Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
413 postów 2180 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.65

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dla dużych firm farmaceutycznych współczesnej medycyny, ideałem jest stan, w którym ludzie tego świata, ciągle na coś chorują - wtedy łatwo można im sprzedawać leki oraz nadzieję... A jak nie są chorzy, trzeba koniecznie nową chorobę znaleźć...

Był rok 2004.

Będąc z powrotem w realiach Australii; w tym czasie czułem się nadal biznesmenem z przyszłością. Zastanawiałem się ciągle nad pytaniem: Co dalej z moim życia – jaki jest główny cel mojego istnienia?
Postanowiłem zainwestować, trochę dollarów leżących gdzieś w banku bezużytecznie, na badania kliniczne
nad naprawdę rewelacyjnie skutecznym, lekiem na raka trzustki. Nie stało się to też przypadkiem...

Pewnego dnia pojawił się u mnie dawny przyjaciel, syn – mojej „Pięknej Anny z Zielonego Wzgórza”, wraz ze wspomnieniami o matce... i zaproponował mi inwestycję w firmie Biotech - „Atogen Limited”.
Przekazał mi wiele materiałów, wstępnych badań klinicznych oraz listę osób, skutecznie leczonych nowym, naturalnym „bio-lekiem” – o wstępnej nazwie GP 100.
(Nazwę zmieniłem potem na AP – ku czci mojej Ś.p. Ani).

Miesiąc później, razem z innym kolegą i Profesorem z Niemiec – (Hans Funk), którego poznałem już wcześniej, rozpoczęliśmy przygotowania planu biznesowego oraz wymaganych badań klinicznych.
To była naprawdę wielka - nasza nadzieja. Przede wszystkim nadzieja dla nieuleczalnie chorych...na nowotwory trzustki i przewodu pokarmowego.
Wstępne próby kliniczne z Niemiec pokazywały wprost rewelacyjne wyniki. Pacjenci, ze zdiagnozowanym wcześniej rakiem trzustki bardzo dobrze reagowali, na proste leczenie. Żadnych efektów ubocznych.
Mieliśmy głównie przypadki chorych po przebytej radio i chemoterapii, których lekarze uznali już za... beznadziejnie chorych...jako, że nie pomagały im tradycyjne, uznawane terapie.
Według statystyk, średnia przeżycia zdiagnozowanego raka trzustki wynosi 6-9 miesięcy. Maksymalnie.
Kilkunastu naszych pacjentów, po 2-miesięcznej terapii - było całkowicie wyleczonych.
Bez żadnych objawów nowotworu a wszelkie przerzuty...zniknęły. Niektórzy (o ile wiem) żyją nadal.

Jednak aby nasz preparat AP 100, mógł być oficjalnie uznanym, jako środek do leczenia nowotworów na
całym świecie, musiał być najpierw zatwierdzony zgodnie z obowiązującą procedurą, zwłaszcza przez FDA-
(Food & Drug Administration) w USA.
Trzeba było wykonać mnóstwo ściśle określonych prób i badań klinicznych w 3 fazach, według ustalonego schematu. Zatwierdzonego protokołem FDA.
A to już były naprawdę olbrzymie koszty. Dziesiątki, czasem nawet setki milionów dolarów.
Ja, Atogen Limited i Profesor Funk mieliśmy kilkanaście milionów „papierów” do dyspozycji i to niestety -
nam nie wystarczyło.
Miałem jednak wielką nadzieję, (z uwagi na rewelacyjne rezultaty wstępnych badań klinicznych) - uzyskać kapitał od inwestorów z giełdy, lub jakoś w formie kredytu czy gwarancji bankowej.

No i to wtedy właśnie, w lipcu 2006; pojawił się w moim życiu z powrotem, Bank Pekao SA, ze swoimi roszczeniami/egzekucją oraz BTE... rozpoczął się proces sądowy. Problem był wprost zasadniczy...
Instynktownie przeczułem, że moje wszystkie próby zdobycia finansowania, dla Atogen Ltd, aby sfinansować próby kliniczne dla AP 100...- były niemal z góry skazane na całkowite niepowodzenie.
Oczywiście próbowałem to zrobić, wszystkimi możliwymi, zgodnie z prawem metodami.
Ale musiałem Zarządowi Spółki oraz wszelkim potencjalnym inwestorom ujawnić prawdę, o swoich nierozwiązanych problemach osobistych z Bankiem Pekao; o moim BTE.
Na aplikacjach o kredyt; poinformować Giełdę oraz potencjalnych inwestorów... Takie jest prawo w Australii.
I to... jak się wkrótce okazało - stanowiło przeszkodę - absolutnie nie do pokonania. W pewnym momencie rozważałem nawet rezygnację ze stanowiska Prezesa Zarządu, sprzedaży swoich akcji ale tego typu decyzje w takim kulminacyjnym momencie – byłyby przez Rynek kapitałowy bardzo negatywnie przyjęte i w rezultacie, spółka i tak nie zdobyłaby koniecznego finansowania.
Postanowiłem więc, (zresztą musiałem) ujawnić całą prawdę i jednak powalczyć... Niestety przegrałem sprawę...
To taki efekt uboczny działań Banku Pekao SA („side effects of Bank Pekao SA activities”).
Taki jest też rynek. Prawda i racje czy jakakolwiek, najbardziej nawet słuszna ideologia, nie mają żadnego znaczenia. Liczą się tylko pieniądze, które ktoś tam rozdaje.

Dodatkowo, popełniłem jeszcze jeden błąd. Będąc niepoprawnym idealista, na początku tej całej przygody,
żyjąc wspomnieniami o Annie z zielonego wzgórza, zamarzyło mi się, że znajdziemy ten cudowny lek i będziemy leczyć ludzi... za przysłowiowy „grosik”... albo nawet może... za darmo.
Szczególnie tych wszystkich nieszczęśników, których nie stać na bardzo kosztowną chemoterapię.
Opowiedziałem o rewelacyjnych wynikach wstępnych badań nad AP 100 oraz swoich marzeniach, i planach leczenia chorych charytatywnie, na Konferencji Naukowej Onkologów – w Los Angeles, w grudniu 2006 roku. Miałem nadzieję na pomoc finansową innych, organizacji charytatywnych i zrozumienie wszystkich ludzi pasji.

Ale wszyscy, w reakcji popatrzyli na mnie jak na kompletnego idiotę.
Nawet Ci, dawniej życzliwi, przestali mnie traktować poważnie. 
To był właściwie chyba „gwóźdź do trumny” - firmy: Atogen Ltd. Wbiłem go sobie sam...

Nie dostałem finansowania ani w formie kredytu ani equity, czyli pieniędzy inwestorów z Giełdy.
Profesor Funk, który zresztą trzymał w tajemnicy, dokładny skład chemiczny AP 100, kiedy się dowiedział
o moich kłopotach i planach szybko znalazł innego, „normalnego sponsora” a potem równie szybko
„sprzedał się”, jednej z największych, bardzo znanych firm farmaceutycznych.
Mój kolega "Syn Anny z Zielonego Wzgórza" też przestał się odzywać.

(Niestety, nie mogę oficjalnie podać nazwy firmy farmaceutycznej, która przejeła potem Atogen i
moje inne firmy – jest to zastrzeżone prawnie. Nazwiska i inne dane zostały również zmienione.)

Nasz lek (o ile wiem, pod inną nazwą) jest bardzo skuteczny; stosowany – tylko dla wybranych.
Ale jeszcze nie zatwierdzony przez FDA. Powód moim zadniem jest prosty.
Lek jest... za bardzo skuteczny, w związku z tym... jest ciągle jeszcze „testowany”.
Najpierw trzeba też „wypchnąć” na rynek inne nieskuteczne „cuda”, które przecież kosztowały milliardy dolarów.
Trzeba odzyskać - wydane wcześniej bezskutecznie - pieniądze.

No i przecież ogólnie wiadomo: to żaden interes...skutecznie wyleczyć człowieka – tak na dobre, całkowicie.
Interes polega na tym aby chorym sprzedawać leki, nadzieję. Na całe życie.

Taka jest strategia działanie wszystkich wielkich firm farmaceutycznych .
Człowiek jest narzędziem, polem uprawy dla zysków.

Będąc z wykształcenia lekarzem, myślącym humanistą; dodatkowo bardzo doświadczonym przez przez życie, dość szybko zrozumiałem dzisiejszą rzeczywistość.
Skuteczne leczenie ludzi, z zasady - nie jest priorytetem firm farmaceutycznych, które zdominowały rynek.
Naszym światem rządzą pieniądze i interesy. Te prawa wartości, nakazują działać na wyobraźnię, oraz emocje ludzi, leczyć ich objawowo, tak aby osiągnąć poprawę... ale krótkotrwałą.

Dla dużych firm farmaceutycznych i wielkich interesów świata współczesnej medycyny, ideałem jest stan,
w którym ludzie tego świata, ciągle na coś chorują - bo wtedy łatwo można im wcisnąć nadzieję.
A jak nie są chorzy, to trzeba koniecznie coś znaleźć; jakiś nowy wirus/bakterię; nową chorobę metabolizmu - cokolwiek. Czasem przy okazji trzeba też parę osób "uśmiercić" - tak aby zyskać wiarygodność.
No i od razu trzeba też mieć jakąś szczepionkę albo cudowny lek - na tę nową dopiero co wymyśloną chorobę.

Lekarze są tylko zwykłymi, często nawet nieświadomymi ale płatnymi pośrednikami w transakcjach
największego oszustwa medycznego. Współczesnej Farmacji.

Taki mamy świat.

Ja miałem kolejne doświadczenie życiowe; kolejny raz teoretycznie wiele straciłem, tzn. straciłem tylko pieniądze.
Ale nie nadzieję, wiarę w ludzi i w swoją misję życia.

W życiu trzeba umieć być wszystkim, co daje gwarancję równowagi i harmonii.
Trzeba być człowiekiem uniwersalnym: filozofem, poetą, muzykiem, lekarzem, prawnikiem oraz kupcem, sprzedawcą, bankierem, oraz...wszystkim czego wymagają inni.

Moim największym błędem...była, jest i zapewne będzie niezrozumiała, mało pragmatyczna w czasach dzisiejszych wiara w ludzi. Pomimo tego, że zawsze po szkodzie, zdawałem sobie sprawę w własnej głupoty.

Pod tym względem - chyba jestem prawdziwym Polakiem, tak jak ten z przysłowia. Mądry po szkodzie. 
Chociaż może nawet nie... "Jestem chyba Głupi... Przed i Po”.

Koniec Odcinka 65

Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • Bardzo dobra przestroga oraz instrukcji postępowania, dla zabezpieczenia przede wszystkim swych interesów !
    Refleksja z tego wypływająca, jest następująca !

    Należy wcześniej przed przystąpieniem do jakiegokolwiek działania a szczególnie współdziałania, omówić i jednoznacznie ustalić oczekiwania stron, jak też określić ich prawa i obowiązki !!

    Bezsporne ustalenie tych kwestii najlepiej pisemną umową daje w miarę trwałą gwarancję obustronnego jej przestrzegania !!!

    Moja dzisiejsza próba wykorzystania whatsap nie zakończyła się oczekiwanym kontaktem !

    Przejdę na PW !

    Wszystkiego DOBREGO !

    PS: Jak to z powyższego wynika daleko posunięta samokrytyka ukazująca też pewne ułomności wykonawcze, zamiast bezkrytycznego jej przyjęcia (nawet jako aksjomat) spotkała się z pałowaniem !!!

    Częściowo tę pałę zniweluje !
  • Przypomina to historie leku Tagamet na wrzody zoladka.
    Chcialbym miec dzis te pieniadze jakie wydalem na Tagamet w latach 80 tych dla brata zony w Polsce. Buteleczka kosztowala $60( dzis bylo by to $180 plus wysylka) i trzeba bylo prosic znajomego lekarza by to przepisal. Australijski lekarz robiacy sekcje zwlok pobral bakterie z tych wrzodow, wychodowal na talerzyku i zabil antybiotykiem. Pozniej sam sie zarazil tymi bakteriami celowo, dostal wrzodow i wyleczyl sie antybiotykiem. Zupa sie wylala: przez lata firma farmaceutyczna sprzedawala lekarstwo na nadkwasote nie leczac wcale wrzodow. Miliardowe zyski.Teraz mozna kupic Tagamet na nadkwasote bez recepty za $6.
    Innym klasycznym przykladem jest srebro koloidalne z czasow starozytnego Egiptu zabijajace wirusy, zle bakterie nie zabijajac tych dobrych. Zolnierze rzymscy wrzucali do kubka srebrna monete by odkazac wode. Srebrne sztudzce itp. Obecnie przeprowadzono nie setki ale tysiace badan potwierdzajace dzialanie srebra koloidalnego ale kasy w tym firmy nie maja bo to srebro samemu mozna zrobic wiec lekarz tego nie przepisze.
  • @staszek kieliszek 05:40:35
    Problem polega na tym, że ludzie którzy mają symptomy "nadkwasowości" mają ZA MAŁO (!) kwasu żołądkowego. Ten lek (Tagamet jak i jemu podobne) niczego nie leczy a jedynie maskuje symptomy podczas gdy prawdziwa przyczyna jest ignorowana. Prowadzi to w konsekwencji do poważnych chorób. Skoro obniżymy wydzielanie kwasu w żołądku to nawet przy najlepszej diecie nie dostarczymy organizmowi potrzebnych składników.
    Na marginesie; tych dwóch lekarzy dopiero po wielu latach (kiedy patent na "lek" wygasł) za to odkrycie otrzymało Nagrodę Nobla.
    Jednak to nie bakterie są tutaj główną przyczyną ale ŚRODOWISKO!
    Ale o tym do dzisiaj się niewiele mówi.
  • Panie Ryszardzie!
    "Dla dużych firm farmaceutycznych i wielkich interesów świata współczesnej medycyny, ideałem jest stan,
    w którym ludzie tego świata, ciągle na coś chorują"
    Wiele razy zastanawiałem się nad tym, jak to jest możliwe, że lekarze - bardzo inteligentni ludzie - nie zauważają że w całym tym biznesie "leczenia ludzi" nie chodzi o dobro ludzi o ich wyleczenie ale wyłącznie o pieniądze.
    Czy naprawdę przeciętny lekarz tego nie może zauważyć?
    Ja do takiej konstatacji doszedłem już w wieku kilkunastu lat!
    Dlaczego więc lekarze są aż tak zaślepieni?
    Może wtedy łatwiej jest nie czuć dyskomfortu moralnego i dorabiać się na chorobach razem z wielkimi koncernami?
    Może Pan mi to wytłumaczyć?
  • @Robik 06:27:25
    Dotknal Pan bardzo czulej struny lekarskiej i Opara moze sie obrazic bo gosc jest uczuciowy. Przecietny lekarz uwaza sie za nadczlowieka, ktory nie musi chodzic na Msze w Niedziele bo ma dyzury, jakby kolejarz nie musial w Boze Narodzenie pracowac albo wodkaniarz czy elektryk od wysokich lini napiecia. Lekarze uwazaja sie za Bogow i beda specjalnie traktowani po smierci za bycie zbyt dumnymi.
    Moj kardiolog kupil sobie juz trzeci apartament na wierzowcu. Tym razem w Warszawie po Chicago i Singapurze. Kilka pieter ponad mieszkaniem Lewandowskiego, pilkarza. Ma jeszcze kilka domow tu i tam ale czy jest jego wiedza tego warta? Mysle ze jest przecietnym czlowiekiem jak ja, ani madrzejszym ani glupszym. Taki jest trend na swiecie i sie nieswiadomie zalapal na miliony.
  • @Robik 06:27:25
    Tak długo jak leczenie ludzi będzie biznesem a nie służbą...
    tak długo lekarze i farmaceuci będą podchodzić do pacjenta jak do dojnej krowy którą należy tak manipulować by wydoić jak najwięcej korzyści dla siebie.

    To filozofia "biznesu" czyni z ludzi potwory zdolne do każdej zbrodni .. o ile to jest opłacalne.
    Filozofia "biznesu" zabija moralność... i taka jest "Ameryka" oraz cały zachód z mafią żydowską na czele.

    Po upadku PRLu i likwidacji Pilskiej farmacji natychmiast zauważyłem że nawet najprostsze leki (aspiryna) stały się zagraniczne kilkarazy droższe i zawierały kilka razy mniej aspiryny w aspirynie.
    To było prawie placebo o nazwie aspirynopodobnej i cenie dużo wyższej.

    Filozofia "biznesu" zabija w człowieku człowieka.
    Filozofia "biznesu" inaczej chciwość stawiana na piedestale jako wzorzec do naśladowania.

    Jedyną znaną mi metodą uratowania świata od tej "filozofii" jest systemowa likwidacja zjawiska Oligarchii.
    Jedynym oligarchą powinno w państwie powinno być państwo...
    działające w interesie Narodu.
    Co nie znaczy że nie powinno być ludzi bogatych .. ..powinni być ale tylko tacy którzy dorabiają się na własnej pracy a nie na pasożytowaniu na pracy innych ludzi.
    Ci którzy chcą działać na szerszą skalę bo są tego formatu ludźmi...powinni działać ale przedstawiciele Narodu ..w koncernach Narodowych... dla dobra Narodu i za dobre pieniądze.
  • Analogie Amerykańskie.
    Ostatnio zdarzyły się dwie podobne katastrofy Boeinga 737 8MX
    Czarne skrzynki z katastrofy jednak nie trafiły do USA ale do UE bo Etiopia nie ma zaufania do instytucji USA.
    Te instytucje służą wyłącznie interesom USA a nie dla dobra ogólnego nawet jak mają wymiar światowy.
    Okazuje się że te instytucje manipulują wynikami własnych prac na korzyść USA (czyli globalnej mafii żydowskiej)..takich nawet międzynarodowych instytucji które się kompromitowały ostatnio wydawanie politycznych wyroków w interesie USA jest mnóstwo.
    Jedną z takich instytucje jest zapewne ta od licencjonowania leków w USA czy na świecie.

    Pamiętamy wyroki WADA, wyroki między narodowego trybunału ds Jugosławii, śledztwo w sprawie samolotu nad Ukrainą, decyzje banków o konfiskacie zasobów złota Wenezueli, ....
    Zachód to świat oparty na globalnym bandytyzmie...
    Instytucje zachodnie to najczęściej narzędzia wykorzystywane do uprawiania globalnego bandytyzmu (media, banki, system wymiaru sprawiedliwości, ...).

    Zachód musi upaść jako system sprawowania władzy (dyktatura oligarchów) inaczej świat się nie zmieni na lepsze...
    udowodniono już wielokrotnie że człowiek to bestia i w pewnych warunkach poczucia bezkarności i siły ta bestia wychodzi z człowieka.
    Ta bestia to niestety genetyczna przypadłość...ona obiektywnie istnieje w każdym prawie człowieku... udowodniono to naukowo... w USA
    dzieląc studentów na dwie losowo wybrane grupy... i dając jednej grupie władzę absolutną nad drugą grupą...
    I zawsze wynik był ten sam... studenci z grupy posiadającej władzę absolutną i bezkarną zachowywali się jak bestie...
    W obozach koncentracyjnych obserwacje były identyczne..
    Wśród sutenerów, gangsterów obserwacje są podobne...

    Człowiek to bestia...
    i tą bestię trzeba systemowo ograniczyć... nie tworząc jej warunków w których wyłazi z człowieka.... czyli władzy absolutnej i poczucia bezkarności... a w takich warunkach funkcjonują Oligarchowie..

    Można powiedzieć że mafia żydowska jest tak zła bo stworzyła dla siebie takie warunki (bezkarność i władza absolutna)
    Żyd bez władzy i bez poczucia bezkarności jest pewnie zwykłym człowiekiem...

    Dlatego piszę wielokrotnie o konieczności systemowej likwidacji zjawiska oligarchii. (renacjonalizacja majątków powyżej określonego pułapu... z prawem do prowadzenia biznesu ale już z udziałami Państwa czyli Narodu i w interesie tego udziałowcy).
  • @staszek kieliszek 08:24:45
    Z pewnością u wielu lekarzy buduje się przez lata pewne poczucie"nadczłowieczeństwa". Mogę to nawet zrozumieć. Niejeden raz życie innego człowieka leży dosłownie w ich rękach. Niewielu z nas może powiedzieć sobie i innym, że właśnie uratowaliśmy czyjeś życie.
    Trzeba naprawdę wielkiej pokory mocnegoprawego charakteru żeby się w tym wszystkim nie zagubić. No i temu wszystkiemu towarzyszą całkiem spore pieniądze (bardzo często niezasłużenie).
    Ja mam duże uznanie dla chirurgii i tego co jest ona w dzisiejszych czasach czynić. Nie mam klapek na oczach i potrafię docenić wielkie postępy w medycynie. Jednak największym problemem są choroby chroniczne. Na tym robi się wielkie pieniądze i nie liczy się w tym momencie człowiek.
    Nie potrafię zrozumieć jak czują się ci którzy świadomie żerują na cierpieniach innych ludzi. Chyba tylko zdolny do tego jest człowiek który nie wierzy w Boga. Tak jak powiedział Dostojewski: "jeżeli nie ma Boga, wszystko jest dozwolone".
    Nie znaczy to, że nie może być prawych ludzi wśród ateistów.
    Ten system najkrócej mówiąc jest po prostu szatański.
  • @Robik 06:27:25
    Szanowny Panie,

    Niestety żyjemy w świecie zupełnie innym od naszych marzeń i wyobrażeń.
    Obecnie lekarze - to wcale nie są "bardzo inteligentni ludzie" - jak Pan to określił. Wielu z nich, z natury - to ludzie interesu.

    Idą na studia medyczne, zostaja "lekarzami" tylko i wyłącznie dla pieniędzy
    Taka smutna jest prawda.
    "Zawód lekarza - to najlepszy sposób na życie".

    Lekarze nie są "zaślepieni" - oni doskonale wiedzą co robić. Pieniądze.
    A jak najlepiej zarabiać, jaki najpewniejszy jest dochód - cudze nieszczęście.

    Kiedyś miałem kolegę, przyjaciela z lat szkolnych, który został właścicielem kilku zakładów pogrzebowych - mówiąc mi wprost:
    "Nie ma lepszego i bardziej pewnego interesu na świecie niż... Zakład Pogrzebowy"...moimi klientami są ci wszyscy, którzy dzisiaj jeszcze żyją.

    Taka smutna jest prawda. W takim świecie żyjemy.

    Pozdrawiam
  • @staszek kieliszek 08:24:45
    Szanowny Panie Staszku,

    Proszę mi wierzyć - ja się nigdy nie obrażam...
    Przeszedłem już w życiu tyle, że chyba nikt i nic... mnie nie zaskoczy.

    Może kiedyś - (mam nadzieję w dalekiej przyszłości), kiedy przyjdzie do mnie Pani Śmierć... zapytam Jej... czy nie za bardzo się pospieszyła?
    Ale i tak, będę to mówił półgębkiem, wiedząc, że Ona wie co robi, że nie będzie marnować czasu ani na sentymenty żalu ani nadzieje życia...

    Myślę, że Pan trochę przesadza twierdząc, że przeciętny lekarz uważa się za "nad człowieka". Większość lekarzy, ktorych znam to oportuniści. Jeżeli nawet myślą o jakiejkolwiek wyższości - to tylko poza prostoty.
    Oczywiście, mówię za siebie - nie za kolegów...

    Dla mnie największym dramatem życia, w zawodzie lekarza, był fakt obecności w nieuchronności - procesu umierania.
    Tak często patrzyłem na życie, które się kończy, odchodzi w ciemność.
    A ja nie mogłem nic zrobić. Nie mogłem pomóc cierpieniu, nie mogłem zatrzymać procesu śmierci. Byłem bezsilnym świadkiem końca.

    Nie mogłem zrozumieć - dlaczego tak się dzieje, dlaczego nic nie mogę pomóc - wtedy odczuwałem ból głupoty istnienia.
    Ale potem mi przechodziło, kiedy spojrzałem na czas i zegarek.
    Kalendarz dni życia, przywoływał mnie do przytomności...

    Znam bardzo wielu zamożnych lekarzy - w Polsce, Australii, USA i wcale proszę mi wierzyć, nie zazdroszczę im dorobku materialnego.
    Dla mnie to absolutnie bez znaczenia.

    Moim marzeniem jest - aby choć raz jeszcze w życiu - uratować życie.

    Pozdrawiam
  • @Oscar 08:32:57
    Szanowny Panie,

    Całkowicie się zgadzam z wieloma Pańskimi stwierdzeniami.

    Nie będę ich cytował - ani powtarzał...
    Zapytam tylko i proszę aby Pan sprawdził - jak często mial Pan ostatnio kontakt z moją własną świadomością... A może, kiedyś tam - występowaliśmy razem na tych samych częstotliwościach...

    Jeżeli tak, proszę o telefon do mojej podświadomości...

    Czekam na kontakt.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 12:45:19
    Żyliśmy i żyjemy w światach równoległych, pewnie jakoś w tym samym czasie.
    Nasze historię są różne.. ale świat który obserwowaliśmy z różnych pozycji był ten sam... pewnie dlatego wyciągamy podobne wnioski
    i stąd ten "synchronizm" odczuć, wrażeń...

    Z innej beczki jakiś telepatyczny synchronizm chyba istnieje..
    wiele razy w życiu jak pracowałem nad jakimiś wynalazkami rozwiązaniami technicznymi dowiadywałem się z mediów że gdzieś na drugim końcu świata ktoś właśnie opracował rozwiązanie które mi mocno "chodziło" po głowie .... i nie wiem do końca czy to synchronizm natury telepatycznej czy synchronizm na tle wspólnych dla wszystkich problemów do rozwiązania... stanu nauki, techniki..

    pozdrawiam...
  • Hallo Ryszard :)
    Pisales, ze gdybysmy sie wczesniej poznali - moze moglbys pomoc.
    Teraz zrozumialem, ze byc moze rzeczywiscie Twoja pomoc bylaby skuteczna.
    .................
    Preparat AP.

    Rejestracja jest kosztowna, skomplikowana i ostatecznie nawet blokowana.
    Nie byloby prosciej wprowadzic AP na rynek - nie jako lek przeciwrakowy - ale jako nie budzacy podejrzen niewinny suplement diety?
    Poczta pantoflowa reszte by dopelnila.
    Juz teraz jest tyle badziewia na rynku, ktory rzekomo zwalcza raka.
    A niektorzy nawet na ta ozdrowicielska moc przysiegaja.
    Nie przytaczem, zadnych przykladow, bo sa tego chyba setki.

    Na ile skomlikowana jest technologia produkcji?
    Czy istnieje mozliwosc "wyprodukowania" tego w warunkach domowych lub szkolnego laboratorium?

    Serdeczne pozdrowienia :)
  • Wiara w ludzi, to rozumiem i podzielam
    ale zupełnie nie rozumiem finansowania interesu, do którego wszystkie prawa ma ktoś inny,

    skoro Profesor Funk trzymał w tajemnicy recepturę, to tak naprawdę nie przystąpił do spółki,

    dla mnie był oszustem i nosił się taką możliwością od samego początku, szukał frajerów.
  • @staszek kieliszek 05:40:35
    a jak to zrobić samemu, naprawdę skuteczne,
    bo to kupne to chyba jakieś oszukaństwo.
  • @Oscar 09:08:17
    podzielam poglądy, ale nie do końca, to nie tylko jest tak, iż "ona obiektywnie istnieje w każdym prawie człowieku", ale i jest tak, iż niektóre usprawiedliwione zachowania uważane są niesłusznie za przejawy owej bestii.
  • ZA bardzo skuteczny .
    narracja: Ryszard O"Wielki był za bardzo skuteczny ,więc wycofali mu promesę ... piękna bajka,dalej czytam z rozrzewnieniem . kiedy rozdział o Pinokiu?
  • Nic więc dziwnego
    „Nasz lek (o ile wiem, pod inną nazwą) jest bardzo skuteczny; stosowany – tylko dla wybranych. ”

    Podejrzewam, że takich leków jest o wiele, wiele więcej. Dlatego te wszystkie potwory, te Sorosy, Brzezińscy, Rothchildy, Bushe, McCainy i inne Kissingery, jak również wampiry z Windsoru i inne, dożywają co najmniej osiemdziesięciu kilku lat, albo i ponad setkę. Z drugiej strony, trudno im się dziwić, że się na tamten świat nie spieszą.
  • @Oscar 09:08:17
    - Oligarchowie to raczej rozsądni ludzie.

    Lecz poczucie bezkarności, daje absolutną władzę różnym osobom.
    Bestie powstają z prymitywów BMW przy korycie partyjnym.

    Dziwnym sposobem konstytucja przez wieki odsuwa od koryta udział Narodu.

    Kto się upomni o prawdziwą równowagę władzy z Narodem, bestie oskarżą go, o atak na konstytucyjny podział i równowagę trójwładzy.

    Systemowe uwłaszczenie narodu jest pod specjalnym nadzorem.
  • @interesariusz z PL 20:26:38
    Szanowny Panie,

    To nie do końca tak było...
    Prawa do preparatu i całą recepturę początkowo miał Profesor Funk - i przekazał to spółce Atogen Limited, która miała sfinansować wszystkie badania i próby kliniczne - oraz doprowadzić do uzyskania zgody FDA - na światową dystrybucję tego preparatu.

    To tak naprawdę Atogen Limited był włascicielem całej technologii.
    Ja i Profesor Funk - byliśmy akcjonariuszami spółki. Ja nawet miałem wtedy kontrolę... ale cóż z tego...
    To trochę podobnie jak z pisaniem książek. Autor ma prawa autorskie - "copyrights" - a wydawca drukuje, publikuje, sprzedaje i potem dzieli się z autorem ewentualnymi przychodami.

    Tak jak wspomniałem AP był bardzo skuteczny w leczeniu raka trzustki - a także zaczęliśmy go stosować w innych chorobach nowotworowych.
    Dla mnie jako lekarza - to było najważniejsze.
    Mnie wcale tak bardzo nie chodziło o pieniądze, zarobki - chciałem leczyć ludzi - pomagać im w cierpieniach.
    To była dla mnie główna motywacja w działaniach, inwestycji.

    Oczywiście, patrząc wstecz, gdybym poznał dokłądną strukturę chemiczną preparatu - może mógłbym zrobić wiele rzeczy...
    Ale proszę zrozumieć - ja nie jestem biochemikiem and farmaceutą - aczkolwiek oczywiście miałem te przedmioty na studiach.

    No ale nawet, gdybym to dzisiaj miał...to aby wprowadzić ten preparat to leczenia nowotworów na całym świecie - musiałbym i tak przejść całą procedurę.

    Taki jest niestety system i świat w którym żyjemy.

    Pozdrawiam
  • @interesariusz z PL 20:28:17
    Trzeba kupic drut z czystego srebra, zanurzyc 2 kawalki tego drutu w odleglosci od siebie na gruboisc palca wskazujacego (ok 16mm) w szklance goracej , destylowanej wody i podlaczyc konce tych drutow do pradu stalego to znaczy bateryjek lub do prostownika , ktorych pelno w garazu od starych telefonow itp .Jedne sa 6 V inne 12V, inne 18 V itp.. Jak dlugo to ma byc podlaczone? 15-20 minut. Zlac do ciemnej butelki i trzymac w ciemnosci albo okrecic butelke tasma czarna.
    https://www.youtube.com/watch?v=fwV1xKjZ_1I
  • @staszek kieliszek 04:09:59
    https://www.youtube.com/watch?v=1cO3XvmwzVw
  • @Ryszard Opara 03:37:12
    I znow się dziwię...
    "... doprowadzić do uzyskania zgody FDA - na światową dystrybucję tego preparatu"
    Przecież to tak nie działa!
    Nie mogę się nadziwić jak można być tak bardzo naiwnym?
    Idea jest prosta: leczymy bardzo kosztownie ludzi i leczymy ich aż do samej śmierci ale nie należy nikogo z czegokolwiek wyleczyć.
    To, że czasami ktoś wyjdzie z choroby to pomimo lekarskich zabiegów a nie dzięki nim.
    Proszę sobie samemu odpowiedzieć dlaczego nie dopuszcza się leku dr Burzyńskiego do kolejnych faz badań klinicznych?
    Przecież gdyby dzisiaj odkryto cudowne źródełko które leczy wiele chorób (np. raka) to jeszcze tego samego dnia to źródełko zostałoby wysadzone w powietrze.
  • @Oscar 14:50:43 ktoś właśnie opracował rozwiązanie
    Tak właśnie Bóg zarządza światem, aby nikt się nie pysznił, że daje poznanie i wiedzę równocześnie innym też
  • Lekarze otrzymują nowe zadanie, asystowanie przy umieraniu
    ...Kiedy rząd wymusza cenę poniżej ceny wolnorynkowej, reglamentacja przez stanie w kolejce staje się dominująca. Dlatego uspołeczniona medycyna nieuchronnie nakazuje tablice śmierci. Stąd nie ma wyjścia.

    Wiedzą o tym prorządowi lekarze. Są więc gotowi do promowania umierającego
    lub umierania z pomocą lekarza. ....

    LINK:
    https://www.garynorth.com/public/19276.cfm

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031