Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
413 postów 2186 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Komedia Międzynarodówki - Europarlament

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozpoczął się festiwal wyborczy.

 

  Akt pierwszy „Komedii Międzynarodówki” - Europarlament. „Powtórka z Rozgrywki”, która od czasu do czasu, należy się przecie społeczeństwu obywatelskiemu, wierzącemu bezgranicznie w prawo, demokrację, sprawiedliwość, wolny rynek i inne rozmaite głupoty. Chleba i wina wprawdzie coraz bardziej brakuje, ale… Można wziąć kredyt i spłacić pracą. Trzeba pamiętać: nie chorować i koniecznie odejść do „lepszego świata” przed emeryturą. Nie stwarzać kosztów, powodujących kryzys gospodarczy. Winę poniosą niepokorni. Nic za darmo.

 

  Czas na igrzyska dla mas (i nas). Przekażą je co dzień nasze TV-wizje. Ku uciesze gawiedzi, serc pokrzepieniu. Kontakty rodakom ułatwi facebók a zarejestruje dla potomności i władz gógle.
 
  Ponieważ żyjemy na szczęście na ciekawym świecie, na naszej scenie podwórka wyborczego, poloneza czas już zacząć. Komedia Międzynarodówki - Akt pierwszy - Europarlament.
 
  Wszystkie partie Układu Okrągłego Stołu (koterie wasalno-gabinetowe), na swoje „1”, z góry ustalone - wystawiają, sprawdzonych w działaniach przywódców - „ustalonych przy wódce”. 
„Komedia Międzynarodówki” ten wielki spektakl: „aktorów-kandydatów-statystów”, których musi być okrągła liczba 130 - to poważne wyzwanie dla liderów i ich dworu! 
Jak dobrać medialnie akceptowalnych, zdyscyplinowanych i posłusznych frajerów, którzy politykę potraktują „jako jedyny sposób na życie”? Jak przy okazji, zrobić możliwie najlepszy partyjny interes? Oczywiście, pod pozorem i przykryciem płaszcza interesów obywatelskich.
 
  Wiadomo przecież, że liderzy tzw. „Polskich” partii - nie traktują polityki jako służby dla kraju, a tylko i wyłącznie jako sztukę robienia interesów. Dla siebie i partii. NIC dla narodu, który stanowi dla NICH puste hasło wyborcze. Pojęcie „Naród”, dla wygody oraz celów propagandy kojarzy im się tylko z faszyzmem. A to przecież całkowicie sprzeczne z ideą Międzynarodówki.
 
  Już rozpoczęła się przedwyborcza „parada gwiazd”. Koterie Układu i ich liderzy, prześcigają się więc w szukaniu dodatkowych, akceptowalnych kandydatów na listy wyborcze. 
 
  Najpierw z kopyta ruszył SLD. Potem "Twój Ruch", czyli Ruch Palikota, razem a może osobno z Europą w Plusie. Nie ważne, że plusy są ujemne. To tylko eliminacje i harce. 
 
  Główni animatorzy polskiej sceny: PO (Pełniący Obowiązki) oraz ich pisowska „o-PO-zycja” – wkroczą na scenę w decydującym momencie. PO tym jak harcownicy się wypstrzykają z opcji. Tak będzie jeszcze pesel i wiosna ludów – jako zwykła ruchawka przedwyborcza, ale to tylko doda należnego kolorytu - igrzyskom demokracji europejskiej.
 
  Przesłuchania kandydatów, mają jeszcze przynajmniej, dwie ważne „ideologicznie” funkcje. Gruntują pozycje liderów koterii (i ich dworaków), oraz dyscyplinują i mobilizują elektorat potencjalnego kandydata. Wybraniec na listy, kiedy zobaczy wielką „marchewkę”, w postaci  miesięcznej pensji (€ 10,000 + koszty biura, podróży), zaczyna robić wszystko, aby się dorwać do koryta. Zaczyna się modlić o  własny sukces wyborczy, pod figurą, wszystko jedno którą… Przekonuje bliskich i znajomych. I tak buduje się sukces wyborczy - tej jedynie słusznej partii…
Widać uśmiechnięte, pewne siebie twarze liderów koterii: Miller, Palikot, Kwaśniewski, Kalisz, którzy prezentują swoją plejadę zauszników i uznanych celebrytów: sportowców, aktorów -  (całą gamę „has-beenów”). Wszyscy Oni, mają wspólny mianownik: interesy Polski i Narodu w głębokim poważaniu. Nie mają pojęcia o polityce, gospodarce i zarządzaniu, nie znają języków a świat tylko z gazet i turystyki. Żaden z nich nie nadaje się do Parlamentu Europejskiego, nie ma żadnych kwalifikacji. To nie ważne. Dla Liderów Koterii liczy się lojalność i dyspozycyjność.
 
  I żeby nie było wątpliwości. My wszyscy podatnicy, płacimy bardzo słono za tę maskaradę, komedię wyborów. (Z moich wyliczeń ok. 250mln złotych – za nasze przedstawicielstwo w PE). Korzyści żadne. Taka to jest inwestycja dla Nas: podatników. Pieniądze - w błoto UE Niemiec.
 
I taka jest Polska właśnie. Tu i Teraz.
 
  A jaka będzie Polska za parę lat…Nie ma się o co martwić. Polski już nie będzie. Będzie ziemia na której kiedyś mieszkali Polacy, będą ludzie pochodzenia polskiego.
 
  Pozostaje jednak pytanie, na które nikt z obecnych elit teraz nie odpowie, co najwyżej zatrudni fachowców do fałszowania historii. Panowie: Tusk, Komorowski, Balcerowicz, Belka, Bielecki, Buzek, Kaczyński, Kwaśniewski, Michnik, Lewandowski (wybaczcie, że nie wyliczam wszystkich) Co wyście do „Kurwy Nędzy” – zrobili z Naszego Kraju, z Naszej Rzeczpospolitej? Panowie: Czy jest jeden, choć jeden sprawiedliwy wśród Was: antypolaków, zdrajców, sprzedawczyków. Jak WY wszyscy, możecie spokojnie spać i pogodzić obecne realia IIIRP- z waszym sumieniem?
 
  A teraz Wy (i wasi poplecznicy) znowu się pchacie, z powrotem do koryta PE/UE, w nadziei, że głupi naród to kupi… No bo jeżeli Naród, znowu to kupi – to rzeczywiście znaczy, że jest głupi i zasługuje właśnie na to co ma – czyli na WAS i wasze działania na zgubę Rzeczpospolitej.
 
  Argumenty, że Naród nigdy nie jest głupi, najwyżej ogłupiały przez Waszą propagandę i wasze media, są bez znaczenia. Ale jeżeli tak nawet jest – patrz punkt pierwszy, powyżej.
 
Zaczyna się festiwal, Komedia Międzynarodówki - Europarlament. 
 
Wybory i tak należą do…głupich. Życzę dobrej zabawy – na koszt Polski i Polaków.
 
Ryszard Opara
 
PS. Jako urodzony i wieczny optymista, mam ciągle jeszcze wielką nadzieję, że to tylko zły sen. Może się mylę i nie jest jeszcze tak źle a Polacy wreszcie się obudzą i zaczną działać w zgodzie w interesie właściwej, dobrze zrozumianej Polskie Racji Stanu. Należałoby w wyborach do PE – pogonić dosłownie, wszystkie obecne Układy i Koterie partii OS. Zbudować własny obywatelski Ogólnopolski Komitet Wyborczy. (Pracujemy nad taką strukturą – z wielkim trudem).
 
Proponuję np. zrobić: „egzamin konkursowy” dla kandydatów do Parlamentu Europejskiego – tak jak w przypadku rekrutacji na ważne stanowiska. 
Oczywiście pomysł ten obecnie, nie ma szans akceptacji. Dla liderów partyjnych i ich koterii – PE jest okazją do wyjątkowo „ciepłej” posadki wraz z emeryturą, bez praktycznie konieczności pracy. Wystarczy obecność, lojalność pracodawcom - udawanie i czasem gardłowanie.
 

KOMENTARZE

  • Ludzie lgną, pchają się do władzy i mają gdzieś, że...
    od tej pory, gdy zasiądą już na tym fotelu burmistrza, posła, prezydenta itd, od razu biorą na siebie ODPOWIEDZIALNOŚC PRZED PANEM BOGIEM za ludzi w imieniu których sprawują tą władzę. Każda emigracja za chlebem i rozbita w związku z tym rodzina, każda deprawacja dzieci i młodzieży, czy wreszcie, każde samobójstwo z powodów ekonomicznych itd, itd... chociażby tylko gdy winą jest tylko zaniechanie działań, czy chociażby bezmyślne głosowanie...
    Rzeczpospolita to jak widac... CIĄGŁOŚC. I co? kiedyś król był odpowiedzialny przed Panam Bogiem za Polskę a teraz poseł czy samorządowiec miałby byc z tej odpowiedzialności zwolniony?
    Za nic w świecie, nie chciałbym tych pieniędzy.
  • @ Ryszard Opara
    A może pytania konkursowe, dla startujących? Jaki, majątek przejmują kandydaci po inwentaryzacji, w jakim czasie chcą go powiększyć lub o ile więcej chcą zadłużyć wyborców?
  • Europarlament - fasadowa instytucja, która nic nie może, co najwyżej doradzać.
    To instytucja która symuluje demokrację, a faktycznie jest wpisana w totalitarną organizację Europy. Czyli wg mnie każdy który sie tam pcha albo idzie po to aby tę organizacje rozwalić i ośmieszyć, albo po to aby swoim działaniem legitymizować totalitarne zarządzanie samowybieralnych komisarzy w Unii, ich mać.

    Jak można wybrać kogoś na parę lat jako swojego przedstawiciela, bez możliwości cofnięcia mu pełnomocnictwa w dowolnym momencie. Trzeba być półgłówkiem albo skrajnie naiwnym.

    Festyn napuszczania jednych na drugich - Eurowybory! Unia ich mać!
  • Ukrywana prawda o Uni Europejskiej ...
    Ukrywana prawda o Uni Europejskiej [HD] http://gloria.tv/?media=568343

    Ten filmik jest warty wiekszej uwagi , bo stawia UE w calkowicie innym swietle i obnaza czym jest naprawde i jak dziala w praktyce ... Hierarchia uwazam jest prosta najpierw grupa trzymajaca autentyczna wladze i kase oczywiscie kilka rodzin Rothschild , Rockefeller , Morgan itd.http://dziennikpolski.com.pl/kto-rzadzi-swiatem/, pozniej jest zarzad w klubie Bilderberg w ktory znajduja sie przelozeni wykonawcy rozkazow i dyrektyw, dalej podwykonawcy czyli Komisja Europejska itd. chronologicznie ...

    Jeszcze lepiej opisane i szeroko o nazistowskich korzeniach unii jest tu:http://wezwaniedoprawdy.pl.tl/Nazizm-a-UE.htm
  • Więcej pomysłów i konkretów panowie
    Artykuł przydługi, ale brak konkretów. Więcej zaproponował Nikander w swoim artykule niedawno, to jest właściwy kierunek, lecz żadne ugrupowanie czegoś takiego nie proponuje, tylko powielają zgrane płyty;

    http://nikander.neon24.pl/post/105869,kontraktem-w-sejmowego-trutnia
  • @Autor NIEZORGANIZOWANE MASY TO ŻADNA SIŁA !
    NIEZORGANIZOWANE MASY TO ŻADNA SIŁA !
    Zastanawiam się nad celowością tej notki. Do kogo jest ona skierowana?
    Jaką reakcję ma wywołać w adresacie?
    Uważam, że to powinno być sprecyzowane.
    Czy Panu chodzi oto, żeby ludzi podburzyć?
    Jeżeli tak, to taki bunt winien być ukierunkowany.
    Winien mieć przywódcę i program ideowy.
    Kto miałby być tym przywódcą:? Pan Wojtas, czy może Zawisza Niebieski?
    A może Nina Anonimowa. A Pan proponował @Radzioronowi? On najbardziej nienawidzi Boga, któremu na imię Jezus Chrystus. Wymienieni wyżej będą go wspierać, wtedy wielomilionowe rzesze katolików poprą ich na pewno.

    A może Pan zechciałby przemawiać ich językiem, wtedy Pana wszyscy poprą: Rebeliantka, Trybeus, Natanael, Zagozda, Freedom etc. etc. no i oczywiście ja.
  • DEMOKRACJA
    http://zdzich.neon24.pl/post/104650,demokracja

    Walczymy o więcej??
  • @Autor
    Myślę, że wystarczyłby egzamin z języka. Na poziomie IELTS lub BULATS .
  • @Iza 05:45:54
    Rozumiem, że Pani, jako lek na złamania kończyn, proponuje aspirynę (?) Bo cóż to ma znaczyć? //Myślę, że wystarczyłby egzamin z języka. Na poziomie IELTS lub BULATS // Niechże Pani Nauczycielka wyjaśni Jasiowi o co tu chodzi? bo Jasia tego nie uczyli.

    Bałwanów mamy zarówno niewykształconych, jak i wykształconych, a zdaje się, że tych drugich więcej. To 'te różne' Balcerowicze, Buzki, Geremki, Kołodki i im podobni doprowadzili Polskę do ruiny. Bałwany posiadający większą i wyższą wiedzą mogą wyrządzić większą szkodę i większą krzywdę niż prostaczkowie z racji na zakres swoich możliwości.

    Kiedyś Pani napisała (cytuję z pamięci ) ; "końcówki wyrazów i składnia zdań, świadczą o pochodzeniu człowieka."
    Czy może o pochodzeniu od małpy?
    Dlaczego Pani wartościuje ludzi z racji ich pochodzenia? A jakoż to zasługą może się Pani wykazać, że urodziła się w rodzinie ziemiańskiej, inteliganckiej, a nie w dysfunkcyjnym domu alkoholików? Są dyslektycy, którzy nie radzą sobie zupełnie z ortografią, czy gramatyką, ale są świetnymi informatykami. Założyciel Zgromadzenia XX Salwatorianów Franciszek Jordan był poliglotą, znał 52 języki, ale z matematyki i ekonomi był zupełną nogą.

    I na zakończenie: Czy mogłaby Pani napisać, kogóż to swoim komentarzem chciała zdyskredytować?
  • @jenot 21:25:27
    Zgadzam się, Nikander ma dobry pomysł, który warto by wprowadzić.
    Kontrakt Wyborczy, który zobligowałby posłów do wykonywania zadań określonych przez wyborców i w ich interesie.

    Ale, żeby toi zrobić - najpierw wszyscy muszą zrozumieć istotę problemów, potem muszą zjednoczyć się w działaniach - i wygrać wybory, przejąć kontrolę. A to nie jest tak łatwo.

    Żeby walczyć na wojnie, trzeba mieć liczną, lojalną i dobrze uzbrojoną armię. Nie wystarczą same argumenty i pomysły - na to co zrobimy jak wygramy.
    Najpierw trzeba wygrać.
  • @Jan Szczepanik 00:34:02
    Panie Szczepanik,

    Chodzi mi o to, żeby ludzie zrozumieli istotę problemów. To jest konieczne aby zmobilizować ludzi do zgodnych działań.

    Oczywiście nie wystarczy ludzi tylko podburzyć.
    Zgadzam się niezorganizowane masy to żadna siła.

    Kwestia przywództwa i programu ideowego jest oczywiście najważniejsza.
    Ale pierwszym priorytetem jest całkowite i dokładne zrozumienie problemu.
    Taka jest główna rola i zadania NEon24: informacja i edukacja.

    Oprócz tego oczywiście tworzymy obywatelski ruch społeczny - ale to już konkretne działania organizacyjne i polityczne. To nie jest rola NE.
  • @Jan Szczepanik 10:09:26
    Szanowny Panie i Wszyscy,

    Muszę przyznać, że jestem rozczarowany niewielką liczbą odsłon i komentarzy pod tym artykułem. Byłem przekonany, że temat jest bardzo ważny, interesujący i bardzo aktualny.

    Wydaje się, że albo ludzie mnie nie rozumieją, albo niewiele ich sprawy wyborów do Europarlamentu obchodzą.

    Wielka szkoda, bo wbrew pozorom PE, to instytucja, która, przy całkowitej bierności wyborców - niedługo będzie ciałem ustawodawczym dla UE - w tym oczywiście Polski.
    Już teraz, według niektórych w PE, uchwala się (albo zatwierdza) -ok 80% czyli większość inicjatyw sejmowych Naszego Kraju.
    PE jest również międzynarodowym forum, na którym można głośno wypowiadać się na temat interesów Polski i Polskiej Racji Stanu.

    Jest to doceniane we Francji, Wlk Brytanii, Włoszech, na Węgrzech, gdzie siły narodowe działają coraz efektywniej i wprowadzą wielu swoich przedstawicieli - w interesie swoich państw. Tymczasem MY...

    Zanosi się na to, że Polskę w PE - będą znowu reprezentować te same partie: PO, PiS, SLD, PSL - wszystkie partie Układu Okrągłego Stołu - a te wiadomo - są antypolskie - działają wyłącznie w swoim interesie.

    Czy taka jest wola Polaków?
  • @Ryszard Opara 12:29:19
    Chyba ma Pan rację, pisząc że wybory do Europarlamentu już nikogo nie obchodzą. Nie zdziwiłbym się gdyby frekwencja na tych wyborach była znikoma. Polacy chyba mają już dosyc Europy, która sprowadziła na Polskę okupację. Polacy jakby intuicyjnie odwracają się od Europy, tak jak Francuzi, gdy po tych -można powiedziec - krwawo stłumionych demonstracjach w obronie życia, pod ambasadą Rosji, prosili Putina o pomoc. Nie w Brukseli a własnie pod ambasadą Rosji. Jest to aż nadto wymowne.
  • @Ryszard Opara 12:29:19
    Nie daje Pan zakładki Polska Demokracja na portalu NEon24.pl to, kto ma obronić Polskę? Polska Racja Stanu to tylko pobożne życzenia na papierku. Polska Demokracja to zwykli ludzie, których można policzyć i stanowią w całym kraju rzeczywistą wartość konieczną do wprowadzenia prawdziwej równowagi. Partyjki załatwiają tylko swoje interesy, a lud czeka.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 12:11:42
    //Oprócz tego oczywiście tworzymy obywatelski ruch społeczny - ale to już konkretne działania organizacyjne i polityczne. To nie jest rola NE.//

    Odnoszę wrażenie, że ten ruch społeczny to jakaś fikcja. W jaki sposób i poprzez jakie środki on działa. Ilu zyskał członków od chwili jego zarejestrowania? Dlaczego nie działa na forum NE?

    //Ale pierwszym priorytetem jest całkowite i dokładne zrozumienie problemu.
    Taka jest główna rola i zadania NEon24: informacja i edukacja.//

    Dużo ludzi jest już świadoma sytuacji i celów. Czy Pan wykorzystuje ten ludzki potencjał? Nie widzę aby ktokolwiek tym się zajmował.
  • Wszyscy
    Oni się bawią Polską, jednocześnie ją niszcząc i likwidując. Gdzie tak naprawdę dziś jesteśmy, jako państwo, naród czy gospodarka?

    Bezprawie i stan degeneracji polskiego państwa osiągnął absolutne szczyty. Nie wiadomo, czy obecna władza całkiem już odleciała, czy po prostu nigdy nic nie potrafiła.
    Obecny rząd i koalicja po blisko 7 latach swego funkcjonowania, na poczet własnych sukcesów może sobie zapisać, że oto właśnie "Operacja Trynkiewicz" zakończyła się całkowitą klęską - groźny pedofil, morderca dzieci, właśnie wychodzi na wolność. W przeciwieństwie do operacji OFE, która zakończyła się na razie "pełnym sukcesem" przeniesienia 150 mld zł obligacji do ZUS.

    Jednakże operacja "praca dla Polaków", po 7 latach funkcjonowania rządu premiera D. Tuska zakończyła się kompletną katastrofą: 2,2 mln bezrobotnych, 500 tys. nowych emigrantów tylko w 2013 r. i zagrożenie ucieczką z Polski w 2014 r. kolejnych 500 tys. młodych Polaków. Za to znów "Operacja Zadłużenie" zakończyła się fantastycznym sukcesem: dług publiczny wzrósł z kwoty 537 mld zł do prawie 1 bln zł, dług zagraniczny do kwoty 365 mld dol., a udział kapitału zagranicznego w polskim długu wzrósł do 57 proc.

    W ramach operacji "Troski o polskich emerytów" w marcu tego roku 9 mln emerytów i rencistów dostanie podwyżkę w wysokości 1,6 proc., co oznacza średnio podwyżki pomiędzy 13-30 zł. W ramach zaś tzw. ożywienia gospodarczego i wzrostu konsumpcji oraz tworzenia nowych miejsc pracy, bezrobocie w styczniu wzrosło do 14 proc., a w styczniu nawet wódka przestała się sprzedawać. W ramach operacji udogodnienia do polskich przedsiębiorców i podatników znacząco wzrosły wszystkie podatki, już dziś płacimy w relacji do naszej siły nabywczej 3 razy wyższe podatki niż Anglicy.

    W ciągu 7 lat urzędowania koalicji PO-PSL składka minimalna ZUS wzrosła dla polskiego przedsiębiorcy o 43 proc. W ramach operacji dbania o budżet państwa i jego dochody, od 7 lat systematycznie spadają o dziesiątki miliardów złotych dochody podatkowe budżetu państwa deficyt wzrósł do 40 mld zł, a zaległości podatkowe do 50 mld zł. Już wkrótce będziemy płacić Katarowi za gaz krocie, choć nie będziemy mogli go odebrać.

    W trosce o polskich konsumentów premier D. Tusk właśnie odwołał szefową UOKiK, bo ośmieliła się nałożyć na banki i duże firmy ubezpieczeniowe i finansowe 400 mln zł kar i blokowała tworzenie monopoli, a tym samym podwyżki cen. Kompromitacja, blamaż, bezradność, nieudolność, kłamstwo to idealne instrumenty, które pasują do pasma porażek obecnego rządu w ostatnich 7 latach. Mieliśmy mieć kraj silny, tani, przyjazny i dobrze zorganizowany.

    Po rządach obecnej koalicji mamy dokładnie odwrotną sytuację, mamy kraj słaby, z którym nikt nie musi się liczyć, tak drogi dla wielu milionów Polaków, że nawet mając pracę nie są oni w stanie utrzymać rodziny i muszą masowo emigrować. Mamy kraj wrogi wobec własnych obywateli, przedsiębiorców, podatników, polskich rodzin, a nawet zwykłych kierowców. Patronem tego rządu, spokojnie mógłby zostać R. Ochódzki prezes z legendarnego filmu "Miś". Pytanie więc brzmi, czy jako naród straciliśmy już całkowicie zdrowy osąd, trzeźwość umysłu, a nawet instynkt samoobrony? Czy tylko rządzący dziś nami politycy całkiem już odlecieli, czy też to my obywatele III RP nie nadążamy już za skalą kłamstw, kombinacjami i manipulacjami?

    Ta władza dzięki pożytecznym idiotom, totalnym nieudacznikom, profesjonalnym kłamcom i zwykłym płatnym zdrajcom ogrywa nas i okrada na całego, ku uciesze dyżurnych autorytetów ze studia TVN-24 czy rządowych PR-owców. Gdzie tak naprawdę dziś jesteśmy, jako państwo, naród czy gospodarka? Jaka jest dziś prawdziwa, nie ta propagandowa kondycja Polski i Polaków? Jaki jest ten uczciwy bilans dokonań ostatniego 25-lecia, ale i ostatniego 7-lecia? Jaka jest realna zasobność naszego państwowego skarbca i naszych prywatnych portfeli? Czy straciliśmy wszelkie szanse, czy w porę przyjdzie ratunek? Kiedy przestaniemy być krajem prawdziwych nonsensów ekonomicznych, życiowych i prawnych absurdów, krajem niewykorzystanych szans i prawdziwym Eldorado dla obcych?

    W najbliższy weekend poznamy zarysy programu gospodarczego największej partii opozycyjnej. Polacy chcieliby wiedzieć i wierzyć, że istnieją realne szanse, by naprawić to co tak skutecznie psuto przez wiele ostatnich lat. Tej nadziei nie wolno zawieść. -
    Janusz Szewczak

    Główny Ekonomista SKOK Źródło: http://wpolityce.pl/artykuly/74015-oni-sie-bawia-polska-jednoczesnie-ja-niszczac-i-likwidujac-gdzie-tak-naprawde-dzis-jestesmy-jako-panstwo-narod-czy-gospodarka
  • Wszyscy
    Jak sparaliżowany królik wpatrujemy się w oczy zbliżającego się pytona. Czekamy aż wyniki zbliżających się wyborów znowu obliczą nam serwery w Rosji.

    Nie ma dowodów, że poprzednie wybory były sfałszowane? Oczywiście, że nie ma, ale czy ktokolwiek ich na serio szukał? Nikt. Karty do głosowania są błyskawicznie niszczone, nie można więc dokonać żadnych weryfikacji, a centra obliczeniowe pracujące dla Państwowej Komisji Wyborczej są dla opinii publicznej czarną dziurą, do której nie chcemy zajrzeć.

    Jedyny, który spróbował - wybitny matematyk i kryptolog, specjalista od bezpieczeństwa informatycznego – prof. Jerzy Urbanowicz, zmarł nagle dwa lata temu, w dniu, gdy ujawnił raport swego zespołu, w którym ostrzegał przed możliwością sfałszowania wyborów. Poseł Max Kraczkowski złożył stosowne zapytania w Sejmie, kilka mediów napisało o sprawie i rozeszło się po kościach.

    Nieważne jak kto głosuje, ważne kto liczy głosy

    – mawiał z rozbawieniem Józef Stalin i był bardzo spokojny o wyniki wyborczych decyzji narodu radzieckiego. Instytucje, które mu to zapewniały przeniosły swoją ekspertyzę w wiek XXI.

    Głosy w polskich wyborach formalnie liczy Państwowa Komisja Wyborcza, ale potem dane trafiają na serwery firmy rosyjskiej. O przepraszam, firmy polskiej, wszak GTS Polska i Internet Partners to przecież firmy polskie, a że mają rosyjskich udziałowców i szefów z firmy-matki GTS, zatrudniają fachowców ze stażem w WSI i GRU, a serwery na terenie Rosji? A cóż to szkodzi? Kolejne spiskowe teorie?! Mało wam fatalnych skutków rusofobii i spiskowych bredni o złych kagiebistach? Przecież oni nieba nam chcą przychylić.

    Skoro w ub. roku Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji rządu Donalda Tuska na mocy potężnej umowy przekazało firmie GTS kolejne zadania obsługi danych osobowych milionów Polaków, to chyba dowód, że można jej całkowicie zaufać, prawda?

    Czy Francja pozwoliłaby, żeby wynik jej wyborów liczyły niemieckie spółki i serwery na terenie Niemiec? Albo Grecja, by głosy Greków liczyły spółki i serwery tureckie? Czy pozwoliłby sobie na to JAKIEKOLWIEK niepodległe państwo i mający wolę istnienia naród? Jasne, że nie, ale przecież my, Słowianie musimy sobie ufać.

    Dobrze więc, że jako naród się sprawą w ogóle nie interesujemy. A nawet jak się czasem zaciekawimy odrobinę, to przecież nie na tyle, by cokolwiek w tej sprawie zrobić. Skoro królik potrafi tak ufnie wpatrywać się w oczy zaprzyjaźnionego pytona, to i my czekajmy aż wyniki zbliżających się wyborów znowu obliczą nam rosyjskie firmy i serwery.

    Widzi tę naszą ufność PKW, bo jeździ na szkolenia liczenia wyborów do towarzyszy rosyjskich. Po kilkudziesięciu latach tak udanej demokracji w zarządzanej z Moskwy PRL i niemal stu latach jeszcze bardziej udanych wyborów w Rosji – PKW słusznie czerpie z tej krynicy mądrości i demokratycznego doświadczenia.

    Bo przecież nikt z ludzi rozumnych nie posunie się do insynuacji, by ktoś chciał polskie wybory fałszować. Prezydent Bierut dał nam na to uroczyste słowo. -
    Maciej Pawlicki Ps. Dobrze że ten temat jest poruszany. Wreszcie to musi się skończyć. Prymityw, wtórny analfabeta, alkoholik przy tym bardzo niebezpieczny dla Polski i Polaków osobnik Bul "Komorowski" wygrał tylko dzięki serwerom sowieckim. Już kolesie z WSI o to zadbali. Trzeba będzie stworzyć Ruch Poparcia dla uczciwych wyborów.Nieprawdopodobne jaką żydokomuszą zgnilizną są ludzie z PKW. Dokąd będziemy tolerowali PKW, w obecnej stalinowskiej postaci, wybory będą parodią, fikcją. Dlatego Tusk z ferajną, pomimo biedy i kryzysu zachowują się tak, jakby mieli tu rządzić jeszcze 100 lat. Panie Macieju, sądzę, że powinien zostać stworzony społeczny system kontroli wyborów. Wyobrażam go sobie tak: 1. mężowie zaufania we wszystkich Komisjach Wyborczych, dbający o prawidłowy przebieg wyborów i liczenia głosów na poziomie komisji 2. Zebranie wyników ze wszystkich komisji wyborczych (np. w postaci fotografii protokołu Komisji). Każda Komisja ma obowiązek wywiesić taki protokół w swojej siedzibie. Wykonaniem fotografii protokołów mogliby również zająć się mężowie zaufania. 3. przesłanie wszystkich zdjęć protokołów do centrali akcji. Zdjęcia protokołów powinny zostać umieszczone w Internecie. 4. do obliczenia wyników powinien zostać przygotowany program, do którego danymi wejściowymi byłyby dane z protokołów. Sądzę, że napisanie takiego programu jest w zasięgu umiejętności studenta informatyki, a wprowadzaniem danych mogliby się zająć wolontariusze, których zapewne nie zabraknie :-) 5. Opublikowanie w Internecie niezależnie od PKW obliczonego wyniku wyborów. Przy poprzednich wyborach też się o tym mówiło i przestrzegało, Jarosław Kaczyński miał się tym zająć i co i nic - "polepszyło się" o tyle że członkowie komisji jeżdżą na szkolenia do Moskwy. Po co te codzienne wytykanie błędów stronie rządzącej na co tyle łez i zgrzytania zębami w tym tuskolandzie przez cztery lata jak nie umie się jednego tylko dnia przypilnować liczenia głosów. Panie Kaczyński – masz pan się tym zająć w innym wypadku cała pańska działalność polityczna jest pozbawiona sensu, ponieważ jak obserwuję, widzimy my to z dołu to V kolumna w PiS skutecznie blokuje stworzenie kontrolnego systemu liczenia głosów. Niedawno JK wypowiedział się na ten temat. Mówił, że jeden odważny człowiek ma nadzorować komisje a ludzie na zewnątrz dodawać mu otuchy(SIC!!!!). To jest niestety totalny nonsens!!!. Nonsens oznaczający samobójstwo wyborcze na własne życzenie. Jak widać JK zdający się w tych bardzo ważnych dla Polski i Polaków sprawach na swoich doradców jest całkowicie manipulowany i wprowadzany celowo w błąd. A to oznacza 100% pewność następnej porażki w wyborach. Panie Pawlicki, proszę ten temat ciągle poruszać, poruszać sprawę stworzenia kontrolnego systemu liczenia głosów. I nagłaśniać jak najmocniej. Mam nadzieję, że Karnowscy, etc.. z mediami włączą się do tej akcji. He he jakby nie patrzeć sprawa przyglądania się liczeniu głosów wzbudza rosnącą irytację przechodzącą w agresję. Coś jest na rzeczy. Możliwość manipulacji informatycznych trzeba na serio brać pod uwagę pomimo uspokajających głosów. Mamy dobrych informatyków i trzeba to wykorzystać....co zrobić aby nie zagroziły nam ruskie serwery! o tym prof. Zybertowicz! http://www.pomniksmolensk.pl /news.php?readmore=4704
  • Wszyscy
    Wyrój kandydatów czyli karierowicze i wariaci

    „Więcej Europy to oczywiście więcej Europy bezpiecznej, Europy socjalnej. To także więcej możliwości działania dla małego i średniego biznesu, ale najgłębszym, najbardziej podstawowym sensem tego słowa, trywialnym, banalnym, które łatwo oskarżyć o populizm, a jednak naprawdę prawdziwym, na serio, to więcej zarabiać” – powiedział był Janusz Palikot podczas imprezy, na której światu ogłoszono tożsamości numerów jeden na listach koalicji Europa Plus (pół litra).

    Przebił tymi słowy towarzysza Millera, który obiecał tylko więcej socjalizmu w socjalizmie ostrożnie omijając drażliwy temat zarobków. Palikot skrupułów nie ma, rąbie wprost to co ludzie chcą usłyszeć – głosujcie na mnie a dostaniecie więcej szmalu, będziecie żyć jak Niemcy, Anglicy, Francuzi. Wystarczy tylko, że zrezygnujecie ze swojej polskości, że poprzecie budowę jednej, wielkiej, przenikającej wszystko Unii Europejskiej, która dokładnie wyreguluje każdy skrawek waszego życia i uwolni od wszelkich zmartwień. Raj na ziemi, nowy, wspaniały świat ludzi radosnych, uśmiechniętych, szczęśliwych i… wypranych całkowicie ze swojego człowieczeństwa.



    Wyobraźmy sobie świat urządzony według projektu Palikota i spółki, świat pogrążony w hedonistycznym szaleństwie, afirmujący wszelkiego rodzaju zboczenia, pozbawiony jakichkolwiek zasad moralnych zasiedlony przez zaćpany motłoch. Czy nie tak wyglądała opisana w Biblii Sodoma? Czy takiej przyszłości chcemy dla naszych dzieci? Niestety, to pytanie jest tylko pozornie retoryczne, według sondażu przeprowadzonego przez CBOS prawie połowa z nas (43% respondentów) uważa, że zasady moralne można naginać w zależności od sytuacji a ponad połowa (57%), że moralność jest prywatną sprawą i nie powinno się w nią ingerować. Moralny relatywizm stał się normą a katolicyzm, do którego wciąż jeszcze przyznaje się większość Polaków, wraz ze swoimi normami to już tylko fasada i dodatek do świąt. Biorąc te wyniki pod uwagę jasnym się staje, dlaczego Twój Ruch niosący tęczowy sztandar rewolucji seksualnej i głoszący wyzwolenie chuci zamiast być tylko obwoźnym gabinetem osobliwości jest trzecią siłą w Sejmie Rzeczpospolitej a już wkrótce jego menażeria może w dość licznym gronie zasiedlić europejski parlament dzięki głosom upalonych marihuaną smarkaczy i ludzi, którzy uwierzą w jego obietnicę większych zarobków.



    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma nikogo kto mógłby bandę Palikota powstrzymać, żadna z głównych partii nie traktuje jej poważnie. Platforma Obywatelska prześciga się w populistycznych obietnicach, SLD żre się z nią (Palikociarnią) o dominację na lewicy a PiS walczy głównie ze swoimi niedawnymi kumplami zrzeszonymi w SolPolu. Cała nadzieja w chłopakach i dziewczynach z Ruchu Narodowego, ale oni z kolei mają przeciwko sobie wszystkich – od lewicy, dla której patriotyzm jest tożsamy z nazizmem po tzw. prawicę, która widzi w nich zagrożenie dla swojego spokojnego, politycznego bytu zaklepanego przy okrągłym meblu. A Naród uciemiężony, z wypranymi przez medialne „autorytety” mózgownicami zagłosuje zgodnie ze wskazaniami gadających głów albo, co już powoli zaczyna być tradycją, oleje głosowanie nie wierząc w jego moc sprawczą. I tym sposobem reprezentować nas będą w Brukseli dokładnie ci sami ludzie co dziś – albo tacy sami – karierowicze i wariaci.

    Napisane przez: Alexander Degrejt
  • Wszyscy
    Nie wierzę już w mój naród, ma przetrącony kręgosłup, w tym i ten moralny, z syndromem wiecznego niewolnika w genach w którymś już pokoleniu, jest durny, niezdolny już do walki o prawdziwą wolność i suwerenność. Prędzej podda się tej tuskowej swołoczy niż podejmie z nią walkę. Polska jest skazana na zagładę, wyrok wydali wyborcy - zdrajcy, pożyteczni idioci, lemingi i zmoskwiczona, zniemczona swołocz! Pańskie słowa nie zrobią na nim żadnego wrażenia ! Ta władza ogrywa i rozgrywa nas jak chce, bo większość Polaków odmawia przyjmowania wiedzy o rzeczywistości, nie chce używać własnych szarych komórek. Woli papkę dawkowaną przez media mętnego nurtu i głównego koryta, bo to łatwe do przyswojenia, nie trzeba myśleć, nie trzeba rozumieć, wybierać, za czymś się opowiadać, lub wyrazić sprzeciw...Ludzie nauczeni za komuny, że władza ma zawsze rację, teraz też tak reagują."Im widnieje", jak mawiali starzy bolszewicy. Ja nie chcę Polski Tuska, Michnika, Komorowskiego, Niesiołowskiego, Sikorskiego, Sawickiej, Mira, Zdzicha i Laska. Nie chcę Polski gejowskiej, feministycznej, znarkotyzowanej i pijanej. Nie chce również Polski chamskiego Wojewódzkiego, zboczonego Biedronia, obleśnego Palikota i dziwadła Grodzkiego. Nie chcę także Polski w której upadłe moralnie polactwo zaprasza na Uniwersytet Wrocławski byłego funkcjonariusza NKWD towarzysza Baumana. Chcę Polski dumnej i wspaniałej. Polski spod Grunwaldu, Kłuszyna, Beresteczka i Wiednia, Polski hetmanów Zamoyskich, Żółkiewskich i Koniecpolskich. Polski Kazimierza Wielkiego i Stefana Batorego. Polski mądrej jak umysł Mikołaja Kopernika, Marii Skłodowskiej Curie i Leona Łukaszewicza, odkrywczej jak podróże: Ossendowskiego, Strzeleckiego i Domeyki, bohaterskiej jak życie Danuty Siedzikówny (Inki) i rotmistrza Witolda Pileckiego. Polski reprezentowanej przez Polaków dążących do wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej a nie upadłego moralnie polactwa powtarzającego za SMSem wierchuszki PO nadanym kilka minut po katastrofie, że to wina polskich pilotów i że były naciski. Chcę Polski w której głosy wyborców nie będą liczone na rosyjskich serwerach, w której Polacy obchodzący Święto Niepodległości nie będą bici, gazowani i kopani po twarzy przez peowskich policyjnych przebierańców. Chcę Polski w której godłem znowu będzie orzeł w koronie na czerwonym tle, a nie peowski ptak z czekolady bez korony siedzący na kupie gówna.
  • Wszyscy
    Znieczulica – choroba naszych czasów. „To, że dziś już oficjalnie patriotyzm porównywany jest do faszyzmu – świadczy dobitnie o naszej „koncesjonowanej” wolności” http://wpolityce.pl/artykuly/74013-znieczulica-choroba-naszych-czasow-to-ze-dzis-juz-oficjalnie-patriotyzm-porownywany-jest-do-faszyzmu-swiadczy-dobitnie-o-naszej-koncesjonowanej-wolnosci
  • @Kula Lis 62 22:09:54
    Patriotyzm niszczony w umysłach ludzi przez antypolskie media i antypolactwo, od dziesięcioleci. Niestety antypolactwo trzyma "stery" w tej niby "wolnej" Polsce! Przecież po 1990r,wojska ZSRR "wyszły, ale cała agentura została i dopiero zaczęła żyć jak lordy! Tak nas nabrali cwaniacy z prl u, agenci ze swymi podwładnymi! A tłusty Bolo plecie brednie o obaleniu, tylko nie wiadomo kogo i czego?
  • Wszyscy
    Wcale nie szokujący sondaż o patriotyzmie: można zawołać „przebudź się Polsko!”, bo już niedługo przebudzi nas kto inny…Homo Homini” przygotowało dla gazety „Rzeczpospolita” sondaż. Pytano Polaków czy są gotowi oddać życie lub majątek za Ojczyznę. Gotowych do takiego poświęcenia jest niewielu – zaledwie 19 proc. ankietowanych. Jakoś mnie to nie dziwi. Bardziej dziwi, że ten odsetek jest aż tak wysoki.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Do czego prowadzi szydzenie z wartości i deptanie patriotyzmu: aż 41 proc. Polaków dla obecnej Polski nie poświęciłoby... niczego

    Zdaję sobie sprawę, iż po prawej stronie rozgorzeje dyskusja i nawet jestem w stanie przewidzieć jej przebieg. Co bardziej insurekcyjnie nastawieni komentatorzy załamią ręce, zakrzykną „zdrada Panowie!” i będą biadolić jak to władza PO stworzyła narodek lemingów, jakichś prawie zdrajców, którzy nie chcą za Ojczyznę oddawać zdrowia, życia i pieniędzy (trochę zresztą rozmijając się z faktem, iż akurat pieniądze Polacy od kilku lat oddają Ojczyźnie wyjątkowo ofiarnie). Inni komentatorzy być może trzeźwo wskażą, iż to sytuacja materialna jest tu kluczowa i skoro Polska jest obecnie państwem bynajmniej nie wolnorynkowym (o takim marzeniu jak równość szans czy przejrzyste zasady ekonomicznej gry to nawet przez litość nie wspominam) to nie ma się co dziwić, iż Polacy mają ten kaganiec (bo przecież nie państwo) gdzieś.

    Zacznijmy od definicji. Otóż państwo w moim przekonaniu nie jest tylko zbiorem idei i wartości, duchem unoszącym się nad powierzchnią wód czy innym, równie abstrakcyjnym pojęciem. Otóż państwo jest przede wszystkim bytem realnym, bytem politycznym, istniejącym tu i teraz, ale też istniejącym w pewnych formach w przeszłości (stąd właśnie mamy nurty, wartości oraz idee, jako dziedzictwo naszych przodków) i mającym istnieć w przyszłości – to akurat nasze zadanie. I nie, szanowny Państwo, nie jestem żadnym technokratą tylko patriotą i to w wydaniu jak sądzę dość radykalnym. Ale też, przede wszystkim, racjonalnym.

    Popatrzmy w historię. Czym była Polska dla bohaterów Kampanii Wrześniowej 1939 roku, Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Powstańców Warszawskich i wielu, wielu innych bohaterów, których wspominamy, których czcimy i do których walki odwołują się na przykład nasze siły zbrojne? Co takiego sprawiło, że ci młodzi ludzie gotowi byli walczyć z niesłychanym męstwem i ginąć za Ojczyznę, nawet gdy walka zdawała się przegrana?

    Otóż Polska za którą walczyli, Polska odrodzona w 1918 roku, była po prostu państwem skutecznym, działającym. II RP była krajem nie pozbawionym wad, ale jednak wolnorynkowym, dającym szansę rozwoju, krajem, który miał niesamowite osiągnięcia w nauce, kulturze, ekonomii (Gdynia!). Była państwem, które wygrało z bolszewicką nawałą w roku 1920, państwem, które potrafiło docenić swoich bohaterów z powstań 1863 a nawet 1830 (pamiętajmy, że do czasów II RP dożyło według różnych szacunków od trzech do pięciu powstańców listopadowych). Kiedy o tym teraz piszę to nie umiem myśleć chłodno – gdybym miał wehikuł czasu pewnie przeniósłbym się tam i walczył u boku mego dziadka (obrońcy wybrzeża 1939 roku, rannego już w pierwszym dniu walki). To była Polska ich marzeń. Kraj silny, kraj uczciwy, kraj, który dał im szansę rozwoju. W zamian oni oddali temu krajowi życie. Cześć i Chwała Bohaterom!

    Czym jest Polska obecnie? Nie, nie będę tu powielał publicystycznych zwrotów i opisów. Po co? Przytoczę dane.

    Poziom bezrobocia w Polsce obecnie wynosi około 13 proc. Młodzi ludzie kończący studia wyższe (które swoją drogą niczego nie uczą) mają tylko 50 proc. szansa na znalezienie legalnego, dobrze płatnego zatrudnienia. Polska jest krajem nie-wolnorynkowym. Mimo częściowego zniesienia reglamentacji w wielu branżach wciąż panują nieformalne blokady, do obejścia których niezbędne są osobiste koneksje lub wprost pokrewieństwa – biorąc to pod uwagę gospodarka III RP jest nawet mniej produktywna niż gospodarka Królestwa Kazimierza Wielkiego. Polska kolej, w II RP słynąca z punktualności, jest obecnie w rozkładzie i stoi na niższym poziomie niż stała w zaborze rosyjskim. Przywrócenie kolei do stanu z czasów Edwarda Gierka kosztowałoby według różnych szacunków około 10 miliardów złotych. Pociąg w Polsce jedzie ze średnią prędkością 25 kilometrów na godzinę. A więc wolniej niż średnia prędkość kolei w XIX wieku. Polska armia na szczęście uczestniczy w misjach zagranicznych i ma dobrze przygotowanych do walki żołnierzy jednak jest za mała liczebnie i wymaga modernizacji – zarówno sprzętu wojsk lądowych, powietrznych jak i floty. Tymczasem przed dwoma tygodniami Sejm RP przyjął nowe specyfikacje łodzi podwodnych, które nabyć ma Polska – specyfikacje tych łodzi wskazują, iż będą one bezbronne wobec kontrataku. Za przyjęciem takich specyfikacji podobno bardzo lobbowali Rosjanie. Polacy wyjeżdżają z Polski. Nie mogąc znaleźć pracy, utrzymać rodziny często nawet na najniższym biologicznie poziomie po prostu opuszczają kraj i udają się do państw wolnorynkowych, które dają im szanse rozwoju. Ludzie, którzy w kraju niejednokrotnie byli określani jako mający dwie lewe ręce w krajach wolnorynkowych są cenionymi fachowcami. Polskie kobiety nie mogą rodzić w Polsce dzieci, bo nie mają możliwości utrzymania nawet siebie, a co dopiero dziecka. W krajach do których wyjeżdżają rodzą nawet po trzy i więcej dzieci i to nawet nie musząc korzystać z programów socjalnych. Polskie uczelnie nie promują wybitnych studentów, chętnie wypychając ich za granicę. Polscy uczeni mają większą szansę na uzyskanie grantu od rządu niemieckiego niż polskiego. Polscy przedsiębiorcy zakładając firmę modlą się by za rok mieć z czego żyć, ponieważ w systemie neo-feudalnych oligarchii trzęsących biznesem utrzymanie firmy samą jej jakością, bez koneksji towarzyskich graniczy z cudem. A nawet gdy firma się utrzyma łatwiej tym samym przedsiębiorcom sprzedać swój produkt za granicą, niż otrzymać duże zamówienie w Polsce. Wymieniam tylko czynniki życia codziennego, bo tabel długu publicznego po prostu już nawet nie chce mi się tu wklejać.

    I czy teraz naprawdę jesteśmy zdziwieni, że Polacy za taką Polskę nie chcą umierać?

    Polska jest „dobrem wspólnym wszystkich jej obywateli”. Dobrem wspólnym, a więc wymierną wartością, narzędziem, które umożliwiać ma nieskrępowany rozwój, ustalać ma jasne, przejrzyste zasady, pilnować ich przestrzegania i umożliwiać konkurencję między podmiotami, zaś produktem tej konkurencji jest z kolei większa konkurencyjność państwa na arenie międzynarodowej. Krótko mówiąc nawet konstytucyjna definicja państwa Polskiego pokazuje czym to państwo obecnie nie jest. A kultura, tradycja, wartości i symbole narodowe są konsekwencją skuteczności i przetrwania państwa.

    I powiem coś jeszcze. Coś, co wcale Państwa nie ucieszy. Otóż nos mi mówi, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat Polska będzie w stanie wojny z jednym z naszych dużych sąsiadów. Tak jest, powiedziałem to a Państwo się pewnie domyślają o którym sąsiedzie mówię. I jak ta wojna będzie wyglądać? O ile nic się nie zmieni mniej więcej tak jak wojna Iraku z USA w 2003 roku, kiedy to iraccy żołnierze oddawali się do niewoli tysiącami bez wystrzelenia ani jednego pocisku. Bo Polacy za taką Polskę po prostu nie będą chcieli umierać. I jakoś im się nie dziwię. Walkę podejmie garść zawodowych doborowych jednostek. O tych bohaterach przyszłe pokolenia będą się uczyć w podręcznikach historii. Wojna zakończy się w 24 godziny.

    Ponieważ dla Polski skończyła się dobra koniunktura międzynarodowa, a sąsiedzi odzyskali siły. Sama Polska zaś poprzez ostatnie dwie dekady stała się skarlałym niby-państwem. Boże, jak chce mi się teraz ryczeć gdy to piszę.

    A kultura? Wielka historia? Słyszeli Państwo o Fenicjanach? Fenicjanie także mieli wspaniałą kulturę, długą, bogatą historię i swego czasu nawet kolonie wokół Morza Śródziemnego. Dziś już nie ma Fenicjan. Historia to bezlitosna pani.

    To naprawdę dla Polski ostatni dzwonek. Tu nie pomoże jakiś jeden wódz, insurekcja czy inne zrywy tylko twarda, konsekwentna praca nad nami samymi i naszymi rodakami. Albo to albo czeka nas zagłada. Los narodu tułaczy. Wielka polska diaspora jakże wielkiego przecież kiedyś i dumnego narodu!

    Nie pomoże wołanie pod biało-czerwony sztandar. Bo sztandaru nie ma – nie miał już go kto uszyć, bo fabrykę zamknięto, pracowników zwolniono i wyjechali oni. Teraz szyją innym inne sztandary.

    Można zawołać „przebudź się Polsko!”. Przebudź, bo już niedługo przebudzi nas kto inny. - Arkady Saulski http://wpolityce.pl/artykuly/73990-wcale-nie-szokujacy-sondaz-o-patriotyzmie-mozna-zawolac-przebudz-sie-polsko-bo-juz-niedlugo-przebudzi-nas-kto-inny

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031