Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
393 posty 1998 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Święta, święta i po świętach. Czas na bigos…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powoli mijają nam Święta. Te chyba najbardziej polskie, katolickie - najbardziej oczekiwane i nam bliskie.

 W tym czasie wierzymy, jak dzieci w cuda: w Mikołaja z prezentami, zwierzęta mówiące ludzkim głosem. Idziemy po jedynej w swoim rodzaju wieczerzy, do kościoła – o północy na Pasterkę. W tym dniu jesteśmy wszyscy razem, bez względu na przekonania – podobno w tym czasie gasną wszelkie spory. Tak jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy. Podobno w tym dniu, Polacy nie mówią o polityce. Szkoda, że takich dni nie ma w roku więcej.

 
Byłem już właściwie, chyba wszędzie na świecie i spędzałem Święta Bożego Narodzenia, wśród różnych ludzi w różnych warunkach, klimatach, ale nigdzie… nie spotkałem takiej właśnie niesamowitej, uroczej i niepowtarzalnej atmosfery świątecznej jak w Naszym Kraju. I to chyba wyróżnia Polaków pośród innych nacji świata. I chwała naszym przodkom i Nam, własnie za to.
 
No ale teraz, zaczyna się karnawał, bale i uczty – a z nimi wiele innych prawdziwie polskich tradycji i prawdziwie polskich potraw. Ponieważ, od kilku dni - nic nie napisałem, (głównie dlatego, że nie bardzo wiedziałem o czym) – postanowiłem podać do wiadomości publicznej przepis na potrawę szczególną i wyjątkowo polską: Bigos. O tej potrawie, krąży nawet wiele dowcipów, które przeszły do historii i legendy. Wielu wielkich tego świata, określiło bigos, jako najgorszą potrawę, którą kiedykolwiek próbowali. Ohyda – twierdzili. My wiemy - jak bardzo ONI byli w błędzie, jak bardzo ONI nie rozumieli Polaków. 
A zaczęło się to wszystko, jak Polskość - wiele wieków temu, kiedy nawet powstały rozmaite określenia działań naszych rodaków – np. słynne „bigosowanie”. I to też jest Polska właśnie.!
 
Oto przepis na najlepszy na świecie bigos. Receptura pochodzi od jednego z autorów Neon24,, który mam nadzieję, nie oskarży mnie o plagiat. Receptura jest nieznacznie zmodyfikowana – dla zmylenia autora oryginału. Wiadomo. Przepisów jest tyle - ile kucharzy amatorów. A więc:
 
Bigos: 
 
Surowce
1. Połowa kapusty a połowa rozmaitych mięs – wg uznania. (Ale zawsze).
2. Kapusta w połowie kiszona a w połowie surowa (zawsze oczywiście biała).
3. Mięso po jednej trzeciej: wołowe, wieprzowe, wędzone (skrawki wędlin, boczku, szynki – wszystko co wartościowe i zostanie ze świątecznego stołu) 
4. Cebuli ok. 10 % wagi całości surowca. 
5. Grzyby suszone 10% wagi - wg. zamożności. 
6. Inne cuda: może być np. mięso z pieczonego kurczaka, pieczystego, wino czerwone i… pepsi cola, papryka, oraz wszelka inna dowolność, wedle uznania inwencji i zamożności. Ważne aby zawsze utrzymywać proporcje mięsiwa i kapusty.     
 
Robota
1. Przygotować odpowiedni wywar z jarzyn i kości (rosołek).
2. Kapustę skroić i gotować w wywarze z grzybami, liściem laurowym, kminkiem. (ważne aby kapusta kiszona - nie dała zbyt dużo kwasu).
3. Wszystkie mięsiwa pokroić w kostkę (ok. jeden centymetr) i przysmażyć na smalcu. Najprzód wołowe, później nieco wieprzowe, skrawki wędlin. Wrzucać do gotującej się kapusty.
4. Cebulę przysmażyć na smalcu i wrzucić do kapusty.
5. Dodać: przecier pomidorowy, lub pomidory, może być ugotowana marchewka, wino, mogę być mocno wysmażone grzyby, pieczarki, pieprz, papryka  (wszystko wedle uznania). 
 
Inwencja w gotowaniu bigosu jest tak różna i tak dowolna, jak tylko być może natura Polaków!
 
Gotować należy też dowolnie długo, na niezbyt ostrym ogniu w zależności od smaku: 
 
Znane są wszem i wobec - dwa modele bigosu:
Model pasztetowy: gotować do 12 godzin (zalecane są kilkugodzinne przerwy a nawet przypadkowe, przemrożenie bigosu) 
Model jędrny (na szybko): gotować do 3-4 godzin. 
 
Zalecane jest, aby w przygotowaniach i strukturze coś się uchowało: np. usmażone ale nie rozgotowane skrawki wędlin wędzonych, można je dodać pod koniec obróbki – dla smaku. 
 
Skala gotowania:
Minimum powinno się zacząć od 2 kg kapusty + 2 kg mięs. W praktyce wychodzi zawsze dwa razy więcej (najczęściej - z dodatkami ok. 10 kg). Dowolnie - i taki jest prawdziwie Polski ideał.
 
Połowa każdego bigosu idzie na pierwszy ogień – na pierwszą ucztę (ok. 50 dkg na osobę).
 
Resztę albo drugą połowę należy zamrozić i wyciągnąć na czas kiedy przyjeżdżają mili goście! 
  
Oczywiście, NIGDY nie należy zapomnieć – aby z zamrażalnika, przy okazji wyciągnąć gorzałkę.
A wtedy tylko palce lizać – a wszem i wobec wołać:
 
„I ja tam byłem. Bigos jadłem, wino i wódkę piłem. Kompanija była wspaniała; Bigos palce lizać – a wszystko z jedyną na świecie - prawdziwie Polską gościnnością”. 
 
PS. Czekam na zaproszenie – degustację. Gorzałkę sam przyniosę.
 
Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • kon su men ci:
    http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
  • Autor ...
    Nie wiem czy to po myśli Pana Autora tekstu, ale niniejszym przyznaję się do autorstwa powyższego przepisu i do praktykowania. Ciekawość sztuki kulinarnej ii skłonność do gotowania odziedziczyłem po śp. mamie, która przywiozła do Krakowa z Podola bogactwo polskiej kresowej kuchni. Dlatego lubię określać moje rodowe bigosy "bigosami kresowymi".

    Ps.
    jeżeli po świętach została komuś ugotowana kapusta - to może być dobry początek :)
  • Pierwsze słyszę, żeby dodawać coca-colę albo cebulę do bigosu.
    No i nie widziałem w składnikach miodu...

    A co do tego opisu katolickich świąt, w których był czas na Pasterkę, to jak to rozumieć: czyżby zaczął Pan się nawracać na katolicyzm? Pan tak na poważnie czy tylko tak dla jaj?
    Skąd inąd cieszy mnie taka deklaracja, bo może w końcu Neon24 przestanie promować herezje i zwalczać Kościół Katolicki?
  • :)
    Bigos lubi podwędzane POLSKIE śliwki węgierki, czerwone wino, a także przemarznięcie. Praktycznie po uwarzeniu bigosu wystawiało się gar w śnieg na noc, dwie noce. Przed wywiezieniem myśliwym do lasu - podgrzewało się bigos, opatulało gar, pakowało na wóz, w słomę i wio! Do lasu. Wódeczkę również, naturalnie.
  • @Mind Service 19:58:53
    Pepsi-cola to mój twórczy wkład w naszą kresową tradycję. To ożywia, nadaje bigosowi wiosennego charakteru.
    Pan spróbuje, warto :)
  • @tfur-ja 19:48:09
    Szanowny Panie, Szanowna Pani

    Dziękuję, za przypomnienie słynnego wiersza Juliana Tuwima, w opracowaniu kabaretowym. Zgadzam się, to w dużej mierze jest tak samo być może Polski - jak i bigos...

    I chociaż w historii Nowego Ekranu - a obecnie Neon.24 - ten werset i tytuł miał spore znaczenie - to w sumie nie widzę związku z moją krótka notką.

    Chyba, że to taki "żart funta wart" - jako zbieg okoliczności...

    Pozdrawiam świątecznie i noworocznie
  • @Andrzej Madej 19:58:07
    Szanowny Panie Andrzeju,

    Jak wspomniałem w artykule, przepis jest autorstwa jednego z największych autorytetów naszego portalu, osoby która od początku wspiera NE.

    Nie chciałem wymieniać nazwiska, bez uprzedniej Pana zgody - a nie chciałem zawracać głowy w dniu Św. Szczepana.

    Do przepisu dodałem kilka rodzinnych modyfikacji - a wyszło jak wyszło.

    Przepis na bigos, zresztą jest sprawą całkowitej dowolności - i w pewnym sensie oddaje niepowtarzalny sens i naturę życia Polaków.

    Dziękuję, raz jeszcze serdecznie za przepis i mam nadzieję, że nie obraził się Pan, że go zacytowałem - bez zgody autora.

    Pozdrawiam Świątecznie i Noworocznie
  • @moher 19:46:06
    szanowny Panie,

    Absolutnie się z Panem zgadzam.
    Suszone śliwki, to nieodłączny składnik prawdziwego bigosu.
    No cóż nie jestem kucharzem - a pierwsze śliwki to zwykle "robaczywki".

    A bigos - jest też jak stare wino - nabiera aromatu i jest coraz lepszy z czasem. Im częściej się go odgrzewa.

    U mnie w domu, w okresie zimy, Świąt - ZAWSZE był bigos. Jak się kończył jeden - mama od razu rozpoczynała drugi.

    Pozdrawiam Świątecznie i Noworocznie
  • @Andrzej Madej 20:10:33
    //Pepsi-cola to mój twórczy wkład w naszą kresową tradycję//

    - No ale czy to jest zdrowe, żeby dodawać takie żrące substancje?
  • @Mind Service 19:58:53
    Szanowny Panie Mind Service,

    Zawsze byłem, jestem i do końca życia będę Katolikiem.
    Pasterka i Rezurekcje Wielkanocne - to zawsze były moje ukochane Msze Święte. Kiedy słyszę pierwsze kolędy w kościele - to wszystko od razu i wszyscy ludzie wokół, wydają mi się dobrzy, pełni wiary i miłości.

    A że na Neon24.pl - muszę tolerować wolność słowa i przekonań to niestety inna sprawa. Zawsze deklarowałem, że NE - będzie forum do dyskusji - absolutnie wolnej od wszelkiej cenzury.

    Przykro mi, że Pan to odbiera jako promocje heretyków i przeciwników Kościoła Katolickiego. Zapewniam Pana, że to nie jest prawda.

    Pozdrawiam po Katolicku - Świątecznie i Noworocznie.

    PS. Do Polskiego bigosu - można dodawać wszystko - nawet miód, colę, cebulę - taka to już jest potrawa.

    I dlatego też właśnie o tym, chciałem dzisiaj napisać.
  • @Ryszard Opara 20:20:57
    To miłe dzielić się dobrymi praktykami :)
    Pewnie cieszy się z tej promocji również moja mama Stefania, która obchodziła imieniny właśnie w dniu św. Szczepana.
  • @Mind Service 20:30:12
    Zamiast do drinka, pepsi do bigosu. Cóż, trudno o doskonałość :)
  • @Andrzej Madej 20:45:24
    ...do bigosu..najlepszy jest red bul..pozdrawiam niepoprawnie

    http://www.youtube.com/watch?v=ZJcMz8Mxag8
  • @trybeus 20:59:09
    Od red bula bigos zbytnio czerwienieje.
    Też pozdrawiam.
  • @Ryszard Opara 20:35:14
    //A że na Neon24.pl - muszę tolerować wolność słowa i przekonań to niestety inna sprawa. Zawsze deklarowałem, że NE - będzie forum do dyskusji - absolutnie wolnej od wszelkiej cenzury//

    - Hm, to pewnie krasnoludki mi wycinają co trzeci komentarz. a ja myślałem, że tutejszy cenzor...

    Co do tej tolerancji i wolności słowa, to chce nam Pan wmówić, że nie widzi różnicy między tolerowaniem różnych wypowiedzi w imię wolności słowa a lansowaniem określonych poglądów? A kto wybiera notki na pudło i SG i czym się w tym kieruje? I jak to się dzieje, że na SG ciągle straszy Putin do społu z antykatolickimi paszkwilami? Też krasnoludki wybierają ciągle ten sam chłam?
  • @korwinista 20:58:44
    Po przygotowaniu bigosu tudzież nalewek słusznych a w ilościach stosownych zabieramy gości na polowanie.
    Znaczy korwinistów, rangerów, serwisantów i im podobnych..

    Rzeczony bigos i nalewki zostawiamy w domu a tychże gości wywozimy do lasu dając im strzelby.
    Sami szybko wracamy do domu i oczekujemy na powrót myśliwych, czas skracając konsumpcją rzeczonych produktów.
    I to by było na tyle.
    Po kilku dniach odprawiamy stosowne ceremonie nad szczątkami pozostawionymi przez wilki.
    I tak do Siego Roku.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:14:45
    //Po kilku dniach odprawiamy stosowne ceremonie nad szczątkami pozostawionymi przez wilki.//

    - Widać Wojtas, że od tej CePowni dostajesz coraz większego pomylenia w głowie
  • @trybeus 20:59:09
    hahahha trybeusie jesteś nieoceniony :)
    Tych mundrości nie oglądałam.... świetne !
  • @Ryszard Opara
    Witam

    Panie Ryszardzie, pozwolę uzupełnić Pańską wiedzę, jako stary hreczkosiej, choć nie taki ubogi. też zjeździłem pól świata i powiem Panu, że te dranie, w Alzacji, na pograniczy Niemiec i Francji, też sobie wyprawiają coś podobnego. Ale kudy im do naszego bigosu.

    A oto moje uwagi Dyletanta znamienitego:
    - bigos winien być podgrzewany parę dni pod rząd, albowiem wtedy nabiera właściwego smaku
    - kapusta musi być wyborna, bo od tego zależy końcowy efekt
    - nie żałujmy czerwonego wina do podlewania bigosu, gdyż nadaje ono pełen bukiet i wyrazistość
    - o takich dodatkowych ingrediencjach, jak suszone grzyby, czy też śliwki, co zależy od domu, też warto wspomnieć.

    Należyty bigos wzmocni nas na Sylwestra, gdy będziesz Pan szalał w Reducie i wywijał mazura.

    Tak jest, barszczyk i bigos, po północy to nasze wzmocnienie.

    Z poważaniem
  • @KOSSOBOR 20:09:24
    Taaaaaak, jest!!!!!

    Mamy te same tradycje, chć ty wielkopolanka, a ja po mieczu grodzieńszczak.
    Podałem to - wielokrotne podgrzewanie i wychładzanie. Wino i sliwki. Ja lubię też grzyby suszone.. I jeszce, jak połać boczku ze skórką jest wrzucona, to jest mniód.

    Bigos jest kwintesencją naszego szlacheckiego dworu. Nic nie marnujemy, a z resztek robimy raj.

    Wódeczka, jak najbardziej.... deliszyz, jak mi dzisiaj powiedziała dama z San Fracisco.
  • @jazgdyni 21:57:50
    Szanowny Panie - z Gdyni,

    Dziękuję za bardzo właściwe i prawdziwie staropolskie uzupełnienie mojego artykułu na temat bigosu. Tak własnie powinna wyglądać dyskusja Polaków

    Życzę szampańskiej zabawy na Sylwestra, szaleństwa w Reducie i wywijaniu mazura - a jak co nie będzie po naszej Polskiej myśli - to będziem bigosować.

    Z Noworocznym pozdrowieniem

    Ryszard Opara
  • @trybeus 20:59:09
    No ten Pan Prezydent, Panie szanowny, Panie dziejaszku - to się nam naprawdę nie udał.

    A jak to się mówi na antypodach: "this red-bul is full of bull-shit".

    Mam nadzieję, że niedługo a więc w AD -2014 - Polacy wreszcie się obudzą i zacznie sie prawdziwe bigosowanie tegoż Bula.
  • @Mind Service 21:05:51
    Protestuję, nie zawsze :)
  • @Ryszard Opara 22:16:12
    //Mam nadzieję, że niedługo a więc w AD -2014 - Polacy wreszcie się obudzą i zacznie sie prawdziwe bigosowanie tegoż Bula.//

    - Nic znacząxego się nie wydarzy. Ani w Polsce, ani na świecie. Idę o zakład - literek przedniego single malta (za rok o tej samej porze).
  • Tyle bigosow ile osob
    Musze sie przyznac, ze bigos autorstwa p Andrzeja jadlam i zachwycalam sie .Pyszny. Zrobilam wedle przepisu, ale nie wyszedl tak dobry.Moze jednym z problemow jest to, ze jak sie samemu gotuje to juz tak nie smakuje! Pozniej juz jadlam wiele innych bigosow, ale zaden nie smakowal jak ten!
    Chyba bigos autorstwa p Andrzeja, Bernard Show tez by polubil, bo jak legenda glosi powiedzial, ze nigdy w zyciu nie jadl nic gorszego niz bigos.!
  • @Ryszard Opara 22:11:28
    Wać Pan o bigosowaniu...?
    Karabela swędzi. Ot, by ktoś dał hasło, to ruszylibym, ruszyli!

    Panie Ryszardzie - do roboty, a bigos sobie zjemy przy ognisku po walce.
  • @jazgdyni 22:03:57
    Co do bigosu, to dobrze jest na początku wody dolewać absolutne minimum - tyle, żeby potrawa nie zaczęła się przypalać.

    Druga sprawa jest taka, że smak bigosu zdecydowanie wzbogaca dodanie ziół (np. cząber, lubczyk, jałowiec, oregano, pieprz i inne).
    Ponadto wcześniej wzmiankowane ostre papryczki są świetnym pomysłem.
  • @Maria Wesołowska 22:24:19
    Wróć. Przepraszam za błąd. Przez hasło "woda" miałam na myśli oczywiście wywar/rosołek.
    Świetnie takiemu daniu zrobi też dodanie prawdziwej suchej kiełbasy (takiej najprawdziwszej ludowej suszonej, a nie fabrykowanej w sztuczny sposób).
  • @Maria Wesołowska 22:16:54
    //Protestuję, nie zawsze :)//

    - U ar right, raz na miesiąc jest odmiana, ale to chyba przez mistake...
  • @Maria Wesołowska 22:30:04
    //dodanie prawdziwej suchej kiełbasy (takiej najprawdziwszej ludowej suszonej, a nie fabrykowanej w sztuczny sposób)//

    - Tylko skąd wziąc takową?
  • @Ryszard Opara 22:16:12
    ..oj nie udał, nie udał...dlatego dobry temat z tym bigosowaniem...szable w dłoń i "bigosować" szablami red bula...ile się da..a potem ryże przechrzty Andżeli wysłać... choćby przez POSTamt :)) pozdrawiam niepoprawnie
  • @jazgdyni 21:57:50 oraz pozostali milosnicy bigosu
    http://www.youtube.com/watch?v=ZnuOomobeA
    To jednen z przepisow na "choucroute alsacienne restauracji "Pod krokodylem" w Sztrasbourgu !
    Przepis jest po francusku, lecz widac dokladnie sposob przyrzadzania. Alzatczycy i Francuzi dodaja do kapusty duzo BIALEGO wina ( oczywiscie alzackiego rieslinga itp)!!
    Taka kapusta jest dosyc tlusta ze wzgledu na dodatki - duzo kielbasy w kawalach, kielbasek, wedzonek( w kawalku do krojenia), sloniny oraz dodaje sie czesto obrane, cale ziemniaki, ktore gotuje sie na parze kapusty..
    Dodam, ze wiem o czym pisze i niestety sama musze czesto z braku wyboru przygotowywac choucrote zamiast bigosu ( taka niestety tradycja )i przyzwyczajenia. Co kraj to obyczaj ...
  • @Mind Service 22:36:21
    Bywają w dobrych sklepach z żywnością regionalną. W mniejszych miastach łatwiej czasem takową dorwać, na wsiach wbrew pozorom bardzo trudno. Osobiście, będąc na Podkarpaciu, kupuję suchą MARKOWSKĄ w firmowym sklepie, których są sztuk trzy:
    - przy ul. Sokoła
    - na ryneczku na placu Balcerowicza (od strony ul. Zygmuntowskiej)
    - przy ul. Zygmuntowskiej.
    Najczęściej bywa w tym ostatnim. Chcąc ją na pewno mieć w określonym terminie, trzeba zamówić z dłuższym wyprzedzeniem. Co do innych regionów, niestety słabo się orientuję.
  • @Maria Wesołowska 22:45:04
    PS. Ta kiełbasa ma tą wspaniałą właściwość, że można ją przechowywać w lodówce ponad tydzień - i się nie psuje, a jedynie równomiernie schnie, nie tracąc walorów smakowych. Robi się jedynie nieco twardsza. Wtedy też można ją kroić na cieniutkie plasterki.
  • @Maria Wesołowska 22:45:04
    //Co do innych regionów, niestety słabo się orientuję.//

    - Hm, ja zaopatruję się w wyroby mięsne głównie w małym sklepiku, którego właściciel (mój znajomy) ma małą masarnię i sam takie swojskie kiełbasy i inne mięsiwa (bez konserwantów) wyrabia. Ale żadnej suchej kiełbasy nie ma w ofercie. Mógłbym mu w tym pomóc i podesłać przepis, gdyby ktoś znał...
  • @babaraba 22:42:33
    http://www.youtube.com/watch?v=ZnuOomobeAs
    Mam nadzieje, ze tym razem bedzie mozna obejrzec fimik
    http://www.youtube.com/watch?v=FjgCHcio3_U
    Moze ten przepis wyswietli sie ....
  • @babaraba 23:06:40
    No ale to zdaje się jest po francusku. Można by prosić w jakimś cywilizowanym języku? - po polsku albo angielsku, aby wszyscy mogli zrozumieć? Wygląda to zachęcająco, tylko żeby połapać się co on gada :)
  • @Mind Service 22:20:37
    Zakład przyjmuję - jestem pewien, że rok 2014 będzie przełomowy dla naszego Kraju i nas wszystkich.

    Jedna sugestia. Jeżeli Pan wygra - kupuję literek przedniej "single malt" - do Pana dyspozycji.

    Natomiast, jeżeli fortuna będzie po mojej stronie - Pan stawia też literek -najlepszej jakości. polskiej wódki. To bardziej do bigosu pasuje.
    I mnie też.

    A więc mam nadzieję - zakład stoi. Bierzem wszystkich Waszmościów i Waszmoscianki - jako Świadków.

    Mam nadzieję też - ze może, jakoś razem się napijemy - cokolwiek by to nie było.

    A Panu życzę wszelkiej pomyślności Fortuny.
  • @Evita 22:21:22
    I ja miałem tę przyjemność spożywać bigos autorstwa Pana Andrzeja - Pana na włościach Ruczajowych wedle miasta stołecznego Krakowa.

    I wódkę tam piłem i bigos przy tym spożywałem - radując się staropolską gościnnością oraz towarzystwem - Państwa Madejów.

    Ach, co to były za czasy - mam nadzieję na powtórkę albo rewizytę.
  • @Mind Service 21:24:32
    Szanowny Pan ma rację; wilki takich nie tykają, bo od tego serwisu mentalnego długo w lesie by się nie ostały.
    Choroba wściekłych krów -to wstępna faza po zjedzeniu takiego serwisanta.
  • @moher 21:34:38
    W ramach podziękowania i wdzięczności za ratunek - pani Kossobor zostaną skonfiskowane resztki włości; w końcu ci uratowani muszą mieć z czego żyć!!!
  • @jazgdyni 22:22:43
    Waszmość Panie,

    Rozumiem niepokoje w kraju i we wszystkich umysłach Ojczyznę Naszą serdecznie miłujących. Mnie tudzież karabelum z boku swędzi, oj swędzi.

    Ale spokojnosci i umiaru na dziś potrzebujem. Zima idzie - być może tęga i sroga, choć jak dotąd nie wygląda to po naszemu.

    Ale z wiosną ruszamy ostro do boju. A da Bóg nam szczęścia - w swojej łaskawości, jako i Jezus Chrystus i wszyscy Święci - WYGRAMY.

    Bo przecież racja jest po naszej stronie. A tam gdzie racje są i szable w dłoniach krzepkich - sprawiedliwość też będzie po naszej stronie.

    A w boju nie masz nad Polaków.

    Czołem Waszmościom.

    PS. A że każdy rycerz przedni, jako żołnierz musi wpierw faskę bigosu, tudzież napitku przedniego, przed bojem zażyć - to już rzecz ludzka.
  • @korwinista 20:58:44
    Szkoda, że nie doczytałeś. Wojtas przeszedł już do reformowania liturgii Mszy Świętej ;)
  • @trybeus 22:37:09
    Bardzo dobrześ to Waćpan podsumował, boć to dowcip u Waćpana widać przedni. Musim razem, wspólnym wysiłkiem całą tę hołotę do diabla wysłać alboć jeszcze gorzej.

    Najpierw red bulla przegonim, potem wszystkie przechrzty maści wszelakiej, łącznie z ryżym, siwym i kudłatym.

    A potem zabierzem się razem do odbudowy Rzeczpospolitej.

    Czołem Waszmości.
  • @moher 23:44:26
    Kiedyś taka była; może nazwa podobna, bo ja właśnie konsumpcji omawianych produktów dokonuję - to po wywiezieniu do lasu "myśliwych".
    A taki bigos jak u mnie -to wszystkie wymieniane elementy i procedury plus kilka własnych.Ale nie będę ekshibicjonizmu rodzinnych tradycji i tajemnic wyjawiał.
    To do Siego może wystarczy,
    ;-)))
  • @babaraba 22:42:33
    Niestety, Szanowna Waszmościanko Babarabo -

    Nic nie mogę dostrzec w załączonym landszafcie. Widocznie te Francuzy nie wiedzą o czym gadają. A może też choroba francuska ich zmogła.

    Niskie ukłony
  • @Rebeliantka 23:48:38
    Na wieść, że się pani wybiera nad morze - flądry przewracają się na drugą stronę.
  • @Ryszard Opara 23:32:06
    //Zakład przyjmuję - jestem pewien, że rok 2014 będzie przełomowy dla naszego Kraju i nas wszystkich.//

    - Ha! No to zakład stoi!

    //Jedna sugestia. Jeżeli Pan wygra - kupuję literek przedniej "single malt" - do Pana dyspozycji.
    Natomiast, jeżeli fortuna będzie po mojej stronie - Pan stawia też literek -najlepszej jakości. polskiej wódki. To bardziej do bigosu pasuje.
    I mnie też.//

    - Jak Pan sobie życzy :)

    //Mam nadzieję też - ze może, jakoś razem się napijemy - cokolwiek by to nie było.//

    - Z tym może nie być tak łatwo, ale - jak to mówią - niezbadane są wyroki Boskie i góra z górą się nie zejdzie a człowiek z człowiekiem zawsze :)

    //A Panu życzę wszelkiej pomyślności Fortuny.//

    - A dziękuję. Przyda się. Również życzę tego samego :)
  • @Mind Service 23:14:58
    Pierwszy przepis to kapusta z dodatkiem bialego wina oraz na koniec z pokrojona papryka czerwona oraz sproszkowana czerwona papryka ( dla koloru i smaku) jako dadatek do pieczonej perliczki.
    Drugi przepis to typowa "choucrote" alzacka - kapuste z cebula slonina, woda, bialym winem, bulionem - gotuje sie okolo godziny , nastepnie dodaje sie kielbaski oraz ziemniaki - gotujac okolo pol godziny i na koniec knaki , ktore sa dobre po 10 minutach.
    Niestety nie wiem jak to by przetlumaczyc zdanie po zdaniu, bowiem to film. Mozna sprobowac tlumaczy automatycznym tlumaczem, lecz ja nie moge, bowiem u mnie chce tlumaczyc na francuski.
    Filmiki mozna obejrzec kilka razy, zobaczyc co tam panowie klada do garnkow i probowac na wlasny sposob nie zapominajac o bialym winie i tlustych dodatkach z prosiaka ( wedzony boczek, schab , lopatka, kielbaski takze wedzone) ...
    Pozdrawiam i zycze smacznego i bigosu i wersji franusko-alzackiej, czyli szukrut'u...
  • Kapucha...
    W dzień pierwszy Świąt zaprosili nas bosze na poczęstunek. Kirsz serwowali oraz ichnią potrawę wigilijną, czyli kiełbaski świńskie z kapuchą. Bigos można powiedzieć, ale w postaci wstępnej, surogatowej. Oni tam za Odrą tak żrą, kiełbaski zwinięte w ślimaka i biała kapusta. Jak to mocno zapieprzyć, to da się zjeść, byle szybko łykać. Ale też po boszach nie ma co się kulinarnego wyrafinowania spodziewać. Żrą, co tanie i co im bracia Aldi na święta w sklepy ciepną. Obrzydliwy naród i żarcie też obrzydliwe było. Na szczęście zostawili nam u nas w kuchnii na jednostce w piekarniku resztówkę barszczu i uszek, człowiek głodny spać po powrocie z zagranicy nie poszedł.

    Do polskiego bigosu, pamiętam, Dziad mój w gar pereł sznur zadawał. One się tam gotowały i jonizowały, smak potrawy uszlachcając i antyoksydanty wytwarzając. Potem na talerzu, kto na perły natrafił, to wielkie szczęście w Nowy Roku spotkać go miało. Żonę znalazł piękną albo miliony zarobił albo inne wielkie dobra go spotkały. Babka moja perły te do niedzielnego rosołu potem wrzucała, i tem sposobem bigos nasz noworoczny całen rok trwał, czy jako rosół, czy to jako bigos. Niemożliwe, by bigos polski bez pereł lub bez złotego pierścienia wewnątrz gara gotować.
  • @moher 22:45:48
    Szanowny Waszmości,

    Oj nie zapomniałem o Donaldzie, oj nie zapomniałem. Aleć to namnożyło się w Naszej Rzeczpospolitej, wszelkiego ptactwa i kaczek oraz robactwa.
    Toć to prawdziwa epidemia jest nieudaczników.
    Ale z tym - razem z pomocą Boską i braci rodaków - damyż sobie radę.

    Ależ dzisiaj pogwarzmy o bigosie. I to co Waszmość gadasz o sposobności a przepisach zacnych, a napitkach - sama gęba się raduje na samą myśl o tychże smakowitościach. I tak Waćpanie radzę trzymać a nie popuszczać.

    Szczęść Wam Boże a i nas Boże w swojej łaskawości - nie opuszczaj.
  • @babaraba 00:03:07
    Dziękuję. Spróbuję :)
  • @Ryszard Opara 00:05:30
    //Szczęść Wam Boże a i nas Boże w swojej łaskawości - nie opuszczaj.//

    - No, Panie Ryszardzie - widać, że Pan chyba świeżo po spowiedzi. Zaczynam nabierać przekonań, że teraz to i Pan Bóg może zacząć błogosławić, skoro tylko w tej wierze Pan wytrwa i na manowce nie zejdzie:)
  • @Mind Service 00:26:07
    Ja osobiscie dodaje do kiszonej kapusty tarta marczewke, nawet drobno pokrojona zielona pietruszke oraz ziarenka kminku . Wedzonka daje specyficzny zapach potrawie, lecz mozna takze lepiej przyprawic ten alzacki przysmakl, bo jak napisal pan podporucznik oni tam w Niemczech i Alzacji( mowia tu dialektem zblizonym do niemieckiego) jedza aby duzo i tlusto, wiec nie ma co sie spodziewac jakosci, no chyba, ze jak w pierwszym przepisie potrawa glowna jest udko z pieczonej przepiorki ...
    Zas we Francji potrawa na swieta Bozego Narodzenia jest pieczony drob : kaplony, kury, przepiorki, indyki, kaczki oraz watrobka z tuczonych kaczek ( foi gras) , wedzony tunczyk, ogony z homarow , krewetki, ostrygi i inne ryby , stworzenia i swinstwa z morza! Je sie duzo, popija obficie i kazdy stara sie w ten wieczor sprawic przyjemnosc rodzinie ( dzieciom) oraz bardziej podniebieniu niz duszy...
    Pozdrawiam
  • @babaraba 00:45:46
    //krewetki, ostrygi i inne ryby , stworzenia i swinstwa z morza//

    - O przepraszam - ja te "świństwa" bardzo lubię, pod warunkiem, że są dobrze przyrządzone. A za krewetkami przepadam i jem je na okrągło:)
  • A KONSUMPCJĘ BIGOSU PROPONUJĘ OKRASIĆ JAKIMŚ KALAMBUREM
    Należy wygenerować jakieś wydarzenie głośne, które nasz bigos polski utrwali w świadomości zbiorowej i będzie kolejną naszą zwycięską bitwą przeciwko antypolonizmowi. Proponuję na przykład degustację bigosu 2-go stycznia po Mszy Św. w archikatedrze warszawskiej. Pod kolumną Zygmunta.
    :)
    Należy doprowadzić do jakiejś głośnej dyskusji celebrytów patriotycznych, najlepiej na temat LGTB, korupcji albo jakiegoś aspektu damsko-męskiego. Sfilmować i puścić na YouTube. W ten prosty sposób kilka kilo bigosu zaczyna być przeżuwane przez miliony. Czysty zysk medialny, nieprawda-ż?
  • @Eugeniusz Sendecki 04:31:37
    No, żeby ten zysk nie przeszedł szybko w stratę - radzę, żeby CePy głęboko schować i nie wspominać o Putinie - jak to macie w zwyczaju :)
  • @Mind Service 04:46:10 - A CO TO SĄ CEPY?
    Czy ma pan na myśli Centrum Europejskiego Podlizywania się Yorkowi nowemu (CEPY)?
    Ostatnio ostro poimprezowaliśmy ze Spirytem Liberem i Spiryt zarzekał się, że widuje Was jak chodzicie do synagogi Nożyków się podlizywać. Bredził? Bigos jemu zaszkodził?
  • @Eugeniusz Sendecki 07:53:44
    To Panu chyba zaszkodzil, Panie Doktorze Sendecki.

    Jak mogłem Tak powiedziec ? Przecież szabasgojów nie wpuszczają do synagogi. Chyba, żeby posprzątać.
  • @moher 08:10:47 & @RESZTA KOLEGÓW
    Uprzejmie przypominam, że 26 stycznia 2014, czyli dzień naszego udania się do Oświęcimia - już niedługo. Proponuję zabrać bigos i się nim tam częstować. Żeby mieć siłę opowiedzieć się przeciwko haraczowi i w obronie prawdy historycznej o holokauście Słowian. Tam się będą ważne rzeczy działy. Bez bigosu ani rusz.
  • @Eugeniusz Sendecki 08:26:01
    Trzeba dać znać p.Witaszkowi, żeby już zaczął peklować prosiaczki :)
  • @moher 08:10:47
    Zorientowany :)

    On jedynie chciał Mindowi powiedzieć komplement a wyszło jak wyszło.
    Jakiś koncyliacyjny nam się zrobił Pan Doktor Sendecki w te święta... :)
  • Czytam...
    ...ten figos migos ten tu bigos na winie z tego co się nawinie i pozdrawiam kon^su^men^ tów tegoż - no proszę jest jednak coś co wszystkich łączy...konsumowanie...bigosu !? :)
  • @Eugeniusz Sendecki 04:31:37
    Szanowny Doktorze,

    Myślę, że Waszmości pomysł jest świetny a i oceniając przeszłość, sądzę, że Waćpan - najlepiej by ten bigos przygotował - a przy sposobności 2-go stycznia - Roku Pańskiego... obywateli Rzeczpospolitej nakarmił.

    Do czego tuszę, nie zbraknie Waszmości chęci, pomocników ani funduszy.

    Temat do spotkania, będzie dowolny. Polacy zawsze mają o czym gaworzyć

    Czołem Panie Bracie, Czołem
  • @Mind Service 23:14:58
    Znalazłam kilka przepisów, za zgodność z kuchnią francuską nie gwarantuję. Wszystkie po polsku, tylko jeden po angielsku.

    http://www.wielkiezarcie.com/recipe33587.html

    http://gotowanie.onet.pl/przepisy/choucroute,109635.html

    http://kuchniarzeczywista.blog.onet.pl/2009/03/03/choucroute-po-alzacku-i-nie-tylko/

    http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przepisy-kulinarne-kuchni-plus/la-choucroute-garnier-a-l-8217-alsacienne_3013.html

    http://www.epicurious.com/recipes/food/views/Choucroute-Garnie-102386
  • @Ryszard Opara @.........
    A może by tak zamiast obżerać się bigosem...
    To jest najlepszy przepis:

    http://www.youtube.com/watch?v=1tlZiw5prHA&list=PLzd4_UF41XC80R9dOk_aiHC8N9fIKykbD
  • @Janet 17:00:22
    Szanowna Pani,

    Dzięki za film, szkoda że nie dokończony...ale tak nawiasem mówiąc jedzenie jest jedną z podstawowych potrzeb oraz dodatkowo przyjemności życia.

    Już kilka razy byłem na rozmaitych dietach i bywało, że przez kilka dni nic nie jadłem - tylko piłem wodę. To jest możliwe, tylko po co to robić?.

    Rozumiem, że ktoś chce zdrowo jeść, albo nawet nie jeść przez jakis czas - aby oczyścić swój organizm. To jest moim zdanie nawet bardzo zdrowe.

    Wydaje mi się że w pewnym sensie cały proces starzenia, polega na tym, że wraz z upływem czasu, człowiek coraz mniej może, albo coraz mniej mu się chce. Aż w końcu nie chce mu się, albo też i nie może NIC.
    I umiera. Czasem odbywa się to ze starości ("pokojowo"), czasem w bólu w rezultacie choroby.

    Ale najpiękniejszą rzeczą w życiu - jest samo życie.
    A jedzenie jest chyba jedną z większych przyjemności.

    Życzę dobrego i smacznego życia.
  • @Ryszard Opara 19:29:45
    'Dzięki za film, szkoda że nie dokończony...'

    To jest 1 z 9 części więc warto dokończyć w skupieniu i refleksji.


    'Ale najpiękniejszą rzeczą w życiu - jest samo życie.
    A jedzenie jest chyba jedną z większych przyjemności.'

    Jedzenie=pożywienie=odżywienie organizmu=posiłek=zasilenie by mieć siłę z czym jest również związane co najważniejsz trawienie, przyswajanie co wartościowe i wydalanie resztek - skoro to jedna z większych przyjemności dla pana to dość żałosne, ale są tacy co życzą sobie bardziej wzniosłych przyjemności.

    'Życzę dobrego i smacznego życia.'

    Życzę bardziej uduchowionego życia bardziej 'być' niż 'mieć'
  • @Ryszard Opara 19:29:45
    A może by tak WIELKA MIŁOŚĆ zamiast bigosu tej wielkiej przyjemności jedzenia...konsumowania:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GK5KwpXNam8
  • @Janet 20:15:40
    "- Czy nie zjadłaby Pani porcji kurczęcia na zimno?
    - Zawsze uważałam, że nie należy zapominać o sprawach duchowych, ale jedzenie należy do najprzyjemniejszych rzeczy w życiu doczesnym". (L.M. Montgomery)
  • @Maria Wesołowska 21:07:27
    "- Czy nie zjadłaby Pani porcji kurczęcia na zimno?..."

    A czy nie zjadłaby pani może własnej nóżki na zimno?

    Życzę wznioślejszych przyjemności! (M.L Merymontgo)

    Pożeranie Ziemi:
    http://www.youtube.com/watch?v=NYMtE_eDHgU
  • @Janet 17:40:39
    Pani Janet,
    popełniła Pani kilka niefajnych rzeczy. Po pierwsze, oczernia mnie Pani bez racjonalnego uzasadnienia. Po drugie, nakłania Pani do kanibalizmu (co jest nielegalne). Wszystkie powyższe wymienione i niewymienione świadczą o tym, ze nie jest Pani osobą na poziomie, a jedynie upierdliwcem. Ja wbrew pozorom nie zaprzeczam pierwszeństwa wartości duchowych, co można łatwo stwierdzić wchodząc na mojego bloga.
  • @Maria Wesołowska 23:05:35
    'Pani Janet,
    popełniła Pani kilka niefajnych rzeczy. Po pierwsze, oczernia mnie Pani bez racjonalnego uzasadnienia. Po drugie, nakłania Pani do kanibalizmu (co jest nielegalne). Wszystkie powyższe wymienione i niewymienione świadczą o tym, ze nie jest Pani osobą na poziomie, a jedynie upierdliwcem. Ja wbrew pozorom nie zaprzeczam pierwszeństwa wartości duchowych, co można łatwo stwierdzić wchodząc na mojego bloga.'

    To co pani napisała te bzdury świadczą o pani 'że nie jest pani osobą na poziomie a jedynie upierdliwcem' - żenada!!!
  • @Janet 22:16:37
    Żenada? Wzajemnie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930