Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
409 postów 2144 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.103

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Podstawą wszelkich działań, dla dobra ludzkości, zmierzających do porozumienia i zmiany rzeczywistości jest dialog.

Dylematy Drogi Życia:

Powracam na krótkie chwile przypadków; od kiedy to wszystko się zaczęło... - tworzenie Misji mojego życia.
Bo przecież, cały czas targają naszymi myślami (mózgiem i zmysłami) – rozmaitości wątpliwości...

Przecież: podstawą wszelkich działań dla dobra ludzkości, zmierzających do zrozumienia i porozumienia oraz do zmiany rzeczywistości jest dialog, który można prowadzić na wiele sposobów;
dialog możliwie wszystkich ze wszystkimi a jeżeli nie – to większości z mniejszościami; w ostateczności... wszystkie mniejszości - stanowią większość.
Zanim to uzasadnię chciałbym dodać parę wyjaśnień:
Niestety muszę grać na częstotliwościach polityki codzienności - dnia Rzecz pospo-litości - ludzkości.

Aby stworzyć taki dialog, założyłem i sfinansowałem portal NowyEkran.pl, (obecna nazwa Neon24.pl).
Założenia proste: miała to być platforma porozumienia; forum dyskusji skupiające wszystkich: szerokie,
świadome oraz rozwijające się warstwy społeczności naszego kraju. Zasady, regulamin też były proste.
Każdy bloger mógł się dowolnie, bez cenzury wypowiadać i komentować na dowolnie wybrany temat.
Każdy piszący/dyskutant – ponosił też odpowiedzialność, za swoje treści.
Nie wolno było nikogo obrażać, kłamać, oskarżać bezpodstawnie oraz używać słów niecenzuralnych.

Głównym motywatorem utworzenia NE/Neon24 - Forum Polaków była zmiana, irracjonalnej rzeczywistości, funkcjonującej dziś w Naszym Kraju.
No i ogólnie przeobrażenia...w geopolityce dnia codziennego tzw. Unii Europejskiej Niemiec.

Udało się nam - ale tylko na krótką chwilę. Szybko zaczęła się rozwijać dyskusja/polemika na łamach NE
oraz na poziomie elit: osób świata polityki/biznesu, zaproszonych do cotygodniowych spotkań Aeropagu.

Znalezione obrazy dla zapytania nowy ekran
Potem, mimo oczywistych racji i niewątpliwie właściwego kierunku; mimo prób zjednoczenia tłumów
w formie „pospolitego ruszenia”; kiedy zabrakło jedynego, najważniejszego argumentu współczesności -
czyli pieniądza, całe „towarzystwo”...rozeszło się - do swoich własnych zagród, domów i interesów.
Jak wiadomo z historii Rzeczypospolitej: „Każdy Polak na zagrodzie – równy wojewodzie” a jedyną rzeczą absolutnie niemożliwą w naszym kraju jest zgoda i porozumienia – w jakimkolwiek temacie.
Rozstanie było przykre i niespodziewane. Ja oczywiście byłem obarczony całkowitą winą za porażkę –
ujętą w prostych i wyrazistych słowach - na plakacie byłej Redakcji: „OPARA – pocałuj nas w dupę”.
 
Jak się więc, po raz kolejny okazało...motorem wszelkich działań, naszych rodaków, nie tylko obecnych „elit” ideowych, finansowych, politycznych czy nawet kulturowych - jest niepohamowana żądza dominacji; kontroli i posiadania, poprzez forsowanie wyłącznie własnych, no i oczywiście „jedynie słusznych” racji.
Wyłącznym moderatorem takich działań mogą być zyski/pieniądze...no ale kiedy ich zabraknie - wtedy...
„huzia na Józia” (w tym przypadku na Rysia).
A zresztą, w obecnych czasach: chciwość, żądze posiadania kontroli, napędzają każdą myśl ludzką.
Tak dzieje się nie tylko w Polsce – to coraz bardziej pospolita cecha ludzkości – świata w którym żyjemy.
Wojna o pieniądze i wpływy; o media i przekaz; o surowce i terytoria; o wszystko - co daje absolutną... przynajmniej z pozoru władzę, poprzez rozmaite wymyślone technologie i ideologie medialne.

Powstają jednak zasadnicze pytania:
A gdzież w tym wszystkim, jest miejsce dla człowieka; jako normalnej istoty, zrodzonej aktem natury –
być może nieśmiertelnej duszy, która chce...tu na Ziemi tak zwyczajnie, spokojnie sobie pożyć”?
Do tego, potrzebne są przecież...tylko zdrowie, możliwie bezpieczne warunki egzystencji i gwarancji bytu.
Gdzie miejsce dla wartości przypisanych człowiekowi, koniecznych dla jego życia i rozwoju, takich jak:
Miłość, wiara, przyjaźń, dobra wola; uczucia, dobro, zdrowie…

Znalezione obrazy dla zapytania sunrise

 
Odpowiedzi na te pytania, obecnie wydają się być dla ludzkości nieważne; albo całkowicie tracić na znaczeniu.
To przecież wyrazy i wartości wymazane niemal ze słownika używanego dziś języka.
(Piszę o tym, choć zdaję sobie sprawę, że każdy kto to przeczyta –pewnie przekaże mi w myślach – abym się...
„puknął w głowę”...Abym się zastanowił - w jakim świecie ja żyję...?

Wracając na ziemię rzeczywistości...
Przez ponad 8 lat poprzez N/E (Neon), ciągle i wspólnie próbujemy prezentować: ważne, bieżące realia życia
w Polsce/UE. Podejmujemy ciągłe próby porozumienia; koniecznych zmian obecnej negatywnej rzeczywistości dla dobra, przyszłości Polaków.
Zadania te, nie są jednak łatwe; o wiele trudniejsze niż to by się wydawało - na pierwszy rzut oka.
Czasem można się nawet pogubić ale nigdy pomylić.

Warto też czasem ocenić osiągnięcia, przeanalizować porażki zastanowić się nad zmianą priorytetów,
strategii rozwoju, aby odpowiedzieć na najważniejsze często w życiu pytania:
Co dalej? Z kim i dokąd dalej? Gdzie to się wszystko toczy i po co?...

Kiedyś tam, próbowałem nawet swych sił - aby zrobić coś w polityce... 
Miałem też, kilka ciekawych propozycji związanych z wyborami do Parlamentu Europejskiego i naszego, rodzimego. Np. Janusz Korwin-Mikke, proponował mi nawet... „pewne” miejsce w Parlamencie Europejskim
(w tym samym czasie, co on tam startował i wszedł).
Warunek JKM postawił mi jeden: „Muszę na jego konto wyborcze wpłacić...400,000 zł”. Tylko tyle.
Mój program, wizerunek, pochodzenie, przeszłość – były bez znaczenia. Miałem takie pieniądze, ale...
doszedłem do wniosku: że nie skorzystam z propozycji JKM (ani zresztą innych...podobnych).
Polityka Polska czy też UE - to nie moja bajka ani droga w obecnych układach, brak dla mnie miejsca.
Nie potrafię kłamać, manipulować i udawać kogoś kim nie jestem...nigdy nie byłem i nigdy nie będę.
To, takie braki charakteru; w dzisiejszych czasach, realiach rzeczywistości, praktycznie dyskwalifikują mnie
jako człowieka wspólczesności - i jako dobrego kandydata na polityka.

Krótka dygresja na temat: Osobiście uważam absolutnie wszystkich bez wyjątku: byłych i obecnych polityków, wszystkich partii, ugrupowań (w środku i poza Parlamentem) - za zwykłych oportunistów; pozbawionych
wszelkich zasad i wartości. Funkcjonują w polityce wyłącznie dla jednego: pieniędzy (no i kariery).

Pełnią rolę opłacanych agentów – albo pożytecznych idiotów – działających świadomie lub nie –
ale zawsze w rękach antypolskich interesów. A jakie to albo czyje to interesy? Dla nich nieważne...
Jedyne co ważne to apanaże i korzyści płynące „rzeką koniunkturalizmu”.

Mógłbym podać wiele przykładów – ale...kto by to czytał. Musiałbymn wymienić wszystkich...

Niestety, obecnie nie ma żadnej konkretnej i zjednoczonej propolskiej siły, która oprócz sloganów wytartych przeszłością, rozumie realia teraźniejszości – i ma właściwą koncepcję realizacji zmian - aby ten obecny
„układ zamknięty” rozwiązać (albo nawet zmodyfikować zasady jego działań).
Obecne realia wydają się coraz bardziej głupie i beznadziejne.
Jako układ społeczny i cywilizacja spadamy coraz bardziej w przepaść „bezdennej dehumanizacji”.

Niby nadal codzień się rodzi nowe; pełne nadziei na wszystkie „owoce istnienia”; ale codzień umiera też stare, pozbawione skrupułów i możliwości – poprzez głupotę i bezsens obecnej rzeczywistości.
Wymiana pokoleń – jako proces ewolucji natury straciła sens rozwoju; stała się zwykłą mechaniczną
maszynką do przerobu ludzkiego mięsa...

A kiedy wreszcie zrozumiałem rzeczywistość w Naszym Kraju (jak i na całym świecie), w rozmaitych zresztą, wszelkich możliwych aspektach życia...zacząłem rozumieć siebie i wszystkich ludzi wokół.

No i po prostu wtedy zacząłem w tym wszystkim, w tym całym bałaganie, „burdelu współczesności”
szukać „innego” miejsca - dla siebie...
Co ja mógłbym zrobić, od czego zacząć – aby, być może...jak rozpocząć proces globalnych zmian...?

Zdecydowałem najpierw napisać autobiografię. Tak na początek, na rozgrzewkę myśli i wspomnień...
Zobaczymy... co będzie dalej? - Jakie powstaną myśli, pytania i odpowiedzi. Jakie wnioski ostateczne.
Moje życie było pełne wszystkiego, doświadczeń każdego kalibru, wrażeń każdego wymiaru, koloru i bólu.
Prócz tego jestem z wykształcenia i powołania lekarzem, „potomkiem Hipokratesa” a więc w sumie dobry początek – tak przynajmniej wtedy, sobie pomyślałem...

Neon24.pl –ciągle jeszcze funkcjonuje; jako Forum Polaków – a więc tam - mogę o tym pisać.
Wtedy właśnie, po zrozumieniu rzeczywistości (i ludzkości); po roku wspomnień, rozmyślań - pisania,
doszedłem do wniosku, że moje całe życie nie jest dziełem przypadku.

Moje życie było, jest i będzie zaaranżowane w określonym celu.
Po zrozumieniu wszystkich faktów - istnienia/życia – doszedłem do wniosku, że moim zadaniem jest stworzenie „Misji Mojego Życia” - w formie jasnego przekazu dla innych; tych którzy potrzebują i szukają drogowskazu, odpowiedzi - w temacie sensu istnienia własnego bytu. Misja powinna również próbować odpowiedzi na pytania:

Znalezione obrazy dla zapytania humanity
Czy... albo jak można, pozorny byt (niebyt) przekształcić w długowieczność, może nieśmiertelność...
Czy... to wogóle, jest możliwe?

Być może to tylko marzenia i fantazje... oczywiście, każdy może rozumieć to inaczej, w zależności od swojego pochodzenia, wykształcenia i doświadczeń życiowych.
Większość ludzi, być może nigdy nie będzie nawet o tym myśleć; z uwagi na swoją codzienność.

Nie zmienia to jednak faktu, że ja MUSZĘ to zrobić – a przynajmniej MUSZĘ spróbować.
To moje ostatnie, dozgonne i najważniejsze zadanie w życiu!
Poprzez Misję Mojego Życia, chcę dalej; do końca moich dni – rozmawiać z ludzmi. Prowadzić dialog.

Jakie będą rezultaty w ostateczności moich działań? – Czas i przyszłość pokaże...
Być może moje działania przejdą całkowicie niezauważone do lamusa historii, a być może uda mi się zmienić
na lepsze - cały świat i rzeczywistość – no i ludzkość - „humanity”.
Wiem, że moje szanse są niewielkie, może nawet znikome...ale mam też jedną absolutną pewność.
Jeżeli tego nie zrobię i nie spróbuję... to na pewno nie uda mi się, zrobić czegoś dobrego dla ludzkości!

Patrząc na świat, przez wszystkie okna czynników względności – i bezwględności naszego czasu tu na Ziemii – najważniejsze jest chyba to, co – jaką pamięć po sobie, uda nam się zostawić potomnym.
No i bez względu na obecną rzeczywistość oraz walory i negatywy naszego świata i ludzkości...

Znalezione obrazy dla zapytania eternity - universe

 
Słońce codziennie i zawsze wstaje niezmiennie, gdzieś tam rano; choć widać je różnie, nie patrzy ono w sufit naszego istnienia; naszą rzeczywistość. Jest jednym z automatów funkcji wszechświata.
Jego energia jest niezbędna dla ewolucji natury ożywionej ale Słońce stoi obok bez względu na czas –
bez wzlędu na ludzi - robi swoje - na przekór widma końca i destrukcji kalejdoskopu tworzenia.
Tak samo jak cały otaczający nas Wszechświat i inne planety/galaktyki istniejącego Układu.

CDN

Koniec Odcinka 103
Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • Fajny tekst.
    Mam bardzo podobne "misyjne" ciągoty.
    Dobrze jest zrobić coś dobrego najpierw dla bliskich (rodzina) potem dla dalszych bliskich (Polska) a potem dla jeszcze dalszych bliskich (dla świata).
    Zawsze podejmowałem się ambitnych wyzwań...
    Wsparcie rodziny to obowiązek wręcz genetyczny... to dość proste zadanie..kochać dzieci a zwłaszcza wnuki jest stosunkowo łatwo....
    Pokochać Polaków jako Naród jest znacznie trudniej...
    Pokochać świat jest jeszcze trudniej przez wielką różnorodność i obcość kultur..

    Trzeba po sobie coś zostawić ... czuje taką potrzebę..
    Pracujemy na tym .. każdy na właściwej sobie płaszczyźnie..
  • Druga strona medalu,
    a więc, Szanowny Panie Właścicielu, ogląd tej historii z pozycji szarego autora, któremu nie są znane kulisy wydarzeń, sprzeczki między "elitami" nE, itd,
  • 1
    nE był dla mnie pospolitym ruszeniem w kierunku zbudowania witryny autorów, podobnej w zasadach działania do prawdziwej spółdzielni, w której żaden właściciel nie będzie ograniczał działalności twórczej, i obrazoburczej, autorów, ewentualne takie prawo będzie należało do społeczności autorów. Korzyści z witryny mieli odnosić autorzy, i prawdę mówiąc, dobrze byłoby, aby to autorzy sfinansowali witrynę. Stało się inaczej, dzięki czemu witryna nE powstała szybciej, i szybciej skończyła.
  • 2
    "Podstawą wszelkich działań, dla dobra ludzkości, zmierzających do porozumienia i zmiany rzeczywistości jest dialog."

    Dialog jest warunkiem, który stwarza podstawę do poznania, zrozumienia, a czasem i do uznania cudzych racji. Podstawą budowy porozumieia jest uznawanie faktów, a w następstwie ograniczeń, w których to porozumienie można budować.
  • 3
    "Założenia proste: miała to być platforma porozumienia; forum dyskusji skupiające wszystkich: szerokie, świadome oraz rozwijające się warstwy społeczności naszego kraju."

    Proste, ale czy realne? Jak błyskawicznie pokazała praktyka, założenia funkcjonalne oprogramowania witryny były zbyt skromne jak na tak sformułowany cel. Elity nie lubią spoufalać się z pospulstwem, ani być przez niego opluwane. Chociażby z tego względu oprogramowanie witryny przedstawiało wiele do życzenia. I z wielu innych. Jeśli był Pan fundatorem, to zamówił Pan oprogramowanie nie stawiając wymagań stosownych do założonego celu.

    Co więcej, owo oprogramowanie powstawało w zasadzie bez dyskucji w gronie skaperowanych autorów, i to była czerwona lampka, którą powinien Pan spostrzec.
  • 4
    "Nie wolno było nikogo obrażać, kłamać, oskarżać bezpodstawnie oraz używać słów niecenzuralnych."

    Zbyt daleko idące założenia, jednie bezpodstawne oskarżanie winno być penalizowane. Oczywiście, zarząd witryny powinien instruować autorów, jak się bronić przed pokracznym prawem, chroniącym złoczyńców przed opinią społeczną. Czasem trzeba użyć słów niecenzuralnych, licencja poetica, a obraza jest względna, i zależy od wrażliwości obrażanego na krytykę, i jej formę.
  • 5
    "Głównym motywatorem utworzenia NE/Neon24 - Forum Polaków była zmiana, irracjonalnej rzeczywistości, funkcjonującej dziś w Naszym Kraju."

    Cel chwalebny, ale perspektywiczny. Bez zbudowania społeczności autorów, takiej autorskiej rzeczypospolitej, niemożliwy do osiągnięcia. Władze nE, do dziś nie wiem, kto należał do osób decyzyjnych, zaprzepaściły nadzieję swoją arogancją.
  • 6
    "Potem, mimo oczywistych racji i niewątpliwie właściwego kierunku; mimo prób zjednoczenia tłumów w formie „pospolitego ruszenia”; "

    Z mojej perspektywy, z punktu widzenia zasobu autorskiego, pospolite ruszenie było przed powstaniem nE. Z momentem wejścia witryny do użycia była już tylko rozwalanka. Nie można próbować "zjednoczyć tłumy", gdy już zaczęło się rozwałkę przez aroganckie traktowianie jednostek i brak uczciwości w dialogu ze społecznością.
  • 7
    "kiedy zabrakło jedynego, najważniejszego argumentu współczesności -
    czyli pieniądza, całe „towarzystwo”...rozeszło się - do swoich własnych zagród, domów i interesów."

    A więc właśnie nie całe, a tylko ci z towarzystwa, którzy byli finansowani, i to zapewne obficie.
  • 8
    "jedyną rzeczą absolutnie niemożliwą w naszym kraju jest zgoda i porozumienia – w jakimkolwiek temacie."

    Niestety, jest to nasza wada narodowa, gorących głów, no ale przecież wiedział Pan, gdzie Pan zakłada forum. Tym bardziej należało tak zaprojektować witrynę i zasady uczestnictwa, aby szczytny cel "zjednoczyć społeczność zdolną do zmiany irracjonalnej rzeczywistości" był do osiągnięcia.
  • 9
    "motorem wszelkich działań, naszych rodaków, nie tylko obecnych „elit” ideowych, finansowych, politycznych czy nawet kulturowych - jest niepohamowana żądza dominacji; kontroli i posiadania, poprzez forsowanie wyłącznie własnych, no i oczywiście „jedynie słusznych” racji."

    Takie było nastawienie agentury, która zawładnęła solidarnością, a sponiewierany lud z czasem zaczął przejmować wszelkie wzorce od tych elit. To elity zdeprawowały naród do tego stopnia, że w tym kraju już nie chce się żyć, bowiem sąsiad sąsiadowi nie sprzyja, delikatnie mówiąc.
  • 10
    "A zresztą, w obecnych czasach: chciwość, żądze posiadania kontroli, napędzają każdą myśl ludzką."

    Doprawdy? Jest Pan pesymistą. Tak było od zawsze. Trzeba było szukać wpółpracowników wśród "pustelników".
  • 11
    "Wojna o pieniądze i wpływy; o media i przekaz; o surowce i terytoria; o wszystko - co daje absolutną... przynajmniej z pozoru władzę, poprzez rozmaite wymyślone technologie i ideologie medialne."

    To było od zawsze, z wyjątkiem walki o media. To jest technologiczne narzędzie do zarządania tłumem. Chciał Pan takie mieć, i zmarnował Pan szansę. Za słabo się Pan przygotował.
  • 12
    "Do tego, potrzebne są przecież...tylko zdrowie, możliwie bezpieczne warunki egzystencji i gwarancji bytu.
    „Gdzie miejsce dla wartości przypisanych człowiekowi, koniecznych dla jego życia i rozwoju, takich jak: Miłość, wiara, przyjaźń, dobra wola; uczucia, dobro, zdrowie…"

    Tak mówią socjaliści i komuniści, no i częściowo kościół. Pan jest przecież "kapitalistą". Wynika z tego, że wszystkie pana porażki życiowe wyniknęły z mieszania się tych dwóch dusz, z czego wyniknęła niespójność działania.
  • 13
    "Warunek JKM postawił mi jeden: „Muszę na jego konto wyborcze wpłacić...400,000 zł”. Tylko tyle. Mój program, wizerunek, pochodzenie, przeszłość – były bez znaczenia."

    I to jest najlepsza ocena JKMa.
  • 14
    "Nie potrafię kłamać, manipulować i udawać kogoś kim nie jestem...nigdy nie byłem i nigdy nie będę.
    To, takie braki charakteru; w dzisiejszych czasach, realiach rzeczywistości, praktycznie dyskwalifikują mnie jako człowieka wspólczesności - i jako dobrego kandydata na polityka."

    Dyskwalifikują jako polityka, i po części jako człowieka sukcesu, ale dlaczego jako człowieka współczesności ?
  • 15
    "Osobiście uważam absolutnie wszystkich bez wyjątku: byłych i obecnych polityków, wszystkich partii, ugrupowań (w środku i poza Parlamentem) - za zwykłych oportunistów; pozbawionych
    wszelkich zasad i wartości. Funkcjonują w polityce wyłącznie dla jednego: pieniędzy (no i kariery).
    Pełnią rolę opłacanych agentów – albo pożytecznych idiotów – działających świadomie lub nie –
    ale zawsze w rękach antypolskich interesów. A jakie to albo czyje to interesy? Dla nich nieważne...
    Jedyne co ważne to apanaże i korzyści płynące „rzeką koniunkturalizmu”. "

    I właśnie dlatego 50% nie chodzi na wybory.
  • 16
    "Wymiana pokoleń – jako proces ewolucji natury straciła sens rozwoju; "

    Tak, często o tym przestrzegam, wszyskie zmiany w świadomości i obyczajowości torują drogę do nieuchronnego - eugeniki i ludzi z fabryki, podobnej do tej w "seksmisji".
  • 17
    "Czy... albo jak można, pozorny byt (niebyt) przekształcić w długowieczność, może nieśmiertelność...
    Czy... to wogóle, jest możliwe?"

    Zapewne tak, ludzkość będzie się w przyszłości składać z bogatych nieśmiertelnych i tłuszczy sztucznych ludzi z próbówki, zmienionych genetycznie w pożądanym przez tych pierwszych celu.

    Tak jak europa dwu prędkości, wszelkie zmiany genetyczne będą najpierw testowane na tłuszczy, i to jest podstawowy cel, do jakiego w ogóle będzie potrzebna, bowiem dobra materialne będą wytwarzać roboty.
  • @Oscar 09:11:07
    Kochać dzieci, wnuki, wspierać je, jest stosunkowo łatwo.

    A rodziców ?
  • @Oscar 09:11:07
    Szanowny Panie,

    Miło mi czytać takie komentarze, pełne refleksji, przemyśleń, pomysłów- na temat tego co się dzieje na naszym świecie; jak układają się relacje międzyludzkie. Jaką mamy rzeczywistość - a co możemy zrobić aby to zmienić.

    Cieszę się, że mamy podobne "misyjne" poglądy.
    Myślę, że jest nas pewnie więcej na tym naszym świecie...

    I chociaż:
    "dziwny jest ten świat...to jednak ludzi dobrej woli jest więcej"...

    Ja też coraz częściej się zastanawiam, co ja mógłbym jeszcze dobrego zrobić dla świata i dla ludzi - stąd zresztą powstała Misja Mojego Życia.

    Zobaczymy co będzie dalej, co zdarzy się wkrótce - ale ja napewno będę dalej, do końca moich dni walczył o lepsze...

    Pozdrawiam
  • @interesariusz z PL 10:37:54
    Szanowny Panie,

    Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze...
    Jest ich aż 17 - i proszę mi wierzyć 17 - to moja szczęśliwa liczba.
    Zawsze jakoś tak się składało, że w Szkole Podstawowej, w Liceum a potem na studiach - zawsze byłem na liście pod numerem 17...
    Coś w tym chyba jest - a Pan tą 17 - trafił w dziesiątkę!!!

    Widzę też, że Pan dobrze przeanalizował myśli mojego tekstu a teraz być może chciałby Pan - podyskutować na każdy z tych tematów - i to
    w punktach.
    Nie bardzo widzę jak to jest możliwe i zresztą nie chciałbym zanudzać ani Pana ani innych czytelników mojej autobiografii.
    Zresztą u mnie teraz w Australii dochodzi północ - może coś jeszcze skomentuję odnośnie Pana komentarzy jutro...

    Ogólnie rzecz ujmując...
    Ma Pan wiele racji i... nie ma Pan racji - a przynajmniej w sumie ja tak właśnie myślę, o rzeczach, które piszę...

    Mam nadzieję, że może wkrótce się spotkamy i naprawdę żałuję, że jakoś nie udało nam się wcześniej to zrobić...

    Jest Pan bardzo ciekawym człowiekiem i myślę, że dyskusja z Panem - dałaby nam obu - bardzo wiele satysfakcji...

    Bardzo proszę aby Pan był ze mną w kontakcie na PW albo mailowym.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Ryszard Opara 14:14:05
    Czy ja też mógłbym się podpiąć? Mam trochę kasy i pewne idee.
  • @Casey 23:51:31
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za komentarz.

    Jeżeli Pan czytał mojąm biografię, zapewne Pan wie, że w życiu zrobiłem już wiele rzeczy. Głównie na polu medycznym (i w nieruchomosciach).

    Obecnie mam kilka koncepcji, które są treścią Misji Mojego Życia.
    Będę o nich pisał jeszcze w następnych odcinkach.
    Ogólnie rzecz biorąc jestem zainteresowany rozwojem Telemedycyny - Medycyny Cybernetycznej/Kwantowej - chciałbym pomagać ludziom żyć zdrowo - i długo. To główny cel mojej Misji.

    Jeżeli ma Pan jakieś ciekawe pomysły - proszę o kontakt na PW albo też mailowy. Chcialbym poznać trochę szczegółów.

    Pozdrawiam i mam nadzieję do usłyszenia.
  • @Ryszard Opara 03:02:08
    Te 400.000 PLN były na swój sposób bardzo uczciwe.
    Niestety, ale w każdym kraju tak właśnie funkcjonuje polityka.

    30-letnia obecność JKM w polskiej polityce, a chyba tylko raz jego środowisku udało się wejść do PE. To świadczy o tym, jak bardzo jesteśmy odporni na ideę.

    Spotkanie z JKM nie było przypadkowe - pewną zbieżność Pana poglądów
    (konserwatyzm obyczajowy) z akcentem na liberalną gospodarkę można zauważyć. Nie było sensu czynić więcej ustaleń - życiorysy więcej mówią o ludziach niż ustalenia.
  • Tymczasem w USA robi sie katalogi zmarlych ksiezy pedofilow ,
    ktorych mozna sadzic na kase. Katalogi sa sporzadzane przez wladze stanowe i kancelarie prawnicze. Pomagaja wladze przez najazdy i konfiskate danych osobowych poszczegolnych diecezji. Na internecine mozna sobie wybrac ksiedza nie zyjacego od 30 lat, jego dane osobowe,itp. Zyjacych ksiezy pedofilow nie ma , a szkoda. Podane sa adresy kancelari adwokackiej, ktora sprawy rozwiazuje itp. Wystarczy sie zglosic, przedstawic wersje zgodna z katalogiem, adwokat sprawdzi to z kopiami danych osobowych i kasa jest. Czy nie mozna robic kasy z powietrza w USA? Kosciol katolicki w USA ma dni policzone i ta moda do Polski zmierza. Czy to dla kosciola dobrze czy zle? Jak myslicie?
  • @Ryszard Opara
    Dziękuję za pozwolenie pisania na N/E i Neon24.pl

    Tak jak Pan pisze, podejmujemy ciągle próbę porozumienia: koniecznych zmian obecnej negatywnej rzeczywistości, dla dobra przyszłości Polaków.

    Zadanie Pana misji naprawy systemu jest proste nie takie trudne, potrzeba tylko zrozumienia i trudnego ogólnego porozumienia.

    Można się pogubić w prawie kartkowym, ale nigdy pomylić w prawie natury przy wpisaniu cech trójki do liczb parzystych jak w przypadku 10 art. konstytucji.
    Nadawca i odbiorca mogą pracować na znanych sobie częstotliwościach.
    Życzę powodzenia w realnej zdalnej kwantowej medycynie.
    Pozdrawiam
  • @staszek kieliszek 08:25:20
    a kto tę kasę płaci ? i ile ?
  • @staszek kieliszek 08:25:20
    Dla kościoła to źle. Bardzo źle.
    Jeszcze gorsze dopiero nadejdzie, gdy Bóg natchnie władców do unicestwienia macierzy nierządu i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi.

    Jednak ludzie są na tyle głupi że.. będą z tego tytułu złorzeczyć Bogu.
    Boga nie widać, a Wojtyłę nawet po śmierci wszędzie widać. Dlatego łatwiej mu wierzyć, niż Bogu.
    Nikt z katolików nie wierzy Bogu, że balwochwalstwo jest w stosunku do Boga bardzo złym i głupim postępowaniem.
    Każdy katolik (chyba każdy) już słyszał te zarzuty.
    Ignoruje je.
  • @interesariusz z PL 12:22:36
    Kosciol Katolicki w USA w okresie 7.2017-6.2018 wyplacil $301.6 mln ofiarom. W tym samym okresie zgloszono 1455 nowych oskarzen co jest wzrostem o jakies %40. Z tej sytuacji wnioskuje ,ze fundusz emerytalny dla pracownikow Kosciola szlag trafi, moja zona , ktora ma tam uskladane $4000 tych pieniedzy juz nie zobaczy.Pozamykaja sie Caritasy i garkuchnie.Oto artykul o tym po angielsku.
    https://www.apnews.com/2953774dff6e40668121a7e4589daaa9
  • @Oracz 12:27:24
    Ales Ty madry!
  • @staszek kieliszek 19:12:43
    Czy całą tę aferę postrzegasz jako degenerację prawa, czy może bardziej degenerację orzecznictwa (wyroków) ?
  • @interesariusz z PL 19:49:18
    Ciekawe, ze nie ma zadnych wyrokow w sadzie. Aby byl wyrok w sadzie najpierw trzeba oskarzonego miec a tu ich nie ma bo juz nie zyja a wsrod zyjacych ksiezy pedofilia jest sladowa. Powstal jakis dziwolag pozaprawny: Zglasza sie ofiara, ktora nagle sobie przypomniala iz przed 40 laty jak byla malym dzieckiem ta ja ksiadz migdalil. Ofiara zglasza sie do diecezji z adwokatem i negocjuja odszkodowanie. Zadnych dowodow na nic nie ma a diecezja potulnie placi. Absurd jakis. Narkomanow na glodzie w USA nie brakuje i jest im wszystko jedno od kogo pieniedze wydra. Adwokat bierze 1/3 odszkodowania i tak powstal przemysl wyludzania pieniedzy od potulnych Katolikow. Jak mordowano Indian tez nikt sie za nimi nie ujal. Do dzis ich resztki sa pozamykani w obozach i nikomu to nie przeszkadza.
  • @staszek kieliszek 20:28:58
    No to można sobie na tej podstawie wyobrazić, jak pięknie rozwinie się mafia grabiąca z ustawy 447. Wystarczy powiedzieć, że właściciel dowolnego majątku, które przejęło państwo, był Żydem, chociaż to skrywał i przyjął polskie nazwisko. Do zgłoszenia roszczenia nie będzie istotny stan owego majątku, fizyczny i prawny, zadłużenie, zobowiązania wobec osób trzecich, ani prawdziwa narodowość dawnego właściciela. "Pomówienie", że przedwojenny właściciel był Żydem wystarczy.

    Do zagarnięcia całej Polski na przeszkodzie stoją tylko istniejący spadkobiercy. Ale przecież nie wszyscy oni żyją, a ci, którzy zginęli, mogli być Żydami. Nieprawdaż?

    Nie ma, jak to być adwokatem (albo lekarzem) w stanach. Chociaż u nas też nie mają źle.

    A Indianie. Powinni dobrze przestudiować ustawę 447 i wynająć żydowskich adwokatów.
  • @staszek kieliszek 19:14:32
    Zdobywanie mądrości

    Syr 6,17 Kto się boi Pana, dobrze pokieruje swoją przyjaźnią,
    bo jaki jest on, taki i jego bliźni.
    18 Synu, od młodości swej staraj się o naukę,
    a będziesz ją nabywał aż do siwizny.
    19 Jak oracz i siewca przystępuj do niej
    i czekaj na dobry jej plon;
    trochę się utrudzisz pracując nad nią,
    ale wnet będziesz spożywał jej owoce.
    20 Jakże bardzo twarda jest dla nieuków,
    a lekkoduch w niej nie wytrwa.
    21 Jak potężny kamień próby2 go przytłoczy
    i nie będzie zwlekał z jej odrzuceniem.
    22 Mądrość bowiem, zgodnie ze swą nazwą3,
    nie dla wielu jest dostrzegalna.
    23 Słuchaj, synu, przyjmij me zasady,
    a rady mojej nie odrzucaj!
    24 Włóż nogi w jej dyby,
    a szyję swą w jej obrożę!
    25 Poddaj ramiona swe i dźwignij ją,
    a nie zżymaj się na jej więzy!
    26 Całą duszą zbliż się do niej
    i strzeż jej dróg ze wszystkich sił!
    27 Ubiegaj się o nią, szukaj, a da ci się poznać,
    a gdy ją posiądziesz, nie wypuszczaj z objęć!
    28 Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku,
    a to ci się w radość obróci.
    29 Dyby jej będą ci walną obroną,
    a obroża jej strojem zaszczytnym.
    30 Złota bowiem jest na niej szata,
    a więzy jej są z nici purpurowych4.
    31 Jak strój wspaniały ją przywdziejesz,
    jak wieniec radosnego uniesienia włożysz na siebie.
    32 Jeżeli jej będziesz pożądał, posiądziesz naukę,
    jeśli dołożysz uwagi, zdatny będziesz do zrobienia wszystkiego.
    33 Jeżeli będziesz lubił słuchać, nauczysz się,
    i jeśli nakłonisz ucha swego, będziesz mądry.
    34 Stań na zgromadzeniu starszych:
    a [jeśli] kto jest mądry, przyłącz się do niego!
    35 Chętnie słuchaj wszelkiego wykładu rzeczy Bożych,
    a przysłowia rozumne niech nie ujdą twojej uwagi!
    36 Jeżeli ujrzysz kogoś mądrego, już od wczesnego rana idź do niego,
    a stopa twoja niech ściera progi drzwi jego!
    37 Rozmyślaj nad zarządzeniami Pana,
    a przykazaniami Jego zawsze pilnie się zajmuj!
    On sam umocni twe serce,
    a pożądana mądrość będzie ci dana.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930