Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
413 postów 2186 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.55

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polski Wymiar Sprawiedliwości – jest absolutnym mistrzem świata, w pisaniu uzasadnień, które mają wytłumaczyć wyrok Sądu, dla strony, która zadaniem Sędziego musi wyrać sprawę. Bank Pekao SA musiał wygrać sprawę – Sędzia napisał takie uzasadnienie.

Sprawiedliwość i Prawo – Made in Poland

Kwestia funkcjonowania „Wymiaru Sprawiedliwości”, prawa i w ogóle prawników w naszym kraju, to odrębny temat, który jest wart wielu słów komentarza.

Wkrótce po moim wygranym procesie przeciwko Pekao SA w SN Australii, no i powrocie „z nadziejami”
do Polski - zgłaszało się do mnie wielu dawnych znajomych, „przyjaciół” – prawników ale nie tylko.
Obiecywali sukcesy i kontakty..., w Banku i Ministerstwie „S” – pewną wygraną; no i „cuda – wianki”- oraz
rozmaite gruszki...na wierzbach.
Czasami nawet nie wiedziałem skąd oni wiedzieli, że wróciłem do kraju i jak dowiedzieli się o mojej wygranej sprawie przeciwko Pekao SA – w SN Australii. Jak się potem, wkrótce okazało, większość z nich i prawnicy,
którzy mnie reprezentowali, z reguły działali na dwie a nawet trzy strony. Najpierw dla mnie, potem po pewnym czasie dla Banku – a tak naprawdę tylko i wyłącznie dla siebie...
Doświadczyłem tego na własnej skórze –ale pewne rzeczy trzeba jednak przeżyć aby je zrozumieć.

Po latach pytano mnie niejednokrotnie...Dlaczego reprezentowało nas w Sądzie wielu prawników, dlaczego tak
często ich zmieniałem,,, (zarzucając rozmaite błędy, które podobno zrobiłem, a jednym z podstawowych był fakt, że braku kontynuacji - prawnej reprezentacji). A kiedy odpowiadałem, że moi "prawnicy" - działali na dwie strony zapadało milczenie...nie do wiary... Będę jeszcze o tym pisał...

Ale może zacznę od Instytucji - Sądu Okręgowego w Warszawie.
Tam właśnie, w tzw. "pierwszej instancji" podejmowane są podstawowe decyzje prawne, rozpatrywane
wszystkie sprawy karne, cywilne – tam zapadają wyroki...
Tam też tak naprawdę, załatwiane są wszystkie sprawy „pod stołem” – tak, żeby w przyszłości...
(w następnych instancjach) nie było już trudności.

W czasie naszego procesu w Sądzie Najwyższym w Australii, wyszło na jaw szereg rozmaitych spraw,
które niezbicie dowodziły, że Bank Pekao SA działał niezgodnie z prawem, popełnił wiele oszustw -
po prostu w obronie swoich własnych interesów - na naszą szkodę i w rezultacie - doprowadził nas -
do bankructwa w Polsce.

Aby nie zanudzać, wspomnę tylko o dwóch zasadniczych sprawach, które podniósł Sąd Najwyższy w
Australii, i na których opierał się nasz pozew - roszczenie przeciwko Bankowi Pekao SA w Polsce.

1. Brak jakiejkolwiek dokumentacji, dotyczącej transakcji zakupu akcji.
Nie było żadnego „na piśmie” zlecenia, podpisanego przeze mnie - odnośnie zakupu akcji Elektrim
(było jedno ale podpisane tylko przez pracownika Banku, nawet nie CDM - stworzone dla pozorów)...
a kiedy nasz prawnik złożył do Sądu Okręgowego - wniosek o kopie dokumentów odnośnie:
- kto był właścicielem akcji spółki Elektrim – przede mną (prosta sprawa dla maklera CDM Pekao SA)
- komu Bank Pekao SA zapłacił pieniądze – za zakup akcji – (kopia przelewu/przelewów).

W obu wypadkach Bank Pekao SA – odmówił udzielenia tych informacji, zasłaniając się „Tajemnicą Bankową”. Sąd przychylił się do odmowy Banku/CDM – i całkowicie zamknął temat tego wniosku - na przyszłość. 
Sędzia mógł zwolnić Bank - z obowiązku "Tajemnicy Bankowej" - ale nie uczynił tego - dla "dobra sprawy".
Oczywiscie nie mojej - ale Banku Pekao SA. Przecież to Bank - miał rację, to Bank musiał wygrać sprawę.

*Na marginesie: Podczas rozprawy w Sądzie Najwyższym Australii, Sędzia również zapytał o kopie w/w dokumentów. Prawnicy Banku odnośnie braku dokumentów zlecenia zakupu akcji –po konsultacjach z
Bankiem stwierdzili, że podobno zlecenie było wyłącznie „ustne”...
A kiedy Sędzia zapytał o kopie przelewów zapłaty i też nie uzyskał odpowiedzi...tylko problem „tajemnicy bankowej” – Sędzia, w reakcji, z uśmiechem na twarzy - zapytał:
„Proszę mi powiedzieć czy w Polsce, może Pan kupić np. Dom czy mieszkanie - bez pisemnej umowy,
i...zapłacić za to gotówką? Tak, żeby nikt o tym nie wiedział...?
Sędzia w Australii – nie miał prawa zwolnić Banku z tajemnicy bankowej a w Polsce mógł to zrobić.
Ale zdecydował inaczej...Może nie miał wyboru...

Wniosek nasuwa się jeden: Bank Pekao SA, sprzedał mi swoje (lub spółki zależnej), własne akcje Elektrimu, wiedząc o zagrażającej upadłości firmy, udzielił nawet na to kredytu. Zapłacił za to wszystko: sam – sobie.!
No ale taka prawda...nie może wyjść na jaw... byłaby kłopotem dla Banku...Instytucji Zaufania Publicznego.

2.Sfałszowana Umowa Kredytowa.

Bank Pekao opierał roszczenia przeciwko nam, a następnie uzyskał BTE (Bankowy Tytuł Egzekucyjny) – i poprzez komorników doprowadził do naszego bankructwa w Polsce, utraty nieruchomości itd... - na podstawie sfałszowanej Umowy Kredytowej. Podczas, trwającego kilka lat procesu w Sądzie Okręgowym w Warszawie,
od samego początku, wielokrotnie wnioskowaliśmy do Sądu o powołanie Biegłego Grafologa Sądowego -
aby sprawdził autentyczność podpisu żony – na umowie kredytowej.

Prawnicy Banku Pekao i CDM sprzeciwiali się naszemu wnioskowi, twierdząc od samego początku,
że opinia grafologa jest bez znaczenia. Absolutny, niezrozumiały absurd, a jednak... musieliśmy czekać.
W końcu jednak Sąd – nie mając wyjścia, przychylił się do naszego wniosku i Biegły Grafolog Sądowy,
absolutnie potwierdził nasze podejrzenia. Podpis żony na Umowie Kredytowej był sfałszowany.
W normalnym kraju, sprawa powinna być przekazana do Prokuratury.
W Polsce, Sędzia Sądu Okręgowego, po zapoznaniu się z opinią biegłego; natychmiast... już bez dalszego postępowania ani wysłuchania stron (głównie wniosków powodów - nas)– na pierwszej rozprawie –
postanowił całkowicie umorzyć i oddalić pozew. Tak po prostu. I koniec sprawy.

Uzasadnienie Umorzenia Pozwu.
Bardzo zaskoczeni decyzją Sądu Okręgowego – o oddaleniu i umorzeniu naszego Pozwu przeciwko Bankowi Pekao SA – wystąpiliśmy natychmiast z wnioskiem o jego uzasadnienie. Nasz Mecenas... robił to jakoś niechętnie, ostrzegając, że na uzasadnienie, będziemy czekać zapewne kilka miesiący.
Tymczasem niespodzianka. Uzasadnienie decyzji Sędziego, na kilkadziesiąt stron (ok 60-ciu), było gotowe w ciągu 3 dni...oczywiście napisane tak, że NIC albo niewiele z tego można było zrozumieć.
Było nam nawet szkoda tego biedaka...bowiem - jak ten Pan Sędzia musiał się ciężko napracować,
musiał pisać, poprawiać... 20 stron dziennie... Chyba, że ktoś mu w tym pomagał... Ale cóż – Polak potrafi...

Tzw. „Polski Wymiar Sprawiedliwości” – jest absolutnym mistrzem świata, w pisaniu uzasadnień, które mają wytłumaczyć wyrok Sądu, dla strony, która zadaniem Sędziego musi wyrać sprawę.
Sędzia był jakoś przekonany, że to Bank musi wygrać sprawę – takie musiało być uzasadnienie.
A jak Sędzia doszedł do takiej decyzji – to już wyłącznie jego sprawa.
No może prawnicy Banku mu coś podpowiedzieli...

Nasze wątpiwości oraz trudy ze zrozumieniem uzasadnienia; jak i ciężką dolą Pana Sędziego przerwał
szybko nasz Mecenas, który stwierdził, że mamy bardzo krótki termin na sporządznie odwołania, skargi –
albo wniesienia Pozwu do wyższej instancji ale... on sam nie będzie się mógł tym zajmować, ponieważ,
jak się okazało firma dla której on pracuje, prowadzi od kilku lat różne sprawy dla...Pekao SA...
a więc jest oczywisty konfikt interesów.
Byłem bardzo zaskoczony takim obrotem sprawy i zapytałem Pana Mecenasa, czy on o tym nic nie wiedział. Odpowiedział, że owszem był zorientowany, ale myślał, że nie będzie problemu...A po prostu, teraz jest...
Dlaczego, już nie chciał tłumaczyć. Widziałem, było mu głupio...

Jedno jest pewne...
Dzięki trudnej, ciężkiej ale wytrwałej pracy Sędziego Sądu Okręgowego - Pierwszej Instancji - w następnej Instancji - czyli Sądzie (tym) Najwyższym, sędziowie mieli już znacznie ułatwioną pracę.
Wszystko było dobrze napisane w uzasadnieniu...trzeba tylko było zmienić daty i nazwiska.
Wniosek o Kasację - też został szybko odrzucony. 
Przegrałem sprawę - pomimo oczywistych dowodów.
Wszystko dzięki ciężkiej pracy - Sędziemu I-szej Instancji - no i "Naszym Prawnikom".

No i tak kółko historii, zamyka się karuzelą rozmaitych "przepadków" i przypadłości w Polsce.

Tyle odnośnie działań tzw Wymiaru Sprawiedliwości. Osobny temat to kwestia prawników.

Trzeba jednak zrozumieć, że Sędzia – to też człowiek i prawnik, kończył studia, ma kolegów, znajomych.
Ma też rodzinę, potrzeby, prowadzi normalne życie. Musi się więc dostosować do istniejącej rzeczywistości.
Nie może być, żyć – w całkowitej izolacji – oderwanej od realiów życia w Kraju.
Taki jest właśnie Polskie Prawo – Taki jest Wymiar Sprawiedliwości.

Taka jest Polska właśnie.

Koniec Odcinka 55

Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • Wstrząsające, zdałem sobie sprawę, że
    takie potraktowanie przez Sąd może się zdarzyć każdemu!!
    Czy tacy prawnicy pobierają honorarium "z góry" czy po wygranej sprawie?

    Pozdrawiam Pana
  • @roux 07:39:15
    System prawa w Polsce jest przegniły do imentu.

    Właśnie ten element oznacza, że jesteśmy bantustanem: Brak w życiu publicznym (gospodarczym, politycznym) sprawiedliwości, tzn. brak spójnego systemu prawa i brak elementarnej logiki, konsekwencji, bezstronności w jego stosowaniu, a także (a może nawet zwłaszcza) wybiórczość w egzekucji prawa to coś, co odróżnia nas od cywilizacji łacińskiej, za którą tęsknimy (tej łacińskiej, klasycznej, która dziś reprezentowana jest przez (często postprotestancki lub laicki) Zachód (w uproszczeniu: kraje z tamtej strony Żelaznej Kurtyny) + USA, Kanada, Australia i Nowa Zelandia + pomniejsze terytoria zamorskie.

    Prawo kuleje na poziomie szarego obywatela. Ot, czasem coś tam uda mu się wywalczyć, jeżeli za dużo nie żąda.

    Na poziomie profesjonalnym (większa kasa) liczy się cwaniactwo.

    Zgadzam się z przedmówcą: wstrząsające. Thrillery można byłoby pisać: jak utracić w rok dorobek życia.
  • @autor
    I jest dokładnie tak, jak autor pisze: już w 1 instancji sędzia myśli o tym, jak zabezpieczyć interes tego, który ma być chroniony, w apelacji i kasacji.

    Oczywiście sprawy takiej nie rozpatruje sędzia przypadkowy, lecz sędzia, który realizuje określone wytyczne. Niewykluczone, że napisane przez kogoś z SN lub kogoś, kto eSeNem nieformalnie kieruje.

    A reszta jest już tylko odfajkowywaniem wytyczonego wcześniej toku zdarzeń.

    Orwell w czystej postaci.

    I nie chodzi tutaj o samo prawo - ono jest kulawe, wieloznaczne, niespójne (oczywiście w sposób zamierzony, by w przypadkach ISTOTNYCH, takich jak ten, można było pojechać po całości).

    Chodzi o to, że ludzie, którzy są powołani do orzekania, nie mają najmniejszych oporów moralnych i są dyspozycyjni.
  • Zadne pocieszenie,
    ale czasami sie zdarza ukrecic leb hydrze.

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-ma-zaplacic-650-mln-zl/brqzzfd

    Serdeczne pozdrowienia :)
  • W Polsce, sędziowie i inni prawnicy zgrywają idiotów, aby postępować wegług swego widzimisię
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    "W Polsce, Sędzia Sądu Okręgowego, po zapoznaniu się z opinią biegłego; natychmiast... już bez dalszego postępowania ani wysłuchania stron (głównie wniosków powodów - nas)– na pierwszej rozprawie –
    postanowił całkowicie umorzyć i oddalić pozew. Tak po prostu. I koniec sprawy.

    „Polski Wymiar Sprawiedliwości” – jest absolutnym mistrzem świata, w pisaniu uzasadnień, które mają wytłumaczyć wyrok Sądu, dla strony, która zadaniem Sędziego musi wyrać sprawę. "

    Tak właśnie jest, SO we Wrocławiu wydawał różne wyroki w spawie legalności tej samej umowy zawartej z klientami,

    jeśli SO nie wie, czy umowa jest legalna, co udowodnił sprzecznymi wyrokami, to jak ma to wiedzieć konsument ?

    Najlepszy jest wyrok sądu w jednej z moich spraw - wyrok pierwszej instancji nakazywał mi zapłacenie faktury wystawionej na inny podmiot, (ów podmiot zresztą ją zapłacił, pozywający domagał się po raz drugi zapłaty za to samo)

    złożyłem apelację,

    została oddalona - uzasadnienie: wyrok sądu apelacyjnego nie może pogarszać sytuacji apelującego. sic!
  • @roux 07:39:15
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Tak, proszę Pana, nawet w drobnej sprawie np, słuczki drogowej, dowody jedno, sędzia drugie.
  • @maharaja 08:01:20
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Na poziomie szarego obywatela decyduje przede wszystkim lenistwo, nie widziałem jeszcze sędziego, który by się orientował merytorycznie w sprawie, którą rozstrzyga.
  • @maharaja 08:08:58
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Sędziowie Są całkowicie bezkarni, w związku z tym nie mają wcale ochoty zapoznawać się ze sprawą, idą zawsze na łatwiznę, nawet, jeśli uzasadnienie ma wołać o pomstę do nieba, jak w mojej uwadze wyżej.
  • @interesariusz z PL 12:41:27
    I jeszcze jeden kwiatek, pętlę na szyję założył mi Rzecznik Praw Obywatelskich, który stwierdził, w sprawie zasądzenia należności na podstawie faktury wystawionej na inny podmiot, iż tylko Sąd ma prawo rozstrzygać o dopuszczeniu i uznaniu dowodów, a więc, jeśli Sąd uznaje, iż należność z rachunku wystawionego na inny podmiot za usługę wykonaną na rzecz owego podmiotu, masz zapłacić TY, to taka decyzja jest niezaskarżalna.

    przepisy ograniczające swobodną decyję sądu to czyste mamienie plebsu.
  • @roux 07:39:15
    Odnośnie Pana pytania:

    Zawsze starałem się negocjować "fees for success" - tzn. zapłacić za konkretne wyniki pracy. Ale prawie żaden z polskich prawników nie chciał się godzić na taki układ...
    Twierdzili, że mają bieżące koszty kancelarii, pracowników, w związku z tym żadali zapłaty na bieżąco - plus wynagrodzenie (% od sukcesu) - za wygraną sprawę.

    W większości wypadków nie miałem wyjścia - musiałem się z tym godzić i to był duży błąd...bo jak napisałem większość, być może wszyscy moi prawnicy - po pewnym czasie - pracowali na "dwóch" frontach.
    Po prostu, przychodził do nich jakiś kolega, z "propozycją" od Banku - no i ta propozycja, z reguły była "nie do odrzucenia".

    Kiedy walczy się o takie pieniądze, prawo jest bez znaczenia.
    Liczy się tylko i wyłącznie kasa.

    Pozdrawiam
  • @maharaja 08:01:20
    Niestety - ma Pan absolutną rację. Liczy się głównie kasa.

    A kiedy chodzi o takie pieniądze - setki milionów...
    nie ma żadnych granic - żadnego prawa ani sprawiedliwości.

    Zgodnie z "Polskimi zasadami prawa" -
    Wygrywa zawsze ten kto więcej płaci.

    Takie są realia życia w Naszym Kraju

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 13:58:59
    Nie wiem, jak teraz się sprawy mają, ale jeszcze 10 lat temu w "Zasadach etyki radców prawnych/adwokatów" wpisany był zakaz pobierania % od wygranej.

    W tych samych Zasadach był zapisany zakaz działania na dwa fronty.

    Oczywiście nie było absolutnego zakazu występowania na rzecz strony, która była przeciwnikiem w innej sprawie ... chodziło tylko o to, by nie działać RÓWNOCZEŚNIE na dwa fronty.

    Zapisany był jedynie zakaz reprezentowania drugiej strony "w tej samej sprawie", co w efekcie dawało iście diabelską mieszankę (podkupywanie prawników obietnicą przyszłych zleceń).

    O ustawianiu spraw, tzn. o tym, co "między wierszami" było ustalane (pomiędzy klientem, sędzią, adwokatem a prokuratorem, oczywiście w rozmowach w 4 oczy), krążyły legendy.
  • Czy mógł Pan
    odwołać się do Strasburga?
  • @Casey 16:19:16
    Przy aliansie PKO SA i instytucji prawnych(sadow) naturalna droga jest skarga do Strasburga i wzmozenie naciskow na polskie sady z zewnatrz.
    Praktyka pokazuje ze wladze polityczne i sady sa podatne na naciski z zewnatrz.
  • @mac 08:18:15
    Ależ Panowie...
    Sąd w Strasburgu jest mitem - do "zamazywania" oczu, opinii publicznej.

    W dodatku przecież sprawy Polaków - rozpatrują najczęściej Sędziowie...
    z Polski. To ta sama sitwa ludzi, która podejmuje decyzje w Polsce.

    Czy ktoś słyszał, żeby w sprawach poważnych, zwłaszcza finansowych, ktokolwiek z Polski - odniósł jakiś większy sukces...
    Jeżeli tak - to proszę o przykłądy i kontakty...

    Ja niestety nie mam możliwości, wyrzucania kolejnych pieniędzy w kolejne błoto. Tymbardziej, że takich pieniędzy już nie mam.

    BTE, komornicy, działający na rzecz Banku Pekao SA - oraz prawnicy działający w naszej sprawie - już mnie dobrze wyczyścili.

    Niestety, to moim zdaniem tez realia, których Polacy nie znają.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031