Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
409 postów 2144 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.99

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polacy to niewątpliwie bardzo zdolny i wyjątkowy naród. Zdolny do wszystkiego...dobrego i złego. Wszystko może, wszystko potrafi a jednocześnie oraz niestety...„niewolnikiem innych narodów jest”-przez kilka ostatnich stuleci.

Drugi przykład „małości i pospolitości” - naszej podwórkowej -„Polskiej” rzeczywistości...

Polacy to niewątpliwie bardzo zdolny i wyjątkowy naród. Zdolny do wszystkiego...dobrego i złego.
Wszystko może, wszystko potrafi a jednocześnie oraz niestety...„niewolnikiem innych narodów jest”-
przez kilka ostatnich stuleci. To takie niesłychane, niezrozumiane, pozbawione logiki paradygmaty...

Historia Polski rozpoczęła się od Dynastii Piastów, ciągle rosnącą potęgą i świetnością Narodu; potem jednak przyszła pora wyboru, wolnej elekcji i demokracji, a z nią samowola i rozmaite wady narodowe -
doprowadziły kraj do upadku. Nie będę o tym wspominał, wszyscy dobrze znamy problemy Polaków.
Nastały wieki rozbiorów i okupacji kraju -poprzez „przyjaciół i sąsiadów”, które w ostateczności, były kresem świetności narodowej i racji stanu; a przy okazji uformowały całkiem inny, „hybrydowy” stereotyp nowego Polaka.

Lata PRL - demokracji ludowej; stan wojenny; katastrofy pierwszych tragedii tzw "transformacji ustrojowej",
negatywnie ukończyły całkowitą degrengoladę/upadek - wszelkich uznanych pozytywów polskości.
Najbardziej typowy Polak czasów przełomu XX/XXI wieku to: kombinator, oszust, złodziej i prostak.
Wzorce wzięte z filmów Barei („Miś” „Brunet wieczorową porą”) - filmów typu: „ Sami Swoi”; „Rejs”.

Znany powieściopisarz Ernest Hemingway, w swoim słynnym opowiadaniu...”Stary człowiek i morze”
powiedział słynne słowa: „Człowieka można zniszczyć - ale pokonać...nigdy”.
To wielka i uniwersalna prawda, ale tak naprawdę Hemingway, chyba nie znał Polaków. To jedyny naród na świecie, który ma wszelkie zdolności zniszczenia i pokonania – nie tylko innych ale także samego siebie.
To tylko kwestia czasu – i wyboru.
Logika decyzji stoi z boku...albo jest kwestią manipulacji medialnej.

Znalezione obrazy dla zapytania pomnik myśliciela

 
„Jan Nowak” (JN).

Pana Jana Nowaka, poznałem przez swojego dobrego przyjaciela z lasów i ogrodów Zalesia.
Byłem wtedy w trakcie pierwszego procesu/pozwu przeciwko Peako SA i nagle okazało się, że nasi wszyscy prawnicy, jakoś zdecydowali się przejść na stronę naszego przeciwnika, czyli Banku z którym walczyliśmy.
Było to dla nas duże, niezbyt miłe zaskoczenie ale nie mając wyjścia, zacząłem szukać wśród znajomych sensownej alternatywy.
Wiadomo, firm prawniczych jest w Polsce wiele, każda lepsza od innych...ale po przykrych doświadczeniach
w sprawie, chciałem mieć kogoś, sprawdzonego, poleconego oraz skutecznego...w działaniach prawnych.
(Zgodnie z jedną moich ulubionych historii o Napoleonie, który ponoć zawsze przy nominacji genarała na marszałka pytał swoich doradców i własną intuicję o podstawowe rzeczy:
„Ale czy on jest i zawsze będzie po naszej stronie? Czy ma szansę wygrać wojnę i...Czy on ma na szczęście”?

Wtedy miałem jeszcze całkowicie niezrozumiałą wiarę, że mając wiele niezbitych dowodów i racji, argumentów prawdy w rękach, nie mogę w Sądzie sprawy przegrać. Uważałem to za niemożliwość.
Potrzebowałem tylko dobrego, uczciwego i „nieprzekupnego” adwokata – i muszę swój pozew po prostu wygrać. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że takich osób w Polsce nie ma. Przynajmniej wtedy ich nie było...albo może ja... 
ich nigdy nie spotkałem.
Kwestia wysokości odszkodowania z Pekao SA, była sprawą drugorzędną, do dyskusji, do negocjacji.
Ale prawda podobno zawsze musi zwyciężyć...Zgodnie z prawem historii...

Mój bliski znajomy, „przyjaciel”, jak mi się zdawało, życzliwy od lat polecił Jana Nowaka - Doradcę Prawnego, który wygrał dla niego parę, dużych...beznadziejnych spraw, uzyskał też wielomilionowe odszkodowanie.
Jan Nowak przedstawił mi się z bardzo dobrej strony, pokazał parę dowodów swojej mądrości i skuteczności.
W dodatku... na początek, nie chciał ode mnie żadnych większych pieniędzy.
Po dokładnej analizie akt sądowych i wielu kilkugodzinnych rozmowach...poinformował nas, że jest w 100% pewien wygranej, zaproponował niewielką kwotę (1,500 zł miesięcznie - jak stwierdził na koszty benzyny)
i może dość wysokie 35% „success fee”; procent od wygranej kwoty.
Ale...dopiero po zakończeniu – no i oczywiście po wygraniu całej sprawy.
Wszystko zgodnie z moimi myślami, i Pan JN, jakoś od początku wydawał mi się wiary godny.

Często dzwonił; informował o kolejnych świadectwach matactw i przekrętów Pekao; logicznie wyliczał nasze straty...wszystko robił jakoś tak sensownie, logicznie - aby wzbudzić we mnie jak największe zaufanie.
Sprawę „I-ej Instancji”, w Sądzie Okręgowym JN prowadził z innym naszym prawnikiem, wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
JN był też osobą, która przekonała Sąd - o powołaniu Biegłego Grafologa Sądowego (tego, który potem wykazał sfałszowanie podpisów żony na Umowie Kredytowej).
Aż...pewnego dnia Pan JN przyszedł do nas z „propozycją nie do odrzucenia”. Ponieważ, wiedział od nas o pogarszającej się rodzinnej sytuacji finansowej, stwierdził, że ma znakomity pomysł...jak to zmienić.
Byliśmy ciągle właścicielami dwóch dużych, pięknych nieruchomości w Zalesiu, na których jednak było duże obciążenie hipoteczne (na rzecz Pekao SA), (uniemożliwiające nam oczywiście sprzedaż tych nieruchomości).

Pan JN stwierdził: „obie hipoteki są absolutnie wadliwe”; powołał się na wiele aktów prawa i dodał że on, może te hipoteki sądownie usunąć ale...no właśnie ale...:
Musimy wszystko zrobić dobrze i „z głową” - tak, żeby można było bez problemu, natychmiast po usunięciu
wadliwych hipotek... obie nieruchomości sprzedać...
Zdaniem JN był tylko jeden problem; a mianowicie...trzeba było przed usunięciem hipotek, zmnienić dla obu nieruchomości własciciela...albowiem jeżeli my, (tzn., ja z żoną), pozostaniemy właścicielami nieruchmości,
po usunięciu, zgodnie z decyzją sądu „hipotek” księgi wieczystej..., Bank na podstawie i zgodnie z BTE
(Bankowy Tytuł Egzekucyjny) natychmiast może wstawić tzw. „hipoteki przymusowe”.
(jako, że My, zgodnie z BTE; jesteśmy dłużnikami Banku Pekao...no i cała procedura prawna usunięcia hipotek - w ostateczności będzie pozbawiona...jakiegokolwiek sensu).

Natomiast, jeżeli właścicielami tych nieruchomości będą „podmioty trzecie”, które nie są dłużnikami Pekao SA – będzie je można szybko sprzedać, w cenie rynkowej, a następnie, po prostu podzielić się wpływami, według z góry ustalonego porozumienia.
Wydawało się nam, że argumenty Pana JN były bardzo słuszne i w sumie przekonywujące, a więc po konsultacji
z innymi osobami i prawnikami, zgodziliśmy się zrobić wszystko zgodnie z jego propozycją.

Pierwsza nieruchomość została notarialnie sprzedana Panu JN – (za symboliczną cenę – 5,000 zł).
Oczywiście - Pan JN zobowiązał się osobną umową, najszybciej sprzedać tę nieruchomość, zaraz po usunięciu hipoteki i podzielić się z nami wpływami (80% dla nas – na zagraniczne konto spółki naszych dzieci – reszta dla niego) – albo też na nasze żądanie, odsprzedać nieruchomość nam, na tych samych zasadach.

Druga nieruchomość, została sprzedana za poradą Pana JN – do naszej rodzinnej spółki, na zasadach analogicznych do pierwszej transakcji), z taką niewielką różnicą, że za poradą JN – Prezesem tej spółki –
została najbardziej zaufana nam osoba – czyli Pani MK (wspomniana w poprzednim odcinku).

W ciągu następnych 2 lat, Pan JN wbrew rozmaitym i częstym zapewnieniom, jakoś...z rozmaitych powodów,
nie zabrał się za usuwanie hipotek, natomiast (za naszą zgodą - aby "uwiarygodnić" stan posiadania),
wprowadził się do nieruchomości, którą od nas kupił...
A potem...bez powiadamiania nas tę nieruchomość sprzedał, za symboliczną cenę i to kilka razy, choć za każdym razem - innym podmiotom. W efekcie końcowym, posiadłość jest własnością jego syna...
Hipoteka teoretycznie nadal „wisi” na nieruchomości, ale przecież syn Pana JN, nie ma żadnych zobowiązań wobec Banku Pekao SA, a więc...on Pan JN - może sobie tam spokojnie mieszkać. I to za darmo.

Druga nieruchomość, (która nawiasem mówiąc była wynajęta na przedszkole, za ok 20.000zł/miesiąc) została również sprzedana przez Panią MK, a potem przez nowych właścicieli... też kilka razy - za symboliczną cenę..
.
Podsumowując działania Pana JN – zostaliśmy całkowicie i absolutnie przez niego oszukani, straciliśmy obie nieruchomości a przy tej okazji nie tylko miejsce zamieszkania ale wszystko co w nich było...
Dodatkowo Pekao SA, w sumie nie ma podstaw prawnych do egzekucji przeciwko nowym właścicielom, którzy korzystają i zarabiają na dzierżawie...
 
A My – zostaliśmy w końcowym rezultacie...wyrzuceni na ulicę, z tej drugiej nieruchomości...w której mieszkaliśmy – od kilkunastu lat. Wszystko zrobione za śmieszne pieniądze - małą, nieprawdopodobną kwotę – 5,000 zł.
Przy okazji przymusowej eksmisji skonifiskowano również nasze cenne ruchomości... ale to tak na marginesie szczegółów.

Podobny obraz

 
Pani MK i Pan JN, działając w porozumieniu - wedle„staropolskiego zwyczaju”, próbowali mnie dobić, wyciągnąć poduszkę spod głowy, zamknąć nią moje usta, tak żebym przestał oddychać.
Nie wyszło im to całkowicie do końca; byłem jednak jeszcze zbyt silny; żywy, pełen determinacji i woli przetrwania.

Jeden z kolejnych przykładów prawdziwości powiedzenia: POLAK POTRAFI ! 

To także jeden z wielu przykładów, że:
Polski Wymiar Sprawiedliwości i Prawo - to jedna Wielka, Zorganizowana Grupa Przestępcza.  

  
Koniec Odcinka 99
 

Ryszard Opara

 

 

 

KOMENTARZE

  • Pytanie retoryczne, jak sprawdzić prawnika ?
    Ponieważ już każdą nawet prostacką myśl ogon sterujący tułowiem ussa zaczyna uważać za antysemityzm, to nawet nie zapytam się o pochodzenie genetyczne tych osób.
  • Autor
    .
    Jak nie naprawimy Systemu Równowagi Demokracji, to tak będzie do końca.

    Serdecznie Pozdrawiam
  • Autor
    Szanowny Ryszardzie

    przesadzasz z tymi Wielkimi Kwantyfikatorami.

    Faktycznie, transformacja ustrojowa sprzyjała negatywnej selekcji elit. Zaczęło się od zepsucia elit Ruchu społecznego Solidarność, a objęło wszystkie elity transformacji.
    Ty tego nie widziałeś i nie brałeś poprawki na erupcję złodziejstwa, bo wpadłeś do tego zdegradowanego moralnie a wyeksponowanego materialnie środowiska z dalekiego Kraju.
    Z duchem humanisty wpadłeś między wrony (por. WRON). Jak Twardowski w kompot.

    I tak dużo zrobiłeś dla gniazda Orła i tego się trzymajmy ...

    Pozdrawiam serdecznie
    AM
  • @provincjal 09 08:09:38
    Szanowny Panie,

    No właśnie... Bardzo dobre pytanie, chociaż całkowicie retoryczne:
    Jak sprawdzić prawnika...?
    Niestety, nie ma na to chyba żadnej sensownej odpowiedzi.

    Odkąd Fenicjanie wynaleźli pieniądze a potem "nasze", kolejne cywilizacje całkowicie oddały się pod jego kontrolę, w pewnym sensie skończyła się ludzkość.
    Pieniądz, rządzi światem a za pomocą pieniądza, światem rządzą Ci, którzy mają monopol na emisję i kontrolę obiegu pieniądza...

    A prawnik, przecież też człowiek - podlega wszelkim ludzkim emocjom a poza tym musi płacić rachunki, utrzymywać dom, żonę, dzieci, siebie...

    Ja przynajmniej w swojej walce z Bankiem Pekao SA - nie spotkałem uczciwego prawnika... Wszyscy działali nie dla mnie - ale w sumie głównie dla siebie.

    No bo kiedy się walczy o takie pieniądze - prawo i sprawiedliwość oraz oczywiście wszelkie zasady czy moralność - to sprawy marginesowe.

    Uczciwość dla prawnika - to kwestia ceny - a więc prawnik działa dla tego, który więcej zapłaci.

    Reszta jest milczeniem - albo dobrze ukrywaną tajemnicą zawodową.

    To właśnie świat, w którym żyjemy.

    Pozdrawiam
  • @Andrzej Madej 21:09:22
    Szanowny Andrzeju,

    Być może czasem przesadzam, choć nie mam natury ogrodnika.

    Piszę tak jak czuję, jak widzę świat i rzeczywistość; dzięki temu co udało mi się w życiu doświadczyć... byłem wiele razy na wozie i pod wozem - widziałem wszystkie strony, każdego medalu - a więc...
    Piszę to co czuję; widzę to na co patrzę a czuję świat poprzez zmysły.

    Człowiek nie rodzi się z myślą, że kiedyś trzeba będzie umrzeć, odejść.
    Pomijam kwestię świadomości lub nieświadomości istnienia.

    Każdego ranka budzimy się, otwieramy oczy mając nadzieję, że dzień przyniesie nam dobroć i przyjemności - nie ból i rozmaite smrody życia.

    Żyjemy i robimy wszystko, mając nadzieję na lepsze jutro.
    A kiedy to nie przychodzi albo pozostaje w sferze niemożliwości, poza zasięgiem ręki i wzroku naszego życia... wtedy, jedyne co możemy poczuć to: ból i niesmak, smutek rozczarowania, tęsknota za lepszym.

    Piszę to co czuję - i wiem dobrze: Myślę więc jestem

    Pozdrawiam Cię serdecznie

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930