Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
393 posty 1995 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

AMEN - Biografia Naukowa - Odc.67

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W jakim kraju i świecie - MY Polacy - żyjemy ? Czy Polska jest normalnym ani praworządnym krajem? A może cały Świat jest taki jak Polska – a jeżeli tak... Jaka przyszłość czeka Polaków i wogóle ludzkość?

Na marinesie tych wszystkich zdarzeń – procesów karnych i sądowych z Bankiem Pekao SA, należy chyba zadać sobie pytanie – a potem, - po dokładnej analizie myślowej... próbować odpowiedzieć:

W jakim kraju i świecie - MY Polacy - żyjemy ?
Czy Polska jest normalnym ani praworządnym krajem?
A może cały Świat jest taki jak Polska – a jeżeli tak... Jaka przyszłość czeka ludzkość?

Próbując znaleźć jakieś sensowne odpowiedzi na wyżej wymienione pytania oraz rozwiązać mój spór sądowy z Bankiem – oczywiście starałem się działać równolegle na kilku frontach i tak na przykład:

W pierwszym roku po powrocie do kraju, jakby intuicyjnie przeczuwając przyszłość oraz wobec niemożnosci publikacji wyroków Sądu Najwyższego Australii w Polsce - postanowiłem założyć własne media, stworzyłem
portal społecznościowy Nowy Ekran.pl (NE).
Zrobiłem to dlatego, że szybko doszdłem do wniosku, że tak naprawdę nie ma w Polsce wolnych,
bez cenzury mediów. Zrobiłem to też po to aby pisać, dyskutować w możliwie szerokim gronie zainteresowanych, na temat obecnych realiów - życia w naszym kraju.


Moje osobiste problemy (z Pekao SA), były jednym z tematów; oczywiście nie jedynym – tylko jednym z wielu...
Uważałem, że kwestia rozmaitych niesprawiedliwości - dotykających zwykłych ludzi na co dzień – jest konieczna do dyskusji społecznej. Dodatkowo, wszyscy Polacy muszą, powinni zrozumieć realia obecnej rzeczywistości w kraju – a potem, może wspólnym wysiłkiem próbować zmienić stan Rzeczy Pospolitej...

Przecież w Polsce jest wielu pokrzywdzonych przez obecnie rządzący System - Układ polityczny a ponieważ (pokrzywdzeni), nie mają pieniędzy ani też właściwie żadnych  możliwości obrony w ramach działań
"Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości" - warto stworzyć platformę medialną prezentującą ich racje.
W ten sposób, być może - będzie można dać tym wielu pokrzywdzonym - jakieś możliwości obrony.

W Nowym Ekranie rozpoczęła się szeroka dyskusja publiczna – i portal dzięki temu zaczął bardzo szybko się rozwijać – zyskiwać popularność – jako niezależne Forum Polaków. Wiele osób zaczeło pisać o różnych problemach swoich i innych. Pojawiło się dużo publikacji na temat niezgodnych z prawem działań Polskiego Wymiaru tzw. „Sprawiedliwości” oraz...co zaskakujące także zaczęto pisać na temat Banku Pekao SA i wielu innych instytucji finansowych, oraz sprawach zarządzania państwa.

Ale...w rezultacie - Nowy Ekran szybko zaczynał się stawać dużym zagrożeniem – dla istniejącego, rządzącego Układu Politycznego. Trzeba więc było Nowy Ekran zniszczyć, zamknąć usta i myśli Polaków. A jak to najlepiej, najłatwiej zrobić. Najpierw zdyskredytować właściciela – czyli oskarżyć mnie o różne grzechy, nieprawidłowości (nie ma znaczenia czy zgodne z prawdą czy nie) a potem po prostu – skłócić wszyskich ze sobą...
Robi się to poprzez rozmaitych wynajętych„trolli” – no i wszelkie inne znane „polskości” działania.
Planowany "Zamach Stanu" udało się bez problemu zrobić. Nowy Ekran padł. Powstało kilkanaście innych, małych portali... „każdy sobie jakąś tam rzepkę skrobie” ale żaden z nich, nie stanowi już większego zagrożenia. Istnieje ciągle Neon24.pl – ale to już nie to samo. Brak jedności - wiadomo „Polak potrafi”...ale tylko się kłócić.
Niestety, znowu okazało się: Polacy nie umieją, nigdy nie umieli działać razem, w zgodzie – dla wspólnego dobra.

Ciąg dalszy historii – chyba jest niektórym z Państwa już dobrze znany – będę jeszcze zresztą o tym pisał.

Oprócz projektu medialnego nagłośnienia moich problemów z Pekao SA, próbowałem oczywiście wielu innych działań...żyjąc ciągle nadzieją zakończenia sprawy formalną ugodą z Bankiem.

Ponieważ znałem sporo rozmaitych wpływowych osób, z czasów mojego pierwszego powrotu do Polski i miałem „w kieszeni” wyrok Sądu Najwyższego w Australii, zwróciłem się do nich o jakąś poradę, pomoc w negocjacjach.

Rozmawiałem z kilkoma biznesmenami, dawnymi politykami i prawnikami „z najwyższej półki” – wszystko bezskutecznie. Każdy, miło mnie przyjmował ale po zapoznaniu się, ze szczegółami, każdy wymawiał się...
jakimś tam - konfliktem interesów.
Nikt nie chciał podejmować się sprawy...w obawie o własne pozycję, każdy się czegoś bał...

Wymienię parę nazwisk:

Pan Zbigniew Okoński; Minister Obrony Narodowej w czasach Prezydenta Wałęsy; potem prezes wielu spółek, obecnie firmy Robyg SA, mój bardzo dobry znajomy oraz przyjaciel J. K. Bieleckiego (Byłego Premiera RP i Prezesa Pekao SA); po zapoznaniu się ze sprawą i rozmowie z JKB...w sumie dostał ostrzeżenie od JKB, żeby się moją sprawą wogóle nie zajmować...
Zrobił jak mu kazano i zapomniał o mnie...no i o sprawie - bardzo szybko i całkowicie.

Pan Krzysztof Pietraszkiewicz – Prezes Zarządu Związków Banków Polskich, którego poznałem wiele lat wcześniej poprzez Prezesa PZMot – Andrzeja Witkowskiego, spotkał się ze mną bardzo chętnie, ale gdy mu w kilku słowach powiedziałem o swoim problemie z Pekao SA, zaniemówił i po chwili... wyszedł - nawet bez słowa pożegnania...Nigdy już więcej, nie odpowiedział na mój telefon.

Pan Stanisław Kluza: Były Prezes KNF (do 2011r.), którego poznałem przez Artura Zawiszę, aktywnego polityka (członka Rady Nadzorczej Spółki Nowy Ekran SA).  Rozmawiałem z Panem Kluzą u siebie w biurze w 2012 r., kilka miesięcy po odejściu z tego stanowiska; również bardzo miły na początku rozmowy ale kiedy przeszedłem do sedna sprawy (Pekao SA) – spojrzał na mnie, a potem zaczął mówić na całkiem inny temat...o pogodzie... 

Potem, nagle jakoś bardzo mu się śpieszyło, chociaż przed wyjściem, na korytarzu, mruknął pod nosem...że
moja sprawa jest bardzo interesująca ale on chciałby wrócić na stanowisko Prezesa Zarządu KNF...a gdyby się zajął moją sprawą...to napewno straciłby wszelkie na to szanse... On musi się kierować pragmatyzmem w swoim
życiu i planach na przyszłość...wszystko dla "dobra kraju".

Rozmawiałem z wieloma innymi znanymi, wpływowymi osobami – zawsze ta sama reakcja.
Nie, nie – ja nie mogę zajmować się wojną z Pekao SA – bo przegram bitwę o swoją własną przyszłość.
Lista jest długa – przytoczę tylko kilka przykładów...

Z Andrzejem Lepperem, (byłym Wice-Premierem), którego znałem osobiście jeszcze od czasów AWS, bywał u mnie w domu...Spotkałem się znim kilka razy, w jego biurze w Alejach Jerozolimskich.
Obiecał, na poważnie zająć się moją sprawą, ale ciągle był zajęty swoimi problemami, no i parę miesięcy potem, kiedy jak stwierdził zaczął nad tym pracować ...”popełnił samobójstwo”...
Oczywiście, nie twierdzę, że moja sprawa miała coś z tym wspólnego.

Mecenas Roman Giertych (również były Wice-Premier), którego także znałem osobiście od wielu lat; (poznałem go przez Mecenasa Ryszarda Parulskiego), z wielkim zainteresowaniem przejrzał akta, przyrzekł pomóc.
Parę dni potem potwierdził, że ma genialny pomysł jak dogadać sie z Pekao SA; podpisaliśmy nawet wstępną umowę współpracy - z wynagrodzeniem w ramach "sukces fees"...
Po kilku jednak tygodniach... jakoś najwyrażniej stracił chęć do działań prawnych.
Widocznie jakoś zmienił zdanie, choć nigdy nie wyjaśnił powodów a przy następnych "przypadkowych" spotkaniach - mieliśmy biura blisko siebie, nigdy więcej nie wspomniał tematu mojej sprawy z Pekao SA. 

Natomiast, po pewnym czasie, Mecenas Giertych zadzwonił i polecił mi swojego znajomego, znanego dziennikarza Pana Jana Pińskiego - na Redaktora Naczelnego Nowego Ekranu, który ponoć bardzo dobrze orientował się w działalności Banku Pekao i... mógłby medialnie... bardzo mi pomóc.
Zgodziłem się na tę sugestię/propozycje Mec Giertycha, i rzeczywiście Jan Piński został Redektorem Naczelnym Nowego Ekranu – ale bez większych sukcesów, w rozwiązaniu sprawy.

Potem nasze drogi z Janem Pińskim też się rozeszły - a Nowy Ekran wkrótce potem przestał funkcjonować.

Koniec Odcinka 67

Ryszard Opara

 

 

 

  

KOMENTARZE

  • Dobór właściwych "narzędzi" osobowych !
    wymaga doświadczenia, rozwagi, wiedzy, kalkulacji, wyrachowania, stanowczości, podejścia z tzw. "zębem", uruchomienia wielozakresowej percepcji z pewną dozą zacietrzewienia oraz przysłowiowego "łutu szczęścia" !!!

    Wszystkiego DOBREGO !
  • Zyje Pan w normalnym swiecie a marzy o niebie.
    Czytanie z Mądrości Syracha

    Miła mowa przyciąga przyjaciół, a język uprzejmy miłe słowa. Żyjących z tobą w pokoju niech będzie wielu, ale doradców – jeden na tysiąc!

    Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, zdobądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj!

    Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku.

    Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie pozostanie nim w dniu twego ucisku.

    W powodzeniu twoim będzie jak drugi ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem.

    Oddal się od swoich nieprzyjaciół, a miej się na baczności przed swymi przyjaciółmi.

    Wierny przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość.

    Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bogobojni. Bogobojny dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego przyjaciel.

    Oto słowo Boże.
  • Pytanie brzmi
    Czy tam w Pekao mają kapelana? Albo czy byli u spowiedzi? Bo może ksiądz dał odpust i ,,sprawy nie ma".

    Obecnie mamy sytuację gdzie wyjawiono metody krycia winnych pedofilii, przez wyższych rangą funkcjonariuszy KRK. A krycie przestępcy w świetle prawa to przestępstwo zagrożone karą więzienia, bodajże do lat pięciu. I co? I nic!
  • Dzisiaj My witamy kalendarzową wiosnę , a wiosna wita Nas....mnie krokusami przed chwilą sfotografowanymi...
    https://imgur.com/9gHTsmW

    Dzisiejsze święto natury u Słowian nazywało się Jare Gody, słowiańskie Święto Jaryły, solarne Święto Wiosny......... w tym roku astronomiczna równonoc wypada 20 marca o godz. 22:58. Jest to równocześnie początek astronomicznej wiosny.
    .https://opolczykpl.wordpress.com/2019/03/20/jare-gody-slowianskie-swieto-jaryly-solarne-swieto-wiosny/

    Wiosna ....wiosna ..ach to ty....Marek Grechuta
    .https://www.youtube.com/watch?v=3NQnnhlRWmc

    Zwracam się do koleżanek i kolegów z prośbą o pomoc finansową dla znanego blogera Andrzeja Szuberta
    https://opolczykpl.wordpress.com/2019/03/17/haracz-w-sulistrowickiej-farsie/

    Ewentualnych darczyńców proszę o osobisty z nim kontakt , podaje adres pocztowy : as.poliszynel@gmail.com
  • Ładny opis Polski solidaruchów..."demokracji" solidaruchów.
    .. "wolności" solidaruchów, "praworządności" solidaruchów.

    Podobne "demokracje zaprowadzono na Ukrainie, w Kosowie, w Rumunii, w Bułgarii.. w Libii, Iraku, próbowano w Syrii.... teraz trwają prace nad Wenezuelą.

    Czy to solidaruchy wymyśliły taki model "demokracji" ?
    Oczywiście nie. Solidaruchy to tylko wroga Polsce lokalna agentura globalnej mafii żydowskiej.
    To mafia decyduje o rodzaju "demokracji" a jej lokalne sługusy tylko wdrażają w życie "wytyczne" mafii.

    Mafia w nagrodę pozwala sługusom rabować...lokalnych mieszkańców.
    .. zapewnia bandziorom bezkarność pod warunkiem lojalności wobec mafii.

    I takie fundamenty ma "wolna" "sprawiedliwa" "najjaśniejsza".

    Polska to nie jest suwerenny kraj ale terytorium podbite przez globalną mafię żydowską. Jedynym celem mafii jest uzyskanie jak największych korzyści z tego zdobytego terytorium (wraz z mieszkańcami teraz już niewolnikami mafii).

    I co by nie gadać taki będzie opis Polski solidaruchów w podręcznikach historii... bo takie są obiektywne fakty.
  • @Oracz 07:56:46
    Jestes trolem oplaconym.Mam nadzieje , ze ta oplata nie stanie Ci w gebie w postaci raka przelyku lub odbytnicy. Twoj post to precyzyjnie stworzony zadanioboj:

    "Obecnie mamy sytuację gdzie wyjawiono metody krycia winnych pedofilii, przez wyższych rangą funkcjonariuszy KRK. A krycie przestępcy w świetle prawa to przestępstwo zagrożone karą więzienia, bodajże do lat pięciu. I co? I nic!"

    Wypisz, wymaluj, propaganda z Faktow i Mitow gdzie morderca ksiedza Popieluszki jest redaktorem.

    Jak znasz taka sytuacje Oraczu dlaczego nie zadzwonisz na najblizszy posterunek policji?
  • @staszek kieliszek 08:51:07
    Twój ,,Bóg" to też Lucyfer, Staszku od zaszczepiania raka?

    https://www.youtube.com/watch?v=caTodjoE2b0

    Może odstaw ten kieliszek.

    Prokuratorów III pomrocznej bronisz, czy pedofili, albo tych co kryją przestępstwo?
    Prokurator ma w tym przypadku obowiązek wszcząć śledztwo przeciwko pomocnikom przestępcy i samym przestępcom. Jeśli tego nie robi, to sam zaczyna kryć.
    Uważaj żeby twoje życzenia czasem nie dobrały się do twojego tyłka.
  • W ogóle dziwne rzeczy zaczynają się dziać
    Staszek od kieliszka wyskakuje z życzeniami, choć do świąt przesilenia wiosennego troszkę brakuje. Inny autor pisze otwartym tekstem http://nke21.neon24.pl/post/148139,a-jablonowski-o-pedalach że ,,Bogiem" jest szatan (stwierdzenie w komentarzu wyjaśniającym maluczkim słowo ,,Bóg" przy którym znajduje się symbol gwiazdki odsyłający do owego wyjaśnienia).
    O co tu chodzi? Czy wam się jaka choroba mentalna nie ujawniła? Mnóstwo autorów tu otwartym tekstem obraża tu Boga. Inni czczą jawnie szatana. Jeszcze inni bronią słynnej patologii toczącej kraj Polan.
    Nawet w szpitalu psychiatrycznym ciężko takie przypadki spotkać, o czym wiem doskonale bo zwiedzałem ten przybytek, bo psychiatrzy na wniosek prokuratora zajmowali się mną.

    Dr Kękusiowi kolo pióra robią w ten sam sposób panowie uczeni w kodeksach, dzięki czemu człowiek ten poznaje świat na nowo. Nikt jednak na poważnie wsparcia udzielić mu nie chce. Pan Opara też się budzi z letargu. Pocieszę pana. Tu chodziło tylko o pieniądze, ale jak pan będzie podskakiwał III RP, to możemy któregoś pięknego dnia zrobić sobie partyjkę szachów w szpitalu dla chorych nerwowo i umysłowo. Tu jest Polin! Kolonia Rzymu i Waszyngtonu!
  • Pan Opara
    jasno opisal swoje problemy.
    A dyskusja w komentarzach zeszla na tematy Boga, Szatana, pedofilow i nadejsciu wiosny.
    Mnie bardziej interesuje, jakie szanse na odzyskanie swoich pieniedzy ma Pan Ryszard Opara.
    Czy ktos wie, jaka europejska instytucja moglaby pomoc Panu Oparze?
    Czy Pan Opara bedzie wnosil kolejny pozew przeciwko PKO SA?
    Czy zatrudni ponownie polskich adwokatow?
    (chyba juz nie.)
    A moze rozwiazaniem byloby:
    - sprzedaz zasadzonej kwoty jakiejs firmie lub instytucji ,
    ktora ma lepsze mozliwosci windykacyjne.
    Wieksza sile przebicia.
    Duze doswiadczenie w przejmowaniu kont (prywatnych, panstwowych)
    maja instytuty z USA.
    Sam nie wiem, ktora opcja jest wlasciwa.
    Sam jestem w tych sprawach laikiem.
    I rownie wazne!
    Uchylenie lub uniewaznienie tego BTE.
  • @krysz 11:17:57
    Jakaś dobra żydowska kancelaria prawno-windykacyjna z USA mająca do wyrównania rachunki z żydostwem europejskim. Ale jak taką znaleźć?
    I sprzedać jej swoje roszczenia choćby za 30% . Nawet 20% to i tak zostało by kilkadziesiat baniek. A teraz nie ma nic.....
  • @zadziwiony 11:46:50
    Dobry pomysł...
    bandziorem w bandziora... inaczej szanse nie są równe.
  • @krysz 11:17:57
    Szanowny Panie,

    Uważam, że to bardzo dobry pomysł - sprzedaż wierzytelności jakiejś firmie, która taką wierzytelność - mogłaby różnymi sposobami, zgodnie z prawem wyegzekwować od Banku Pekao SA.
    Wiele razy się nad tym zastanawiałem...

    Ale ja nie znam takiej firmy, nie wiem gdzie jej szukać.

    Gdyby Pan albo któryś z blogerów, prawników... miał jakiś ciekawy pomysł - czekam na kontakt. Pieniędzy do odzyskania, potencjalnie jest wiele.

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @krysz 11:17:57
    "Mnie bardziej interesuje, jakie szanse na odzyskanie swoich pieniedzy ma Pan Ryszard Opara.
    Czy ktos wie, jaka europejska instytucja moglaby pomoc Panu Oparze?"

    Największa pomocą byłby kubeł zimnej wody.

    Tylko, że w tej Awstraliji - trudno o zimną wodę.
  • @Ryszard Opara 14:56:42
    Fantasmagoria !

    Aby móc cokolwiek zrobić z wierzytelnością musi ona być wcześniej uznana sądownie lub przez potencjalnego dłużnika !

    W tym przypadku nie ma orzeczenia a Bank do długu nie poczuwa się !!

    Są tylko pretensje i roszczenia Ryszarda Opary, bez jakiegokolwiek formalnego krajowego uznania !!!

    Należy (nie sprawdzałem przedawnienia) w Polsce przeprowadzić proces o uznanie wcześniej uzyskanych korzystnych wyroków Australijskich !!!

    A po uznaniu można tworzyć odpowiednie, adekwatne działania procesowe !

    Przeszkodą w tym kierunku może być fakt bytu sprawy w Polskim Sądzie Najwyższym !!!

    Jedyną prawdopodobną możliwością jest Sąd Unijny (jednak możliwy syndrom przedawnienia, do sprawdzenia) !

    O całokształcie sprawy można się w miarę wiążąco wypowiedzieć po poznaniu akt sprawy !!!
  • @katparanoi 19:32:08
    Sprawa miala miejsce w 2010 r. (Jesli sie nie myle.)
    Przedawnienie moze nastapic dopiero po 10 latach.
    Zostalo b. malo czasu.

    -"Należy (nie sprawdzałem przedawnienia) w Polsce przeprowadzić proces o uznanie wcześniej uzyskanych korzystnych wyroków Australijskich !!!"-

    I to jest chyba jedyna wlasciwa droga.
    .................

    Szanse na odzyskanie pieniedzy pomimo oszustwa PKO SA sa mniejsze niz nikle.
    Kto moglby i chcialby reprezentowac Pana Opare w Sadzie Unijnym?
    I co to jest - ten Sad Unijny?
    Tu chyba potrzebny bylby proces przeciwko Panstwu Polskiemu.
    Bo wszystkie polskie panstwowe instytucje ignoruja roszczenia Pana Opary.

    Moze ten adwokat, ktory wywalczyl odszkodowanie za tortury dla tego rzekomego terrorysty maltretowanego w Polsce...
    Ale na to znowu potrzeba pieniedzy...
    A tych brakuje.
    I kolo sie zamyka.
  • @krysz 21:57:19
    P.S.
    Chyba, zeby temu adwokatowi powiedziec wprost.
    -Nie mam pieniedzy na wstepne koszta.
    Ale w przypadku wygranej - polowa odzyskanej kwoty nalezy do Pana. Panie mecenasie.
  • @krysz 22:17:31
    Żaden praktykujący tu na co dzień adwokat. Oni mają "lokalny" krąg widzenia spraw.

    Jeśli już, to tylko specjalista - co najmniej doktor, a najlepiej habil. lub profesor (najlepiej oczywiście z uprawnieniami adwokata lub rpr), który zrobił co najmniej doktorat z Prawa Prywatnego Międzynarodowego i doskonale zna (a niechby i teoretycznie) orzecznictwo z tego zakresu, czyli orzecznictwo wszelkich Trybunałów, nie tylko w Strasburgu, a do tego ogarnia umowy międzynarodowe (między Polską a Australią) oraz wszystkie kwestie dotyczące obywatelstwa, gdyż od tego też może zależeć właściwość sądu.

    To sprawa o tonażu wielotonowym. Tu trzeba kierowcy z uprawnieniami do najcięższej kategorii pojazdów.

    Jeśli taki specjalista stwierdzi, że pewne normy bezwzględnie obowiązujące (ius cogens) stoją po Pana stronie, można próbować. Bo pewien względny porządek współczesnego świata na tym bazuje, że jakieś tam (ułomne, ale jednak) standardy międzynarodowe udało się wypracować.

    Czy ma Pan obywatelstwo Australii? Jeśli tak, mogłoby być łatwiej... Tę sprawę tylko z pozycji "australijski inwestor" kontra "polski cwaniacki bank" można ugryźć.

    Jako obywatelowi RP będzie Panu trudno cokolwiek wywalczyć, PPM zajmuje się głównie sporami między obywatelami jednego państwa a organami drugiego.
  • @RO
    Poza tym nie zawsze Polak działający w Polsce podlega prawu polskiemu.

    Mamy tu kapitał inwestycyjny pochodzący z biznesów prowadzonych poza Polską.

    W latach 90-tych istniały pewne ułatwienia dla inwestowania, właśnie w celu pozyskania kapitału i inwestorów.

    Jeśli stan faktyczny pozwalałby uznać, że spór ma charakter ponadkrajowy, wówczas łatwiej byłoby sprowadzić PKO SA do parteru.

    Z tego punktu trzeba startować.

    Jeśli będzie Pan postawiony w roli zwykłego polskiego "podwładnego" wszechwładnego PKO SA, nie ma Pan szans na nic. Trzeba zapomnieć.
    Bo w kwestii zysków kapitałowych, inwestycji i naciągania prawa nie tylko w Polsce, ale także w większości krajów Europy Zachodniej, panuje turańszczyzna....
  • @maharaja 00:11:13
    Wybitnie wkur..jąca ekspertyza !!!

    To tępe i prostackie zaufanie do tytułomanii, gwarantującej jakoby pewność pełnej fachowości jest zaiste porażające i zarazem czysto iluzoryczne !

    Fantasmagoria w nieskalanym, klinicznym, akademickim wydaniu !!!
  • Najkrótsza i najskuteczniejsza droga to
    a nawet jedyna

    impiczment Dudy i objęcie stanowiska Prezydenta

    a potem rządzenie dekretami
  • @krysz 22:17:31
    Szanowny Panie Krysz,

    Dziękuję za radę - próbowałem tak kilka razy - i za każdym razem proponowałem aby Pan Mecenas sam określił wysokość swojego wynagrodzenia - od wygranej.
    Prawnicy proponowali różne oferty - od 30-50% - i ja się zgadzałem, ale wszyscy oni chcieli jeszcze dodatkowo - wynagrodzenie wstępne, za cały proces zapoznania się ze sprawą.

    A kiedy się zgodziłem, wszyscy na koniec i tak działali głównie dla Banku.

    Pozdrawiam
  • @katparanoi 00:51:28
    Zgoda. 99% specjalistów z tytułem dr, hab. lub prof. którzy mają teoretyczną wiedzę w danej kwestii, nie ma formatu osobowościowego, by to ogarnąć, doradzić, popchnąć do przodu. Bo u nas kształci się albo mentalnych włazidupców, albo bojących się świata bibliotegożerców uciekających od świata.

    Ale pewnie ten 1% gdzieś tam się uchował i dzięki wieloletniej specjalizacji w tej tematyce potrafiłby wszystko rozrysować na kartce papieru.

    Bo prawo prywatne międzynarodowe to też pewne, że tak powiem, zasady. Ułomne, nacechowane przepychaniem się silniejszych, ale jednak.

    Tylko jak do takiej jednostki dotrzeć?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930