Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
275 postów 1487 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Moje komentarze

  • Szanowni Państwo
    Szanowny Panie Krzysztofie i Szanowny Panie Oskarze,

    Dziękuję za dobre i jakże prawdziwe słowa...
    Zawsze mi to miło słyszeć, że jednak coś dobrego - dla kogoś - dla grupy osób, udało mi się w życiu zrobić.

    Panie Krzysztofie, ja naprawdę nie jestem sfrustrowany.
    Być może to co czasem piszę - stwarza takie pozory.

    Ja próbuję zrozumieć rzeczywistość oraz ludzi i motywy ich działań.
    Muszę przyznać, że jakoś nie potrafię tego zrobić ale przyznaję, że to moja wina.
    Im dłużej żyję, coraz badziej filozoficznie podchodzę do wszystkiego.

    Piszę książkę a nawet dwie. Obie są na ukończeniu.
    Jedna to moja Autobiografia - p.t - "Amen" -
    a druga jest trochę filozoficzną rozprawą na temat obecnej rzeczywistości - oraz mojej prognozy przyszłości - pt "Pande Monium".

    Być może niedługo opublikuję w Neon24.pl - parę fragmentów.
    Jeżeli będzie jakieś zainteresowanie - będę dalej pisał, i publikował.
    Jeżeli nie - przyjmę werdykt odmowy z pokorą.

    Jeszcze raz dzięki serdeczne za miłe słowa,

    Z wyrazami szacunku - pozdrawiam serdecznie,

    Ryszard Opara
    Opara i Ślepa Mańka
  • @Bogusław Jeznach 23:30:24
    Szanowni Państwo,

    Ja oczywiście również popieram i pochwalam tę inicjatywę.

    Od samego początku, od kiedy powstał NowyEkran.pl - zawsze uważałem i zawsze strałem się przekonać użytkowników do stosowania właściwego słownictwa. Jest to nawet zapisane w naszym regulaminie.

    Język Polski jest wspaniałym, bogatym językiem.

    Zdaję sobie sprawę, że możemy w wielu kwestiach różnić się poglądami na wszystkie sprawy - to jedna z głównych zasad demokracji...
    ale przecież możemy prowadzić dyskuję w kulturalny sposób.

    Pozdrawiam Wszystkich Państwa serdecznie,

    Ryszard Opara
    Szanowne Panie i Panowie
  • Szanowny Bogusławie,
    Szanowny Bogusławie,

    Najserdeczniejsze Gratulacje dla Mamy; Rodziców - i oczywiście dla Ciebie.
    Mam nadzieję, kolejna wnuczka przyniesie Ci wiele radości.
    Czekamy może jeszcze na chłopaka...

    Ja niestety, pomimo, że mam sześcioro dzieci - jeszcze nie zaznałem tego szczęścia. Ale mam nadzieję, wkrótce Pan Bóg obdarzy nas wnukami.

    Ściskam Cię najserdeczniej, życzę ZDRÓWKA.

    Ryszard Opara
    Dziecię nam się urodziło...
  • @Jasiek 12:40:56
    Szanowny Panie,

    Ja w sumie nic nie sugeruję, nie mam żadnych dowodów - jednak w sumie sądzę, że nie był to przypadkowy "zbieg okoliczności".

    Czy jest coś w papierach na "reformatorów"-jakie to ma dziś znaczenie?

    Mieliśmy razem wielką szansę zbudować coś wielkiego.
    Wielkie, niezależne, prawdziwe medium - "Forum Polaków"
    Wyszło tak jak wyszło.

    Niestety Polacy nidgy nie potrafili działać razem - dla dobra wspólnego, dla dobra swojego kraju. Dlatego zawsze przegrywamy wojnę z historią.
    Winni są nie Niemcy czy Rosjanie czy Żydzi.
    Winni jesteśmy MY - POLACY.

    Żal serce ściska - ale taka jest moim zdaniem prawda.

    Pozdrawiam i przesyłam ukłony.

    Ryszard Opara
    Ekwador wyda Assange’a?
  • @Bogusław Jeznach 10:14:59
    Witam Cię serdecznie Bogusławie,

    Bardzo mi było miło przeczytać Twój - nieco osobisty komentarz.

    Moim zdaniem Julian Assange to bardzo ciekawy, niepospolity człowiek.
    Nie znam dobrze jego historii życia i nie bardzo wiem dlaczego stworzył Wikileaks. Pochodził z małego "rolniczego" miasta na północy Australii i z tego co wiem, miał młodzieńcze ambicje, aby "zawojować świat".
    Teraz jest w sytuacji bez wyjścia - dosłownie...

    Na spotkaniu w Londynie, zaproponowałem mu, żeby... "wystartował w wyborach do Senatu" w Australii. On w Australii jest (był wtedy) bardzo popularnym człowiekiem i napewno by te wybory wygrał... a wtedy miał by immunitet dyplomatyczny i mógłby wyjść z Ambasady Ekwadoru.
    Powiedział mi, że się zastanowi - ale nigdy nie dał odpowiedzi...
    Potem wyszły te moje perturbacje - no i jest jak jest.
    Julian teraz jest w sytuacji bez wyjścia - jak napisałem wyżej.
    Dla polityków Ekwadoru, ważniejsze będą interesy ich kraju... niż Julian.

    Wybacz, że się tak rozpisałem. Mam nadzieję na kontakt mailowy.

    Jak tam Twoje zdrowie. Mam nadzieję, że jakoś nie najgorzej. Daj znać.
    Masz rację i całkowicie zgadzam się z Twoją filozofią życia.
    ŻYCZĘ ZDROWIA i kolejnych, udanych wnucząt.

    Ja od kilku miesięcy jestem w Australii, nie mam żadnych problemów - i choć tęsknie za Polską - jest OK. Mam tu ciszę i spokój.

    Piszę 2 książki - jedną autobiografię, którą zacząłem w Polsce a drugą - o filozofii życia i obecnej rzeczywistości - pt "Pande Monium".
    Zobaczymy co będzie dalej.

    Pozdrawiam najserdeczniej raz jeszcze życząc zdrowia.

    Ryszard Opara
    Ekwador wyda Assange’a?
  • Historia moich spotkań z Julianem Assange
    Szanowny Bogusławie, Szanowni Państwo,

    Jestem chyba jednym z niewielu Polaków, którzy mieli okazję spotkać się z Julianem Assange. Nawet zresztą dwukrotnie.
    Poniżej krótka historia zdarzeń z tym związanych i nie tylko....

    Pojechałem do niego specjalnie do Londynu aby się spotkać. Było to mniej więcej w czasach szczytu rozwoju Nowego Ekranu, z propozycją nawiązania współpracy NE z Wikileaks.

    Nigdy nie spotkałem go przedtem, ale wiedząc, że jest Australijczykiem a ja w Australii spędziłem wiele lat, miałem nadzieję że się ze mną jakoś spotka.

    Poszedłem do Ambasady Ekwadoru, zlokalizowanej na tyłach znanego Domu Handlowego Harrodsa - no i zgłosiłem się do recepcji. Ambasada rzeczywiście była obstawiona policjantami i tajniakami, musiałem przejść "security check-up" - ale udało się.

    Natomiast kiedy powiedziałem, że chcę porozmawiać z Julianem, nastąpiła pewna konsternacja... Zapytano po co i dlaczego, zrobiono kopię mojego australijskiego paszportu i kazano czekać...

    Po mniej więcej godzinie, przyszła do mnie jego asystentka i zapytała po co chcę się z nim spotkać. Powiedziałem, że jestem Polakiem oraz obywatelem Australii zgodnie z prawdą, i że chcę nawiązać kontakt medialny Nowego Ekranu z Wikileaks. Asystentka wysłuchała mojej propozycji w milczeniu a kiedy skończyłem zapytała tylko: That's all? - To wszystko. Kiedy odpowiedziałem tak, ona skomentowała, że pójdzie porozmawiać z Julianem i wróci do mnie za jakiś czas.

    Po jakiejś znowu godzinie wróciła i powiedziała, że Julian jest w tej chwili bardzo zajęty, rozmawia z prawnikami, ale jej zdaniem, marnuję swój czas. Poza tym był problem, że jak mnie poinformowano, za pół godziny, amgasada będzie zamknięta...

    Wróciłem to hotelu nieco zmartwiony, dochodząc do wniosku, że jednak pewnie nie uda mi się z nim spotkać. Ale nie chciałem dawać jeszcze za wygraną... W hotelu zacząłem przeglądać materiały na temat działań Juliana, przeglądać jego życiorys... I nagle "bingo" - zauważyłem, że on urodził się w 1971 roku w Townsville... To spore miasto w Quennsland, na północy Australii, w którym byłem kilka razy i...pracowałem tam jako lekarz - GP General Practitioner - na tzw "locum" w latach 1982-83.

    Następnego dnia, poszedłem do Ambasady Ekwadoru - o 10 rano, poprosiłem asystentkę Juliana, i przekazałem jej informację, że jestem lekarzem, pracowałem w Townsville w latach 1982-83, i napewno Julian był moim pacjentem.
    Dosłownie po kilku minutach, pojawił się w recepcji Julian i zaprosił mnie do środka na rozmowę. Gadaliśmy przez parę godzin o Australii, okazało się, że rzeczywiście, jako młody chłopak, był dwa razy z matką u lekarza, który mówił z jakimś dziwnym akcentem...
    To pewnie byłem ja...

    Nawiązała się między nami pewna nić sympatii, i moim zdaniem była duża szansa nawiązania współpracy...choć widać było, że on jest bardzo ostrożny w działaniach...
    Ale kiedy spotkaliśmy się następnego dnia, zaczęliśmy rozmawiać już bardziej szczegółowo... On przejrzał nasz portal, choć jak mi powiedział nie było w Ambasadzie nikogo kto znał Polski, w związku z tym niewiele zrozumiał treści. Ale layout i cały schemat witryny, wydawał mu się dość interesujący; była wtedy też bardzo duża klikalność, oglądalność.

    Wydawało mi się Julian jest zainteresowany współpracą - poprosił abym przesłał, do jego adwokata propozycję i trochę materiałów po angielsku.

    Brzmiało to wszystko - moim zdaniem bardzo obiecująco. Umówiliśmy się na wszelkie kontakty poprzez jego adwokata.

    Wróciłem do Polski - w sumie bardzo pozytywnie nastawiony odnośnie współpracy Nowego Ekranu z Wikileaks. Byłem pewien, że w ten sposób uda nam się rozwinąć Nowy Ekran - na najwyższy możliwy poziom - jako niezależny portal społecznościowy.

    Zrobiłem jednak pewien duży błąd... Pochwaliłem się swoim spotkaniem z Redakcją Nowego Ekranu no i sporą grupą innych, znajomych osób...
    Przedstawiłem moje propozycje wspólpracy NE z Wikileaks oraz kopie materiałów, które wysyłam kurierem do Juliana Assange...

    W ciągu następnych kilku dni, tygodni - w rozmaitych portalach i prasie naszego kraju, pojawiło się wiele ciekawych informacji na mój temat...

    Okazało się bowiem, że ja jestem współpracownikiem WSI, agentem jakichś tam służb i wywiadów - no i oczywiście portal jest finansowany przez służby specjalne...
    A ja to wogóle jestem... nie wiadomo kto i skąd...

    No i tak się skończyła moja współpraca z Wikileaks, dostałem nawet maila od adwokata, że z uwagi na okoliczności - nie są zainteresowani żadną współpracą.

    No a niewiele miesięcy potem cały Nowy Ekran się rozpadł, przestał funkcjonować. Powody trudno było sprecyzować ale...
    Oczywiście wszystko było całkowicie z mojej winy....

    No cóż... żyjemy w ciekamym kraju - i...Dziwny jest ten świat....

    Przesyłam wszystkim uszanowanie i pozdrowienia

    Ryszard Opara
    Ekwador wyda Assange’a?
  • @thot 12:33:50
    Szanowny Panie Krzysztofie,

    Mam naprawdę wielką nadzieję, Pan ma rację - a ja piszę bzdury.

    Moim zdaniem to raczej Pan pisze niedorzeczności - a przykład faceta z kulą - nie ma żadnych logicznych analogii do tego o czym ja piszę.

    Ano może jeszcze trochę pożyjemy i zobaczymy, co bedzie dalej z Naszym Krajem. Ja niestety jestem sceptycznie nastawiony do przyszłości Polski.

    Ja nigdy nie byłem antyżydowski czy też anty jakiejkolwiek rasy, religii.
    Zawsze byłem Pro Polski.

    Poza tym uważam, że władzom Państwa trzeba patrzeć na ręce.
    W tym względzie - przyznaję jestem bardzo podejrzliwy. Nie wierzę w żadne dobre intencje obecnych władz - względem Polskich obywateli.
    Oni tak naprawdę mają jeden cel w zyciu. Utrzymać władzę - to ich sposób na życie.

    Analizując ostatnie propozycje nowych ustaw, twierdzę, że głównym motywem działania obecnych władz - jest zwiększenie kontroli nad społeczeństwem przez państwową biurokrację - no i zwiększenie podatków - wpływów do budżetu.

    Ano pozyjemy - zobaczymy.

    Pozdrawiam
    Ryszard Opara
    Nie rzucim Ziemi... - To wywłaszczymy Polaków!
  • @Jasiek 11:47:42
    Bardzo Panu dziękuję i bardzo przepraszam za pomyłkę.

    Z wyrazami szacunku

    Ryszard Opara
    Nie rzucim Ziemi... - To wywłaszczymy Polaków!
  • @staszek kieliszek 06:18:29
    Szanowny Panie Staszku,

    Dziękuję za miłe słowa otuchy i pociechy...

    Ja się nie dołuję, próbuję zrozumieć ludzi oraz swoje życie.
    Chyba nic w tym złego.

    A z tym steakiem (stejkiem), z dwoma butelkami czerwonego wina - to Pan trochę przesadził. Cygar też nie palę. Laski pod ręką nie mam.

    Może kiedyś wpadnę do Ameryki, to Pan mi to jakoś zorganizuję.

    A może Pan wpadnie do mnie do Australii - też piękny kraj!!!

    Życzę wszelkiej pomyślności przy remoncie domu -
    oraz oczywiście zdrowia.

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:27:49
    Szanowny Panie Jarku,

    Dziwny jest ten świat...

    Przyznaję, że ja tylko robię błędy w życiu. O niektórych Pan wie...
    Tak czy inaczej - to tylko moja wina - ja ponoszę konsekwencje.

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Pedant 08:22:33
    Szanowny Panie,

    Tak, ma Pan rację,

    "Jesteśmy gdzie jesteśmy. Śmiertelni, chorzy, kradnąc i oszukując jeden drugiego. Pytanie jak się z tego wygrzebać, Bóg dał nam drabinę, ale nas nie przymusza".

    Cały czas się zastanawiam nad tym właśnie...

    Ostatnio jak wspomniałem, próbuje w samotności i ciszy - spacerując nocą po plaży, rozmawiać z Panem Bogiem. Aby znaleźć odpowiedzi...

    Piszę też książkę na ten temat: "PandeMonium" - zobaczymy...
    Może Pan Bóg da mi te odpowiedzi...

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Jasiek 14:22:17 i Szanowni Państwo,
    Szanowni Państwo,

    No i teraz już wszyscy wiedzą, że gdyby nie Pan Jarek Ruszkiewicz -
    to Neon24.pl byłby już dawno trupem... Aż dziw, że to się jeszcze jakoś kręci, jeszcze ludzie piszą, komentują.

    A ja tylko tam kiedyś przypadkiem, przechodziłem i tak naprawdę nic dla Neonu nigdy nie zrobiłem.
    Począwszy od 2010 roku, kiedy powstawał Nowy Ekran.

    Może teraz Neon24.pl jest tylko wirtualnym duchem...

    Przykro mi Panie Jarku takie rzeczy czytać, ale cóż...
    taka jest Polska właśnie...

    Ces't la Vie and Let it Be.

    Pozdrowienia i uszanowanie dla wszystkich. (Oczywiście również dla Pana Jarka Ruszkiewicza - dla którego zawsze miałem szacunek).

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @lorenco 15:20:07
    Szanowny Panie,

    Zdaję sobie sprawę i tak jak napisałem: świat jest pełen złodziei i oszustów a dodatkowo, ludźmi, cywilizacją "żądzi rządza pieniądza" -
    w związku z tym - zastanawiam się nad przyszłością...

    Ja nikogo nie obwiniam, za to co się stało w moim życiu; nie mam też do nikogo żalu - a jeżeli to najwyżej samego siebie.

    Jakoś jeszcze mam gdzie mieszkać, mam co jeść - ale prosze mi wierzyć - to nie jest dla mnie najważniejsze. To nie jest mój priorytet.

    Myślę więc jestem. Uważam, że Pan Bóg, może los, może przeznaczenie dało mi w życiu olbrzymią szansę, olbrzymi potencjał - a ja niestety te rzeczy zmarnowałem...

    Ces't la Vie and Let it be...

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara

    PS Dziękuję za słowa uznania, odnośnie Neon24.pl - mam nadzieję, że portal będzie długo jeszcze funkcjonował.
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @zibi 12:28:45
    Szanowny Panie,

    Ja nie oceniam swojego życia pesymistycznie.
    Raczej realistycznie. Patrzę na to co było, minęło, co udało mi się zrobić.

    Tak byłem, nadal jestem lekarzem, nadal leczę ludzi, chociaż teraz robię to zupełnie inaczej. Praktykuję medycyną holistyczną i kwantową.
    Przestałem wierzyć w medycynę, ktorej mnie nauczono na studiach.
    Dzisiaj lekarze, zajmują się tylko sprzedażą leków i leczeniem objawów - a nie chorób.

    Interesuję się też bardzo człowiekiem - piszę książkę "Pande Monium" - o swoich rozmowach, że Stwórcą - Panem Bogiem.
    To jest filozofia mojego życia - przynajmniej na czas, który mi został.

    Neon24.pl - to część mojej filozofii, chciałem jakoś pomóc ludziom - dać im platformę wolnej wypowiedzi.

    Kiedyś jak Pan wie, to był NowyEkran i to byłby wielki sukces - zgodnie z moimi planami życia - ale wyszło tak jak wyszło.

    Na pewno zrobiłem w swoim życiu wiele innych rzeczy, ale nie chcę zanudzać.

    Patrząc wstecz, myślę często tak:

    Miałem w sobie olbrzymi potencjał, niestety ten potencjał zmarnowałem

    Moim zdaniem to nie pesymizm - raczej realna ocena własnego życia.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Andrzej Tokarski 12:17:31
    Szanowny Panie,

    Dziękuję serdecznie, za słowa uznania odnośnie Neon24.pl.
    Tak portal ciągle funkcjonuje, zgodnie z pierwotnymi założeniami ale...

    To również jeden z przykładów na to co jest główną motywacją działań ludzi. Wie Pan chyba dobrze, że najpierw powstał NowyEkran.pl.

    To był naprawdę znakomity portal, wielki sukces; w ciągu kilku miesięcy stał się jednym z najbardziej popularnych portali społecznościowych.

    Wydałem na to sporo pieniędzy i dopóki były pieniądze, pisało tam wiele znanych i uznanych autorytetów.

    Oczywiście, NowyEkran to była również wielka zasługa ludzi takich jak
    Tomasz Parol, Paweł Pietkun, Jurek Bielewicz i paru innych

    Ale jak Pan wie.
    Sukces ma wielu ojców. Porażka jest zawsze sierotą.

    W rezultacie z NowegoEkranu powstało wiele innych portali (20?), które same kiepsko przędą - a uznany tytuł NowyEkran został mi ukradziony.

    No i została sierota - Neon24.pl, który mam nadzieję, będzie jeszcze długo funkcjonował - ale w sumie wszyscy, niezależni - przegraliśmy.

    A mogło być tak pięknie i tak dobrze.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opaar
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @tańczący z widłami 11:38:20
    Szanowny Panie,

    Myślę, że moim największym problemem życia, jest to, że nie potrafiłem zrozumieć ludzi, ich działań, moralności, intencji, logiki, wartości.

    Jako lekarz, zawsze podchodziłem do każdego człowieka z wiarą, że on jest dobry, uczciwy, że może mogę mu jakoś pomóc. Starałem się.

    W młodości, jednym z moich marzeń było: zostać bogatym. Nie dlatego że, chciałem mieć dużo pieniedzy - ale dlatego, żeby pomagać ludziom.

    Innym powodem był fakt, że urodziłem się parę lat po wojnie, w biednej rodzinie, mieszkaliśmy (w 10 osób) w jednym pokoju z kuchnią i WC - łazienką - bez ciepłej wody.
    Złożyłem sobie przyrzeczenia - że jak dorosnę - zostanę bogatym... no i przerzeczenia dotrzymałem...

    A co dalej było, to już nieważne...

    Powiem Panu tyle...

    Kiedy byłem zamożnym człowiekiem, miałem 3 telefony komórkowe i na przykład na moje imieniny czy też urodziny - telefony się urywały cały dzień, czasem kilka dni...

    Dzisiaj mam 1 telefon - a z okazji moich ostatnich imienien/urodzin - nie zadzwonił NIKT. Zero - nawet moje dzieci...

    Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to wszystko mój błąd... i chociaż nie mogę tego zrozumieć - ale przyjmuję to wszystko ze stoickim spokojem.
    I pokorą.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:44:24
    Szanowny Panie Krzysztofie,

    Mam Pan rację, może przegrałem swoje życie, przynajmniej jeżeli przyjąć Pana kryteria...

    Ma Pan też rację, że właściwym celem "niektórych" - nieważne nawet kogo jest władza nad światem - a pieniądz jest tylko środkiem do celu.

    Tylko, że moim zdaniem: świat i nasza przynajmniej cywilizacja umiera, w związku z tym, jaki sens ma władza nad trupem...?

    Jako lekarz, anestezjolog, pracując na oddziale Intensywnej Terapii, często bywałem świadkiem procesu umierania. Ci ludzie, jeszcze czasem przytomni, albo też wyraz ich oczu albo pragnienie ich bliskich mówiły mi jedno: oddałbym wszystko aby żyć. Chociaż jeszcze trochę...
    Czasem, byli to ludzie jeszcze młodzi... np. po wypadku drogowym.

    Moim największym dramatem wówczas, był fakt, że nie byłem w stanie im pomóc, nie mogłem nic zrobić, oprócz jakiegoś laku na ból...

    Zapewniam Pana, że w życiu każdego człowieka, najważniejsze jest, to właśnie jego życie (nie władza).

    Moim zdaniem tak właśnie jest.

    A to, że przegrałem życie...kogo to obchodzi.
    Mojej rodziny zmartwieniem jest, że niewiele zostawię w spadku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Mariusz G. 09:37:49
    Szanowny Panie,

    "Dziwny jest ten świat"...

    To jedna z moich ulubionych piosenek i tak nawet miałem zatytułować ten swój artykuł, ale w końcu zdecydowałem inaczej.

    Piosenka ma mimo wszyskto optymistyczny wydźwięk, zostawia nadzieję,
    że jednak "ludzi dobrej woli jest więcej"...

    Niestety uważam, że obecne realia są inne...
    Ludzi nie interesuje muzyka.
    Niech Pan posłucha, czego dzisiaj słucha młodzież.

    Tak jak wspomniałem, ludzi opanowała żądza pieniądza...
    - i tylko to się liczy...

    Znam wiele uroczych, obecnie samotnych ale nadal pięknych kobiet, które znając moję przeszłość - dzwonią i pytają:

    "czy możesz mnie poznać z XY.... Ty go przecież dobrze znasz, a ja szukam faceta z kasą..."
    odpowiadam,
    "ale on już ma ponad 80 lat..."
    one na to...
    "nieważne, ale ma kasę... albo poznaj mnie z kimś kto ma dużą kasę"

    Reszta jest milczeniem

    Pozdrawiam
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @Oświat 09:32:43
    Szanowny Panie,

    Tak kiedyś byłem bardzo zamożnym człowiekiem. Zarobiłem miliony nawet może kilkaset i to nie tylko w Polskiej walucie. Naprawdę ciężką pracą.
    Przez kilka lat, pracowałem jako lekarz - 24 godz/dobę - 7 dni w tygodniu.
    Potem budowałem szpitale; zarządzałem nimi...

    A potem wszystko straciłem, głównie dlatego, że w swojej naiwności uwierzyłem ludziom.

    Oszukały mnie Banki oraz maklerzy - ale to jeszcze mogę zrozumieć.
    To są zawodowi złodzieje, którzy z tego żyją.

    Najbardziej mi przykro, że zostałem oszukany przez osoby bliskie, - przyjaciół i rodzinę - braci.
    Tego nie mogę zapomnieć.

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda
  • @35stan 09:31:20
    Szanowny Panie,

    Cieszę się, że Pan tak uważa. Mam nadzieję, Pan ma rację a ja się mylę.

    Jeżeli Pan uważa, że ostatnie miejsce, nad przepaścią to dobra pozycja - dla kraju, który miał takie wielkie szanse w historii, i który mógłby być - narodem prawdziwie wybranym; liderem wśród narodów świata - to proszę wybaczyć - ale się z Panem nie zgadzam.

    W dodatku Polacy moim zdaniem przestali walczyć.
    Albo podnoszą ręce do góry - albo wyciągają ręce po jałmużnę.
    Brak honoru i tradycyjnych Poslich zasad.

    Po za tym, któż mówi dzisiaj po łacinie - a jeżeli już to łacinie rynsztoka.

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
    Dzisiejszy Świat: Ameryka - UE; i...Polska. Moja prawda

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930