Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
393 posty 1995 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.88

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Historia świata jest pragmatyczna; chociaż w sensie postępu istnienia, niestety coraz bardziej odbiega od dogmatów natury... Światem od zawsze rządzili i będą zarządzać ci - co mają w sobie; w swoich rękach i głowie SIŁĘ. Jaka jest definicja SIŁY?...

Podróże dookoła świata.
Dygresja chwili o Historii Cywilizacji; O powrotach do obecności i logiki rzeczywistości.


Podrożując po świecie, poznając różnych ludzi, ich kulturę, obyczaje - człowiek jest zmuszony do myślenia.
Czasem zresztą nie ma innego wyjścia, siedząc wiele godzin w klaustrofobiach samochdu, samolotu, lotniska...
Czasem nie można świadomie akceptować, nieskończenie różnych, skrajnie odmiennych obrazów rzeczywistości, jakie migają nam codzień, przed oczami w podróżach...tak po prostu, zwykłą obojętnością.
To nie są przypadki losu czy też konsekwencje bytu, przeznaczenia, czasu ani przemijania.
Ciągłe zmiany - to tak naprawdę jedyna, stała rzecz istnienia...

Przykład historii rozwoju i upadku Południowej Afryki, jest znamienny dla tego kontynentu oraz dla reszty świata. Przecież gdzie byłby obecnie ten kraj, gdyby nigdy nie wkroczyli tam i nie przejęli „na siłę” kontroli, biali osadnicy. Gdyby cały czas rządzili...Murzyni i tambylcze plemiona.
Jak wyglądałby dziś ten kraj; co by teraz, tak naprawdę było w RPA???
Odpowiedź może być jedna:
Bród, smród, bieda, głód i ubóstwo...Ciemnota posiekana niedostatkiem i nabytymi chorobami współczesności.
To realia tak bardzo oczywiste, jak i nieskończona rzeczywistość przemijania...

Podobnie z Australią.
Gdzie byłyby ten kontynent, gdyby całkowitą kontrolę sprawowali do dziś wyłącznie i tylko Aborygeni; stosowali swoją kulturę, zwyczaje, tradycje, tańce, grali wyłącznie na "Didjeridu"...Jaki były cel i finał ich życia? Byłoby... 
wszystko to, co przed końcem XVIII wieku – kiedy to kapitan James Cook, tak naprawdę odkrył Australię...?

Albo historia obu Ameryk. Jaki możliwy scenariusz możnaby wymyśleć, na teraźniejszość, gdyby na tych kontynentach rządzili nadal Aztekowie, Inkowie czy jakiekolwiek inne szczepy Indian.
A przecież kulturowo i cywilizacyjnie...Indianie stali na znacznie wyższym poziomie niż np. Aborygeni.

Zdajemy sobie doskonale sprawę, że kolonizacja wyżej wymienionych terenów kuli ziemskiej, nastąpiła drogą agresji, wielu cierpień, dramatów, które tak naprawdę zna tylko historia. Ale...
Czy losy świata mogłyby się potoczyć jakoś inaczej?
Czy to wogóle byłoby możliwe w dzisiejszym świecie? Przeszłym i przyszłym.
Czy byłby możliwy, jakikolwiek inny scenariusz zdarzeń historii.

Wyobraźmy sobie, że obecnie w XXI wieku...Europa jest zdominowana przez myśli i narzędzia... współczesnej technologii, telekomunikacji; środki transportu; dary wojny, dominacji dobra i zła - i obecne realia polityczne (UE),
a tam z drugiej strony Atlantyku...nie ma USA ani Brazylii, Peru a istnieją królestwa Azteków, Inków...

Nie mam nic przeciwko Murzynom, Indianom czy Aborigenom ale...bez względu na ocenę prawdy,  czasy dawnych prymitywnych cywilizacji, dawno przemineły, odeszły do zapomnienia, Nie mogło być inaczej.
Stało się tak z prostego powodu – tamte cywilizacje - nie miały żadnych szans na przyszłość.

Nie jestem też zwolennikiem USA czy Unii Europejskiej ani żadnej ideologii związanej z np. NWO, ale...to są procesy nieuniknione...
Nie da się, i nie ma żadnego logicznego sensu, próbować odbudowywać realiów dawnej przeszłości – tego co może było...kiedyś...jakąś wartością – a teraz nie jest zgodne z dniem dzisiejszym...

Historia świata jest pragmatyczna; chociaż w sensie postępu istnienia, niestety coraz bardziej odbiega
od dogmatów natury...
Światem od zawsze rządzili i będą zarządzać ci - co mają w sobie; w swoich rękach i głowie SIŁĘ.

A jaka jest definicja SIŁY. - Nieważne. W efekcie ewolucji - liczy się tylko wygrana...

Znalezione obrazy dla zapytania fall of civilization

 
Silniejsi; lepiej zorganizowani w sensie myślowym: gospodarczym, militarnym, techonologicznym - i każdym... 
Ludzie i Rasy będący w określonym czasie...na najwyższym stopniu rozwoju cywilizacji, myśli, techniki.
Mający dodatkowo determinację i wolę zwycięstwa.
Oni zawsze będą narzucać swoją wolę innym: słabszym, pozostałym, stojącym w miejscu.
I będą nimi rządzić; oraz oczywiście często, jednocześnie... wykorzystywać ich w rozmaity sposób.
I to nie jest żaden rasizm ani dyskryminacja. To zjawiska normalne, pragmatyczne - w procesie ewolucji.
Całym Światem Rządzi Siła i Wola Zwycięstwa.

"Królem zwierząt” jest lew... nie zając, albo szara mysz polna... A przecież tych ostatnich jest najwięcej.
Nie... - rządzi zawsze siła. I tak musi być. Większość nie ma znaczenia.
To wszystko jest też zgodne z prawami natury, przecież właśnie natura tworzy najwyższe prawa!

Nie inaczej jest z ludźmi i człowieczeństwem
Niestety o ostatnich latach cywilizacje rozumu, kultury i nowoczesności odchodzą od praw natury.
Idą w stronę bzdurną - materializmu; prymitywizmu fiskalnego - całkowicie obcego człowiekowi.
Czy więc Ewolucja jest całkowicie sprzeczna z zasadami np. demokracji, czyli równości.
Tak samo jak życie?
Przecież słabszy i bez woli (np. nowonarodzony albo umierający), nie ma żadnych racji i nie stanowi prawa.
Rządzą prawa siły i mocy a nie odwrotnie. Nawet, jeżeli te prawa są w rękach tzw. barbarzyńców.
Jeżeli oni są silniejsi – należy im się władza i panowanie...
Większość i racje większości - nie mają praktycznie znaczenia. To tylko złuda codzienności, Opium dla Mas.

Zastanawiająca jest przeszłość, wszystkich znanych nam cywilizacji.
Warto przyjrzeć się historii państw, w procesie ewolucji, które tworzyły starożytność: Sumerowie, Fenicjanie,
Egipt, Państwa Hellady, Cesarstwo Rzymskie; Imerium Otomańskie czy Imperium Brytyjskie.
A z drugiej strony głobu Inkowie, Aztekowie.
No i na dalekim wschodzie Azji: Chiny, Japonia, Indie, Thailandia.

Podobny obraz

 

Wszystkie one mają okresy wzrostu, rozwoju i potęgi. Potem z jakichś powodów, zawsze, dochodzi do procesów demoralizacji elit; proces rozwija się promieniście i stopniowo poprzez klasy średnie, w doły społeczne.
Wtedy inicjatywę przejmują głodni, pokrzywdzeni, niezadowoleni, czy też sąsiedzi.
Tych zawsze na pierwszym etapie rewolucji...jest większość...

Do głosu oraz do władzy dochodzą barbarzyńcy i ciemnota.
W imię jakiejś tam nowej ideologii, społecznej sprawiedliwości, przejmują władzę.
Proces rozwoju kolejnej cywilizacji zaczyna się od nowa, potem przechodzi przez te same okresy wzrostu, rozwoju, degeneracji i upadku.
To nie fortuna kołem się toczy. Koła historii są procesem ewolucji cywilizacji.

Zasady wzrostu i upadku są takie same jak nasze życie.
Czas, przemijanie są rezultatem upadku człowieka.
Pomimo tego - życie jest zawsze walką, próbą pokonania czasu, przemijania.
Zawsze albo najczęściej nieudaną. Bezwzględną.
Kończy się przegraną odejścia, rezygnacji, upadku a w ostatecznosci śmiercią.

Kolejne cywilizacje próbują zamazać oczy obecnych w czasie, poprzez rozmaite ideologie i religie.
Tworzą Bogów i krainy wieczności: Raj i Piekło albo nawet przejściówki czyśćca, by manipulować świadomością obecnych w czasie - za pomocą wiary. To właśnie przysłowiowe - „opium dla mas”.
Przecież wszystkie wiary, ideologie czy religie stosują te same schematy i parametry.

Najważniejszą jest obietnica szczęścia i wieczności, w jakimś tam...raju przyszłości, (ale dopiero po śmierci),
w zamian za obecną lojalność całkowitą - tu i teraz –za życia - w czasie teraźniejszym.
A przecież wszyscy nawet wielcy oświeceni, pomimo najczęściej braku wiary w wieczność..., będąc tylko ludźmi - z reguły wybierają kompromisy - wątpliwości i konformizmu.

Taka jest też natura wiary.
Pragmatyczna, w sensie całkowitego bólu istnienia –nawet jeśli on, jest nie zniesienia.
Prawda i filozofia - sensu życia czy istnienia - nie ma w sobie żadnych obiektywnych wartości.
Ponadczasowych.

Żyjemy tu i teraz, na moment, w sumie nieistotną chwilę, w czasie i przestrzeni. Mamy niewielki, malejący
z czasem wpływ na to i tych co wokół, którym dajemy życie i spokój; na ich rozwój, dobrobyt.

A potem nasza rola człowieka się kończy...- upadkiem z wysokości uczuć i istneinia - w proch i ziemię.
Każdy człowiek myślący chce, przynajmniej powinien spróbować, zbudować swoim życiem jakiś niewielki pomnik -
aby pozostawić po sobie potomnym - świadomość własnego istnienia.
Nie wystarczy nagrobek bytu..., nawet z supergranitu, na którym podpisze się rodzina i przyjaciele.
Niewielu się to udaje... ale zawsze warto próbować.

Takie to życie. C'est la Vie and Let it Be.

Koniec Odcinka 88
Ryszard Opara

 

KOMENTARZE

  • Należy poszukać wspólnego mianownika.
    "Wszystkie one mają okresy wzrostu, rozwoju i potęgi. Potem z jakichś powodów, zawsze, dochodzi do procesów demoralizacji elit"
    ------------
    Obserwując proces upadku naszej cywilizacji możemy także założyć, że z takich samych przyczyn upadły wcześniejsze cywilizacje. Możemy śmiało założyć, że demoralizcja - to proces wymuszony - w ramach taktyki wyniszczania danej cywilizacji - przez jednych i tych samych - odkąd Bóg postawił szlaban na Raj - Adamowi i Ewie. Proces nasycania kolorowym elementem krajów - gdzie liczebnie dominuje jeszcze biały człowiek - to proces także wymuszony od A do Z. Ponadto - wystarczy rozłożenie parasola ochronnego nad marginesem społecznym (rynsztokiem) - aby za jakiś czas większość społeczeństwa znalazła się w ty rynsztoku.
  • co do barbarzyńców trzymających władzę, ma Pan absolutną rację
    tak jest, najgorsi, ale zdeterminowani i potężni (silni, sprytni, inteligentni) rządzą nami,

    ale niepotrzebnie, i nieumiejętnie, dokłada Pan do tego pewną filozofię, opartą na fałszu.

    "Nie mam nic przeciwko Murzynom, Indianom czy Aborigenom ale...bez względu na ocenę prawdy, czasy dawnych prymitywnych cywilizacji, dawno przemineły, odeszły do zapomnienia, Nie mogło być inaczej.
    Stało się tak z prostego powodu – tamte cywilizacje - nie miały żadnych szans na przyszłość."

    Tak, nie miały,

    ale czy zastanawiał się Pan, na czym w istocie polega cywilizacja? Co to jest?

    Cywilizacja jest dobrowolnym odstępstwem od praw natury. Człowiek to brzmi dumnie. Oczywiście cywilizowany, tj. taki, który samoogranicza swoją siłę i chęć wykorzystywania innych do swoich celów, taki, który pozwala żyć innym w "ich prymitywizmie", który nie zgarnia wszystkiego pod siebie.

    Podbój świata przez białych nastąpił dlatego, że rozwój technologiczny prześcignął rozwój cywilizacji, podbito cywilizacje, które być może (nie miejsce tu na porównania) stały na znacznie wyższym poziomie rozwoju cywilizacji, ale na niższym poziomie technologicznym.

    "gdzie byłby obecnie ten kraj, gdyby nigdy nie wkroczyli tam i nie przejęli „na siłę” kontroli, biali osadnicy"

    Nie wiadomo, nie ma Pan pojęcia, rozwój społeczny i techniczny wynika często z przypadków, jak ewolucja. Nie może Pan zakładać, że coś podobnego, jak nam, nie zdarzyłoby się w tamtych cywilizacjach.

    A w ogóle, niech Pan sobie wyobrazi, że naprawdę istnieją kosmici. Co by się z nami stało, gdyby nie stali na wyższym poziomie cywilizacyjnym, i zachowali się wobec ziemian tak, jak ci biali barbarzyńcy, co podbijali świat.

    No i uwaga osobista. Nie jestem władcą świata, ani nawet zamożnym człowiekiem z powodu swojego poziomu cywilizacyjnego. Ów nie pozwala mi zwyciężać w starciu z otaczającymi mnie bliźnimi, jak również nie pozwala wchodzić w bliskie związki interpersonalne, bowiem nie jest to możliwe z powodu odmiennej mentalności i oceny dobra, zła i zobowiązań.
  • @demonkracja 09:52:56
    rzeczywiście musi w Tobie tkwić demon, skora masz tak mało wiary w ludzi i ich chęć polepszenia swojego bytu.
  • @interesariusz z PL 10:07:59
    Człowiek do genetycznie zwierzę, drapieżnik.
    Cywilizacja to tylko cieniutka warstewka "pudry" na genetyce człowieka.
    Większość ludzi dopasowuje ideologię do swoich generycznych wręcz potrzeb.
    Te potrzeby proste to przeżyć ale bardziej złożone to władza nad stadem
    i obrona tej władzy wszystkimi dostępnymi środkami.
    I na miarę takiego "misia" tworzone są kolejne systemy czyli dyktatury władzy.
    Kiedyś byli wodzowie potem królowie potem cesarze potem Papieże...
    a wszystko podlewane ideologią wspierającą władzę (pochodzącą od jakiegoś Boga).

    Dzisiaj dzięki powszechnej już edukacji religijne fantazje znacznie słabiej działają na ludzi... ale ciągle są dla garstki ekstremistów motywacją do działania. Koncepcja "Narodu wybranego" cięgle żyje wśród żydów... i oni ciągle realizują zapisy Talmudu (Bóg dał świat żydom do zagospodarowania i stworzył gojów by na żydów pracowali).
    Katolicka odmiana żydowskiej wiary w żydowskiego Boga nie ustępuje tej żydowskiej wersji tylko nieco łagodzi słowa czyli jest mniej "szczera".
    Islamska odmiana w wersji Wahabickiej to już skrajna ortodoksja tak skrajna jak wiara żydowska różnica taka że żydzi się kryją z Talmudem a Islamiści wcale... i w imię swojej wiary mordują jawnie i pod swoim sztandarem.. żydzi mordują cudzymi rękoma.
    Katolicy tez by chcieli ale nie mają już tej mocy co w średniowieczu.
    żydzi i islam mają tę moc (lichwa i ropa).
  • @Oscar 12:39:16
    Kiedyś w USA przeprowadzono eksperyment na studentach.
    Jedna grupa otrzymywała prawa "niewolnika" a druga grupa bezkarnego właściciela tego niewolnika.
    Szybko się okazywało że z właścicieli "niewolników" wyłaziły instynkty psychopatyczne takie jak u wielu władców "świata".
    Poczucie własnej wielkości, lepszości, zanik współczucia dla niżej położonych... robienie sobie przyjemności dużym kosztem niewolników, zabawa w dręczenie niewolników...

    Zmieniano składy osobowe ale zawsze wynik był ten sam Władcy niewolników wykazywali cechy psychopatyczne.

    Niby truizm sprawdzony w obozach koncentracyjnych w policji i na poziomie władzy wszelakiej w relacji władza-podwładny.. w tym klecha-owieczka, bandyta-ofiara, guru sekty-owieczki sekty....

    Człowiek to zwierzę drapieżne a uczucia wyższe to tylko cieniutka warstewka na genetycznej głębi.
    Często tylko strach przed karą powstrzymuje wielu od robienia krzywdy innym ludziom, zwierzętom.

    Człowiek to zwierze a poczucie bezkarności wyłącza strach przed karą czyli wyłącza "hamulce moralne" .. tu przesadziłem ci którzy mają hamulce moralne nie potrzebują hamulca w postaci strachu.. większość chyba nie ma hamulców moralnych.
    mafia żydowska na skutek Talmudu też nie ma hamulców moralnych wobec gojów bo goj to wg Talmud zwierzę nie człowiek
    Poczucie bezkarności mają księża, sędziowie, władza polityczna, zbiry z USArmy...(bezkarność zapisana w ustawach)...

    Wszyscy widzimy jak mafia sędziowska (nadzwyczajna kasta) się broni przed odpowiedzialnością za swoje czyny oni mają i dalej chcą władzy absolutnej ich nawet kodeksy nie obowiązują bo mogą je sobie dowolnie interpretować...
    Podobnie mafia lekarska praktycznie bezkarna ...
    a Politycy to wszyscy wiemy absolutna bezkarność za wierną służbę globalnej mafii żydowskiej... skrajny ostracyzm z mordowaniem włącznie w stosunku do tych którzy szkodzą mafii żydowskiej (Lepper, Piskorski).

    Takiego systemu nie można nazwać demokracją a raczej dyktaturą totalitarną globalnej mafii żydowskiej.
  • @interesariusz z PL 10:05:44
    "Podbój świata przez białych nastąpił dlatego, że rozwój technologiczny prześcignął rozwój cywilizacji, podbito cywilizacje, które być może (nie miejsce tu na porównania) stały na znacznie wyższym poziomie rozwoju cywilizacji, ale na niższym poziomie technologicznym."
    ----------------
    Pizzaro i Inkowie się kłaniają - gdzie garstka Hiszpanów zdołała podbić walecznych Inków.
    Wniosek?
    To nie technologia wtedy odegrała zasadnicza rolę - ale i coś więcej - co ubezwłasnowolniło Inków wobec Hiszpanów.
  • @demonkracja 13:44:42
    ideologia to tez forma technologii "inżynierii mózgów".
    To znane fakty że z reguły wygrywa silniejszy psychicznie a w masie ideologicznie o ile warunki techniczne (broń) są porównywalne.
  • @Oscar 12:56:51
    Jednej grupie studentów przypisano rolę więźniów, a drugiej strażników więziennych. Eksperyment przerwano po kilku dniach z powodu ekscesów nadużywania siły wobec "więźniów"
  • @Oscar 14:44:31
    "ideologia to tez forma technologii "inżynierii mózgów"."
    ------------
    Zgoda - tylko w tym wypadku - Inkowie byli przekonani, że Pizzaro i jego kamraci - to Bogowie - więc nie mogło być inaczej. Oczywiście Pizzaro nie oponował.
  • @Oscar 12:56:51 Eksperyment Zimbardo, Stanfordzki miał udowodnić
    tezę o radykalnej zmianie zachowania (skłonności do ogromnego okrucieństwa) zwyczajnych ludzi, kiedy stają się anonimowi i mogą traktować innych przedmiotowo.

    Potem się okazało, że klawisze byli szczuci na więźniów.

    Ale to ma niewiele wspólnego z tym, że człowiek jest drapieżnikiem, oraz zwierzęciem stadnym z dominującym samcem.
  • @demonkracja 13:44:42
    Sama technologia też budziła grozę i obezwładniała.

    Potraktowali ich, jak my byśmy potraktowali kosmitów.
  • @Casey 18:01:32
    ooo coś takiego lub podobnego... były też eksperymenty z drażnieniem ofiar prądem ... też się okazywało że całkowita bezkarność powodowała że drażniący jechali "do oporu" mimo że przed eksperymentem wszyscy deklarowali się jako przeciwnicy tortur..

    Człowiek to drapieżnik w sensie genetycznym a człowieka w człowieku jeszcze jest nie wiele.
  • @Oscar 19:06:40
    Tak, dlatego trzeba się zastanowić, co będą wyprawiać imigranci w warunkach wojennych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930