – „boską” formą energii
    "
    Fundamentem jest energia elektromagnetyczna...która w pewnych warunkach zapętla się w postaci cząstek elementarnych czyli stabilnych w czasie zapętleń. Te cząstki elementarne oddziałują ze sobą tworząc jądra atomów (też w pewnych warunkach koncentracji energii)
    Jądra wychwytują elektrony tworząc atomy..(siły elektromagnetyczne)
    Atomy wzajemnie się łączą tworząc związki chemiczne (też si`ly elektromagnetyczne).
    Związki chemiczne tworzą w pewnych warunkach długie łańcuchy
    chemiczne oparte na węglu (związki organiczne).
    Takie związki tworzą czasem struktury aktywnie odporne na rozbicie
    czyli samo regenerujące się (forma sprzężenia zwrotnego stabilizującego daną strukturę) Takie stabilne struktury stają się długowieczne wieczne.
    Są dwie formy długowieczności..
    pasywna polegająca na wielkich siłach stabilizujących daną strukturę
    (skała, kamień..)
    aktywna to struktury z aktywnym sprzężeniem zwrotnym...
    np atom który jak straci elektron to go przy najbliższej okazji odzyskuje
    i odzyskuje swoje atomowe własności.
    Podobnie jest ze związkami chemicznymi bardziej złożonymi..(np z łańcuchami węglowymi).
    To prowadzi w drodze losowej ewolucji do powstania stabilnych łańcuchów opartych na RNA a potem DNA.
    RNA to struktura zapewniająca własne odtwarzanie protoplastów dzisiejszego życia na ziemi.
    DNA to ewolucja RNA i doskonalsza struktura zapewniająca "przeżycie" czyli stabilność w czasie czyli aktywne sprzężenie zwrotne stabilizujące strukturę ("zdrowie" tej struktury).
    Jak widać to wszystko to procesy ewolucji wcześniej stworzonych stabilnych w czasie struktur, każda nowa struktura jest udoskonaleniem jakiejś starszej struktury..
    Struktury mało stabilne nie ewoluują bo za szybko "umierają"
    Na zasadzie tej ewolucji od pojedynczej (stabilnej) komórki ...dochodzimy do wszystkich znanych nam form życia jako pewnego rodzaju sposobu organizowania się komórek w formę wyższą z jedynym celem przetrwania czyli stabilności gatunku w czasie.
    (te struktury które takiego celu nie mają wymierają i ich nie ma)

    Jednym słowem życie to skutek trywialnej prawdy że dłużej żyją struktury stabilne w czasie... takie struktury mają więcej czasu na losową ewolucję czyli doskonalenie ich zdolności przeżycia.
    A ewolucja to skutek uszkodzeń struktury które czasem prowadzą do jej udoskonalenia, lepszego funkcjonowania a więc lepszej przeżywalności (eksplozja ewolucji warunkach silnego promieniowania)

    Można by wiele pisać o tym jak ewolucja "wynalazła" odżywianie czyli pobieranie z otoczenia składników potrzebnych do naprawy i budowy organizmu jak wynalazła ruch...a jak jest odżywianie to musi być wydalanie niechcianych składników (czyli filtracja pokarmu) a potem jak ruch jako poprawa zdolności do pozyskiwania potrzebnych składników czyli forma aktywnego "polowania" na składniki....

    A wszytko w ewolucji nakłada się warstwa po warstwie na starych rozwiązaniach... nie ma ewolucji która skokowo nagle tworzy coś całkiem odmiennego.

    Dla tego człowiek powstaje z pojedynczych komórek, potem jest kijanką, potem gadem a w końcu ssakiem a dopiero po paru latach zaczyna być człowiekiem (wielu nie osiąga tego poziomu i pozostaje tylko ssakiem takim np z psim umysłem).

    Kolejnym etapem ewolucji jest ludzka technologia która służy temu samemu celowi czyli przetrwanie gatunku człowieka w czasie.
    Teraz ewolucja już bazuje na nauce na wiedzy którą ludzkość posiadła przez wieki.
    To gigantyczne przyspieszenie procesów ewolucyjnych za którymi ewolucja klasyczna biologiczna oparta na modyfikacji DNA nie nadąża coraz bardziej (ewolucja klasyczna to skala setek tysięcy lat a ewolucja techniczna to skala pojedynczych lat).

    Dokąd nas ta dzisiaj ciągle jeszcze ślepa ewolucja zaprowadzi ?
    To jest ciekawe pytanie filozoficzne..

    Ale jak widać życie to tylko konsekwencja faktu że struktury stabilne "żyją" dłużej niż te niestabilne... oraz że istnieją mechanizmy aktywnej poprawy stabilności w czasie (autonaprawa).
    Życie to struktury które najskuteczniej opanowały techniki autonaprawy.

    A ponieważ "chemia" istnieje wszędzie w kosmosie to wszędzie gdzie tylko są warunki zachodzi podobny proces ewolucji.
    A zatem życie jest powszechnym zjawiskiem w kosmosie (tam gdzie są warunki).

    Ale nie ma co liczyć na to że "ludziki z kosmosu" będą takie jak my.
    My jesteśmy silnie spokrewnieni z drożdżami (zgodność DNA) a już z sakami prawie się nie różnimy w sensie DNA a fizycznie i umysłowo różnice są ogromne. Nie potrafimy się dogadać z najbliższymi, w sensie DNA, krewnymi a co dopiero z organizmami opartymi o całkiem inne korzenie może nawet nie na bazie DNA...

    I dlatego też nie wierzę w żydowskiego Boga ani żadnego innego..
    choć wiara to przyjemne uczucie dające poczucie spokoju i bezpieczeństwa... to bardzo fajne psychologiczne placebo.
    Kto chce niech "ćpa" to placebo byle innym nie wyrządzał szkody.
    Niestety organizatorzy tego "zbiorowego ćpania" wykorzystują "owieczki" w niecnych celach.
  • @interesariusz z PL 08:06:43
    Szanowny Panie,

    Zgadzam się Telemedycyna istnieje już od pewnego czasu...
    ale zmieniają się jej formy i główne założenia funkcjonowania...

    Nie jest to usługa medyczna - jak Pan to określił - dla burżuazji...
    Wprost przeciwnie - Telemedycyna Cybernetyczna/Kwantowa obniży bardzo -i to naprawdę - koszty usług medycznych na całym świecie...
    Obecnie te koszty, przekraczają możliwości budżetowe - niemal każdego kraju na naszym świecie.

    Nie przeczytał chyba Pan do końca - albo nie zrozumiał Pan właściwie - moich założeń i propozycji - odnośnie rozwoju TMCK...

    Cała diagnostyka, profilaktyka i terapia (leczenie) opierająca się na zasadach Fizyki Kwantowej - będzie wykonywana nie przez lekarzy -
    ale przez analizę komputerową fal energii i pola elektromagnetycznego oraz bazy danych w komputerach.
    Lekarz ogólny czy specjalista - na podstawie danych z wywiadu, będzie tylko potwierdzał diagnozę wykonaną przez komputer - oraz zalecane leczenie. Lekarze będą wykonywać rozmaite zabiegi, chirurgię..itd.

    Lekarz zobaczy i zbada pacjenta - właśnie poprzez dane komputerowe.
    Będzie go też właśnie w ten sposób leczył.

    To będzie najlepszy sposób - na poprawienie całej diagnostyki oraz leczenia rozmaitych chorób - jak i na znaczne obniżenie kosztów funkcjonowania służby zdrowia.
    Poza tym, częste (komputerowe) kontrole stanu zdrowia,będą najlepszą formą profilaktyki - zapobiegania chorobom.

    Znaczne obniżenie kosztów funkcjonowania służby zdrowia - może być zresztą największym problemem - hamulcem rozwoju TMCK.
    Chyba Pan rozumie powody... Nie muszę tego wyjaśniać.

    W krajach takich jak Australia - wszyscy obywatele kraju mają tzw - Medicare - powszechne "darmowe" ubezpieczenie zdrowotne.
    (Oczywiście wszystkie koszty Medicare, pokrywane są przez budżet Państwa - czyli płacą wszyscy podatnicy).

    Medicare w Australii - już w dużej mierze płaci za usługi Telemedyczne, zreszta o ile wiem - w Polsce koszty za niektóre usługi w np Rehabilitacji Kardiologicznej - również są pokrywane przez NFZ - czyli Państwo.

    Moim zdaniem nie ma wątpliwości:
    Telemedycyna Cybernetycza - Kwantowa - to przyszłość Medycyny ale też olbrzymia szansa - dla poprawy zdrowia i jakości życia ludzkości.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 08:45:23
    Będzie pięknie, szczęśliwie.

    Kiedy przekroczymy barierę obecnej niedorzeczności, nastąpi rezonans zgodności liczenia komputera z przepisami konstytucji.

    Jest sprzeczność: równowaga dla, komputerów / równowaga dla, ludu.

    System binarny > < Równowaga trójki

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 08:45:23
    Szanowny Panie,

    na wstępie napisałem, iż odnoszę się do telemedycyny obecnej, a nie do pańskiej wizji dotyczącej przyszłości.

    Dziękuję za uzupełnienie, które wyjaśnia, iż owa nowa telemedycyna będzie oparta na całkiem innych pomiarach niż ta obecna. Obniżenie kosztów wiąże się ze zmianą rodzajów badań diagnostycznych. Dla przykładu, obecnie, różni ludzie, oskarżani o szarlatanerię, lansują biorezonans, a koszt takiego badania jest znikomy w porównaniu do badań tradycyjnych. Pan sugeruje zastosowanie pomiarów, których ja jeszcze nie znam. Mogę jedynie mieć nadzieję, że zostaną opracowane i wdrożone.

    Słusznie Pan zauważa, że obniżenie kosztów, tak ludziom potrzebne, może budzić sprzeciw tych, którzy obecnie na "leczeniu" zarabiają.

    Podtrzymuję swoje zdanie, iż przedsięwzięcie wymaga dokładnego przemyślenia prawno-ekonomicznego, przynajmniej, jeśliby miało być wdrażane w "tradycyjnej technologii". Jeśli wejdzie "cudowna technologia", coś jakby bioenergoterapia wykonywana przez komputery, to przebije się sama, o ile nie zostanie zakazana.
  • @Oscar 08:39:58
    twoje uzasadnienie dla faktu, iż nie wierzysz w Boga, jest doś miałkie.

    Ponadto, zastanów się nad społeczną przydatnością religii. System prawny nie zapewnia karania wszystkich przestępców, cwaniakom wręcz zawsze się udaje ujść karze, a religia mówi o tym, iż wszyscy zostaną sprawiedliwie osądzeni. Nieuchronność kary istnieje więc jedynie w systemie religijnym, a w ateistycznym nie.
  • @interesariusz z PL 10:33:48
    Społeczna przydatność indoktrynacji ?
    Bywa że jest a bywa wręcz przeciwnie.
    Wiara w nazizm, wiara w ortodoksyjny islam, wiara w ortodoksyjny katolicyzm, judaizm (a ściślej wiara w lepszość tych wiar nad innymi i bezwartościowość a wręcz szkodliwość innych wiar spowodowała nieskończoną ilość ludzkich dramatów.
    Każda indoktrynacja bazująca na wierze może prowadzić do degeneracji szkodliwej dla ludzi zwłaszcza dla ludzi odmiennej wiary...sięgnij do historii dziejów ludzkości... tam wiara nieustannie morduje innowierców i z wzajemnością.

    Bez indoktrynacji głupszych nie da się obejść dla zapewnienia realizacji celów...problem jest w tych celach i w tym kto indoktrynuje i jak tych głupszych i w jakim celu.
    KK manipuluje owieczkami dla własnych korzyści oraz dla korzyści swoich "kooperantów" a może już nadzorców czyli starszej w wierze mafii żydowskiej.
    Czy to jest dobre dla "owieczek" sam sobie odpowiedz na bazie ostatnich 30 lat rozwoju Polski.

    Indoktrynacja tak ale pod kontrolą Narodu nie KK i tylko w celu poprawy jakości życia Narodu anie jakiś tam "elyt" czy innych "największych demokracji świata" czy też "braci starszych w wierze"
    Racjonalizm czyli nauka technika , medycyna, kultura...zdrowie
    tylko taka indoktrynacja jest bezpieczna dla Narodu.

    Indoktrynacja ślepej miłość i równie ślepej nienawiści to już zbrodnia przeciw Narodowi. Takich "indoktrynerów" Naród powinien się pozbyć jak najszybciej. Emocje to miękkie podbrzusze każdego człowieka..
    Emocje robią z człowieka ślepca a ślepiec jest łatwą ofiarą i oto chodzi "indoktrynerom" tym z KK także.
  • @Oscar 10:59:52
    Szanowny Panie, w Naturze (w Przyrodzie) nie ma rozwiązań błędnych, czy zgoła szkodliwych. Jeśli religie (takie czy inne) towarzyszą człowiekowi w każdym miejscu i czasie, to widocznie spełniają one jakąś pożyteczną rolę. Jaką?
    Poniżej mój artykuł wyjaśniający tą kwestę.

    Historia świata pokazuje, że największe masowe zbrodnie były dziełem religijnych szaleńców, którzy albo sami dorwali się do władzy, albo uzyskali wpływ na władców. Również większość współczesnych aktów ludobójstwa ma religijne podłoże. Dlaczego tak się dzieje ?. Dlaczego religie które w większości odrzucają przemoc, faktycznie do przemocy prowadzą?? Jaką rolę w toczonych przez ludzi od wieków wojnach, odgrywają religie?

    Jeśli od zarania istnienia gatunku homo sapiens, ludzie prowadzą ze sobą bezustanne wojny, to zapewne odgrywają one jakąś pozytywną rolę w rozwoju ich cywilizacji. Gdyby było inaczej, wojny byłyby zjawiskiem ludziom nieznanym.
    Z punku widzenia jednostek i całych narodów, każda wojna jest straszliwym kataklizmem. Jednak z punktu widzenia całej ludzkiej cywilizacji, wojny wpływają na nią pozytywnie: stymulują wędrówkę ludów co wzbogaca genetyczny potencjał ludzkości, sprzyjają rozwojowi techniki, wymianie i upowszechnieniu wynalazków, idei naukowych, prowadzą do odkryć geograficznych, itp.
    Na gruzach jednych cywilizacji, powstają inne, jeszcze wspanialsze, potężniejsze. Wojna jest tym mechanizmem samoregulacji w świecie ludzi, co prawa dżungli w świecie zwierząt. Unicestwia ona jednostki i narody słabe, promując na ich miejsce sile, dobrze zorganizowane i zarządzane, oraz stojące wyżej na drabinie rozwoju technologicznego. Z punktu widzenia jednostki ludzkiej jest to mechanizm okrutny i barbarzyński. Ale tak jest urządzony cały świat przyrody: jedne zwierzęta pożerają inne by samemu przetrwać. Śmierć w paszczy drapieżnika, przerażenie i cierpienie ofiar – to stałe elementy odwiecznej drogi przez życie wszystkich żywych istot.
    O ile inne niż człowiek zwierzęta mordują tylko w celu zaspokojenia głodu (z drobnymi wyjątkami) , to człowiek został ukształtowany przez Stwórcę na Bestię Doskonałą, mordująca inne gatunki nawet będąc sytym, zaś przedstawicieli własnego gatunku, w sposób przemyślny, planowy i systematyczny.
    Doskonała Bestia ( zwana człowiekiem ), została ukształtowana przez Naturę ( czy Stwórcę) w bardzo przemyślny sposób. Z jednej strony każdy człowiek wyposażony został w sumienie które powstrzymuje go od czynienia zła, zaś z drugiej strony w dziką agresję która do czynienia zła popycha. Te dwa drzemiące w człowieku żywioły ( Bestia i Anioł), musza być w zależności od potrzeb, jakoś uruchomiane. Programem który je uruchamia jest religia. W pokojowej fazie rozwoju danej społeczności, drzemiąca w człowieku Bestia musi być ujarzmiona. Inaczej społeczeństwo uległoby destrukcji od środka w wyniku agresji swoich członków wobec siebie. Tym „ przełącznikiem” ze stanu Bestii na stan Anioła, jest religia. Poprzez nakazy czynienia dobra i zakazy czynienia zła, uruchamia ona w ludzkich mózgach sumienia, trzymające agresję w ryzach. W czasach pokoju, religie są jednym z ważnych czynników, zapewniających społeczeństwom harmonijny rozwój. Utrwalają one bowiem inne mechanizmy sprzyjające kooperacji poszczególnych członków wspólnoty. Gdy po okresie pokoju, dana społeczność wchodzi w fazę wojny (jako agresor lub ofiara ), sytuacja zmienia się diametralnie. Z dnia na dzień, poczciwi i dobrzy dotychczas ludzie, muszą zmienić się w Bestie, gotowe mordować, palić, gwałcić i niszczyć. Przełącznik z Anioła na Bestię musi zostać uruchomiony i to natychmiast , jeśli dana społeczność ma przetrwać.
    Tym przełącznikiem i tym razem jest religia!. Jeśli będąc głęboko wierzącym w takiego, czy innego Boga, otrzymuję od jego kapłanów (którym bezgranicznie ufam ), polecenie mordowania wrogów, to moje sumienie ulega uśpieniu, zaś Bestia budzi się do życia. Jeśli dodatkowo, owi kapłani zapewniają mnie, że oddając życie w walce którą popiera „ mój” Bóg, trafię po śmierci do krainy wiecznej szczęśliwości, to paraliżujący mnie strach ustępuje miejsca radosnej, straceńczej odwadze!
    To dlatego każda armia świata pełna jest kapłanów przeróżnych religii. To dlatego całe armie mordują się wzajemnie ze swoimi Bogami na ustach i sztandarach.
    Społeczeństwa fanatyczne religijnie, stanowią wspaniały materiał na bezwzględnych i okrutnych wojowników. Jeśli jeszcze wojownicy owi są dobrze wyszkoleni i wyposażeni, to ich wrogom biada.

    Zauważmy, że im bardziej zlaicyzowane jest dane społeczeństwo, tym jest ono bardziej nastawione pacyfistycznie i odwrotnie. Im bardziej jest ono religijne, tym większą agresję ujawnia na zewnątrz. Ktoś mógłby zauważyć, że przykład Związku Sowieckiego - gdzie wytępiono tradycyjne religie - przeczy temu twierdzeniu.. Będąc całkowicie zlaicyzowanym, Związek Sowiecki był równocześnie najbardziej agresywnym państwem na świecie. To jednak pozorny paradoks. Na miejsce zniszczonych, tradycyjnych religii, komuniści zainstalowali ideologię marksistowsko – leninowska, będącą w istocie nową religią, z nowymi Bogami ( Marksem i Leninem) w roli głównej.



    Wiedząc jaką funkcje odgrywają religie w rozwoju ludzkiej cywilizacji, możemy pokusić się o nakreślenie jej rozwoju w najbliższym czasie i bliskim nam otoczeniu. Zauważmy, że Europa laicyzuje się w błyskawicznym tempie, dotyczy to również Polski. Jednocześnie w krajach arabskich ( oraz wśród arabskich emigrantów w Europie) ma miejsce niezwykle dynamiczny i burzliwy rozwój religii islamu. Rosnąca z każdym rokiem liczba muzułmanów w państwach Europy Zachodniej, będąca skutkiem dużej dynamiki demograficznej tej nacji, przy jednoczesnym ujemnym przyroście naturalnym wśród rdzennych Europejczyków, w perspektywie kilkudziesięciu lat, czyni realnym powstanie państw muzułmańskich w miejsce obecnych demokracji europejskich!
    A ponieważ wszystko wskazuje na to, że będą to państwa religijnych fanatyków, więc ich sąsiedzi ( nie wierzący w żadnych Bogów) znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Po raz nie wiadomo który w historii świata, religia może przesądzić o upadku jednej cywilizacji i powstaniu na jej gruzach innej.



    Anthony Ivanowitz

    24.marca.2006r.

    www.pospoliteruszenie.org
  • @Oscar 10:59:52
    to może zajmij się indoktrynacją świecką, czemuś się tak uwziął na KK, a dokładniej na KRK.

    Zauważ, że akt założycielski PRL jest w połowie złodziejski, a akt założycielski 3RP usuwa ową niezłodziejską połówkę, a więc jest w całości złodziejski.

    Właśnie dlatego amerycka ustawa 447 była możliwa. Złodziei należy strzyc, i można, sami rabują, to moralnie się nie obronią.
  • @władek 12:05:51
    "Po raz nie wiadomo który w historii świata, religia może przesądzić o upadku jednej cywilizacji i powstaniu na jej gruzach innej."

    Tu chodzi nie tyle o antagonizm "świeckość-religia", co raczej o konfrontację "świat anarchiczno-dekadencki kontra cywilizacja skupiona wokół określonych wartości".

    Dekadencja sprzyja rozprężeniu. Wyznawanie wiary z reguły wiąże się z koncentracją na celu.

    Germańscy barbarzyńcy w czasie pierwszych podbojów Rzymu byli przesiąknięci wierzeniami germańskimi, natomiast "uświadomiony Rzym" swój własny panteon bóstw traktował z przymrużeniem oka.
  • @władek
    W starciu "religijna dekadencja" (afery pedofilskie w KK w III RP) kontra "świecki kręgosłup moralny" (ochrona dzieci przed łapami księży) wygra świeckość, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości.
  • @interesariusz z PL 12:06:34
    A komu ten złodziejski PRL budował masowo mieszkania fabryki, drogi stocznie statki, komputery...szkoły, szpitale...
    a to złodzieje ...
    a co ukradli i gdzie to wysłali ?
  • @Oscar 16:19:41
    Złodziejski akt założycielski 3RP polega na całkowicie błędnym rozliczeniu 2WŚ, w którym uznano, że bohaterowie mają własną krwią zapłacić za ocalenie majątków dekownikom. Pisałem o tym.
  • Naukowcy odkryli, że wirus odry może skutecznie zwalczać nowotwory
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-odkryli-ze-wirus-odry-moze-skutecznie-zwalczac-nowotwory
    https://www.wddty.com/img/wddty/news/5249/large/measles-is-a-natural-cancer-killer.jpg
    https://www.wddty.com/news/2019/04/measles-is-a-natural-cancer-killer.html?fbclid=IwAR1GOlL15Y0sDLNpfQMjFnJuncmmJ0wLkO39dcKN-WKIInMWRW7anztHiCU

    i po jaką .... szczepionki?
  • @interesariusz z PL 17:26:57 Link ?
    bo co z samego podania, że pisałem i
    Za duży skrót myślowy typowy dla neurotycznego pojmowania, że inni powinni się domyśleć, za dużo pominiętych stopni przyczynowo skutkowych, wnioskowania.
  • @władek 12:05:51
    "Szanowny Panie, w Naturze (w Przyrodzie) nie ma rozwiązań błędnych, czy zgoła szkodliwych
    "
    Jest dokładnie odwrotnie...
    W naturze w procesie ewolucji 99.9999 to błędne drogi
    nazywamy je deformacjami, chorobami, anomaliami one wszystkie jako nieskuteczne w zakresie przetrwania wymierają ale wie z nich jest dziedziczone (choroby genetyczne) i taki "gatunek" istnieje jakiś czas ale jest słabszy od pozostałych niezmutowanych jednostek.
    Przewagę zyskują te losowe mutacje (w naszym przypadku DNA) które są korzystne dla przetrwania...

    To są procesy długo czasowe, w skali setek tysięcy lat, wielu wielu pokoleń.

    Co do ideologii takich jak religie .. to etap rozwojowy Człowieka
    etap przejściowy od zwierzęcia do człowieka.

    To co dla pierwotnego człowieka było kwestią wiary to dla dzisiejszego człowieka jest kwestią wiedzy nauki, rozumienia procesów którym kiedyś przypisywano sprawstwo jakiego Boga.

    Religie (wierzenia) to protoplaści nauki to pierwotna forma nauki to pierwotne próby wyjaśniania jak działa świat i dlaczego.
    Dzisiejsza nauka wyjaśnia jak działa świat znacznie lepiej i bardziej poprawnie choć do pełnego zrozumienia otaczającego nas świata jeszcze bardzo daleko...
    Nauka to tylko kolejne coraz dokładniejsze przybliżenia opisu świata.
    a religie ??? niczego do nauki nie wnoszą a wręcz swoim dogmatyzmem same się kompromitują i dowodzą że wiara to poglądy ludzi sprzed 2000 tys lat to czysty idiotyzm...
    To tak jakby przejść na wiarę dzisiejszych dzikich Indian z Amazonii czy innych Aborygenów albo Zulusów... niby można ale nikt poważny tego nie zrobi... z wiarą w żydowskiego Boga jest identycznie.
  • @andrzejw 04:14:29
    To metoda "dyskusji" stosowana przez ludzi którzy nie mają argumentów
    skróty myślowe przeskakują przez alogiczne kawałki łańcucha logicznego.
    To uciekanie od tzw trudnych pytań..
  • @Oscar 08:10:06
    Dodam że w sensie genetycznym każdy człowieka jest nosicielem genów jakoś tam zmutowanych. Można powiedzieć że każdy jest potencjalnym początkiem nowego gatunku człowieka, nowej gałęzi, gałązki, listka na drzewie genetycznym.

    Jednak mechanizmy obronne (łączenie DNA ojca i matki) wiele z tych zmutowanych genów koryguje... a te nieskorygowane jakiś czas żyją a czasem ich gałąź się wzmacnia rośnie liczba osób o tej samej skazie genetycznej...jak liczba osób osiąga określoną liczebność to już można mówić o nowym gatunku człowieka o ile zmiany genetyczne wyrażają się jakimiś widocznymi cechami osobnika (wzrost, kolor, proporcje, intelekt, siła, szybkość, pamięć, wielkość uszu, nosa).

    I tu pojawia się miejsce na rasistowskie dywagacje...
    bo jak widać każdy jest inną rasą (mieszanka rasowa Ojca i Matki plus deformacje losowe)...
  • @andrzejw 04:14:29
    ostatni raz tutaj
    https://interesariusz.neon24.pl/post/149055,quo-vadis-24-5-2019r-wojna-o-nasze-dusze
  • @Oscar 08:10:06
    "Szanowny Panie, w Naturze (w Przyrodzie) nie ma rozwiązań błędnych, czy zgoła szkodliwych
    "
    Jest dokładnie odwrotnie...
    W naturze w procesie ewolucji 99.9999 to błędne drogi.."
    Nie zrozumieliśmy się!
    Pisząc o tym, że w Przyrodzie nie ma rozwiązań błędnych nie miałem na myśli poszczególnych istot żywych, tylko cały gigantyczny system życia na ziemi i ogromnie skomplikowane powiązania pomiędzy poszczególnymi elementami tego systemu. Cały ten system i wszystkie jego elementy są do siebie idealnie dopasowane i czemuś służą. Jednym z elementów tego systemu są religie, czemu one służą wyjaśniłem w artykule. Oczywiście każda religia to zbiór naiwnych bajeczek, ale ....to działa!
    Oczekiwanie, że większość ludzi porzuci swoje religie i nagle zacznie zgłębiać wiedzę naukową jest naiwne, tylko kilka procent ludzkiej populacji jest intelektualnie do tego zdolna!
    Reszta by jakoś trwać "odda" się w niewolę jakieś religii. Tak to Stwórca zaprojektował i nic na to nie poradzimy.
    Jak zauważyłem jest Pan wyznawcą darwinowskiej teorii ewolucji, czyli przypadkowych deformacji genetycznych z których te "dobre" deformacje z czasem prowadzą do powstania nowych gatunków.
    Mam na ten temat swoje przemyślenia.
    Zauważmy, że każdy wyżej zorganizowany organizm żywy jest sterowany przez mózg- super komputer biologiczny o niewyobrażalnych możliwościach obliczeniowych i sterowniczych.
    Mózg składa się z dwóch części: Świadomości (nasze JA) i Podświadomości. Podświadomość to komputer "zasadniczy", który steruje wszelkimi procesami zachodzącymi w organizmie żywym. W przypadku każdego zwierzęcia, "Komputer zasadniczy" (Podświadomość) działa perfekcyjnie, nawet w przypadku zwierząt o prymitywnej inteligencji. O inteligencji decyduje druga część mózgu: Świadomość (nasze JA). Pomiędzy dwoma częściami mózgu (Świadomością i Podświadomością) istnieje ograniczona komunikacja. Żaden człowiek nie ma wpływu na pracę "Komputera Zasadniczego", nie może na przykład "nakazać" Podświadomości by ta zatrzymała akcję dajmy na to nerek.
    Istnieją różne techniki medytacji dzięki którym możemy mieć ograniczony wpływ na pracę naszej podświadomości, jednak w bardzo wąskim zakresie!
    Darwin uważał, że motorem rozwoju organizmów żywych są przypadkowe mutacje, wśród których zdarzają się mutacje "dobre", powielanie w następnych pokoleniach.
    Moim zdaniem zmiany genetyczne nie są dziełem przypadku, lecz celowym działaniem Naszego "Komputera Zasadniczego" : Podświadomości. Analizując zmieniające się otocznie, Podświadomość tak koryguje DNA danego osobnika, by w następnym pokoleniu lepiej on sobie radził w zmienionym środowisku.
    Do wyjaśnienia pozostaje jeszcze problem kto skonstruował niezliczoną ilość komputerów biologicznych sterujących "wszystkim co się rusza"?
    Pogląd, że komputery biologiczne powstały z przypadkowych mutacji pojedynczych komórek uważam za niepoważny i urągający ludzkiej inteligencji!
    Cały świat ożywiony i nieożywiony, cały Kosmos musi być dziełem Genialnego Konstruktora, którego ludzie wierzący nazywają Bogiem, zaś niewierzący Naturą.
  • @władek 10:44:39
    Ok teraz się rozumiemy :)
  • Czym jest modlitwa?
    Pisze Pan:
    ".. Codziennie zaczynam dzień od modlitwy i powtarzam ją potem kilka razy w czasie spacerów, dziękując Bogu, za pokierowanie moim życiem tak, abym zrozumiał Świat, siebie i innych ludzi - co było podstawą stworzenia - Misji Mojego ŻYCIA. ..."
    Zastanawiał się Pan czym jest modlitwa i dlaczego czasami można coś "wymodlić" ?
    Mam na ten temat własną teorię.
    By ją wyjaśnić powtórzę swoją wypowiedź z postu skierowanego do Oskara.
    Mózg każdego człowieka składa się z dwóch części: Świadomości (nasze JA) i Podświadomości. Podświadomość to komputer "zasadniczy", który steruje wszelkimi procesami zachodzącymi w organizmie żywym. W przypadku każdego zwierzęcia, "Komputer zasadniczy" (Podświadomość) działa perfekcyjnie, nawet w przypadku zwierząt o prymitywnej inteligencji.
    O inteligencji decyduje druga część mózgu: Świadomość (nasze JA). Pomiędzy dwoma częściami mózgu (Świadomością i Podświadomością) istnieje ograniczona komunikacja. Żaden człowiek nie ma większego wpływu na pracę "Komputera Zasadniczego", nie może na przykład "nakazać" Podświadomości by ta zatrzymała akcję nerek, czy serca czy wątroby!
    Istnieją różne techniki medytacji dzięki którym możemy mieć ograniczony wpływ na pracę naszej podświadomości, jednak w bardzo wąskim zakresie!
    Jedną z takich technik medytacji dzięki której możemy wpływać na nasz "Komputer Zasadniczy" (Podświadomość) jest .... modlitwa.
    Stwórca tak skonstruował mózg człowieka, że jego dwie części (Świadomość i Podświadomość) mogą się pomiędzy sobą kontaktować tylko za pomocą emocji, żarliwej wiary, stanów euforii, itp.
    Człowiek który modli się do Boga w istocie próbuje skontaktować się nie z Bogiem tylko własnym Komputerem Zasadniczym. I jeśli "będzie nadawał" na fali zrozumiałej dla Podświadomości, to Komputer Zasadniczy spełni życzenia, jeśli będzie w stanie!
    W wierzeniach ludowych istnieje pogląd, że każdy człowiek ma swojego anioła stróża, który w sytuacji zagrożenia życia pospieszy z pomocą!
    I tak jest w istocie: tym aniołem stróżem jest Podświadomość!
    "Dostrzega " ona zagrożenia, których nasza świadomość nie widzi i przekazuje ostrzeżenia w różnych formach: proroczych snów, stanów niezrozumiałego lęku, nagłej potrzeby konkretnego zachowania ( na przykład opuszczenia budynku który za chwilę się zawali), itp.
    Ja sam kilka razy w swoim życiu zostałem uratowany od pewnej śmierci przez swojego anioła stróża (czyli przez własną Podświadomość), o czym może kiedyś napiszę.
    Czyli Panie Ryszardzie, modląc się próbuje Pan nawiązać kontakt nie z Bogiem, choć tak się Panu wydaje( gdyż on ma ważniejsze sprawy na głowie niż spełniać prośby jednego z miliardów ludzi) lecz własną podświadomością! Jeśli modlitwa będzie żarliwa i pełna pasji, pański Anioł Stróż na pewno pomoże, od tego w końcu jest!
    Warunek jest jeden: musi Pan "nadawać" na fali zrozumiałej dla Podświadomości!
  • @władek 19:40:34
    Jeśli nauczymy ludzi jak kontaktować się z własną Podświadomością, droga do samoleczenia (bez leków), stanie otworem.
    Jak to wyjaśniłem powyżej, Podświadomość "rozumie" tylko język emocji, czyli medytacji, modlitwy, żarliwej wiary, itp. Jeśli w języku zrozumiałym dla Podświadomości (czyli dla naszego Komputera Zasadniczego) poprosimy o wyleczenie z jakiejś trapiącej nas choroby, to nasza prośba zostanie w większości wypadków spełniona! Znane są przypadki"cudownych" uzdrowień z chorób nieuleczalnych, gdy osoba chora żarliwie modliła się w intencji uzdrowienia, często "wspomagana" przez uzdrowiciela, kapłana albo "cudowne" święte miejsca (na przykład klasztor w Częstochowie)
    Aby język emocji w którym poprosimy naszą Podświadomość o wyleczenie był dla niej zrozumiały, musi być autentycznie żarliwy. Aby się takim stał czasami potrzebna jest pomoc innych ludzi o dużej charyźmie, którzy "naładują" nas wiarą i nadzieją! Stąd ogromna popularność różnych uzdrowicieli, którzy oczywiście nie leczą, lecz pomagają chorym ludziom w nawiązaniu kontaktu z własną Podświadomością!
    Gdyby w ramach Pana życiowej misji, zadał Pan sobie trudu przestudiowania technik medytacji które umożliwiają kontaktowanie się ludzi z własną Podświadomością i napisał na ten temat poradnik (na przykład pod tytułem: Samoleczenie poprzez medytacje), to przeszedł by Pan do historii medycyny tradycyjnej, ludowej, holistycznej, kwantowej i wszelkiej innej.
    Wstęp do takiego poradnika już za Pana napisałem w poprzednim poście.
    Pozdrawiam z upalnej i burzowej Polski.
  • @władek 23:00:08
    Szanowny Panie Władku,

    Uprzejmie dziękuję za komentarze i porady.

    Jest Pan niesłychanie ciekawym człowiekiem; żałuję, że nigdy nie mieliśmy okazji spotkać się...chociaż słowo nigdy, chyba powinienem wymazać ze słownika myśli, które dalej w życiu będą mi towarzyszyć.
    Zwłaszcza w kreacji i realizacji - Misji Mojego ŻYCIA.

    Wracając na chwile do Pana komentarzy i niesłychanie ciekawej dyskusji z Panem Oscarem, o kwestiach znaczenia świadomosci i poświadomosci - w relacjach kreacji, funkcjonowania bytów rozmaitych...

    Być może Panowie obaj macie rację; wszystko da się jakoś wyłumaczyć jeżeli chce się naprawdę zrozumieć sens istnienia...
    Ale właściwie po co? Jakie to może mieć praktyczne znaczenie?
    Moim zdaniem - to semantyka.

    W sumie każde prawo, każde zjawisko a nawet niepodważalną rację - też można rozumieć całkowicie inaczej.
    To zależy od naszej świadomości i podświadomości.
    A wszystko co się wokół dzieje ma charakter "bezwzględnej wględności"

    Ja osobiście, jak wspomniałem kilka razy - WSZYSTKO - na naszym Wszechświecie - jest ENERGIĄ - w nieskończonej formie i konfiguracji.

    Moim zdaniem, które jest moją wiarą:
    Podświadomość i świadomość - jest najwyższą, wieczną formą energii - funkcjonującej od nieskończoności - w nieskończoność -
    oraz w nieskończenie różnych formach i postaciach.

    Ten właśnie; obecny stan rzeczy - został, moim zdaniem wykreowany przez Pana Boga i w moim rozumieniu - to jest właśnie Pan Bóg - z którym próbuje, poprzez modlitwę nawiązać kontakt - w celu realizacj Misji Mojego Życia.

    Tak to czuję - i tak to widzę.

    Pozdrawiam najserdeczniej

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930