Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
416 postów 2198 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.99

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polacy to niewątpliwie bardzo zdolny i wyjątkowy naród. Zdolny do wszystkiego...dobrego i złego. Wszystko może, wszystko potrafi a jednocześnie oraz niestety...„niewolnikiem innych narodów jest”-przez kilka ostatnich stuleci.

Drugi przykład „małości i pospolitości” - naszej podwórkowej -„Polskiej” rzeczywistości...

Polacy to niewątpliwie bardzo zdolny i wyjątkowy naród. Zdolny do wszystkiego...dobrego i złego.
Wszystko może, wszystko potrafi a jednocześnie oraz niestety...„niewolnikiem innych narodów jest”-
przez kilka ostatnich stuleci. To takie niesłychane, niezrozumiane, pozbawione logiki paradygmaty...

Historia Polski rozpoczęła się od Dynastii Piastów, ciągle rosnącą potęgą i świetnością Narodu; potem jednak przyszła pora wyboru, wolnej elekcji i demokracji, a z nią samowola i rozmaite wady narodowe -
doprowadziły kraj do upadku. Nie będę o tym wspominał, wszyscy dobrze znamy problemy Polaków.
Nastały wieki rozbiorów i okupacji kraju -poprzez „przyjaciół i sąsiadów”, które w ostateczności, były kresem świetności narodowej i racji stanu; a przy okazji uformowały całkiem inny, „hybrydowy” stereotyp nowego Polaka.

Lata PRL - demokracji ludowej; stan wojenny; katastrofy pierwszych tragedii tzw "transformacji ustrojowej",
negatywnie ukończyły całkowitą degrengoladę/upadek - wszelkich uznanych pozytywów polskości.
Najbardziej typowy Polak czasów przełomu XX/XXI wieku to: kombinator, oszust, złodziej i prostak.
Wzorce wzięte z filmów Barei („Miś” „Brunet wieczorową porą”) - filmów typu: „ Sami Swoi”; „Rejs”.

Znany powieściopisarz Ernest Hemingway, w swoim słynnym opowiadaniu...”Stary człowiek i morze”
powiedział słynne słowa: „Człowieka można zniszczyć - ale pokonać...nigdy”.
To wielka i uniwersalna prawda, ale tak naprawdę Hemingway, chyba nie znał Polaków. To jedyny naród na świecie, który ma wszelkie zdolności zniszczenia i pokonania – nie tylko innych ale także samego siebie.
To tylko kwestia czasu – i wyboru.
Logika decyzji stoi z boku...albo jest kwestią manipulacji medialnej.

Znalezione obrazy dla zapytania pomnik myśliciela

 
„Jan Nowak” (JN).

Pana Jana Nowaka, poznałem przez swojego dobrego przyjaciela z lasów i ogrodów Zalesia.
Byłem wtedy w trakcie pierwszego procesu/pozwu przeciwko Peako SA i nagle okazało się, że nasi wszyscy prawnicy, jakoś zdecydowali się przejść na stronę naszego przeciwnika, czyli Banku z którym walczyliśmy.
Było to dla nas duże, niezbyt miłe zaskoczenie ale nie mając wyjścia, zacząłem szukać wśród znajomych sensownej alternatywy.
Wiadomo, firm prawniczych jest w Polsce wiele, każda lepsza od innych...ale po przykrych doświadczeniach
w sprawie, chciałem mieć kogoś, sprawdzonego, poleconego oraz skutecznego...w działaniach prawnych.
(Zgodnie z jedną moich ulubionych historii o Napoleonie, który ponoć zawsze przy nominacji genarała na marszałka pytał swoich doradców i własną intuicję o podstawowe rzeczy:
„Ale czy on jest i zawsze będzie po naszej stronie? Czy ma szansę wygrać wojnę i...Czy on ma na szczęście”?

Wtedy miałem jeszcze całkowicie niezrozumiałą wiarę, że mając wiele niezbitych dowodów i racji, argumentów prawdy w rękach, nie mogę w Sądzie sprawy przegrać. Uważałem to za niemożliwość.
Potrzebowałem tylko dobrego, uczciwego i „nieprzekupnego” adwokata – i muszę swój pozew po prostu wygrać. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że takich osób w Polsce nie ma. Przynajmniej wtedy ich nie było...albo może ja... 
ich nigdy nie spotkałem.
Kwestia wysokości odszkodowania z Pekao SA, była sprawą drugorzędną, do dyskusji, do negocjacji.
Ale prawda podobno zawsze musi zwyciężyć...Zgodnie z prawem historii...

Mój bliski znajomy, „przyjaciel”, jak mi się zdawało, życzliwy od lat polecił Jana Nowaka - Doradcę Prawnego, który wygrał dla niego parę, dużych...beznadziejnych spraw, uzyskał też wielomilionowe odszkodowanie.
Jan Nowak przedstawił mi się z bardzo dobrej strony, pokazał parę dowodów swojej mądrości i skuteczności.
W dodatku... na początek, nie chciał ode mnie żadnych większych pieniędzy.
Po dokładnej analizie akt sądowych i wielu kilkugodzinnych rozmowach...poinformował nas, że jest w 100% pewien wygranej, zaproponował niewielką kwotę (1,500 zł miesięcznie - jak stwierdził na koszty benzyny)
i może dość wysokie 35% „success fee”; procent od wygranej kwoty.
Ale...dopiero po zakończeniu – no i oczywiście po wygraniu całej sprawy.
Wszystko zgodnie z moimi myślami, i Pan JN, jakoś od początku wydawał mi się wiary godny.

Często dzwonił; informował o kolejnych świadectwach matactw i przekrętów Pekao; logicznie wyliczał nasze straty...wszystko robił jakoś tak sensownie, logicznie - aby wzbudzić we mnie jak największe zaufanie.
Sprawę „I-ej Instancji”, w Sądzie Okręgowym JN prowadził z innym naszym prawnikiem, wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
JN był też osobą, która przekonała Sąd - o powołaniu Biegłego Grafologa Sądowego (tego, który potem wykazał sfałszowanie podpisów żony na Umowie Kredytowej).
Aż...pewnego dnia Pan JN przyszedł do nas z „propozycją nie do odrzucenia”. Ponieważ, wiedział od nas o pogarszającej się rodzinnej sytuacji finansowej, stwierdził, że ma znakomity pomysł...jak to zmienić.
Byliśmy ciągle właścicielami dwóch dużych, pięknych nieruchomości w Zalesiu, na których jednak było duże obciążenie hipoteczne (na rzecz Pekao SA), (uniemożliwiające nam oczywiście sprzedaż tych nieruchomości).

Pan JN stwierdził: „obie hipoteki są absolutnie wadliwe”; powołał się na wiele aktów prawa i dodał że on, może te hipoteki sądownie usunąć ale...no właśnie ale...:
Musimy wszystko zrobić dobrze i „z głową” - tak, żeby można było bez problemu, natychmiast po usunięciu
wadliwych hipotek... obie nieruchomości sprzedać...
Zdaniem JN był tylko jeden problem; a mianowicie...trzeba było przed usunięciem hipotek, zmnienić dla obu nieruchomości własciciela...albowiem jeżeli my, (tzn., ja z żoną), pozostaniemy właścicielami nieruchmości,
po usunięciu, zgodnie z decyzją sądu „hipotek” księgi wieczystej..., Bank na podstawie i zgodnie z BTE
(Bankowy Tytuł Egzekucyjny) natychmiast może wstawić tzw. „hipoteki przymusowe”.
(jako, że My, zgodnie z BTE; jesteśmy dłużnikami Banku Pekao...no i cała procedura prawna usunięcia hipotek - w ostateczności będzie pozbawiona...jakiegokolwiek sensu).

Natomiast, jeżeli właścicielami tych nieruchomości będą „podmioty trzecie”, które nie są dłużnikami Pekao SA – będzie je można szybko sprzedać, w cenie rynkowej, a następnie, po prostu podzielić się wpływami, według z góry ustalonego porozumienia.
Wydawało się nam, że argumenty Pana JN były bardzo słuszne i w sumie przekonywujące, a więc po konsultacji
z innymi osobami i prawnikami, zgodziliśmy się zrobić wszystko zgodnie z jego propozycją.

Pierwsza nieruchomość została notarialnie sprzedana Panu JN – (za symboliczną cenę – 5,000 zł).
Oczywiście - Pan JN zobowiązał się osobną umową, najszybciej sprzedać tę nieruchomość, zaraz po usunięciu hipoteki i podzielić się z nami wpływami (80% dla nas – na zagraniczne konto spółki naszych dzieci – reszta dla niego) – albo też na nasze żądanie, odsprzedać nieruchomość nam, na tych samych zasadach.

Druga nieruchomość, została sprzedana za poradą Pana JN – do naszej rodzinnej spółki, na zasadach analogicznych do pierwszej transakcji), z taką niewielką różnicą, że za poradą JN – Prezesem tej spółki –
została najbardziej zaufana nam osoba – czyli Pani MK (wspomniana w poprzednim odcinku).

W ciągu następnych 2 lat, Pan JN wbrew rozmaitym i częstym zapewnieniom, jakoś...z rozmaitych powodów,
nie zabrał się za usuwanie hipotek, natomiast (za naszą zgodą - aby "uwiarygodnić" stan posiadania),
wprowadził się do nieruchomości, którą od nas kupił...
A potem...bez powiadamiania nas tę nieruchomość sprzedał, za symboliczną cenę i to kilka razy, choć za każdym razem - innym podmiotom. W efekcie końcowym, posiadłość jest własnością jego syna...
Hipoteka teoretycznie nadal „wisi” na nieruchomości, ale przecież syn Pana JN, nie ma żadnych zobowiązań wobec Banku Pekao SA, a więc...on Pan JN - może sobie tam spokojnie mieszkać. I to za darmo.

Druga nieruchomość, (która nawiasem mówiąc była wynajęta na przedszkole, za ok 20.000zł/miesiąc) została również sprzedana przez Panią MK, a potem przez nowych właścicieli... też kilka razy - za symboliczną cenę..
.
Podsumowując działania Pana JN – zostaliśmy całkowicie i absolutnie przez niego oszukani, straciliśmy obie nieruchomości a przy tej okazji nie tylko miejsce zamieszkania ale wszystko co w nich było...
Dodatkowo Pekao SA, w sumie nie ma podstaw prawnych do egzekucji przeciwko nowym właścicielom, którzy korzystają i zarabiają na dzierżawie...
 
A My – zostaliśmy w końcowym rezultacie...wyrzuceni na ulicę, z tej drugiej nieruchomości...w której mieszkaliśmy – od kilkunastu lat. Wszystko zrobione za śmieszne pieniądze - małą, nieprawdopodobną kwotę – 5,000 zł.
Przy okazji przymusowej eksmisji skonifiskowano również nasze cenne ruchomości... ale to tak na marginesie szczegółów.

Podobny obraz

 
Pani MK i Pan JN, działając w porozumieniu - wedle„staropolskiego zwyczaju”, próbowali mnie dobić, wyciągnąć poduszkę spod głowy, zamknąć nią moje usta, tak żebym przestał oddychać.
Nie wyszło im to całkowicie do końca; byłem jednak jeszcze zbyt silny; żywy, pełen determinacji i woli przetrwania.

Jeden z kolejnych przykładów prawdziwości powiedzenia: POLAK POTRAFI ! 

To także jeden z wielu przykładów, że:
Polski Wymiar Sprawiedliwości i Prawo - to jedna Wielka, Zorganizowana Grupa Przestępcza.  

  
Koniec Odcinka 99
 

Ryszard Opara

 

 

 

KOMENTARZE

  • Pytanie retoryczne, jak sprawdzić prawnika ?
    Ponieważ już każdą nawet prostacką myśl ogon sterujący tułowiem ussa zaczyna uważać za antysemityzm, to nawet nie zapytam się o pochodzenie genetyczne tych osób.
  • Autor
    .
    Jak nie naprawimy Systemu Równowagi Demokracji, to tak będzie do końca.

    Serdecznie Pozdrawiam
  • Autor
    Szanowny Ryszardzie

    przesadzasz z tymi Wielkimi Kwantyfikatorami.

    Faktycznie, transformacja ustrojowa sprzyjała negatywnej selekcji elit. Zaczęło się od zepsucia elit Ruchu społecznego Solidarność, a objęło wszystkie elity transformacji.
    Ty tego nie widziałeś i nie brałeś poprawki na erupcję złodziejstwa, bo wpadłeś do tego zdegradowanego moralnie a wyeksponowanego materialnie środowiska z dalekiego Kraju.
    Z duchem humanisty wpadłeś między wrony (por. WRON). Jak Twardowski w kompot.

    I tak dużo zrobiłeś dla gniazda Orła i tego się trzymajmy ...

    Pozdrawiam serdecznie
    AM
  • @provincjal 09 08:09:38
    Szanowny Panie,

    No właśnie... Bardzo dobre pytanie, chociaż całkowicie retoryczne:
    Jak sprawdzić prawnika...?
    Niestety, nie ma na to chyba żadnej sensownej odpowiedzi.

    Odkąd Fenicjanie wynaleźli pieniądze a potem "nasze", kolejne cywilizacje całkowicie oddały się pod jego kontrolę, w pewnym sensie skończyła się ludzkość.
    Pieniądz, rządzi światem a za pomocą pieniądza, światem rządzą Ci, którzy mają monopol na emisję i kontrolę obiegu pieniądza...

    A prawnik, przecież też człowiek - podlega wszelkim ludzkim emocjom a poza tym musi płacić rachunki, utrzymywać dom, żonę, dzieci, siebie...

    Ja przynajmniej w swojej walce z Bankiem Pekao SA - nie spotkałem uczciwego prawnika... Wszyscy działali nie dla mnie - ale w sumie głównie dla siebie.

    No bo kiedy się walczy o takie pieniądze - prawo i sprawiedliwość oraz oczywiście wszelkie zasady czy moralność - to sprawy marginesowe.

    Uczciwość dla prawnika - to kwestia ceny - a więc prawnik działa dla tego, który więcej zapłaci.

    Reszta jest milczeniem - albo dobrze ukrywaną tajemnicą zawodową.

    To właśnie świat, w którym żyjemy.

    Pozdrawiam
  • @Andrzej Madej 21:09:22
    Szanowny Andrzeju,

    Być może czasem przesadzam, choć nie mam natury ogrodnika.

    Piszę tak jak czuję, jak widzę świat i rzeczywistość; dzięki temu co udało mi się w życiu doświadczyć... byłem wiele razy na wozie i pod wozem - widziałem wszystkie strony, każdego medalu - a więc...
    Piszę to co czuję; widzę to na co patrzę a czuję świat poprzez zmysły.

    Człowiek nie rodzi się z myślą, że kiedyś trzeba będzie umrzeć, odejść.
    Pomijam kwestię świadomości lub nieświadomości istnienia.

    Każdego ranka budzimy się, otwieramy oczy mając nadzieję, że dzień przyniesie nam dobroć i przyjemności - nie ból i rozmaite smrody życia.

    Żyjemy i robimy wszystko, mając nadzieję na lepsze jutro.
    A kiedy to nie przychodzi albo pozostaje w sferze niemożliwości, poza zasięgiem ręki i wzroku naszego życia... wtedy, jedyne co możemy poczuć to: ból i niesmak, smutek rozczarowania, tęsknota za lepszym.

    Piszę to co czuję - i wiem dobrze: Myślę więc jestem

    Pozdrawiam Cię serdecznie
  • Wcześniej nie przeczytałam tego odcinka
    Może Pan sprawdzić, czy w księgach wieczystych nadal figurują hipoteki na tych nieruchomościach. Elektroniczne księgi wieczyste są jawne. Pozna też Pan kolejnych właścicieli. To, że syn tego nieuczciwego człowieka nie jest dłużnikiem banku, nie zwalnia go od odpowiedzialności za pański dług, o ile hipoteka "nie została zdjęta". A jeśli została zdjęta, a dług nie został spłacony. to JN mógł w porozumieniu z bankiem zrobić jakiś przekręt, czego powinni się bać. Niech się tym Pan zainteresuje.
    Dłużnik hipoteczny to każdoczesny właściciel obciążonej nieruchomości. Nie musi to być dłużnik ossobisty.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031