Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
409 postów 2144 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.93

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Największy projekt mojego życia - Budowa Great Australian Channel. Budowa dorzecza Amazonki w Australii. Projekt tysiąclecia Australii... Niestety... Ten wielki projekt upadł... w nicości - pospolitości świata naszego...

Dookoła Świata Australii - CD

Dalsza nasza ambitna trasa była poprzez Exmouth, Coral Bay, Shark Bay, Geraldton do Perth.
To stolica Zachodniej Australii; stanu; terytorium o powierzchni 2,7 mln km2; zamieszkała przez 2.5 mln ludzi.
A więc mniej... niż 1 osoba na kilometr. Wyobraźmy sobie to gdziekolwiek indziej.

Perth leży u ujscia rzeki Łabędziej (Swan River) to Oceanu Indyjskiego. Jest miastem interesującym; powstałym na początku XIX wieku ale naprawdę szybki rozwój miasta nastąpił dopiero w XX wieku - w latach „gorączki złota” i po wykryciu zasobów diamentów i metali i minerałów - niemalże całej „tablicy Mendelejewa” na terenach Zachodniej Australii.
W sumie jest to miasto górnicze a całe dochody tego największego stanu pochodzą właśnie z tych źródeł.
Byłem w Perth wiele razy, jako że w latach 80-tych, zarządzałem tam Prywatnym Szpitalem - Chirurgii 1-go dnia (Perth Surgicentre) - ale jakoś nigdy nie czułem się tam swojsko.
Duże, zabiegane, dobrze zorganizowane miasto, chociaż moim zdaniem, bez większych atrakcji...oprócz Swan River, po którem pływają czarne łabędzie oraz naprawdę wspaniałych zachodów słońca nad oceanem Indyjskim.
Nigdzie indziej na świecie takiego piękna końca dnia nie widziałem...
 

Podobny obrazZnalezione obrazy dla zapytania sun set broome

 Ciekawostką również jest to, że właśnie w Perth mieszkają tradycyjnie najbogatsi ludzie Australii, którzy czasem wprost z niczego dorobili się wielkich fortun...najczęściej przypadkiem...i wcale nie ciężką pracą... 

Ano kupili sobie na przykład, za przysłowiowe grosze...lub też odziedziczyli po przodkach kilkaset hektarów ziemii – gdzieś tam w Zachodniej Australii. A ziemii; takiej pustynnej, nierolniczej – tam...pod dostatkiem...
A potem...okazało się się właśnie tam pod ziemią...są rozmaite skarby: złoto, diamenty alboteż  złoża węgla,
rudy żelaza czy np. uranu.

Poznałem kilka takich osób...Np. w latach 80-tych, spotkałem kobietę, która w latach młodości była "hippiską" - interesowała się głównie rockiem i bluesem - a przy okazji narkotykami - i dopiero właściwie, po śmierci ojca,
przy okazji załatwiania spraw spadkowych... dowiedziała się czym właściwie zajmował się jej ojciec...
Natychmiast otrzeźwiała, zaczęłą życie traktować poważnie. Dzisiaj jest jedną z najbogatszych kobiet Australii.
Napiszę o tym osobną historię...

Fremantle, Główny port WA - to bardzo ciekawe „stare” miasto. Historia Australii liczy 220 lat – niemal tyle samo ma właśnie Fremantle. W centrum jest dużo ciekawych zabytkowych kamienic i budowli.
Ale największą obecnie atrakcją...są tam - najlepsze chyba na świecie owoce morza: krewetki, kraby, homary, ostrygi, małże, ślimaki. No i oczywiście ryby: tuńczyki wszelkiej maści, łososie...
Dlatego też interesy, jak i życie całego miasta, zwłaszcza towarzyskie - skupia się...w restauracjach nad morzem.
Aby owoce morza dobrze smakowały... zwłaszcza o zachodzie, trzeba się też coś dobrego napić. Dlatego, niedaleko (jak na warunki australijskie- zaledwie 280 km) zbudowano jedne z najlepszych winiarni świata...

Znalezione obrazy dla zapytania fremantle

   
Margaret River, to kolejne cudo smaków Australii, zwłaszcza jeżeli chodzi o podniebienia i płynność wyobraźni. Nigdy nie ma kaca, nawet następnego dnia rano, po wielu, może... zbyt wielu... toastach dnia wczorajszego. Polecam szczególnie Leeuwin Estate – winiarnia, która produkuje wspaniałe wina, zarówno czerwone
(Art Series – Cabernet Savignon) ale również białe Savignon Blanc;
Leeuwin Estate na swoich terenach ma również bardzo ekskluzywny hotel (country style), tradycyjne restauracje, (których jest kilka) i wszystkie inne dogodności dla koneserów trunków i wypoczynku.
Czego tylko dusza i ciało...może zapragnąć. 

Znalezione obrazy dla zapytania margaret river

 
Po całkowitym wytrzeźwieniu...tym bujaniem Oparów i to w obłokach, wróciliśmy na drogę; tour dookoła kraju.
I tak po kolei: Albany, Esperance, Kalgoorlie, Port Lincoln, Port Augusta – droga między oceanem a pustynią i Nullarbor Park to kolejne cudo Kontynentu.
Ten etap podróży zakończył się w Adelaide- stolicy Południowej Australii.
To również bardzo ciekawe miasto; jest tam wszystko, choć na uboczu.

Stamtąd oczywiście musieliśmy pojechać – jakieś...1000 km na północ do Coober Pedy; gdzie ludzie mieszkają np. w skałach lub pod ziemią. I jest im tam dobrze. Chłodno latem; ciepło zimą...
Nawet był jeden polski akcent: rodaka-legendy, który mieszkał tam 50 lat. Niestety nie spotkaliśmy go, przyjechaliśmy kilka lat za późno...byliśmy tylko z wizytą i polską flagą - na jego kamiennym nagrobku.
To naprawdę, nigdzie więcej na świecie nie spotykana egzotyka.
Wszystko warte życia, oglądania, smakowania i wspomnień – w podróży, dookoła...pełnia wrażeń.

Znalezione obrazy dla zapytania coober pedy

 
Port Augusta to również ciekawostka morska i lądowa. Stare, jak na Australię miasto, kiedyś znany port morski – na szczycie malowniczego Spencer Gulf. Z drugiej „lądowej strony”, rozpoczynają się niezwykle urokliwe pagórkowate tereny, przechodzące w góry - Flinders Rangers.
Wspaniała droga wzdłuż pól pełnych roślinności i kwiatów.
Niby nic...tylko, będąc tam, patrząc na tę baśniową krainę - chciałoby się zostać malarzem krajobrazów.

Byłem tam kilka razy pod koniec lat 80-tych, kiedy jako doświadczony, zamożny biznesmen – razem z grupą entuzjastów, pracowaliśmy nad projektem budowy...drugiego ”dorzecza Amazonii”...właśnie w Australii.
Obszar dorzecza Amazonii, w Ameryce południowej - to teren...większy od kontynentu Antypodów... 
Jak wiadomo Australia ma wszystko...ale w centrum kontynentu, coraz częściej brak jednak wody.

Znalezione obrazy dla zapytania drought in australia 2019

 
Proponowałem zbudować olbrzymi system kanałów, łączących Oceany: Indyjski z Pacyfikiem. Według naszego projektu Great Australian Channel zaczynał się na południu, w Port Augusta - na północ do Burktown.
To najkrótsza „południkowa” droga przez środek Kontynentu - tylko 2,500 km.
Druga „równoleżnikowa” część: Zachód - Wschód (West - East) czyli „W-E Channel” zaczynała się z Jeziora Eyre
i Pustyni Simpsona, na zachód – do Albany i Broome. W sumie razem około 7,500 km. Więcej niż Amazonka.

Podobny obraz

Był to projekt tysiąclecia dla Australii ale z moich planów i marzeń nic nie wyszło...
Zabrakło nam kilkaset miliardów dolarów. Nie udało się też uzyskać wsparcia rządowego; każdy patrzył na mnie trochę jak na wariata, który chce coś zrobić dobrego; po prostu dla ludzi, dla kraju...nie był nawet Australijczykiem ale urodzonym Polakiem... a w dodatku nie chce z tego... dla siebie, żadnych zysków...Kompletny absurd.
No i ten wielki projekt upadł... w nicości pospolitości świata naszego...
Mnie pozostały jeszcze szkice oraz ogólny plan biznesowy (i kosztorys).
Może jeszcze kiedyś w swoim następnym życiu - wcieleniu – do tego projektu wrócę.
Moim skromnym zdaniem, ktoś prędzej czy później – będzie musiał taki lub podobny projekt wykonać.
W przeciwnym razie – Australia, która cała jest otoczona wodą – zginie...z powodu braku wody...
Stanie się pustynią.

Adelajda: Stolica stanu Południowej Australii, miasto położone u ujscią rzeki Torrens, która wpada do zatoki Swiętego Wincentego i dalej Oceanu Indyjskiego. Miasto bardzo ciekawe, spokojne, choć moim zdaniem nieco „zaściankowe” – co zresztą widać po dużej ilości Polonii, ktora tam się osiedliła.

Barrosa Valey: Bardzo ciekawa, widowiskowa i pagórkowata część Południowej Australii, którą w XiX wieku zauważyli emigranci z Niemiec i Francji... i zaczęli produkować tam wino. Trzeba przyznać, że na bardzo usłonecznionych stokach doliny, wspaniale rosną rozmaite winogrona – a że przy okazji ziemie tam bardzo żyzne, znajdą się też różne rozmaitości zakąsek: żółte sery wszelakie – naprawdę przednie. Polecam szczególnie Penfold Cabernet Savignon – znane jako Grange Hermitage – najdroższe wino Antypodów...
Butelka dobrej jakości rocznika (np 1991; 1998) – może kosztować kilka tysięcy dolarów.
W moim życiu, przynajmniej do tej pory, nie miałem okazji aby się napić Grange Hermitage – 1997.

Znalezione obrazy dla zapytania barossa valley

 
Lubię bardzo, szczególnie dobre wina czerwone, ale niestety, wtedy i tak zbyt wiele nie mogłem pić a zresztą - trzeba było jechać dalej...

Do Victorii... 
Czasem tak w życiu bywa, że w drodze do celu czy nawet zwycięstwa (choć w tym wypadku w drodze do domu) –
leży Victoria.

Koniec Odcinka 93
Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • Szanowni Państwo,
    Szanowni Państwo,

    Cieszę się bardzo, że moja autobiografia ma ciągle sporą poczytność.
    Przykro mi czasem, że jakoś niewiele jest komentarzy, no ale widocznie - taka jest Wasza opinia - ja oczywiście to szanuję.

    Informuję Państwa, że będzie jeszcze kilkanaście odcinków -
    w sumie razem napisałem ich 108, a więc...
    chyba, że coś nowego się jeszcze wydarzy.

    Kłaniam się nisko i pozdrawiam serdecznie całą społeczność Neon24.pl

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 01:45:33
    Szanowny Panie Autorze,

    uwagi wpisuję jedynie wtedy, gdy się z czymś nie zgadzam, i mam czas i dobrą wolę, aby uświadomić autorowi, iż jego poglądy mogą być błędne.

    Moje uwagi, bez względu na to, czy są delikatne, czy obcesowe, wynikają z troski o poglądy adwersarza, oraz czytelników. Każdy winien znać "dwie strony medalu".
  • @interesariusz z PL 07:22:37
    Szanowny Panie Interesariusz z PL,

    Bardzo się cieszę, że Pan napisał i nie traktuję Pana uwag krytycznie.
    Wprost przeciwnie.
    A zresztą, jak mawiano w dawnych, dobrych czasach:
    "Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi"...

    Ja również chciałbym znać dwie (a może nawet więcej) stron medalu.

    Mam też nadzieję, że będziemy w kontakcie i może, w najbliższej przyszłości - zrobimy coś razem... w medycynie...
    Proszę mi wierzyć - myślę o tym, choć najpierw muszę przekroczyć pewne progi i ograniczenia... Zobaczymy. Ale jak to mówią:
    Kto wie... niezbadane są wyroki nieba czy też przeznaczenia.

    Pozdrawiam
  • Nie da się...
    "Przykro mi czasem, że jakoś niewiele jest komentarzy, no ale widocznie - taka jest Wasza opinia - ja oczywiście to szanuję."
    -------------
    Nie da się komentować z otwartą gębą z wrażenia. Któż by nie chciał być na Pańskim miejscu i podziwiać to - z czym Pan razy się tutaj dzielić.
    Cóż - cieszę się, że Panu się udało spojrzeć na ten świat w jego urokliwe zakamarki z takiej perspektywy. Perspektywy dostępnej tylko dla tych - co to Pana Boga za nogi kiedyś trzymali.
    Proszę zaciekawiony o więcej.
  • @demonkracja 09:54:53
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za miły komentarz.

    Fakty rzeczywiście są takie, że miałem wyjątkowo ciekawe życie i to co opisuję w swojej biografii to zaledwie część mojego życie.
    Nie da się po prostu opisać wszystkiego.
    Niektóre rzeczy wydają się mniej ważne...

    A tyle jeszcze przede mną.
    Wierzę w to bardzo; a w dodatku mam pewność że tak właśnie będzie.
    To co się wydarzyło to dopiero początek.
    Być może też się mylę - zobaczymy co przyszłość pokaże.

    Jeżeli chodzi o "Amen" - mam jeszcze kilkanaście odcinków i w ciągu następnego miesiąca, całą opublikuje.
    Myślę, mam nadzieję, że w tych odcinkach jest wiele ciekawych wątków

    Piszę, właściwie skończyłem drugą książkę pod tytułem "PandeMonium" Niestety jest ona w innym języku (po angielsku) - a tłumaczenie, które sam robię, nie bardzo mi wychodzi. Za dużo muszę zmieniać...
    Zobaczymy, muszę trochę popracować.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930