Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
282 posty 1546 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

AMEN –Autobiografia Naukowa (Odc. 2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Filozofia istnienia jest prosta - Całe życie jest walką. Od początku do końca.

AMEN – Autobiografia Naukowa – (Odc. 2)

WSTĘP – Filozofia życia

Nasze życie może być absolutnym cudem; dziełem przyrody; żeglowaniem w słońcu, po oceanach szczęścia i raju; może też być ciągłą, codzienną i beznadziejną walką przeciwności, falami sztormów nieznanych czyli bojem z wiatrakami rzeczywistości.

Wszystko zależy od nas samych - każdego człowieka.
Możemy o to życie walczyć albo zadeklarować obojętność czyli z góry poddać się przeznaczeniu.
Możemy być dla siebie oraz innych: sterem, wiatrem i okrętem.
Możemy też być całkowicie zbędnym balastem. Dla siebie i wszystkich wokół.

Będąc z zawodu i zamiłowania lekarzem praktykiem, często myślałem: czym jest; jak i komu służy - współczesna medycyna. Stawiałem sobie i innym zawsze mnóstwo pytań - szukając odpowiedzi. Niektóre z nich czułem niemal instynktownie, inne przychodziły wraz z latami doświadczeń oraz dojrzałością; analizą przeżytych dramatów, niepowodzeń, wydarzeń losu, ostrych bólów i radości doznanych; rozkoszy spełnienia...własnych marzeń, przeznaczenia.

Jako anestezjolog, lekarz pogotowia, czy OIOM – (Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej) często cierpiałem z powodu bezsilności widząc, że nie mogę pomóc...ani zatrzymać procesu umierania;
często to dotyczyło ludzi młodych, zdrowych, takich jak ja, którzy mogliby długo jeszcze żyć, gdyby
nie jakiś wypadek, zbieg beznadziejności czy okoliczności, czasem czyjejś albo własnej głupoty.
Czułem, że wbrew własnej woli muszę się ciągle poddawać; nieodwołalnie i nie podświadomie.
Był to dla mnie, pozornie myślowo ukrywany - ale niejednokrotnie bardzo bolesny, problem.

Natomiast będąc świadkiem cudu narodzin, często czułem bóle matki; słysząc pierwszy krzyk lub
płacz dziecka, nigdy nie mogłem opanować wzruszenia radości. Musiałem chować oczy w krzaki
szpitalnych zasłon i zakamarki pościeli ciemności. Emocjonalnie, chyba nie bardzo nadawałem się...
do zawodu lekarza i pewnie głównie dlatego w pewnym okresie życia - przestałem praktykować.

Ale zawsze... instnktownie wiedziałem, teraz jestem absolutnie pewien: moje przyjście na świat,
nie było dziełem przypadku, a mówiąc wprost - wiązało się ze ściśle określoną misją.
Wiele znaków mego życia z przeszłości- było tego dowodem i na to teraz, bezpośrednio wskazuje.

Dzięki swemu wykształceniu, inteligencji, determinacji oraz... dzięki wielu szczęśliwym zbiegom okoliczności - w dość krótkim okresie czasu, w wieku trzydziestu paru lat - stałem się człowiekiem sukcesu; światowym i... bardzo zamożnym. Ale pieniądze... nigdy nie były dla mnie najważniejsze.

Nigdy nie przywiązywałem do nich większej wagi. Pieniądze zawsze traktowałem jako narzędzia... środki na drogach do osiągania celów na drodze życia. Konieczny napęd dla pojazdu istnienia.

Najpierw pracowałem jako lekarz, potem zacząłem budować szpitale i domy opieki. To dawało mi
dużo większą satysfakcję i szanse spełnienia, nieznanej mi wtedy misji. Swoim życiem i wysiłkami, mogłem pomagać innym ludziom. Bez względu na ich wiek, płeć, rasę, poglądy czy stan posiadania.

Nie osiągnąłem tego, we własnym gnieździe urodzenia, ale na emigracji - w obcym kraju, Australii, gdzie tak naprawdę dopiero nauczyłem się sztuki życia, medycyny, robienia interesów.
Tam jednak też żyłem - w innych całkowicie realiach.

Teraz zawsze, kiedykolwiek odwiedzam Australię, w pierwszej kolejności – oglądam szpitale, które zbudowałem. Dyskutuję z ludźmi, lekarzami, pacjentami. Albo siedząc w parkingu ciszy - myślę o przeszłości, swoim życiu, dokonaniach i porażkach. Wiem jedno.
Zrobiłem wiele - ale szpitale i domy opieki, który zbudowałem to „pomniki mojego istnienia”.
A to... - że nie jestem już właścicielem tych obiektów (od dawna) – jest absolutnie bez znaczenia.

Wracając do ojczyzny - Polski, nosząc na barkach „kompleks latarnika” - byłem przekonany i pełen nadziei na kontynuację moich działań, sukcesów. Nic z tego nie wyszło, z wielu różnych powodów.

Stało się tak dlatego, że jakoś nigdy... nie mogłem właściwie pojąć; ani ocenić Polskiej mentalności.
To oczywiście, absolutnie moja wina.
Nie mogłem, nie potrafię do dziś właściwie zrozumieć... własnych rodaków - braci Polaków. Albo...
być może, moim głównym błędem życia, był w ogóle - problem braku zrozumienia innych ludzi...

Wiem, że głównym warunkiem zrozumienia innych; każdego człowieka spotykanego po drodze; indywidualnie czy grupowo; jest całkowite zrozumienie - najpeirw samego siebie.
To podstawa każdej normalnej egzystencji.
Ja dopiero teraz, zacząłem rozumieć siebie.

W młodości, która siłą woli i determinacji, dodała mi skrzydeł- osiągnąłem w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Potem nagle, wprost niespodziewanie to utraciłem.
Do dziś nie mogę racjonalnie wytłumaczyć, tego co się stało.

Paręnaście lat temu- zawalił się, mój cały świat. Z wielkiego multimilionera i światowca, stałem się relatywnie szybko człowiekiem biednym. O ile oczywiście zakładamy, że głównymi wartościami w
życiu są rzeczy takie jak: pieniądze, domy czy inne dobra nabyte, materialne.

Nikt, z mojego otoczenia i bliskich; a nawet ja nie mogłem w to uwierzyć. Ten stygmat jest do dziś.

Na początku roku 2002, miałem na koncie wiele milionów zł/dolarów i w sumie żadnych długów. Posiadałem dwa piękne i duże domy w Polsce; rezydencję nad oceanem w Australii i Los Angeles - (każdy z domów miał kort tenisowy, kryty basen). Wiele podróżowałem po świecie, byłem niemal wszędzie. Zasmakowałem wszelkich rozmaitości – niemal wszystkiego – co nie było mi obce.

W wigilię Św. Bożego Narodzenia 2002- nomen omen na Św. Mikołaja, przyszedł do mnie komornik
i zabrał wszystko - poprzez egzekucję.

Nawet, jeżeli tego nie zrobił fizycznie, jego działania w krótkim stosunkowo czasie były powodem, całkowitej utraty zdolności funkcjonowania w interesach i pośrednio ale co najważniejsze w życiu, przynajmniej w tych sferach, które dobrze znałem jako swoją domenę.

Narzędziem całkowitej zagłady był - (ciągle nadal jest) - tzw. Bankowy Tytuł Egzekucyjny (BTE).
Nawet kiedy się okazało (po czasie), że podstawy do rejestracji BTE, przez Bank PEKAO SA, były niezgodne z prawem - nie miało już znaczenia. Było za późno. Obalenie BTE w obecnym systemie układów - prawa i sprawiedliwości naszego kraju, jest praktycznie niemożliwe. Niewykonalne!
Zwłaszcza, jeżeli chodzi o duże pieniądze; każdy sędzia i prawnik, każdy człowiek jest do kupienia.
Jedynym wspólnym mianownikeim korupcji jest kwestia ceny.

Natomiast zniszczenia i szkody, które BTE w międzyczasie spowodował- są niestety nieodwracalne.
Tak jak utracony czas; jak brak korzyści i szlaban możliwości twórczych - w stanie nienormalności.
Takie jest życie.
Komornik i BTE zabrała mnie i mojej rodzinie - przede wszystkim możliwość normalnego życia.

Oglądałem to wszystko, jak niemy film w starym kinie; z dystansu horroru własnego ego...

Od tamtego czasu, walczę z bankiem i rozmaitymi oszustami wokół aby odnaleźć sprawiedliwość
- ale to walka z przysłowiowymi wiatrakami. A ja, nigdy nie miałem mentalności Don Kichota.

Obecnie już wiem, że nie mam szans udowodnienia prawdy i swoich racji...bo nie mam koniecznych
do tego argumentów- najważniejszych argumentów wspólczesności- tzn. głównie dużych pieniędzy. Smutna prawda jest taka: racje ma tylko ten, kto ma pieniądze. Banki mają pieniądze.
Sprawiedliwość w Naszym Kraju, wyłącznie na tym właśnie „pańskim koniu” jedzie.
Prawo istnieje tylko teoretycznie, jest wyłącznie w rękach tych, co trzymają lejce finansów i władzy.

Zresztą historii i pewnych faktów, byłych prawd nigdy nie da się odwrócić; czas zaciera, zamazuje wszystkie ślady.

Tak - jak na każdej wojnie - w historii ludzkości:
Zwycięzcy zawsze sądzą przegranych, według własnych zasad i potrzeb polityki czasu i chwili.
Przegrany zawsze dostaje wyrok.
Sprawiedliwość jest i musi być po stronie wygranych. To nagroda za zwycięstwo.
Nigdy w historii, w żadnej rzeczywistości nie działo się inaczej, zwłaszcza odwrotnie.

Dla mnie zmieniły się całkowicie realia świata w którym żyłem i żyję teraz. Wprost niewiarygodne,
jak bardzo skrajnie odmienne są te światy.
Doświadczenia tych lat nauczyły mnie bardzo wiele:
Aby zrozumieć głodnego, trzeba to samemu przeżyć. Ale wpierw... musisz jednak być syty.
Aby zrozumieć prawdziwy ból i jego znaczenie – musisz go całym istnieniem poczuć.
Aby zrozumieć biedę - wpierw musisz doznać rozkoszy .... przeżyć różne orgazmy posiadania.

Filozofia istnienia jest prosta - Całe życie jest walką. Od początku do końca.

Każdy człowiek prowadzi tę walkę nieco inaczej, a zasady gry są niezmienne.
Jak i ostateczny rezultat.
Ale to już mniej ważne – jaki będzie finał. To wiadome.

Przy okazji swojej „karuzeli życia”, zrozumiałem też jedną podstawową prawdę:
Absolutnie nigdy nie można i nie należy się poddać!
Poddanie oznacza KONIEC życia przed terminem.

Nawet jeżeli ostatnia i jedyna broń, która pozostała w Twoich rękach - jest tylko słowo.

Trzeba szukać; umieć znaleźć w sobie własnego, prawdziwego giganta; niepokonanego, który będzie walczył zawsze i będzie w stanie walczyć ze wszystkimi wrogami i przeciwnościami.

Człowiek nawet jeśli przegra, musi odejść ze świadomością walki, że wykorzystał wszystkie szanse.
Wygrana jest możliwa – tylko jedną drogą. Ale trzeba walczyć, trzeba grać.
To bardzo ważna przesłanka, która kieruje przeznaczeniem.
Świadomość walki – jest jedynym realnym potwierdzeniem istnienia.

Pierwszym i zasadniczym krokiem do zwycięstwa - jest własne zdrowie i pokój ducha - życie w harmonii z naturą.

To jest mój cel i moja misja, a moim zadaniem jest przekonać do tego innych.
Pomóc ludziom to zrozumieć.
Muszę to zrobić - aby wypełnić tę właśnie - swoją misję życiową.

Dr. Ryszard Opara

(Koniec Odc. 2)

KOMENTARZE

  • Zgadzam sie z Panem.Kiedys sprzedalem kolejny dom w USA.
    Dostalem bankowy czek na $215000 i poszedlem do malego oddzialu swego banku by go zdeponowac na swoje konto.Ten oddzial banku byl kolo przemyslowej dzielnicy gdzie robociarze zmieniali swe tygodniowki w piatek na gotowke. $300, $500 gora. Panienka jak zobaczyla kwote na czeku zaczerwienila sie i pobiegla z tym czekiem do kierownika oddzialu.Ten, gruby, wyszedl ze swej szczurzej nory i z usmiechem podszedl do mnie jak do kochanki, ktorej przez kilka miesiecy nie widzial. Kazal panience zaparzyc swierzej kawy a mnie zaprosil do swej nory by przedyskutowac opcje jakie ten czek rokuje. Powiedzialem mu , ze ja tylko chce zdeponowac ten czek. Powietrze zaszlo z niego jak z dziurawej dentki. Popatrzyl na mnie jak bym jego matce wydlubal oczy. Chcial mnie obrabowac jak Panu sie stalo.

    "Własne zdrowie i pokój ducha - życie w harmonii z naturą." jak Pan pisze. Dodam jeszcze: Bog.

    Fajnie Pan pisze i takiego wlasnie pisania nam trzeba, a ktora co powiedziala albo ktory co powiedzial o kraweznik rozbic.
  • Świadomość ryzyka
    Świadomość ryzyka wolności gospodarowania, jest w pięknym Polskim słowie przed-się-biorczość. Żeby porzucić zawartą w nim godność i odpowiedzialność inżynierowie multikulti, próbują zastąpić to słowo "biznesmenem". I otoczyć ideologią kapitału społecznego, z surrealną "etyką biznesu".

    Ale wyzwanie ryzyka i walki dotyczy obecnie nie tylko samodzielności każdego z nas z osobna, ale i samoorganizacji narodu.

    Antykultura segregacji hasa po Polsce jak niegdyś Złota Orda.
    https://si.neon24.pl/post/145785,uniwersytety-dla-dziadkow
  • @autor
    Nie jest prawdą,że wszyscy prawnicy i sędziowie są do kupienia. Po prostu tzw.Kariera zawodowa w tych profesjach to selekcja po części pod względem kompetencji zawodowych ale głównie - pod względem kompetencji moralnych, gdzie prawość jest raczej cechą dyskwalifikującą. Dlatego uczciwego sędziego może Pan spotkać z rzadka w sądzie rejonowym, a jeśli nawet spotka Pan go wyżej, to i tak w apelacji obowiązuje skład trzyosobowy, więc nieuchronnie zostanie przegłosowany.
    Jeśli zaś chodzi o adwokatów, to do uczciwego Pan nie pójdzie, gdyż mało kto o nim słyszał. Tacy nie trafiają na pierwsze strony gazet.
  • @Mariusz G. 08:24:06
    Szanowny Panie,

    Pisze Pan, że "jest nieprawdą, że wszyscy prawnicy i sędziowie są do kupienia". A potem właściwie sam Pan sobie zaprzecza, twierdząc ogólnie
    że z rozmaitych powodów - takich osób właściwie nie ma.

    Wniosek: ma Pan rację - ale właściwie nie ma Pan racji.

    Ja przynajmniej takiego naprawdę uczciwego w Polsce, w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat - nie spotkałem.

    Prócz tego kwestia "do kupienia" - nie zawsze może chodzi o pieniądze.
    Można kogoś przekonać na wiele sposobów albo nawet spowodować brak reakcji - milczenie.

    Efekt w wymiarze sprawiedliwości - będzie ten sam.

    Pozdrawiam
  • @Mariusz G. 08:24:06
    //Nie jest prawdą,że wszyscy prawnicy i sędziowie są do kupienia.//

    Jedyną barierą jest .....
    zasobność własnego portfela
    pzdr.
  • @
    ////Nie jest prawdą,że wszyscy prawnicy i sędziowie są do kupienia.//

    Jedyną barierą jest .....
    zasobność własnego portfela//



    Tylko takie Husky, wielbiciele Izraela, mogą wyznawać takie poglądy. W Polsce oprócz degeneratów, których formatuje żydowski korupcjogenny system społeczny, żyją też uczciwi Polacy.
  • Autor
    Nie rozumiem jak to się stało, że PEKAO SA uzyskało rejestrację BTE na nieruchomości znajdujące się na antypodach i w USA.
    Czyżby nieruchomości o których Pan wspomina kredytowane były właśnie z PEKAO ?

    Życie rzeczywiście jest nie tylko darem ale i ciągłą walką. Walką o swoją egzystencje, o swój rozwój i swoją duchowość aż do fizycznej śmierci.
    Na szczęście śmierć nie jest przegraną, jest tylko kolejnym etapem naszej egzystencji, która w różnych formach trwa wiecznie.

    P.S. Czasami zadaje sobie pytanie. Co bym zrobił gdybym był lekarzem i miał na stole operacyjnym pacjenta, co do którego miałbym stu procentową pewność, że to morderca, który w swoim życiu zabije, zamęczy, zgwałci jeszcze wiele osób. Wyleczyłbym go czy zabił ?
    Kiedyś wychodziło mi, że tych uratowanych żyć musiałoby być przynajmniej kilka, żebym zdecydował się go unicestwić. Niestety, a może na szczęście, z wiekiem radykalizuje się i wychodzi mi, że bez skrupułów złamałbym przysięgę Hipokratesa i uśmiercił kanalię, wiedząc, że uratuje tylko(aż) jedno życie.
    Jak widać, nie tylko Pańska osobowość ewoluuje.

    BYWAJĄ SYTUACJE GDZIE PRZYKAZANIE "NIE ZABIJAJ" STAJE SIĘ NIEDORZECZNE.

    Oto słowo moje.
    TzW
  • @Arjanek 10:27:04
    Szanowny Panie Arjanek,

    Nie zgadzam się z Panem. Uważam, że Pan Husky ma rację.

    Nie twierdzę, że w Polsce nie ma uczciwych ludzi, chociaż moim zdaniem jest ich coraz mniej. Szczególnie wśrod pokolenia młodych.
    Uczciwość się po prostu nie opłaca - a my wszyscy żyjemy w swiecie zdominowanym przez pieniądz.

    Natomiast nigdy przez ostatnie dwadzieścia lat, nie spotkałem uczciwego prawnika, sędziego, który kierowałby się w swoim postępowaniu prawem
    i sprawiedliwością. Rządzi pieniądz i rozmaite interesy. To wszystko.

    Mógłbym Panu przytoczyć mnóstwo przykładów, ale zajęłoby to mnóstwo miejsca i czasu.
    Zresztą będę o tym wspominał w mojej autobiografii.

    A może Pan miał w życiu dużo szczęścia... ja niestety nie.

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @tańczący z widłami 12:49:18
    Szanowny Panie,

    BTE - funkcjonuje uniwersalnie, teoretycznie na wszystkich aktywach dłużnika. Oczywiście Bank Pekao SA - nie miał hipoteki, na moich nieruchomościach w Australii czy USA.
    Ale Bank wystąpił np. do Sądu w Australii o rejestrację BTE na tychże właśnie nieruchomościach.

    Sąd Stanowy a potem Sąd Najwyższy w Australii zapytał o uzasadnienie BTE i wtedy wyszło na jaw, kilka zasadniczych rzeczy.
    Nie będę wymieniał wszystkich ale dwie podstawowe:

    1. Umowa Kredytowa była sfałszowana, co potwierdził biegły grafolog.

    2. Nie było żadnego dokumentu, zlecenia zakupu akcji spółki Elektrim.

    A kiedy jeszcze Sąd Najwyższy się dowiedział, że Pekao SA, "sprzedało" mi akcje, w dniu, w którym Zarząd Elektrimu zgłosił wniosek upadłości - Sędzia nie mógł wogóle zrozumieć podstaw BTE.

    Sędzia stwierdził, że postepowanie Banku Pekao SA było calkowicie niezgodne z prawem Australijskim i oddalił wniosek o rejestrację BTE.

    Będę o tym pisał w swojej autobiografii.

    Odnośnie Pana P.S.
    Lekarz leczy, musi leczyć pacjenta, zgodnie z prawem i etyką zawodową

    Ale z drugiej strony, dzisiaj tak naprawdę lekarze przestali leczyć ludzi - i np w USA więcej osób umiera z powodu tzw. chorób jatrogennych - spowodowanych "leczeniem" czy też błedami w sztuce, niz z powodu chorób nowotworowych, krążenia, chorób metabolicznych.
    Taka jest prawda, a więc...

    A życie - tak to jest ciągła walka o życie...

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 13:27:59
    Coś mało Panowie piszecie o etyce innych zawodów.
    Na przykład maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego czy podatkowego.
    Twój problem, Ryszardzie nie zaczął się w sądzie.
    Ani nie od najazdu Hunów.

    No a i praktyka medyczna, ma swoje etyczne fundamenty i zawodowe autorytety. W korporacjach zawodowych i ponad korporacjami.
    Ciekawe, co o tym będzie w Autobiografii Naukowej ...
  • Wielu tak okradziono z majątków i firm.
    To dobrze przemyślany mechanizm zaprojektowany przez żydowskich "bankierów" a bardzie bandytów.
    BTE to prawne narzędzie do ograbiania zamożnych ludzi.
    Tam nie istnieje prawo do obrony wszystko się dzieje za plecami ofiary która dowiaduje się że już została obrabowana w świetle prawa jako ostatnia od Komornika który jest tylko wykonawcą bandyckiego "prawa"

    Zwykle działają tak że namawiają na korzystne kredyty a potem jak ofiara już kredyt zainwestuje i nie ma gotówki to pd jakimkolwiek pozorem żądają nagłego zwrotu kredytu... albo żądają jakiś uzupełnienie w taki sposób że ofiara nie wie że bank czegoś od niej chce...chodzi tylko o pretekst by zażądać zwrotu całego kredytu.
    Po kilku dniach bank wystawia BTE i .. komornik dostaje zlecenie.
    Ofiara dowiaduje się ostatnia...

    To czysta metodyczna grabież..
    Moim zdanie w ten sposób globalna mafią żydowska likwiduje elity gojów a w "buty" ( w majątek goja wchodzi jakiś dobrze ustawiony w relacjach z bankiem żyd.

    Tak się kształtuje w najjaśniejsze nowe żydowskie "elyty"
    To jeden z wielu sposobów.

    Inne to żyd po kursach zostaje prezesem wielkiego Polskiego przedsiębiorstwa na parę miesięcy za pensję pięciocyfrową...
    albo prywatyzuje Polski majątek a potem zostaje nagrodzony przez mafię żydowską wysokopłatnymi stanowiskami dla zasłużonych dla mafii
    ...albo żyd u władzy doprowadza do upadku Polskiej firmy i jej prywatyzacji za grosze dl innego prywatnego żyda..który nawet bez pieniędzy dostaje kredyt w żydowskim banku na realizację transakcji...
    (tak "sprywayzowano np Wałbrzyską Porcelanę) ..
    Długo by wymieniać sposoby grabienia narodów świata stosowane przez globalną mafię żydowską.

    Karuzele VATowskie to jeden ze sposobów, raje podatkowe to kolejny sposób, no oczywiście lichwa albo zadłużanie całego kraju gojów przez rządzącą agenturę żydowską, ..gigantyczne manipulacje kursami na giełdach (wymagają gigantycznych wirtualnych pieniędzy.. mafia to ma bo ma banki oraz drukarki FEDu.
  • @Oscar 14:56:08
    Szanowny Panie -

    Zgadzam się absolutnie.

    BTE - Bankowy Tytuł Egzekucyjny to prawne narzędzie wykorzystywane przez Banki - w tym wypadku Pekao SA - do ograbiania ludzi.

    I tak jak Pan mówi - w tym wypadku nie miałem prawa do obrony... wszystko odbyło się poza moimi plecami - a ja się dowiedziałem o BTE ostatni, kiedy już wszystko było "pozamiatane".
    Komornik zajął wszystkie moje konta i aktywa - a wtedy tak naprawdę, już nie można się bronić.

    Pamiętam, jak w tamtym czasie (koniec roku 2002) - poszedłem do "przyjaciela", znajomego prawnika (z dużej międzynarodowej kancelarii)
    On wysłuchał całej mojej historii, pokiwał głową, po czym powiedział:
    "Rysiu, a jak Ty mi ku...a zapłacisz...za usługi naszej Kancelarii"...
    Powiedziałem mu... ale przecież BTE został wystawiony bezprawnie...

    A on na to...odpowiedział: "Rysiu, może to i prawda...ale jeszcze raz pytam jak Ty mi K....a za nasze usługi zapłacisz.

    Poszedłem do innego bliskego znajomego prawnika i historia się w sumie powtórzyła...

    Nie miałem wyboru, musiałem wyjechać do Australii - w Polsce niestety nie miałem z czego żyć. Zabrano mi też samochód... Komornik był bardzo sprawny i dobry dla Banku...

    Nie chciałem jednak jeszcze dać za wygraną -miałem w Australii jeszcze trochę pieniędzy, więc przesłałem temu mojemu drugiemu prawnikowi umówioną kwotę, aby sie zajął całą sprawą.
    Jeszcze wtedy ciągle wierzyłem w sprawiedliwość.

    Po pewnym czasie dowiedziałem się, że ów prawnik jednak nie będzie zajmować się moją sprawą, bo akurat, zupełnie przypadkowo, dostał jakieś zlecenie wykonania porad prawnych dla... Pekao SA.
    Coż za niesamowity zbieg okoliczności.

    A pieniądze, które mu wysłałem...on nie miał wyjścia...musiał przekazać zgadnijcie Państwo gdzie... Ano do mojego komornika...

    W moim przypadku BTE był/jest nie do ruszenia. I to pomimo istotnego faktu - umowa Kredytowa z Bankiem Pekao SA jest sfałszowana!!!
    Sędzia o tym wie; powołał Biegłego Grafologa, ktory to potwierdził.
    A jak Sędzia się o tym dowiedział - po prostu umorzył sprawę.

    Tak działa w Polsce wymiar sprawiedliwości i prawnicy.
    A to tylko jeden z wielu przykładów.

    Pozdrawiam
  • @Oscar 14:56:08
    Co tam mafia,co tam banki,co tam kariery lekarskie.
    Żadnych kredytów,komorników, stresu i straconych lat.
    Wystarczą tylko "Ręce które leczą" i mamy majątek rzędu kilkudziesięciu milionów.
    Bez stresu.
  • @Husky 16:06:34
    To nielegalne... i trzeba płacić podatki.
    a jak zbierze się mająteczek to będzie co ukraść... a jak jest co ukraść .. to znajdą się specjaliści od "prawa" by to ukraść.
  • @Oscar 14:56:08
    "Długo by wymieniać sposoby grabienia narodów świata stosowane przez globalną mafię żydowską(...) Karuzele VATowskie to jeden ze sposobów, raje podatkowe to kolejny sposób..."

    My tak z przyzwyczajenia wszystko składamy na Żydów, a w tych rajach podatkowych też dużo Polaków jest.
  • @Oscar 17:17:52
    To jest legalna działalność Nowaka.Niestety ale legalna
    Płaci podatki i zarabia lecząc naiwnych...... z gotówki
  • @AgnieszkaS 17:28:42
    Zgadza się.. to raj dostępny dla wszystkich "uczciwych" biznesmenów..

    Gdyby jednak policzyć proporcje narodowe "biznesmenów" ważone wielkością kapitałów to sądzę że żydzi byli by na czele wszystkich narodów świata.

    Dodając do tego żydowskich "kooperantów" (np różne Kwaśniewskie ..)
    to chyba dominacja byłaby bezapelacyjna.
  • @Husky 17:35:52
    Podobnych metod jest wiele.
    Ogólnie sprzedaż placebo jest niezwykle opłacalna.
    Pozytywnie oddziałuje na psychikę a jak wiadomy psychika jest silnym katalizatorem leczącym lub stymulującym chorobę.

    Placebo żywieniowe jest masowo sprzedawane w różnych Biedronkach, Lidlach ... jako pełnowartościowa żywność, albo piwo.

    To biznes idący w miliardy.

    Można te metody rozszerzyć na "placebo" intelektualne sprzedawane masowo w TV (idiotyczne programy telewizyjne... rolnik szuka żony, jakieś lombardy, jakieś wojny magazynowe, telenowele, idiotyczne konkursy, o drwalach jakieś niebezpieczne drogi..ogólnie shit dla idiotów.. zerow wartości intelektualnych .. odmóżdżanie narodu...że nie wspomnę
    o "debatach politycznych....żenujący poziom .. banda prymitywów uważających się za "elyty" narodu.
  • @Ryszard Opara 15:55:58
    Pisałem odpowiedź na Pana wcześniejszy komentarz, ale coś się klikło nie tak i dość długi tekst poszedł w cholerę. I w zasadzie miałem sobie darować , ale , że ciągnie Pan wątek, więc teraz trochę inaczej:
    mam siostrę, która jest nauczycielką. I ta moja siostra postanowiła sobie w penym momencie, że będzie postępowała dokładnie w myśl litery prawa i nie podpisze się pod niczym , co byłoby niezgodne z prawdą. Czyli nie napisze, że się zgadza, jeżeli się nie zgadza;, że się zapoznała, jeśli się nie zapoznał;, że się zapoznała w dniu 01.10 , jeżeli zapoznała się w dniu 02.10, a jeżeli dyrektor każe aby dzieci w trakcie lekcji ustawiały krzesła przed akademią, to wie , że w dzienniku będzie to wpisane, a nie np. "Lalka" - omawianie lektury (więc w tej klasie na pewno nie każe). Można by powiedzieć, że na tym polega właśnie uczciwość. Czy jest jeszcze choć jeden taki nauczyciel w Polsce? - być może. Cty reszta jest nieuczciwa? Jeśli tak pojmować uczciwość, to chyba tak! Czy jest Pan pewien, że wśród sędziów na pewno nie jest lepiej. Nie wiem , czy nie mam więcej od Pana przykrych doświadczeń z sądami, ale wydaje mi się że dwóch trzech porządnych sędziów chyba w życiu spotkałem.
    Co do obrońców, to też wydaje mi się, że w końcu trafiłem na uczciwego (oczywiście traktując pojęcie uczciwości nieco bardziej elastycznie ) Co prawda jakoś specjalnie błyskotliwy nie jest, ale wydaje mi się , że stara się być porządnym człowiekiem.

    A teraz a propos Pana doświadczeń: gra na giełdzie to hazard. Tam gdzie jest hazard , tam są i szulerzy, jak są szulerzy , to są i oszukani. A jak są oszukani , hazard i szulerzy, to dodatkowo są dziwki, złodzieje i różnej maści niebieskie ptactwo. W takie środowisko Pan trafił i pewnie nie przeszkadzało to Panu,. dopóki nie został Pan oszukany. To znaczy nie musiał Pan wiedzieć , że to takie środowisko, ale nawet jeśli, to z tą niewiedzą było Panu wygodnie. I w pewnym momencie w tym środowisku zaczyna Pan szukać "człowieka" i doznaje szoku. Po prostu porządnych ludzi tam nie ma, tzn. jeśli nawet są , to tylko jako potencjalni oszukani. Jeżeli przeszuka Pan bory sosnowe w Polsce i nie znajdzie tam zawilca, to nie może Pan twierdzić, że zawilce w Polsce nie rosną. Zwyczajnie: źle Pan szukał. (Choć przykład podałem do dupy.)
  • @Mariusz G. 19:21:00
    Jeśli mogę się wtrącić. Wydaje mi się, że Pan Opara trafił nie tyle w środowisko hazardu, co nieuczciwych polityków, banksterów i prawników.
    Na nieszczęście to środowisko niewiele różni się od wymienionego przez Ciebie środowiska szulerów.
  • @Mariusz G. 19:21:00
    Gra gdziekolwiek jest wykorzystywaniem niewiedzy drugiej strony .To powinno być karane . No ale gdzie w Polin ?. Wolne żarty .
  • @tańczący z widłami 19:55:07
    Ty też się ogarnij , gdzie widziałeś uczciwych polityków ?. Weż już raczej nie komentuj robiąc z siebie , to co robisz . :)))
  • @Repsol 20:53:43
    Czytaj ze zrozumieniem i do końca :) Przecież napisałem, że cyt :.........to środowisko niewiele się różni od środowiska szulerów.
  • @Repsol 20:50:56
    "Gra gdziekolwiek jest wykorzystywaniem niewiedzy drugiej strony .To powinno być karane . No ale gdzie w Polin ?. Wolne żarty ."

    Cały dzisiejszy świat to jest Polin. Wszystko jest grą pozorów.
  • Nacieli Pana na 10 mln. Zlotych, dolarow, nie wazne.
    Kazdemu z nas wydaje sie ,ze jak bysmy mieli taka kase to bylibysmy szczesliwi. Zasypiamy marzac o wygranej w totolotka: jak bysmy sobie pojechali do luksusowego hotelu nad plaza i oczywiscie pomogli biednym ludziom by miec dobry uczynek. Kto czy co taka falszywa mysl nam do glowy wklada przed spaniem?
    Jako nastolatek idac miedza w lipcu przez polskie lany pszenicy czulem sie szczesliwy. Nie mialem grosza w kieszeni , mialem rozklepane tenisowki(nie Adidasy) a szczescie bylo zniewalajace i pamietam ten moment do dzis. Moment. Bo szczescia mamy tylko momenty.
    Kilka razy mialem w kieszeni czeki na spore, wlasne pieniadze: $26K, $115K, $215K. Powinienem miec uczucie szczescia a tu nic. Jak zatoki mi dokuczaly tak dokuczaly, jak przpuklina po prawej stronie brzucha mnie bolala tak bolala.Ludzie marza o nowym, pachnacym samochodzie. Mialem ich troche i czulem sie w nich tak samo jak w poprzednim trupie. Zwykla maszyna do jazdy od punktu A do punktu B.
    Sprobowalem wiec tych wakacji w hotelu nad morzem. Mexyk. Zaczalem od 5 *, Riu Tequila, Riviera Maya, Mexyk. Barek w pokoju wodka, tequila, rum , piwa. Po osrodku pelno barow, wszystko wliczone, drinki, kawiory, owoce morza , grube stejki, 4 restauracje, wystepy, dyskoteki. baseny, masaze, plaza, cieple morze. Szczescia takiego jak idac przez pszenice nie odczulem.
    Wzdluz plazy w Meksyku sa hotele tanie, srednie i te super.Wstapilem do kilku tych super: smutek, dziadki na balkonikach, pusto. W ubieglym roku pojechalem do hotelu 3*. Nie bylo kawioru, nie bylo stejkow grubych na 5cm, w pokoju tylko piwo ale byly rodziny z dziecmi, pelno mlodych, Polacy, Rosjanie, caly swiat. Spotkania, rozmowy, akcja. Niestety szczescia jak podczas spaceru po miedzy wsrod polskiej pszenicy nie odczulem.
  • I dlatego należy zamiast.....
    Zamiast namawiać ludzi do bezwarunkowej konsolidacji wszystkich Polaków celem przejęcia władzy
    zajmujecie się dooperelam, na które nie macie ABSOLUTNIE ŻADNEGO WPŁYWU ponieważ celowo
    wprowadza je okupant. I tak mijają lata zamieniajac sie w dekady. Teraz w amoku zalecacie udział
    w wyborach samorządowych jakby świeżutki przykład Kukiz - 15 Was nie oświecił. A okupant z każdym
    dniem umacnia się militarnie zawłaszczając Policję, służby specjalne i demontując resztki Sił Zbrojnych.

    Podaję za Panem Walerianem Dabrowskim
  • Dotyczy: i nauczyłem się sztuki życia, medycyny, robienia interesów.
    NIC SIĘ PAN NIE NAUCZYŁ
    Jak by się Pan nauczył to by nie dał się Pan oszukać...

    Proszę odszukać sobie jak James Altucher w zespół z innymi NIE DAŁ SIĘ OSZUKAĆ NA GRUBĄ KASĘ a

    Wyglądało, ze WSZYSTKO SIĘ ZGADZAŁO
  • Nieszczęścia tego świata
    biorą się stąd, że ludzie zignorowali ostrzeżenie Syna Boga - Jezusa Chrystusa - o dzieciach Szatana. Ludzie stworzeni przez Boga nadal żyją na tej Ziemi jakby na niej byli sami - a to jest równoznaczne z daniem dzieciom Szatana przez ludzi - wolnej ręki.
  • @demonkracja 09:14:19
    Nieszczęście tego świata biorą się stąd, że ludzie zignorowali ustalenie definicji jednostki Demokracji w celu dokładnego jej obliczania.

    Bez pracy liczenia składników niema kołaczy....

    W dalszym ciągu ignorowanie dokładnego obliczania Demokracji zapewnia, to co napisał autor.

    "Nasze życie, jest ciągłą i beznadziejną walką przeciwności, falami sztormów nieznanych, czyli bojem z wiatrakami, zamiast w rzeczywistości być cudem absolutnym, dziełem przyrody, żeglowaniem w słońcu po oceanach szczęścia i raju.
    Pzdr.
  • @andrzejw 08:03:14
    Szanowny Panie AndrzejuW,

    Może Pan ma rację twierdząc, że niczego sie nie nauczyłem, bo gdybym się nauczył...to nie dałby się oszukać...

    A jednak w Australii zbudowałem kilkanaście szpitali, z niczego dosłownie z niczego stworzyłem firmę, która zatrudniała kilka tysięcy osób.
    Dzisiaj ta firma, jest jedną z największych spółek na świecie, w dziedzinie prywatnych szpitali.

    Nie mogło to być - zwyczajne dzieło przypadku, zbieg okoliczności.

    Proszę zrozumieć - Australia to jednak zupełnie inny kraj, inne zasady. Tutejszy wymiar sprawiedliwości funkcjonuje nie najgorzej, nie ma w sumie korupcji i jest praworządność - prawdziwa demokracja.

    W Polsce prawdziwa władza jest w rękach Banków - złodziei i oszustów, rozmaitych układów i partii; ludzi, którzy mają pod kontrolą wymiar tzw. sprawiedliwości.

    Ja po prostu nie zdawałem sobie sprawy z rzeczywistości.
    Nie potrafiłem być lepszym oszustem niz ONI - niż Bank Pekao SA.

    Dlatego przegrałem.

    Taka jest moja opinia - ale rozumiem, że Pan wie najlepiej.

    Pozdrawiam
  • @goodness 11:40:26
    "Nieszczęście tego świata biorą się stąd, że ludzie zignorowali ustalenie definicji jednostki Demokracji w celu dokładnego jej obliczania."
    Nie da się - bo przez zero się nie dzieli.
  • @demonkracja 13:34:00
    Dlaczego chcesz dzielić żywą jednostkę demokracji przez cokolwiek?
  • Dobro ludu najwyższym prawem.
    Już w XVIII wieku Jean Jacques Rousseau próbował intrpletacji idealnej demokracji.
    Jednak część ludu nie ma woli i organizuje czas dla własnych potrzeb: pracy, snu, seksu i jedzenia.

    Świadomy dorosły człowiek może być jednostką demokracji.
    Rousseau zaczął budować idealną demokrację, która dla ludzi w XVIII wieku była niewyobrażalną.
    Podzielił młodość na cztery okresy:
    - niemowlęctwo, do mówienia;
    - dzieciństwo do 12. roku życia;
    - chłopięctwo do 15. roku życia;
    - młodzieńczość do 20. roku życia.
    Czy w XXI wieku, idealna demokracja to ciągła utopią z XVIII wieku?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031